Kluby ponad wszystko - Rok schyłku piłki reprez...

IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 19:00
To jeden z najsmutniejszych artykułów jakie ostatnio
czytałem .Wychowałem sie właśnie na piłce reprezentacyjnej.To
jednak prawda .
    • Gość: wwkorab Rok schyłku piłki reprezentacyjnej - czyzby?!! IP: proxy / 24.157.224.* 27.12.02, 00:46
      Artykul pisany w nastroju minorowym, co mozna zrozumiec, biorac
      pod uwage fakt, ze Pan Stec jest Polakiem. Narzekanie i
      doszukiwanie sie we wszystkim objawów kryzysu, upadku, sa jakims
      groznym zjawiskiem, wychodzacym poza dziennikarstwo sportowe.
      Troche wiecej radosci, to tylko sport. I to sport wspanialy,
      zywy, ulegajacy ewolucji. Tak, w Korei zawiedli faworyzowani
      milionerzy, ale jaka wspaniala reklama sportu w Azji i Afryce
      byly mecze Senegalu, Korei, Japonii czy Turcji? Pilka nie konczy
      sie na klubach G14. To raz, a dwa...

      Spojrzenie P.Steca na relacje kadra-klub jest zbyt jednostronne.
      Kluby zawsze byly wielonarodowe, tylko zalatwiano to inaczej. W
      Italii "anni sessanta" sprowadzano latynoskie gwiazdy na
      podstawie "pochodzenia" - moze ktos sprawdzi losy takiego Jose
      Altafini?
      Real w skladzie z Kopa, Di Stefano i Puskasem przycmiewal nie
      jedna reprezentacje. W kontekscie narodowosci brytyjskich o
      druzynach z Anglii lepiej nie wspominac.
      W kazdym sporcie nastapila rewolucja, oparta o mega-kontrakty z
      telewizja! Zarobki w NBA takze siegnely niebios a kryzys
      rozgrywaek narodowych w kosza jest chyba jeszcze bardziej
      widoczny. USA moga sobie pozwolic na kompletne zlekcewarzenie
      MS, ale gdyby tak samo chciano postapic z reprezentacjami
      pilkarskimi Brazylii, Niemiec, Italii czy Anglii przez World Cup
      2002 - posypaly by sie glowy!!! Tak od czasu do czasu, prosze
      poczytac spekulacje prasowe w Italii czy Anglii przed meczami
      miedzypanstwowymi - ilu zawodników tak naprawde nie chce grac?!
      Dlaczego tyle krzyku wlasnie w prasie angielskiej o Kirklanda,
      skoro nastepuje "zmierzch" reprezentacji? Anelka to ulalentowany
      przecietniak, taki sam jak kilku polskich gwiazdorów. Czy
      odmówili gry w reprezentacji Roberto Carlos, Raul, Staam,
      Nedved, Davids, van Nistelroy? Jak bardzo chca grac w kadrze
      R.Baggio czy Romario?! Zmiany w relacjach kadra -klub musza brac
      pod uwage wytrzymalosc zawodników i ich zawodowe obowiazki. Ale
      o zmierzchu reprezentacji mozna pisac jedynie nad Wisla, a i to
      w Warszawie!!!
      • kdsz Re: Rok schyłku piłki reprezentacyjnej - czyzby?! 27.12.02, 01:19
        Zgadzam sie z Toba w 100%.
        Trzeba jednak przyznac, ze Pan Stec poruszyl wiele
        interesujacych kwestii w swoim artykule, nad ktorymi mozna sie
        naprawde zastanowic. Jednak dramatyczny ton Jego wypowiedzi
        dotyczacej mundialu jest zupelnie bez sensu. Dowod: chocby
        Euro2000 - jeden z najlepszych turniejow pilkarskich w historii.
        Chyba przez 2 lata za tyle sie nie zmienilo?
        • Gość: rybb Re: Rok schyłku piłki reprezentacyjnej - czyzby?! IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 23:07
          kdsz napisał:

          > Zgadzam sie z Toba w 100%.
          > Trzeba jednak przyznac, ze Pan Stec poruszyl wiele
          > interesujacych kwestii w swoim artykule, nad ktorymi mozna sie
          > naprawde zastanowic. Jednak dramatyczny ton Jego wypowiedzi
          > dotyczacej mundialu jest zupelnie bez sensu. Dowod: chocby
          > Euro2000 - jeden z najlepszych turniejow pilkarskich w
          historii.
          > Chyba przez 2 lata za tyle sie nie zmienilo?

          zgadzam się z większościa co napisano. chciałem tylko dodać, ze
          dla wiekszosci ldzi na swiecie to wciaz drzyny narodowe sa
          najwazniejsze... kibicowanie druzynom ligowym to tylko
          dodatek... ale to niestety te drugie zdominowaly finansowo pilke
          nozna. i zapewniam ze wiekszosc pilkarzy wiekszy prestiz kladzie
          w mistrzostwo swiata niz w zwyciestwo w lidze mistrzow. chocby z
          dwoch powodow: 1) w lidze mistrzow grasz dla klubu ktory cie
          kupil; w MS grasz dla kraju, a poczuca narodowe sa silne (choc
          oczywiscie nie u wszystkich); 2)LM odbywa se co rok... MS co
          cztery... juz samo to podosi range zawodow.
          swoja droga Stec nieco przesadza z mowieniem o zmeczonych
          pilkarzach. w koncu to Brazylia i Niemcy grali w finale ktorzy
          zwazajac na sklad zespolow mieli chyba najbardziej pracowity rok
          w sezonie 2001/2002... choc swoja droga troszeczke juz jest
          przesada z wszystkimi meczami... przez to cale natezenie gier w
          LM, w lidze krajowym i w meczach narodowych wszystko zaczyna sie
          rozmywac... prawde mowiac to od czasu rozszerzenia LM to stala
          sie ona nudniejsza. w duzo wiekszym zapalem ogladalem jak sami
          mistrzowie grali w LM.
    • Gość: Palej Re: Kluby ponad wszystko - Rok schyłku piłki repr IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 01:19
      Moim zdaniem piłka reprezentacyjna jest i będzie najważniejsza dla zdecydowanej
      większości zawodników. Pan Rafał Stec uważa , że bardzo słaba dyspozyzja
      najlepzych zawodników na mundialu wynikła z powodu zbyt rozbudowanych rozgrywek
      Ligi Mistrzów. Jet to powód ważny, ale nie jedyny. W tym roku mundial zaczął
      się 31 maja, czyli ok. 10 dni wcześniej niż zwykle. Te dziesięć dni, a także
      konieczność aklimatyzacji miała niebagtelne znaczenie dla regeneracji sił
      piłkarzy. Już dzisiaj słyszymy o planach zmniejzenia liczby meczów w Lidze
      Mistrzów. Finały ME w Portugalii rozpoczną się pewnie w połowie czerwca.
      Uważam, że turniej ten będzie stał na jeszcze wyższym poziomie niż Euro 2000.
      Zapewne nie będzie też problemu z sędziowaniem, ponieważ Johansson mający stare
      porachunki z Blatterem zatrudni najlepszych sędziów, a nie jakichś z Vanuatu.
      Według mnie przyszłość piłki reprezentacyjnej nie rysuje tak czarno, jak w tym
      artykule.
    • Gość: peo Uche może zagra dla Polski... :-) IP: *.tele2.pl 07.01.03, 00:18
      Więc może Kalu Uche zagra jednak dla Polski...
Pełna wersja