Dodaj do ulubionych

Skład Polski na mecz z Austrią

IP: *.icpnet.pl 03.09.05, 18:19
A gdzie Franek łowca bramek?
Obserwuj wątek
    • Gość: koles Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.nyc.res.rr.com 03.09.05, 18:23
      Dobra decyzja. Franek jest za bardzo podniecony nowym transferem...
      • Gość: kgniu_uk ZAGŁOSUJ NA POLSKĘ IP: *.access.as9105.com 03.09.05, 18:30
        Do PRACY RODACY austriacy odrabiają straty w głosowaniu na swoich stronach.
        ZAGŁOSUJ NA POLSKĘ !!!!!!!
        www.kleinezeitung.at/sport/fussball/artikel/_722870/index.jsp
        • Gość: kogut Drewno i tak zejdzie jak będzie niekorzystny rezul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:56
          tat. Pierwszy do zmiany.
          • Gość: Optimi Wygramy i to wysoko! Typuję 5:0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 19:02
            Rasiak - 2
            Zurawski - 2
            Tylko nie wiem kto strzeli piątego ;)
            • Gość: pier [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 19:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: yanek Re: Austria to nie frajerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 19:42
                coście się tak przyjeb li do tego Rasiaka? Ja czuje, że coś dziś naziolom
                stuknie a Franek im w drugiej połówce poprawi. A swoją drogą, to mam wrażenie,
                że Franek jest sto razy bardziej podjarany przejściem do Elche niż Drewniak
                przejściem do Totenhamu
                • Gość: raf Co ten Janas wyprawia... co za zmiany???? IP: *.dyn.optonline.net 03.09.05, 22:20
                  • endrzej Koniec, fajnie, cieszymy sie, 03.09.05, 22:25
                    ale wstyd i zenada zostaly. Obrony nie ma. Moze bedziemy na MS, ale nie
                    chcialbym tam zagrac z Brazylia czy Argentyna w grupie, bo...
                    • Gość: gfds Re: Koniec, fajnie, cieszymy sie, IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 22:29
                      A poza tym beznadziejny komentarz. Wolę Szpakowskiego z Gmochem.
                      • endrzej Nie, tylko nie Szpakowski z Gmochem, lepiej juz... 03.09.05, 22:31
                        tylko odglosy stadionu !
                        • Gość: innyArek Re: Co masz przeciwko parze Szpaka z Gmochem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 22:53
                          Przez 90 minut więcej było textów, niż we wszystkich sitcomach puszczanych w
                          tvp. Pozdro
                          • funia81 Re: Co masz przeciwko parze Szpaka z Gmochem 04.09.05, 12:22
                            Nie wiem, jak ty, ale ja nie po to ogladam mecze, zeby komentatorzy licytowali
                            sie iloscia smiesznych tekstow z sitcomami. Szpakowski precz. A Gmoch niech na
                            razie nad dykcja pracuje.
                            • Gość: OnetCopy DIETMAR KUEHBAUER -- wspomnienia z Polski IP: *.w81-250.abo.wanadoo.fr 04.09.05, 12:37
                              Nad austriacką wsią powoli dobiegał końca słoneczny poranek. Dietmar kończył
                              właśnie rozwozić traktorem gnojowice po swoim polu, kiedy usłyszał nawoływanie
                              żony:
                              - Dietmar, a ty jeszcze w polu? Przecież po południu wylatujesz z kadrą na mecz
                              do Polski.
                              - Jasna cholera! - zaklął Dietmar zeskakując z traktora - musisz mi o tym co
                              chwile przypominać?
                              - Ja tylko...
                              - Posłuchaj mnie uważnie, Helga. Dobrze wiesz że nie mam najmniejszej ochoty
                              lecieć do tego śmierdzącego kraju. Robie to tylko z poczucia patriotyzmu - będe
                              reprezentował nasze wspaniałe barwy nawet tam, ale wiedz, że strasznie dużo
                              mnie to kosztuje. Miejże więc kobieto choć odrobine taktu i nic nie mów już o
                              tej...tfu...Polsce! - Dietmar zakończył swój wywód splunięciem.

                              Dzień, w którym dowiedział się, że będzie musiał lecieć do Polski, był
                              najgorszym w jego życiu od czasu, kiedy w turnieju ujeżdżania bydła stracił
                              prawe jądro.
                              "Jak ja wytrzymam w tym smrodzie?" - pytał retorycznie sam siebie.
                              Dietmar odkąd tylko pamiętał nienawidził Polski i Polaków. Jako dziecko wieszał
                              sobie na ścianach plakaty z niemieckimi zbrodniarzami wojennymi, którzy
                              wsławili się pogromami na ludności polskiej.
                              Teraz w jego toalecie zawsze wisiał papier toaletowy w biało-czerwone barwy,
                              zaś w stajni stała specjalna spluwaczka dla koni w kształcie Orła Białego.
                              "Polska to naród oszustów, złodziei, oraz przede wszystkim śmierdzieli." -
                              zwykł mawiać Dietmar.
                              Nim ożenil się z Helgą, skrupulatnie sprawdzil czy wśród jej przodków nie ma
                              przypadkiem Polaków.
                              Pewnego razu zastrzelił własnego psa, gdy dowiedział się że w wieku szczenięcym
                              był on karmiony polską karmą. Regularnie strzelał do przelatujacego nad jego
                              farmą dzikiego ptactwa, gdyż istniała obawa, że ptaki przylatują z Polski.

