Gość: czapski
IP: 195.205.63.*
02.07.02, 14:22
Zobaczcie jak szybko mozna zapomniec o wlasnych przekonaniach. Do meczu
finalowego slyszalem napuszone wpowiedzi Niemcow, ze fubol to nie jazda
figurowa, wazny jest wynik, a nie styl, i my Niemcy zawsze robimy tyle ile
trzeba by wygrac, nie bawiac sie w zbedne fajerwerki. A po finale jakas
zbiorowa skleroza. Co rusz slysze rownorzedny mecz, nie bylismy gorsi, brak
szczescia, swietna dyspozycja Niemcow, stlamszona Brazylia, pechowy blad Kahna
itp.