Dlaczego nikt nie widzi, że Niemcy oszukują ?

IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 18:41
Wszyscy współczują Niemcom przed meczem z Koreą, a przecież oni też
zawdzięczają awans do półfinału sędziemu, który nie podyktował ewidentnego
karnego dla USA (za rękę Fringsa na linii bramkowej).
Oszust trafił na oszusta. Jestem jednak za Koreą, bowiem oni przynajmniej
widowiskowo grają.
    • Gość: toler nawet gdyby sedzia podyktowal karnego dla US:-) IP: *.CUSTOMER.DSL.ALTER.NET 24.06.02, 18:47
      Gość portalu: ams napisał(a):

      > Wszyscy współczują Niemcom przed meczem z Koreą, a przecież oni też
      > zawdzięczają awans do półfinału sędziemu, który nie podyktował ewidentnego
      > karnego dla USA (za rękę Fringsa na linii bramkowej).
      > Oszust trafił na oszusta. Jestem jednak za Koreą, bowiem oni przynajmniej
      > widowiskowo grają.

      nie mowimy tu o sytuacji typu golden goal:-)nie zapominaj ze gdyby Kahn zostal
      pokonany przez rzut karny, wynik meczu bylby 1:1:-)o jakim wiec "pewnym" awansie
      USA mowa?
      porownanie zupelnie nie na miejscu i nie w kategori tak bezdyskusyjnej jak
      zupelnie prawidlowa bramka hiszpanow w dogrywce...

      pozdr.

      • Gość: czapski Re: nawet gdyby sedzia podyktowal karnego dla US:-) IP: *.net.szczecin.pl 24.06.02, 19:17
        Gość portalu: toler napisał(a):

        > Gość portalu: ams napisał(a):
        >
        > > Wszyscy współczują Niemcom przed meczem z Koreą, a przecież oni też
        > > zawdzięczają awans do półfinału sędziemu, który nie podyktował ewidentnego
        >
        > > karnego dla USA (za rękę Fringsa na linii bramkowej).
        > > Oszust trafił na oszusta. Jestem jednak za Koreą, bowiem oni przynajmniej
        > > widowiskowo grają.

        >
        > nie mowimy tu o sytuacji typu golden goal:-)nie zapominaj ze gdyby Kahn zostal
        > pokonany przez rzut karny, wynik meczu bylby 1:1:-)o jakim wiec "pewnym" awansi
        > e
        > USA mowa?
        > porownanie zupelnie nie na miejscu i nie w kategori tak bezdyskusyjnej jak
        > zupelnie prawidlowa bramka hiszpanow w dogrywce...
        >
        > pozdr.
        >

        Byłoby 1;1 a Niemcy graliby w 10, a przecież wg Włochów to uniemołiwia juz grę
        skuteczną.
        Co do Hiszpanów- o jakiej bramce tu mowa, skoro po gwizdku sedziego bramkarz
        stanął i nawet rąk nie odniósł? Najprawdopodobniej bramka by nie padła gdyby nie
        było gwizdka sedziego
        • Gość: toler gra w dziesiatke.... IP: *.CUSTOMER.DSL.ALTER.NET 24.06.02, 19:29
          Gość portalu: czapski napisał(a):

          > Gość portalu: toler napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: ams napisał(a):
          > >
          > > > Wszyscy współczują Niemcom przed meczem z Koreą, a przecież oni też
          > > > zawdzięczają awans do półfinału sędziemu, który nie podyktował ewiden
          > tnego
          > >
          > > > karnego dla USA (za rękę Fringsa na linii bramkowej).
          > > > Oszust trafił na oszusta. Jestem jednak za Koreą, bowiem oni przynajm
          > niej
          > > > widowiskowo grają.
          >
          > >
          > > nie mowimy tu o sytuacji typu golden goal:-)nie zapominaj ze gdyby Kahn zo
          > stal
          > > pokonany przez rzut karny, wynik meczu bylby 1:1:-)o jakim wiec "pewnym" a
          > wansi
          > > e
          > > USA mowa?
          > > porownanie zupelnie nie na miejscu i nie w kategori tak bezdyskusyjnej ja
          > k
          > > zupelnie prawidlowa bramka hiszpanow w dogrywce...
          > >
          > > pozdr.
          > >
          >
          > Byłoby 1;1 a Niemcy graliby w 10, a przecież wg Włochów to uniemołiwia juz grę
          > skuteczną.
          > Co do Hiszpanów- o jakiej bramce tu mowa, skoro po gwizdku sedziego bramkarz
          > stanął i nawet rąk nie odniósł? Najprawdopodobniej bramka by nie padła gdyby ni
          > e
          > było gwizdka sedziego