                              - Dobrze, dobrze... już ani słowa o niej - zgodziła się Helga. - Ale zaraz!
                              Zapomniałabym. Niedawno dzwonił ten... jak mu tam... Ledwon.
                              - Co??? Ten śmierdziel? I czego chciał?
                              - A to co zawsze. Mówił, że cie zabije i takie tam.
                              - Trzeba na niego uważać. On jest nieobliczalny. -rzekł Dietmar.
                              - Och trzeba, trzeba. - zgodział się Helga. - Tymczasem choć do domu, zrobiłam
                              śniadanie.
                              Gdy weszli do pomieszczenia, Dietmar zdjął buty i udał się do stołu żeby
                              delektować się smakiem swojej ulubionej potrawy - pieczonych baranich móżdżków
                              w sosie cebulowym.
                              - Dietmar! - zawołała gniewnie żona z przedpokoju.
                              - Co?
                              - Znowu wdepnąłeś w krowie łajno!
                              - Ech... - westchnął Dietmar.

                              ***

                              Gdy Dietmar był już na pokładzie z zdziwieniem zauważył, że jeden z kadrowiczów
                              ma ubraną wielką, zasłaniającą całą twarz maskę.
                              - A ten to kto? - spytał Dietmar jednego z kolegów.
                              - To Markuss. Biedak miał podobno jakiś wypadek i teraz musi przez kilka dni
                              nosić na twarzy to ustrojstwo.
                              - Aha. - Dietmar pokiwał ze zrozumieniem głową.

                              ***

                              Gdy samolot podchodził do lądowania, Dietmar otworzył neseser który miał ze
                              sobą.
                              - Co robisz? - spytał kolega.
                              - Musze się przygotować.

                              ***

                              Stewardese witającą pasażerów z Austrii najpierw zaskoczył widok człowieka w
                              masce, a kilka chwil później jeszcze bardziej zaskoczył ją widok faceta, całego
                              obwieszonego choinkami samochodowymi.
                              Dietmar miał nadzieje, że w ten sposób uda mu się zneutralizować przykrą woń,
                              jaką spodziewał się zastać w Polsce. Aby czuć świeżość także od środka, przed
                              lądowaniem schrupał też kilka kostek pisuarowych.
                              Stewardesa popatrzyła na kartke z nazwiskami pasażerów i powiedziała:
                              - Serdecznie witamy w Polsce, panie Kibelbauer.
                              - Kuehbauer! - ryknął Dietmar tak gwałtownie, że posypało się z niego kilka
                              choinek.

                              Przed odjazdem do hotelu, udał się jeszcze do lotniskowej toalety, celem
                              zwędzenia i schrupania jeszcze kilku kostek. Ledwo zamkneły się za nim drzwi,
                              zobaczył, że otwiera je zamaskowany Markuss.
                              - Co, też chcesz kilka kostek? - spytał Dietmar.
                              Markuss pokręcił przecząco głową.
                              - Dziwie się, jak możesz wytrzymać w tej śmierdzącej Polsce bez żadnych
                              odświerzaczy. - zaintrygował się Dietmar.
                              - Jakoś mogę. - odpowiedział Markuss... po polsku!
                              - Co powiedziałeś?
                              Wtedy właśnie Markuss zdjął maske i Dietmar zobaczył, że Markuss wcale nie jest
                              Markussem.
                              - Niespodzianka, wiesniaku! - krzyknął Adam Ledwon.
                              - ccoo sie dziejje, gdzie Markuss. - zapytał zatrwożony Dietmar.
                              - W Wiedniu - odparł Ledwon - Natomiast z toba mam troche do pogadania.

                              Już pierwszy cios zubożył szczęke Dietmara o pięć przednich zębów. Natestępne
                              poczyniły jeszcze większe spustoszenie. Ostatnią myślą Dietmara, która
                              nawiedziła jego umysł, nim zapadł w długi sen, było to, że do Polski to on już
                              wiecej pod żadnym pozorem nie przyjedzie....
                              • mike-great Napisz II odcinek ! - DIETMAR KUEHBAUER....!!! 04.09.05, 12:54
                                Gość portalu: OnetCopy napisał(a):

