Taktyka na Niemców

13.06.06, 18:44
Do meczu "ostatniej szansy" zostały godziny.
Ludzie! Podpowiedzcie coś Piechniczkowi, bo jak dotąd jego taktyka na Niemców
wygląda (z nasłuchu) mniej więcej tak:
"Chopy! Zapie...rzać od 1 minuty ile fabryka dała. Jak będziesz chodził na
czworakach w 45 minucie, to cię zdejmę w 45 minucie, a jak stracisz przytomność
w 60 minucie, to cię zdejmę w 60 minucie!"
    • Gość: kibol12 Re: Taktyka na Niemców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 19:24
    • kibol12 Kurna, nikt nie ma pomysłów? Może wariant Cedyni? 13.06.06, 21:21
      Niemcy od jakiegoś tysiąca lat uważają, że panuje u nas "rozpiździaj", i trzeba
      z tym zrobić porządek. Nie inaczej jest na WM 2006, wystarczy przeczytać
      dzisiejsze nagłówki niemieckich gazet.
      Sprawa się miała podobnie tysiąc lat temu za księcia Mieszka (musiał ostro
      imprezować), którego najechał sąsiad zza Odry, niejaki margrabia Hodo.
      Niemcy mieli przewagę i uważali, że obrócą ziemie Mieszka w perzynę, a jego
      samego puszczą "w skarpetkach".
      Mieszko przewidział, że nie może przyjąć bitwy w otwartym polu, bo jego drużyna
      nie sprosta niemieckiej. Postanowił więc wciągnąć Germanów w zasadzkę.
      Podstawowym założeniem Mieszka było utwierdzenie Niemców w przekonaniu, że po
      naszej stronie Odry panuje rzeczywiście niezły "rozpi..", i nie mają się
      czego obawiać. Aby to osiągnąć, nakazał swojemu bratu (nie pamiętam imienia),
      żeby z kilkoma chudopachołkami zamarkował polski atak na główne siły niemieckie.
      Brat Mieszka wywiązał się z zadania, w wyniku czego Niemcy odnieśli wrażenie,
      że polscy wojownicy, to jacyś "banditen" i po rozgromieniu śmiałków, podjęli
      pościg za niedobitkami.
      W trakcie pogoni Niemcy zapędzili się do parowu, zbocza którego Mieszko obsadził
      wcześniej polską piechotą.
      Gdy tylko wszyscy Germanie znaleźli się w wąwozie, ze zboczy potoczyły się na
      nich przygotowane zawczasu pnie drzew, "rozwałkowując" wszystko napotkane na
      drodze.
      Jednocześnie Mieszko nadciągnął z głównymi siłami, odciął drogi ucieczki i
      dokończył dzieła zniszczenia.
      Wydarzenie to znane jest w historii pod mianem "bitwy pod Cedynią".
      Według mnie jest to gotowy scenariusz taktyczny na nasze spotkanie z Niemcami.
      Wystarczy odpowiednio przydzielić role:

      Hodo - Klinsi
      Brat Mieszka - Janas
      Chudopachołkowie - Kosa, Żuraw, Szymek
      Polska piechota - Jop, Bąk, Baszczu, Krzynówek, Boruc
      Główne siły Mieszka - Ebi, Jeleń, Brożek
      Mieszko - Piechniczek
    • Gość: Henio Piechniczek ?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:23
      .
    • Gość: Tajnabroń JanAss'a Flaga na maszt, kiełbasy w górę, stukniemy szkopów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:29
      Bedzie dobrze, tylko miejta twarde jajca.
    • Gość: czarna gapa kaputt Walić aż będzie huk w te zakute niemieckie łby !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:31
      Rozmiażdżyć to czarne prusactwo !!!!
Pełna wersja