          grajac w dziesiatke Niemcy zmuszeni byli do zmiany taktyki, i w rezultacie
          wypunktowali Kamerun i zagrali do tej pory swoj najlepszy mecz na tych
          mistrzostwach:-)
          USA i Korea to kolejne "objawienia" jednego turnieju:-)....

          pozdr.
          • Gość: czapski Re: gra w dziesiatke.... IP: *.net.szczecin.pl 24.06.02, 19:53
            Zgadzam się z Tobą, gra w 10 nie umożliwia juz zdobywanie goli czy choz\ciaz
            skuteczną obrone. Ale Włosi i ich kibice potraktowali to już wyrok śmierci,
            zapominając że w 94 kiedy Włosi mieli naprawde dobry team to przez 70 minut
            grajac w 10 z Norwegia wygrali 1:0( przy czerwonej kartce było jeszcze 0:0)
    • Gość: Golas Re: Dlaczego nikt nie widzi, że Niemcy oszukują ? IP: 65.173.228.* 24.06.02, 19:40
      Gość portalu: ams napisał(a):

      > Wszyscy współczują Niemcom przed meczem z Koreą, a przecież oni też
      > zawdzięczają awans do półfinału sędziemu, który nie podyktował ewidentnego
      > karnego dla USA (za rękę Fringsa na linii bramkowej).
      > Oszust trafił na oszusta. Jestem jednak za Koreą, bowiem oni przynajmniej
      > widowiskowo grają.

      Po pierwsze to ta reka Fringsa z meczu z USA nie byla wcale reka. Nie wiem czy
      znasz sie na zasadach ale jezeli pilka udeza w reke a nie reka w pilke nie
      gwizdze sie przewinienia. Zauwaz jezeli masz dostep do powtorki ze Frings nie
      ruszyl reka w kierunku pilki natomiast ta udezyla go w reke... Pozdrawiam.


      • Gość: kazet Re: Dlaczego nikt nie widzi, że Niemcy oszukują ? IP: *.oleszyce.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 21:48
        nie przesadzaj ręka była ewidentna. Porównywanie oszustw Niemców z Koreą
        to tak samo jakby porównywał mrówkę do słonia.
        • Gość: rut Re: Dlaczego nikt nie widzi, że Niemcy oszukują ? IP: 195.116.208.* 24.06.02, 23:15
          Co ty pierdolisz jak Niemcy oszukują. Jeżeli coś to oszukują sędziowie a nie
          Niemcy. Zastanów się zanim coś zaczniesz pierdolić.
      • Gość: the_foe chyba ten sedzia z Egiptu to twoj krewny. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.06.02, 23:36
        > Po pierwsze to ta reka Fringsa z meczu z USA nie byla wcale reka. Nie wiem czy
        > znasz sie na zasadach ale jezeli pilka udeza w reke a nie reka w pilke nie
        > gwizdze sie przewinienia. Zauwaz jezeli masz dostep do powtorki ze Frings nie
        > ruszyl reka w kierunku pilki natomiast ta udezyla go w reke... Pozdrawiam.

        CO TO ZA ZASADY? Z Twojego podworka (slynne: "nabita sie nie liczy")? Reka to
        reka i nie ma znaczenia w jaki sposob ta kolizja nastepuje. Jdyna roznica jest w
        ocenie sedziego. Bo jezeli pilkarz sam dotyka pilki reka na swoim polu karnym to
        dostaje czerwona kartke, a jesli jest "nabita" to konczy sie "tylko" na rzucie
        karnym. Jezeli nie znasz przepisow to lepiej sie nie odzywaj bo robisz tylko
        szum informacyjny


Pełna wersja