                                > Nad austriacką wsią powoli dobiegał końca słoneczny poranek. Dietmar kończył
                                > właśnie rozwozić traktorem gnojowice po swoim polu, kiedy usłyszał
                                nawoływanie
                                > żony:
                                > - Dietmar, a ty jeszcze w polu? Przecież po południu wylatujesz z kadrą na
                                mecz
                                >
                                > do Polski.
                                > - Jasna cholera! - zaklął Dietmar zeskakując z traktora - musisz mi o tym co
                                > chwile przypominać?
                                > - Ja tylko...
                                > - Posłuchaj mnie uważnie, Helga. Dobrze wiesz że nie mam najmniejszej ochoty
                                > lecieć do tego śmierdzącego kraju. Robie to tylko z poczucia patriotyzmu -
                                będe
                                >
                                > reprezentował nasze wspaniałe barwy nawet tam, ale wiedz, że strasznie dużo
                                > mnie to kosztuje. Miejże więc kobieto choć odrobine taktu i nic nie mów już o
                                > tej...tfu...Polsce! - Dietmar zakończył swój wywód splunięciem.
                                >
                                > Dzień, w którym dowiedział się, że będzie musiał lecieć do Polski, był
                                > najgorszym w jego życiu od czasu, kiedy w turnieju ujeżdżania bydła stracił
                                > prawe jądro.
                                > "Jak ja wytrzymam w tym smrodzie?" - pytał retorycznie sam siebie.
                                > Dietmar odkąd tylko pamiętał nienawidził Polski i Polaków. Jako dziecko
                                wieszał
                                >
                                > sobie na ścianach plakaty z niemieckimi zbrodniarzami wojennymi, którzy
                                > wsławili się pogromami na ludności polskiej.
                                > Teraz w jego toalecie zawsze wisiał papier toaletowy w biało-czerwone barwy,
                                > zaś w stajni stała specjalna spluwaczka dla koni w kształcie Orła Białego.
                                > "Polska to naród oszustów, złodziei, oraz przede wszystkim śmierdzieli." -
                                > zwykł mawiać Dietmar.
                                > Nim ożenil się z Helgą, skrupulatnie sprawdzil czy wśród jej przodków nie ma
                                > przypadkiem Polaków.
                                > Pewnego razu zastrzelił własnego psa, gdy dowiedział się że w wieku
                                szczenięcym
                                >
                                > był on karmiony polską karmą. Regularnie strzelał do przelatujacego nad jego
                                > farmą dzikiego ptactwa, gdyż istniała obawa, że ptaki przylatują z Polski.
                                >
                                > - Dobrze, dobrze... już ani słowa o niej - zgodziła się Helga. - Ale zaraz!
                                > Zapomniałabym. Niedawno dzwonił ten... jak mu tam... Ledwon.
                                > - Co??? Ten śmierdziel? I czego chciał?
                                > - A to co zawsze. Mówił, że cie zabije i takie tam.
                                > - Trzeba na niego uważać. On jest nieobliczalny. -rzekł Dietmar.
                                > - Och trzeba, trzeba. - zgodział się Helga. - Tymczasem choć do domu,
                                zrobiłam
                                > śniadanie.
                                > Gdy weszli do pomieszczenia, Dietmar zdjął buty i udał się do stołu żeby
                                > delektować się smakiem swojej ulubionej potrawy - pieczonych baranich
                                móżdżków
                                > w sosie cebulowym.
                                > - Dietmar! - zawołała gniewnie żona z przedpokoju.
                                > - Co?
                                > - Znowu wdepnąłeś w krowie łajno!
                                > - Ech... - westchnął Dietmar.
                                >
                                > ***
                                >
                                > Gdy Dietmar był już na pokładzie z zdziwieniem zauważył, że jeden z
                                kadrowiczów
                                >
                                > ma ubraną wielką, zasłaniającą całą twarz maskę.
                                > - A ten to kto? - spytał Dietmar jednego z kolegów.
                                > - To Markuss. Biedak miał podobno jakiś wypadek i teraz musi przez kilka dni
                                > nosić na twarzy to ustrojstwo.
                                > - Aha. - Dietmar pokiwał ze zrozumieniem głową.
                                >
                                > ***
                                >
                                > Gdy samolot podchodził do lądowania, Dietmar otworzył neseser który miał ze
                                > sobą.
                                > - Co robisz? - spytał kolega.
                                > - Musze się przygotować.
                                >
                                > ***
                                >
                                > Stewardese witającą pasażerów z Austrii najpierw zaskoczył widok człowieka w
                                > masce, a kilka chwil później jeszcze bardziej zaskoczył ją widok faceta,
                                całego
                                >
                                > obwieszonego choinkami samochodowymi.
                                > Dietmar miał nadzieje, że w ten sposób uda mu się zneutralizować przykrą woń,
                                > jaką spodziewał się zastać w Polsce. Aby czuć świeżość także od środka, przed
                                > lądowaniem schrupał też kilka kostek pisuarowych.
                                > Stewardesa popatrzyła na kartke z nazwiskami pasażerów i powiedziała:
                                > - Serdecznie witamy w Polsce, panie Kibelbauer.
                                > - Kuehbauer! - ryknął Dietmar tak gwałtownie, że posypało się z niego kilka
                                > choinek.
                                >
                                > Przed odjazdem do hotelu, udał się jeszcze do lotniskowej toalety, celem
                                > zwędzenia i schrupania jeszcze kilku kostek. Ledwo zamkneły się za nim drzwi,
                                > zobaczył, że otwiera je zamaskowany Markuss.
                                > - Co, też chcesz kilka kostek? - spytał Dietmar.
                                > Markuss pokręcił przecząco głową.
                                > - Dziwie się, jak możesz wytrzymać w tej śmierdzącej Polsce bez żadnych
                                > odświerzaczy. - zaintrygował się Dietmar.
                                > - Jakoś mogę. - odpowiedział Markuss... po polsku!
                                > - Co powiedziałeś?
                                > Wtedy właśnie Markuss zdjął maske i Dietmar zobaczył, że Markuss wcale nie
                                jest
                                >
                                > Markussem.
                                > - Niespodzianka, wiesniaku! - krzyknął Adam Ledwon.
                                > - ccoo sie dziejje, gdzie Markuss. - zapytał zatrwożony Dietmar.
                                > - W Wiedniu - odparł Ledwon - Natomiast z toba mam troche do pogadania.
                                >
                                > Już pierwszy cios zubożył szczęke Dietmara o pięć przednich zębów. Natestępne
                                > poczyniły jeszcze większe spustoszenie. Ostatnią myślą Dietmara, która
                                > nawiedziła jego umysł, nim zapadł w długi sen, było to, że do Polski to on
                                już
                                > wiecej pod żadnym pozorem nie przyjedzie....
                          • Gość: cadyk Re: Co masz przeciwko parze Szpaka z Gmochem IP: *.chello.pl 04.09.05, 19:03
                            Szpakowski to kompletny idiota i histeryk. Autor najwiekszej ilości gaf
                            komentatorskich.
                      • Gość: Ja Re: Koniec, fajnie, cieszymy sie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 00:22
                        > A poza tym beznadziejny komentarz. Wolę Szpakowskiego z Gmochem.
                        Ten chociaż czasem zauważał, że mecz kończy się w 90. minucie, Szpakowski po
                        bramce na 2-0 najchętniech skończyłby komentowanie i poszedł w przekonaniu o
                        zwycięstwie Polski i pewnym miejscu w finałach.
                        • wolsztyniak69 Re: Koniec, fajnie, cieszymy sie, 04.09.05, 09:59
                          Gość portalu: Ja napisał(a):

