Młodzi piłkarze będą mogli zmieniać reprezentacje

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.02, 11:10
Paranoja! Nie dosc, ze juz niemal kazda reprezentacja ma swojego
chlopa z czarnego ladu to teraz jeszcze pozwola szczylom na
zmiane reprezentacji. Tak byc nie powinno! Ta droga za pare lat
w reprezentacyjnych trykotach wybiegnie 6 "olisadebe" i 5
facetow z obco brzmiacym nawiskiem nie mowiacych po polsku
    • Gość: yellow Re: Młodzi piłkarze będą mogli zmieniać reprezent IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 14:22
      Czy to znaczy ze Tomek Radzinski bedzie mogl grac dla Polski?
      • Gość: rrt Re: Młodzi piłkarze będą mogli zmieniać reprezent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.02, 20:16
        Gość portalu: yellow napisał(a):

        > Czy to znaczy ze Tomek Radzinski bedzie mogl grac dla Polski?



        nie!!!!!!!!!
    • Gość: blaszcz Re: Młodzi piłkarze będą mogli zmieniać reprezent IP: 153.19.176.* 05.11.02, 13:08
      Zgadzam się. To paranoja!

      Niestety sport zaczyna być cyrkiem.
      Piłka klubowa już jest cyrkiem, a piłka reprezentacji narodowych za chwilę też
      będzie.

      I kibicowanie będzie polegało na dopingowaniu zielonych, niebieskich,
      czerwonych ...itd a nie Polski, Szwecji, Argentyny ...

      No bo przecież jeżeli np. w polskiej reprezie będzie grało 5 czarnoskórych lub
      żółtoskórych (jak najdalszy jestem od rasizmu!!!) to co to będzie za
      REPREZENTACJA kraju.
      Piłka polega na tym że kibicuje się NASZYM przeciwko innym (po prostu
      zwyczajnie rywalizacja męska, twarda, oczywiście fair play z szacunkiem dla
      przeciwnika)
      No a jak się utożsamiać z taką reprezentacją ?


      W klubowej piłce to już trwa. Szczególnie w bogatych ligach.
      Co np. zawodnicy Arsenalu mają wspólnego z Londynem?

      A w Polsce stało się to już w koszykówce.
      Co to np. oznacza, że Anwil wygrał z Prokomem?
      Tylko tyle, że niebiescy wygrali z żółtymi. I nic ponadto !!
      Po pierwsze większość grających tam zawodników to obcokrajowcy, którzy nie mają
      nic wspólnego nie tylko z danym miastem ale nawet z Polską.

      Po drugie co z tego, że zawodnik x dzisiaj gra w zespole X, skoro sezon
      wcześniej grał w zespole Y przeciwko zespołowi X, a za sezon lub dwa będzie
      grał w Z rywalizując z X i Y.

      Jak się utożsamiać z takimi graczami? Jak ich traktować jako swoich?
      To jest przecież bez sensu. I tak będzie także z reprezentacjami, to niestety
      tylko kwestia czasu.

      Oczywiście nie mam nic przeciwko transferom, zmianom, obcokrajowcom itd.
      Ale dobrze, gdyby to zachowywało zdrowe proporcje.

      Tak się trochę rozmarzyłem, jak to by było fajnie gdyby w klubach piłkarskich w
      pierwszych jedenastkach grało np. po 3-4 wychowanków, transferów w klubie
      byłoby 1-2 w roku, a obcokrajowców byłoby 2-3 czyli tyle ile potrzeba dla
      zwiększenia atrakcyjności.
      A w reprezentacjach grali rdzenni mieszkańcy danego kraju...

      Ale zaraz zaraz, czy nie zatęskniłem w ten sposób za sportem z lat 50-60-ych ?


      pozdrawiam
      blaszcz
      • Gość: Jan Wisła dla Krakowiaków IP: *.hispeed.ch 07.11.02, 13:19
        Gość portalu: blaszcz napisał(a):
        > Piłka klubowa już jest cyrkiem
        > Co np. zawodnicy Arsenalu mają wspólnego z Londynem?
        Kiedyś to Chorzowianie grali w Ruchu, Zabrzanie w Górniku i jak się kibicowało
        za Piastuńkami (Gliwice), to nie byli to Murzyni, ani górale, ani Kaszuby,
        tylko w jakimś stopniu nasi.

        > A w Polsce stało się to już w koszykówce.
        > Co to np. oznacza, że Anwil wygrał z Prokomem?
        Tak jak IBM z Microsoftem ;-)
        A może liga software'owa: za mistrzostwo kontrakt na system obsługi wyborów?

        Piłkarze obwieszeni są też nalepkami jak ruskie generały orderami. Za niedługo
        będzie to blok reklamowy przerywany piłką.
Pełna wersja