Gość: andyy
IP: *.e-wro.net.pl
07.06.06, 23:41
Tylko dla niepoprawnych optymistów! Tylko proszę żadnych głupich komentarzy,
bo w coś wierzyć trzeba ;-)))
Zajdziemy wysoko, tak jak w 1974 roku, bo:
- Mundial jest znowu w Niemczech
- w eliminacjach w grupie byliśmy z Anglią i Walią
- w grupie na mistrzostwach znowu jesteśmy z wicemistrzem świata, drużyną z
Ameryli Południowej i z Karaibów
- tytułu znów broni Brazylia
- naszym trenerem jest były zawodnik i trener Legii
- drugim bramkarzem jest zawodnik pochodzący ze Śląska Wrocław
- na mundial nie jedzie strzelec bramki z Wembley - Frankowski (wtedy
Domarski)
- na mundial nie jedzie najbardziej znany polski piłkarz, a przez wielu
uznawany za najlepszego - Dudek (wtedy Lubański)
a jak popatrzycie na drabinkę to widać że: po wyjściu z grupy znów możemy
trafić na Szwecję, potem na Jugosławię (tzn Serbię i Czarnogórę), spotkać się
z Niemcami jeszcze raz możemy tylko w półfinale, a z kolei oni mogą się
spotkać z Holandią dopiero w finale. A my oczywiście wygramy w meczu o 3
miejsce z mistrzem świata - Brazylią po golu mało dotąd cenionego w kraju
piłkarza... ;-)))))