                          > > A poza tym beznadziejny komentarz. Wolę Szpakowskiego z Gmochem.
                          > Ten chociaż czasem zauważał, że mecz kończy się w 90. minucie, Szpakowski po
                          > bramce na 2-0 najchętniech skończyłby komentowanie i poszedł w przekonaniu o
                          > zwycięstwie Polski i pewnym miejscu w finałach.

                          ...Komentator przypominał mi Janka Ciszewskiego...jestem a tym żeby to on
                          komentował wszystkie mecze reprezentacji....
                    • rechott Re: Koniec, fajnie, cieszymy sie, 03.09.05, 22:32
                      Grali dobrze do 60 minuty a później kanał. Na szczęście mamy szczęście:)
                      • Gość: Karol de Gol Nerwów koniec w środę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 23:01
                        Hehe, tylko do roboty teraz. Zero barażkowania. Gryziemy trawę z Walią i ani mru mru o innych wyliczeniach jak 3pkt w tym meczu.

                        Znam uliczkę w Dortmundzie ein tor w 30 sekundzie, Smolarek zmylił Nestę i jest obiektem westchnień. Znów nam dopisze szczęścia łut, Polnische Mannschaft sehr gut!
                    • Gość: mig29 Re: Koniec, fajnie, cieszymy sie, IP: 80.72.34.* 03.09.05, 23:20
                      endrzej napisał:

                      > ale wstyd i zenada zostaly. Obrony nie ma. Moze bedziemy na MS, ale nie
                      > chcialbym tam zagrac z Brazylia czy Argentyna w grupie, bo...


                      Do stu tysiecy (usunieto ze wzgledu na zlamanie prawa lub regulaminu) nie
                      potraficie docenic tego co jest??!!! Przypomnijcie sobie wspaniale czasy kiedy
                      mielismy wrecz wybitna obrone za to nie potrafilismy strzelic gola nawet
                      SanMarino!!!!!!! Ja wole taka reprezentacje jaka jest - w stylu poludniowym.
                      Zreszta jest nadzieja, ze chlopaki do mistrzostw jednak cos w tylach poprawia.

                      Oby tak dalej!!!!!!!!
                      • Gość: pawel Re: Koniec, fajnie, cieszymy sie, IP: *.chello.pl 04.09.05, 00:20
                        Jestem za!
                        Nerwówa niezła ale nie mamy sie czego wstydzić. Teraz wykosić Walię i jazda do
                        Niemiec. A że od Brazylii i Argentyny byliśmy, jesteśmy i pewno jeszcze długo
                        będziemy słabsi to jasne.
                        • Gość: AAA Re: Koniec, fajnie, cieszymy sie, IP: *.bsk.vectranet.pl 04.09.05, 00:22
                          Czyli brąz na Mundialu
              • mike-great Do Anglii - wspierać reprezentację Polski ! 04.09.05, 10:22
                Do Anglii - wspierać reprezentację Polski !!!
                Już 200 000 Polaków już tam jest - na pewno wielu odda ostatnie funty aby
                obejżeć decydujący mecz !!!

