Gość: młody
IP: *.acn.waw.pl
26.05.05, 00:27
W każdym wejściu rzucała jakąś denną kwestię, a na końcu zaczęła coś bredzić
o Maldinim, że niby bożyszcze Włoch witało się z włoską gąską, a teraz ma
utartego nosa.
To już nie pierwszy raz. Pamiętam, jak w trakcie jakiegoś meczu reprezentacji
rozwodziła się nad fryzurą Kamila Kosowskiego. Żenada.