mariusz_k
26.05.05, 13:03
To żałosne oglądać i słuchać te hymny pochwalne na cześć "trzeciego Polaka" z pucharem. "Boniek, Młynarczyk i teraz Dudek - tylko oni zdobyli Puchar Europy" - co za głupi tekst na głównej stronie gazety. I prosze nie tłumaczyć że to skrót myślowy, i że wiadomo że chodzi tylko o Polaków.
Czy Polacy naprawde są takim zakompleksiałym narodem, że podniecają się dziko gdziekolwiek ich rodak coś osiągnie? Wszędzie gdzie jakiś sukces, to doszukują się polskich korzeni i przyczyn. O innych sie zapomina.
A z drugiej strony - krańcowa histeria wybucha, kiedy ktoś inny zapomni o Polakach. Gdy rosyjski prezydent nie wspomniał o Polakach podczas rocznicy zakończenia wojny - był skandal narodowy. Gdy raz po raz zagraniczne inwestycje gospodarcze hańbią nasz honor lokując się w ościennych Czechach lub Słowacji - jest oburzenie, że jak to, u pepików im lepiej?! Słowem zaściankowość i żenada. I to ogólnie lansowana i popierana przez media.
Czytam o tym finale i odnoszę wrażenie, że to Dudek sam jeden pokonał Milan i że to on jeden wygrał całą ligę mistrzów. Była Małyszomania, teraz będzie Dudkomania. Tak się biedni zakompleksiali Polacy uczepili tej obecności rodaka w finale, że aż mi przykro za nich. Też jestem do cholery Polakiem, ale wcale mnie nie podnieca Dudek z pucharem. Ja od kilkunastu lat kibicuję Milanowi i nie obchodzi mnie narodowośc piłkarzy. Jak 10 lat temu Milan grał w Polsce z Zagłębiem Lubin to byłem tam, żeby kibicować swojej ulubionej drużynie.
I choćby przyszło z tysiąc Dudków,
I każdy zdobył z tysiąc pucharów,
I każdy nie wiem jak kochał ojczyznę,
To co z tego? Ja wolę Milan.