                Żadnego liczenia punktów, bramek, różnic, stosunków i możliwości barażowych -
                wygrać z Anglią jak Dania (a przynajmniej 1:0) i mieć resztę w nosie !
          • Gość: Werner Niezły mecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 12:10
            Witam
            Byłem na meczu całkiem nieźle wyglądało to z trybun dziekuje kibicom za doping.
            NApewno pojade do warszawy zobaczyc polaków w akcji
            z walijczykami. Super doping oraz oraz super flagi sam sie w taką zaoptarzyłem
            jak cos polecam sprzedają wysyłkowo
            www.flagi.mmg.com.pl/flaga.php?tabela=flagi&kategoria=polski&PHPSESSID=2ab407797977f3626e2fd953695acbec
      • elfhelm SZUKAJMY NOWYCH OBROŃCÓW 04.09.05, 00:07
        pomoc i atak się wyklarowały. Ale obrona - jeszcze niedawno jedna z lepszych
        formacji - jest "trochę" cienka. Na Anglików i MŚ nie wystarczy.
        Ale jeszcze jest czas.
      • Gość: OnetCopy DIETMAR KUEHBAUER - wspomnienia z Polski IP: *.w81-250.abo.wanadoo.fr 04.09.05, 12:34
        Nad austriacką wsią powoli dobiegał końca słoneczny poranek. Dietmar kończył
        właśnie rozwozić traktorem gnojowice po swoim polu, kiedy usłyszał nawoływanie
        żony:
        - Dietmar, a ty jeszcze w polu? Przecież po południu wylatujesz z kadrą na mecz
        do Polski.
        - Jasna cholera! - zaklął Dietmar zeskakując z traktora - musisz mi o tym co
        chwile przypominać?
        - Ja tylko...
        - Posłuchaj mnie uważnie, Helga. Dobrze wiesz że nie mam najmniejszej ochoty
        lecieć do tego śmierdzącego kraju. Robie to tylko z poczucia patriotyzmu - będe
        reprezentował nasze wspaniałe barwy nawet tam, ale wiedz, że strasznie dużo
        mnie to kosztuje. Miejże więc kobieto choć odrobine taktu i nic nie mów już o
        tej...tfu...Polsce! - Dietmar zakończył swój wywód splunięciem.

        Dzień, w którym dowiedział się, że będzie musiał lecieć do Polski, był
        najgorszym w jego życiu od czasu, kiedy w turnieju ujeżdżania bydła stracił
        prawe jądro.
        "Jak ja wytrzymam w tym smrodzie?" - pytał retorycznie sam siebie.
        Dietmar odkąd tylko pamiętał nienawidził Polski i Polaków. Jako dziecko wieszał
        sobie na ścianach plakaty z niemieckimi zbrodniarzami wojennymi, którzy
        wsławili się pogromami na ludności polskiej.
        Teraz w jego toalecie zawsze wisiał papier toaletowy w biało-czerwone barwy,
        zaś w stajni stała specjalna spluwaczka dla koni w kształcie Orła Białego.
        "Polska to naród oszustów, złodziei, oraz przede wszystkim śmierdzieli." -
        zwykł mawiać Dietmar.
        Nim ożenil się z Helgą, skrupulatnie sprawdzil czy wśród jej przodków nie ma
        przypadkiem Polaków.
        Pewnego razu zastrzelił własnego psa, gdy dowiedział się że w wieku szczenięcym
        był on karmiony polską karmą. Regularnie strzelał do przelatujacego nad jego
        farmą dzikiego ptactwa, gdyż istniała obawa, że ptaki przylatują z Polski.

        - Dobrze, dobrze... już ani słowa o niej - zgodziła się Helga. - Ale zaraz!
        Zapomniałabym. Niedawno dzwonił ten... jak mu tam... Ledwon.
        - Co??? Ten śmierdziel? I czego chciał?
        - A to co zawsze. Mówił, że cie zabije i takie tam.
        - Trzeba na niego uważać. On jest nieobliczalny. -rzekł Dietmar.
        - Och trzeba, trzeba. - zgodział się Helga. - Tymczasem choć do domu, zrobiłam
        śniadanie.
        Gdy weszli do pomieszczenia, Dietmar zdjął buty i udał się do stołu żeby
        delektować się smakiem swojej ulubionej potrawy - pieczonych baranich móżdżków
        w sosie cebulowym.
        - Dietmar! - zawołała gniewnie żona z przedpokoju.
        - Co?
        - Znowu wdepnąłeś w krowie łajno!
        - Ech... - westchnął Dietmar.

