Gość: zgrzyt
IP: *.acn.waw.pl
16.05.06, 21:01
Janas postąpił odważnie stawiających na młodych, ale kieruje się emocjami i
sympatiami, i popełnił błędy. Największym i decydującym jest brak Franka.
Błędy Janasa:
1) Brak konsekwencji
- mówi, że bierze zawodników, którzy grali, więc co tutaj robią: Mila !!!,
Kosowski, Gorawski, a nawet Krzynówek (jeżeli trzymać się tej zasady)
- mówi, że bierze zawodników w formie, więc co tutaj robią Mila,
Lewandowski, Giza, Kosowski, .......
- mówi "Mila się odblokuje", a "Franek się nie odblokuje", kieruje się tutaj
sympatiami,
2) Stawia na młodych, bardzo dobrze, że odsuwa starszych, ale czy ta decyzja
jest przemyślana i konsekwentna ? Gdzie jest przykładowo ktoś z grupy:
Błaszczykowski, Kazimierczak, Garguła, Iwański lub Łobodziński ?
3) Podejmowanie decyzji podczas nocnych zwidów, nocą każdy pomysł może się
wydać wspaniały, bo mózg po całym dniu pracy wchodzi w chore obroty, Janas
nie
podjął trzeźwej, wyważonej decyzji.
4) Sprawdza Dudka i Borouca, Boruc robi błędy, i nie ma żadnych wniosków.
Może
to i dobrze, że jest zmiana warty, ale jak Boruc zawali, to teraz nic Janasa
nie uratuje. Po co ostatnio powoływał Dudka, który pokazał klasę, pomimo, że
nie gra, i wprowadził znak zapytania co do Boruca.
5) I najważniejszy błąd - Gdzie jest Franek ? Kto będzie ratował drużynę w
trudnych sytuacjach, tak jak dotąd ?
Kto wejdzie z ławki, jak reprezentacja będzie przegrywać, by pomóc drużynie.
Żuraw, Smolarek i Rasiak tego nie zrobią, bo będą już grali w pierwszym
składzie. Wejdzie Jeleń, może nieźle szarpnie, ale on nie jest snajperem.
Brożek, to tylko jeden rodzynek, i czy na pewno może spełnić taką rolę ? To
za mało. Brak zmienników w ataku, którzy weszliby choćby na kwadrans z
nadzieją, że trafią. Brak Franka, bo Janas go nie lubił, a poza tym mówiono,
że Franek zapewnił awans, więc Janas teraz chce spróbować samodzielności, ale
to się nie uda.
Zasadniczy błąd - brak Franka, który dotąd ratował skórę Janasa, kto teraz ją
uratuje ??? Czyżby miał to być Mila, jak to się skończy ? - odpowiedź już
znamy.