Legia przed meczem z Utrechtem - korespondencja

IP: *.trentn01.nj.comcast.net 03.10.02, 01:05
Mysle, ze nikt nie ma watpliwosci, ze odmieni :)
    • Gość: Jurek Re: Legia przed meczem z Utrechtem - korespondenc IP: *.tele2.pl 03.10.02, 06:05
      Napewno odmieni tą cyfrę, po tym co pokazali w pierwszym meczu
      nie powinno być obaw ani watpliwości. Ta drużyna nie pęka.
    • Gość: Figo Re: Legia przed meczem z Utrechtem - korespondenc IP: gateway.d* / 10.3.36.* 03.10.02, 07:39
      A pamiętacie mecz Wisły w pucharze UEFA? Też przegrała 4:1
      • Gość: KonradO Re: Legia przed meczem z Utrechtem - korespondenc IP: 213.195.161.* 03.10.02, 09:23
        ale takie cuda zdazają sie raz na sto lat:-)
        Pozdro(L)
        • Gość: tuem Re: Legia przed meczem z Utrechtem - korespondenc IP: *.idk.intel.com / 172.28.173.* 03.10.02, 17:33
          Gość portalu: KonradO napisał(a):

          > ale takie cuda zdazają sie raz na sto lat:-)
          > Pozdro(L)

          Hmm, czy aby na pewno co sto lat (Widzew-Liteks)
          Ale dzisiaj będzie dobrze...
    • Gość: inny Re: Legia przed meczem z Utrechtem - korespondenc IP: *.waw.cdp.pl 03.10.02, 09:26
      ale by było gdybyśmy przegrali....
      i to nie jest nierealne
    • piotr33k2 Re: Legia przed meczem z Utrechtem - korespondenc 03.10.02, 13:56
      nie jestem kibicem legi w lidze ,ale życzę jej dobrze w
      pucharach i będę dzisiaj jej kibicował ,ale przestrzegam przed
      zbytnim optymizmem ,pamiętajmy co się stało z realem saragosa
      gdy odpadł z wisłą ,też mało kto wierzył że wisła odrobi straty
      4-1 z pierwszego meczu w chiszpani.
      • Gość: Bangladesz Re: Legia przed meczem z Utrechtem - korespondenc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 14:33
        Jeśli ci "fanatyczni" kibice, to ci sami ludzie, którzy byli w
        Warszawie, to ... serdecznie pozdrawiam i pana redaktora i pana
        Rząse i pana Smolarka. Dwa tygodnie temu jakoś nie istnieli
        najwierniejsi kibice Utrechtu na trybunie "pod zegarem". Prawdę
        powiedziawszy to kibice Wisły, którzy przyjechali na mecz ligowy
        zrobili lepsze wrażenie, a byli w podobnej ilości. Do tego
        wszystkiego trzeba dodać, że Legia jest zaprawiona w bojach
        na "gorących" stadionach, przecież każdy jej mecz wyjazdowy to
        trudny teren. Nie ma stadionu w Polsce na którym nie pojawiłoby
        się przy okazji meczu z Mistrzem min 90% pojemności obiektu. I
        do tego wszystkiego nikt mile piłkarzy z Warszawy nie wita.
        Niech ci wszyscy fachowcy zaczną zaglądać również na polskie
        stadiony, a nie koncentrują się na oklepanych stereotypach.
        Przecież nasze przeciętne drużyny ligowe mają naprawdę gorącą
        atmosferę na swoich stadionach, przykładem Lech, czy Widzew.
        Poza tym o ile trudniej się gra kiedy słyszy się epitety pod
        swoim adresem w zrozumiałym języku. Co do szans na awans i
        przytaczanego przykładu Wisły, to należy pamiętać, że nigdy
        nikogo nie wolno choć w najmniejszym stopniu zlekceważyć.
        Najlepszym przykładem może być przedwczorajszy występ Amici,
        która po zwycięstwie w Genewie była zbyt rozluźniona i o mało
        nie skończyło się to dla nich katastrofą. Niech słowa
        Majewskiego będą najlepszym podsumowaniem "... to ile trzeba
        wygrać, żeby być pewnym awansu".
Pełna wersja