        ***

        Gdy Dietmar był już na pokładzie z zdziwieniem zauważył, że jeden z kadrowiczów
        ma ubraną wielką, zasłaniającą całą twarz maskę.
        - A ten to kto? - spytał Dietmar jednego z kolegów.
        - To Markuss. Biedak miał podobno jakiś wypadek i teraz musi przez kilka dni
        nosić na twarzy to ustrojstwo.
        - Aha. - Dietmar pokiwał ze zrozumieniem głową.

        ***

        Gdy samolot podchodził do lądowania, Dietmar otworzył neseser który miał ze
        sobą.
        - Co robisz? - spytał kolega.
        - Musze się przygotować.

        ***

        Stewardese witającą pasażerów z Austrii najpierw zaskoczył widok człowieka w
        masce, a kilka chwil później jeszcze bardziej zaskoczył ją widok faceta, całego
        obwieszonego choinkami samochodowymi.
        Dietmar miał nadzieje, że w ten sposób uda mu się zneutralizować przykrą woń,
        jaką spodziewał się zastać w Polsce. Aby czuć świeżość także od środka, przed
        lądowaniem schrupał też kilka kostek pisuarowych.
        Stewardesa popatrzyła na kartke z nazwiskami pasażerów i powiedziała:
        - Serdecznie witamy w Polsce, panie Kibelbauer.
        - Kuehbauer! - ryknął Dietmar tak gwałtownie, że posypało się z niego kilka
        choinek.

        Przed odjazdem do hotelu, udał się jeszcze do lotniskowej toalety, celem
        zwędzenia i schrupania jeszcze kilku kostek. Ledwo zamkneły się za nim drzwi,
        zobaczył, że otwiera je zamaskowany Markuss.
        - Co, też chcesz kilka kostek? - spytał Dietmar.
        Markuss pokręcił przecząco głową.
        - Dziwie się, jak możesz wytrzymać w tej śmierdzącej Polsce bez żadnych
        odświerzaczy. - zaintrygował się Dietmar.
        - Jakoś mogę. - odpowiedział Markuss... po polsku!
        - Co powiedziałeś?
        Wtedy właśnie Markuss zdjął maske i Dietmar zobaczył, że Markuss wcale nie jest
        Markussem.
        - Niespodzianka, wiesniaku! - krzyknął Adam Ledwon.
        - ccoo sie dziejje, gdzie Markuss. - zapytał zatrwożony Dietmar.
        - W Wiedniu - odparł Ledwon - Natomiast z toba mam troche do pogadania.

        Już pierwszy cios zubożył szczęke Dietmara o pięć przednich zębów. Natestępne
        poczyniły jeszcze większe spustoszenie. Ostatnią myślą Dietmara, która
        nawiedziła jego umysł, nim zapadł w długi sen, było to, że do Polski to on już
        wiecej pod żadnym pozorem nie przyjedzie...
      • Gość: Rooten Re: Chyba bardziej podniecony był Drewnialdo vel IP: *.localdomain / *.czajen.pl 04.09.05, 17:16
        Rasialdo
    • tomand2 wg szpaka franek łowca goli... 03.09.05, 18:24
      j.w.
      • Gość: romo PROSZĘ PRZESTAĆ z tym j.w IP: *.UNUSED.EPIX.NET 03.09.05, 18:50
        To nie jest forum ograniczonych. Twoje wypociny czynią wizję wyglądającą tak,
        jakbyś zasrał paradę. W synagodze rób co chcesz, a Forum tego nie należy robić,
        to jest scroniskiem mniej rozwiniętych.
        • Gość: kibic01 Re: PROSZĘ PRZESTAĆ z tym j.w IP: *.ipt.aol.com 03.09.05, 18:59
          Facet!Ciebie juz chyba calkiem pojeba.....!!!
    • Gość: cyg@nek Chyba optymalnie. IP: *.osk.enformatic.pl 03.09.05, 18:24
      Franek wejdzie na zmianę.
      • Gość: rokoko Re: Chyba optymalnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 19:32
        Wtedy będzie już za późno. Franek 2 razy ratował Janasowi dupe. Trzeciego razu
        już nie będzie. Do 3 razy sztuka panie Janas. Drewno strzela tylko w meczach
        towarzyskich. Jak go dobrze przykryją, to ani kłody nie będzie mógł ruszyć, a
        na czuba też mu nic nie spadnie. Trudno być patriotą jak Drewniakopoulos gra w
        ataku. Typuję wynik 1-2.
        • Gość: dereks rokoko słabo typujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 21:11
    • Gość: kgniu_uk Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.access.as9105.com 03.09.05, 18:24
      Do PRACY RODACY austriacy odrabiają straty w głosowaniu na swoich stronach.
      ZAGŁOSUJ NA POLSKĘ !!!!!!!
      www.kleinezeitung.at/sport/fussball/artikel/_722870/index.jsp
    • Gość: mODy85 Boruc w bramce i wszystko jasne ;) IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 03.09.05, 18:25
      Polacy powodzenia!!!Liczymy na was ;)
      • Gość: kgniu_uk GŁOSOWAĆ !~!!!!!!! IP: *.access.as9105.com 03.09.05, 18:26
        Do PRACY RODACY austriacy odrabiają straty w głosowaniu na swoich stronach.
        ZAGŁOSUJ NA POLSKĘ !!!!!!!
        www.kleinezeitung.at/sport/fussball/artikel/_722870/index.jsp
    • Gość: spanian Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.09.05, 18:25
      franek na II polowe
      • Gość: Murphy Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.it-net.pl 03.09.05, 18:29
        Totenham to jednak klasa, nie jakies tam Elche. :)
        • Gość: Manolo Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: 213.134.163.* 04.09.05, 11:43
          Na razie to Rasiak trafi w Totenhamie na ławę. Koguty nie sukali bowiem tylko
          dyblera. Jeśli tak, to lepsze Elche...
    • Gość: sołtys Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:31
      Pomoc i atak OK ale ta obrona z Kłosem i Bąkiem budzi duży niepokój...
      • Gość: eeeh Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:33
        Dużo większy niepokój budzi Tomasz "podaj do tyłu" Rząsa.
        • Gość: sołtys Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:35
          ..a no tak to też fakt...
      • Gość: qqq Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:36
        Nie wyglada to dobrze: Kosowski-nie gra w klubie, Bak- jeszcze przed sezonem
        (w Katarze), obrona Wisly strasznie slaba, a Rzasa od dawna nie budzi
        zaufania. No, moze to na Austrie wystarczy, ale z Walia moze byc roznie.
        Bardzo sie dzis dzielnie stawiali Angolom. Jedyna pociecha, ze Hartson zlapal
        zolta kartke i nie zagra z nami.
      • Gość: szatek Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.is.net.pl 04.09.05, 15:02
        Rząsa i Baszczyński to jest dopiero porażka ! Ten pierwszy zrobił niezłą
        karierę.Przez kilka lat grał w silnym , holendreskim Feyenoordzie
        Rotterdam.Zdobył nawet z tym klubem puchar UEFA .Dziś jednak , w wieku 33 lat
        jest piłkarskim emerytem i taka też prezentuje formę.Ale i tak wolę go od pijaka
        i mordercy - Dudki.Co do "Baszcza" ...To byłkiedyś bardzo obiecujący piłkarz ,
        ale dzisiaj niewiele z tego zostało.Gdzie on był przez ostatnie 10 min. meczu
        kiedy Ivanschitz bezkarnie grasował na lewym skrzydle?Transfery do Celticu czy
        (!) Betisu Sewilla ? Buahaha - czego te tabloidy nie wymyślą.Wyobrazacie sobie
        baszczyńskiego walczącego z Vicente , Zidanem czy Ronaldinho ? Ja nie ...


        pzdr
    • Gość: eeeh Janas się chyba nigdy nie nauczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:32
      Znowu Frankowski będzie musiał odrabiać straty w drugiej połowie.
      • Gość: Punki z budowlanki Re: Janas się chyba nigdy nie nauczy. IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 03.09.05, 18:37
        Nie będzie musiał odrabiać,dobije Adolfów na 4-0.
    • Gość: siekiera Rasiak, Rasiak, łowca bramek ! :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:35
      Wiem, ze się nie rymuje, ale trudno.... :)
      • endrzej Ratunku! Tylko nie drevinho... 03.09.05, 18:44
        • Gość: siekiera To-Ten-Ham wam pokaże ! 2 bramki głowa jak nic !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:48
          Mnie te tyły niepokaja, może i one optymalne, ale słaba grają czy optymalne czy nie, Kłos zawsze musi jakąś piłkę podać do przeciwnika, a Rząsa tez lubi być ogrywany, ze o grze z Katarem Jacka B. nie wspomnę... ;)
    • Gość: romo TRAGEDIA z Kosą. Pic, czy rezygnacja z awansu? IP: *.UNUSED.EPIX.NET 03.09.05, 18:37
      To musi być tylko zasłoną dymną, by po przerwie uruchomić rakiety.
      • Gość: qqq Re: TRAGEDIA z Kosą. Pic, czy rezygnacja z awansu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:42
        Jakie, qrcze rakiety. Kogo mial tam wstawic? Jedyny sensowny pomysl, to
        smolarek na lewej i Gorawski na prawej, ale to jest rownie nieprzekonujace jak
        to co zaproponowal Janas.
        • Gość: eeeh Re: TRAGEDIA z Kosą. Pic, czy rezygnacja z awansu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:45
          Szczerze mówiąc ja bajbardziej liczę na Szymkowiaka w środku. Rok temu bałbym
          się, że Austraicy zagęszczą środek pola i go tam będą przewracać, ale w Turcji
          chłopak zmężniał, to może sobie poradzi.
        • Gość: romo Re: TRAGEDIA z Kosą. Pic, czy rezygnacja z awansu IP: *.UNUSED.EPIX.NET 03.09.05, 19:00
          Wszystko jedno, aby z KosA się nie narażać. Już lepij w ciemno postawić kogoś z
          3-ciej ligi, by tylko umiał podawać w miarę celniej. Czy posiadanie piłki przez
          Kosę musi podnosić nam ciśnienie?
    • Gość: gosc Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:40
      Franek wejdzie i strzeli odrazu brameczke:D
    • Gość: siekiera Już wiem ! Rasiak, Żuraw, Kosa =styl wyspiarski ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:45
      W obronie puścił Bąka, zeby Austriakom smierdziało Polską. Nie obrażać się, to był żart w stylu austriackim :)
      • endrzej I skonczy sie na honorowym 2:2... 03.09.05, 18:56
    • Gość: guru99 Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.tor.primus.ca 03.09.05, 18:48
      pokazmy co znaczy polska na swiecie i wygrajmy
      • Gość: watel Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 03.09.05, 19:04
        lepiej nie pokazujmy, bo musielibysmy przegrać
      • Gość: romo Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.UNUSED.EPIX.NET 03.09.05, 19:10
        szczególnie z udziałem kosy nastąpi skuteczny pokaz. Tylko, czy da się go nadrobić?
    • skun2 Re: Skład Polski na mecz z Austrią 03.09.05, 18:53
      Frankowski był w super formie i na Ukraunie i w pierwszym meczu z PAO, więc nie
      wiem czy niewystawianie go to dobry pomysł.
      • Gość: romo Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.UNUSED.EPIX.NET 03.09.05, 19:05
        Nie bój. On wejdzie w stosownym czasie, tzn. po tym jak Kosa spowoduje
        kilkupunktowy, a korzystny dla rywala stan.
    • Gość: wicek Kosa...??? HAHAHAHA IP: *.vega.eu.org 03.09.05, 19:02
      boże kosowski tam bedą działy sie cuda!!
      • Gość: romo Re: Kosa...??? HAHAHAHA IP: *.UNUSED.EPIX.NET 03.09.05, 19:06
        no a co myślisz?
    • Gość: fanatyczny kibic Do boooooooooooooooooooooju !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 19:12
      do booooooooooooooooooooooooju, do booooooooooooooooju,
      do booooooooooooooooooooooooju, do booooooooooooooooju
      AUSTRIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: krissek z poznania Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.icpnet.pl 03.09.05, 19:17
      polska wygra czysto 3:0
    • Gość: poof Kosa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 19:18
      Kto wie, może Kosa błyśnie Kosą z czasów Wisły.
    • wojtek_k2 Re: Skład Polski na mecz z Austrią 03.09.05, 19:29
      mam nadzieje że to wystarczy
      • Gość: realista Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.sympatico.ca 03.09.05, 19:34
        teraz albo nigdy i znowu wyjdzie ze nigdy, hehe naiwniacy.
        • Gość: anty-realista Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.09.05, 21:23
          He, he maly zawistniku.
          Juz szczekales pod stolem czy ogladales "Facetow w rajtuzach" na Polsacie i nie
          wiesz co sie dzieje...
          • Gość: reantyrealista Re:teraz albo nigdy do nastepnego IP: *.sympatico.ca 04.09.05, 14:24
            ty glabie siedzisz przed tym tv ito jest cale twoje zycie, w dodatku bredzisz
            jezykiem zrozumialym tylko dla ciebie psycholu. tak naprawde niewiele sie
            pomylilem
          • Gość: reantyrealista Re:teraz albo nigdy do nastepnego IP: *.sympatico.ca 04.09.05, 14:24
            ty glabie siedzisz przed tym tv ito jest cale twoje zycie, w dodatku bredzisz
            jezykiem zrozumialym tylko dla ciebie psycholu. tak naprawde niewiele sie
            pomylilem
    • Gość: maciejka Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: 81.15.229.* 03.09.05, 19:33
      popieram tylko moze zamiast rasiaka franek?
    • Gość: chris*** Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.dynamic.xdsl-line.inode.at 03.09.05, 19:40
      bedzie dobrze!
    • Gość: rafmen Przestańcie wyolbrzymiać Frankowskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 19:42
      Taki dobry a chcą go tylko do 2 ligi ???
      • Gość: eeeh Re: Przestańcie wyolbrzymiać Frankowskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 19:47
        > Taki dobry a chcą go tylko do 2 ligi ???

        Bo ma 31 lat, to dla żadnego klubu nie jest perspektywiczny gracz.
        Ale że lepszy od Rasialdo to fakt.
        • Gość: dereks Lepszy jest Franek ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 21:16
          to dlaczego Rasialdo będzie grał w Extraklasie angielskiej ?
    • Gość: lope Re: Skład Polski na mecz z Austrią IP: *.aster.pl 03.09.05, 19:57
      dobry skład, a Franek i Oli wejda jak będzie trzeba:)
    • Gość: Kooz GDZIE MOZNA POSLUCHAC MECZ w Internecie? IP: *.atlngahp.dynamic.covad.net 03.09.05, 20:01
      ???
      • Gość: Jedynka <a href="http://www.radio.com.pl/st/program1.asx" target="_blank"& IP: *.dsl.mindspring.com 03.09.05, 20:08
        www.radio.com.pl/st/program1.asx
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka