Ja chcę bramek i już!

    • Gość: w dupie mam pzpn zmian wymaga tylko PZPN , tę klike do paki . IP: *.promax.media.pl 02.07.06, 23:56
    • Gość: gosc pilkarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 23:59
      proponuje jeszcze zmiejszyc liczbe graczy do 9
    • yoric Re: Ja chcę bramek i już! 03.07.06, 00:00
      Zmiany są potrzebne, bo kasa i media są tam, gdzie telewidzowie, a telewidzowie
      tam, gdzie ładna gra. Porady typu 'zmień dyscyplinę' są śmieszne, bo jak
      widzowie faktycznie zmienią dyscyplinę, to tak samo zrobią stacje telewizyjne...

      Mądrze ktoś zaproponował - 4 zmiana w dogrywce.
      Kamery obowiązkowo, choć z innych względów. Obecnie powtóki na stadionowym
      telebimie pokazywane są już po 10 sekundach. Nie ma ŻADNYCH argumentów przeciw
      wideosędziowaniu.
      Zatrzymywany czas gry - OK.
      Większe bramki - można rozważyć.
      Przede wszystkim powinno być więcej miejsca na boisku, zwłaszcza na bronionej
      połowie. Ale jak to osiągnąć? Ciekawe co dałoby delikatne p[oszerzenie boiska?
      • Gość: kaka Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 00:13
        phi, widać nigdy na meczu nie byłeś. Powtórki dają tylko z goli. Nie ma tam w
        ogóle sytuacji stykowych....

        Poza tym jaka "zmiana dyscypliny" przez widzów?? Przecież te mistrzostwa mają
        znakomitą oglądalność...
    • Gość: Piotr18... Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 00:24
      Uwarzam iż żadne zmiany są niepotrzebne a wręcz przeciwnie zmieniły by tą
      wspaniałą dyscypline sportu a przecierz p[iłka nożnma to nietylko MUNDIAL który
      odbywa się raz na 4 lata i wtedy wszyscy są kibicami należy myśleć o tych
      którzy piłka interesują się zawsze niegradząc III ligą
    • Gość: kenzo Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.wzserwis.pl 03.07.06, 00:33
      A po co w ogóle jest spalony ? Wyobraźmy sobie, że nie ma przepisu o
      spalonym!!! Plac faktycznej gry automatycznie powiększa się o jakieś 30 metrów
      a nie chłopaki grają na obszarze po ok 20-25 metrów od linii środkowej boiska w
      obie strony. Szlag mnie trafia jak jakiś trener -"taktyk" podnieca się tym
      komentując mecz w telewizji. Moim zdaniem samo zniesienie przepisu o spalonym
      co najmniej podwoi liczbę zdobywanych bramek. A poza tym wyrówna nieco szanse
      słabszych ale bardziej "wybieganych" drużyn.
    • Gość: kino Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.dot-com.net.pl 03.07.06, 00:34
      Tepy artykul, taka jest pilka i tyle. Poza tym jak zwiekszyc bramke wzdluz i
      wszerz naraz?
    • Gość: mMarek Re: Ja chcę bramek i już! IP: 81.219.* / 81.219.178.* 03.07.06, 02:26
      Zapomniał autor jeszce o najgorszych osobach na boisku podczas Mundialu - czyli
      sędziach. Wprowadzłbym dwóch sędziów w polu. Gra przez lata przyśpieszyła i
      jeden sędzia nad tym nie panuje. Mam jeszcze takie propozycje, jak:
      - powrót do zasady ramiona zawodników przy ciele a nie rozpychanie się rękoma,
      - jeżeli zawodnik sfaulowany w wyniku faulu musi opuścić pole
      gry /zmiana/,wówczas zawodnik faulujący również opuszcza boisko,
      - wprowadzić wysokie kary pieniężne za wyjątkowo jaskrawe błędy sędziowskie.
    • studomir Niegraniczona ilośc zmian 03.07.06, 04:09
      Np. co 15 minut trener może wymienic po kilku zawodników. I raz zmieniony moze wrócić do gry.
      W ten sposób nie będzie tylu zmeczonych i nie mogacych już biegac zawodników.
      Tempo gry wzrosnie.

      Reszta pomysłow autora jest swietna. O tym tez myslałem.
      Może oprócz zwiekszania bramki i muru przy wolnym.
      • Gość: fan Pomysł ze zmianami dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 09:11
        pomysly autora artykulu bezsensowne. Nawet ja wiem ze jezeli nie byloby
        spalonych w obrebie polowy to by mniej graczy szlo do przodu a wiecej zostawalo
        z tylu. Od biedy mozna powiekszyc bramki ale nie az o 30 cm.
    • Gość: co za debil Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.olsztyn.mm.pl 03.07.06, 10:06
      zwiększyć brmkę chyba cie pojebalo
      3 w murze jebak lesny masz fantazje
      schodzenie na 10 min idiota i kretyn
    • Gość: ;) Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 10:12
      Hm... te spalone na pewno nie sprawiłyby, że gra stałaby się cikawsza. Bo
      wówczas jedna drużyna całkowicie by się broniła - obrońcy taliby koło 16, żeby
      nie dopuścić napastnika do czystej pozycji, a pomocnicy i napastnicy też by
      sięcofnęli, żeby nie było przerw między liniami i tyle!
      • Gość: kolejny reformator Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 03.07.06, 11:04
        Nie należy zwiększać bramki. Już lepiej postawić obok drugą. Wtedy będzie
        większa szansa, że strzelający trafi.
        Popieram pomysł, że powinny być dwie piłki w grze, ale tylko przy stanie 0-0.
        Potem wystarczyła by jedna.
        Na boisku powinno biegać tylu sędziów ilu piłkarzy, po to by każdy piłkarz był
        dokładnie obserwowany. Dodatkowo każdy mógłby wszczepić sobie w nogi i ręce
        chipy, które sygnalizowałyby kontakt z przeciwnikiem (przy symulowaniu fauli) i
        zagrania ręką.
        Za każdy faul powinien być rzut karny, za żółtą kartkę - gol dla przeciwnika, a
        za czerwoną - dwa gole.
        Bramkarze powinni schodzić z bramki podczas wykonywania rzutu karnego. Wtedy
        strzelający mieliby trochę łatwiejsze zadanie i padałoby więcej goli.
        Uważam również, że spalone powinny być odgwizdywane nie tylko wzdłuż ale i
        wszerz boiska. Wtedy piłkarze unikaliby akcji skrzydłami, które kończą się
        bezsensownymi wrzutkami w pole karne.
        Poza tym w celu upiększenia gry, w każdej drużynie powinno być co najmniej
        czterech piłkarzy z Ameryki Południowej.
        Dobrym pomysłem byłoby zakazanie piłkarzom z drużyny A stania w polu karnym
        drużyny B, gdy wykonuje ona rzut wolny lub rożny. Napastnicy drużyny B mogliby
        łatwiej dojść do piłki i strzelić na bramkę.
        Dziękuję.
    • stodowa Nie dotykać spalonego! 03.07.06, 10:48
      Nie bądźmy naiwni, Panie Redaktorze. Tylko dzięki przepisowi o spalonym
      napastnicy mają trochę miejsca. Gdyby go zlikwidować, albo ograniczyć, w ogóle
      nie mieli by się gdzie rozpędzić - bez szans na pułapkę off-side'ową obrońca
      będzie krył napastnika od strony bramki.

      Gra bez spalonego będzie o wiele bardziej statyczna i jeszcze wolniejsza. cały
      mecz co najmniej jeden napastnik będzie sterczał przy obrońcach już nawet nie
      po to żeby dostać podanie, ale żeby tamtym przeszkodzic we wzięciu udziału w
      konstruowaniu akcji.

      Obecnie spalony liczy się od linii środkowej i własnie dlatego formacji
      obronnych nigdy jej nie przekraczają - co najwyżej boczni, a i to asekurowani
      przez pomocnika.

    • pawel.janas modyfikacja rzutu wolnego 03.07.06, 10:51
      1) zakaz gry w polu bramkowym (dotyczy również bramkarza)
      2) ustalenie limitu fauli dla gracza (3) i druzyny (10)
      3) piłkarz proszący o pomoc medycznej nie może juz kontynuować gry
      4) symulacja faulu = faul
      4) każdy faul (niezaleznie od miejsca popełnienia) karany jest rzutem wolnym z
      dowolnie wybranym przez poszkodowanego miejscu nie bliższym niż 20 m od linii
      bramkowej
    • Gość: pilka nozna Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.c151.petrotel.pl 03.07.06, 11:22
      nieh bedzie jak jest

      __________
      www.kibiceplocka.glt.pl
    • Gość: dasdas Re: Ja chcę bramek i już! IP: 217.97.185.* 03.07.06, 13:52
      Taki spalony odbiera nam podania na 30 metr i sytuację sam na sam!
      Wykop za autu... TAK!
      Za każdy faul wolny 10m bliżej bramki, za faul z żółtą 20, z czerwoną 30.
      Po przywilej korzyści akcja nie jest zatrzymywana, a wolny dopiero po stracie piłki.
    • dymecki Bramek jest sporo! 03.07.06, 14:40
      w rozgrywkach kobiet, juniorów czy amatorów. amatorów goli zapraszamy na mecze
      polskiej okregówki
    • Gość: Leonardo System szwajsarski!!! IP: *.acn.waw.pl 03.07.06, 22:09
      Nie jestem zwolenikiem zmiany przepisu meczu. To tylko zdestabilizuje piłkę jako
      sport. Natomiast proponuję inne reguły organizacji meczów mistrzowstw. Otóź,
      moim zdaniem, przyczyna małych bramek jest system pucharowy, gdzie przegrywający
      odpada. Proponuję system szwajsarski, który znakomicie się sprawdza w szachach.
      System ten działa następująco:
      1) Na początku losuje się pary drużyn do meczów.
      2) Wygrywające drużyny dostają 3, remisujące 1 a przegrywające 0
      3) Losuje się wśród drużyn z tą samą ilością punktów pary do następnych meczów
      (oczywiście unikając powtórzenia meczów)
      4) Wykonać ponownie punkt 2.

      Po kilku iteracji (np. 5), drużyna o najwięcej punktów (a jeśli są takie same,
      to się liczą pokolej sumy punktów przeciwników, różnicy bramek, liczby bramek,
      ...) będzie mistrzem.

      Zalety
      1) Drużyny mają wygrać, a nie remisować i czekać na rzuty karne
      2) Słabe drużyny grają do końca
      3) Bardziej sprawiedliwy system, bo daje szance przegrywające

      Wady:
      Nie ma meczu finałowych i półfinałowych, ale można rozwiązać problem poprzez
      podzielenie grupy: np. 32 grupy na 4 grupy po 8 drużyn grających systemem
      szwajsarskim.

      Proszę rozważyć!


      • jusup Re: System szwajsarski!!! 05.07.06, 20:33
        Tja.... Różni już kombinowali przy regulaminach mistrzostw, tworząc mniej lub
        bardziej skomplikowane dziwolągi, a jak napisał już kiedyś Andrzej Gowarzewski -
        po latach wrócono do tego, co wymyśłono na samym początku.... Czyli do systemu
        pucharowego, porzedzonego ze względu na chęć zarobienia na transmisjach
        telewizyjnych fazą grupową... Przecież faza grupowa to dopiero była nuda :)
        W MŚ sprawdza się system pucharowy, a w ligach zwyczajne każdy z każdym bez
        upiększeń, play offów czy rund finałowych
        A wszystkim zwolennikom ziwęszania liczby bramek w meczu dedykuję wczorajszy
        pojedynek Włochy-Niemcy... Hdyby zakończył sie 0:0 po 120 munitach nie byłby
        pewnie ani trochę mniej wspaniały, niż te 2:0.. Gdyby jednak bramki padały co
        chwila i zakończył się wynikiem 8:6 byłby żenadą.. Bo wczoraj piękne były i
        ataki i wspaniała obrona i intewencje bramkarzy i rrewelacyjnie obrane taktyki
        obu zespołó... To jest prawdziwa piłka nożna, a nie te wasze pokręcone systemy
        szwajcarskie i zejścia zwodników za co 3 faul na 10 minut z okrągłego boiska
    • piszebzdury Wpadłem na kolejne doskonałe pomysły! 05.07.06, 10:12
      Obecnie emocje w większości meczów kończą się równo ze strzeleniem pierwszej
      bramki. Tęsknię za meczami, gdzie prowadzenie się ZMIENIA, raz prowadzą jedni,
      raz drudzy. W futbolu na podwórku nieważne jest, czy drużyna prowadzi, czy
      przegrywa - gola chce strzelać zawsze. W futbolu wysokim odwrotnie - mało jest
      dążenia do zdobycia bramki.

      Zwłaszcza, kiedy to drużyna silniejsza prowadzi 1:0, co zdarza się często.
      Wtedy ta silniejsza, prowadząca drużyna cofa się pod własną bramkę i oszczędza
      siły na następny mecz, a ta słabsza, przegrywająca 0:1 - owszem, chce wyrównać,
      ale też nie za szybko, bo jak wyrówna za szybko, to jeszcze jej silniejszy
      zaaplikuje drugiego gola i znowu trzeba będzie odrabiać. Do tego - co ważne! -
      jeśli jedna drużyna się koncentruje już tylko na obronie, to drugiej dużo
      trudniej strzelić gola. A jeśli przytrafi się 0:2, to przegrywający najczęściej
      tracą resztę nadziei i mecz dogrywany jest dla formalności do pełnego czasu.

      W moim pomyśle chodzi głównie o to, by obie drużyny były zainteresowane
      strzeleniem gola - przez dłuższy czas, a murowaniem bramki - przez krótszy.
      A pomysł jest taki: jeżeli mecz kończy się różnicą jednej bramki, to po
      kończącym gwizdku sędziego drużyna przegrywająca otrzymuje 1 rzut karny jako
      szansę wyrównania. I dopiero po nim - faktyczny koniec meczu.

      Co by to dało?

      Przy wyniku 1:0 prowadzący jeszcze nie czują się pewni (albo raczej: czują się
      bardzo niepewni!), więc chcą strzelić drugą bramkę. Przegrywający chcą wyrównać
      i może im się to uda, bo nie trafiają na zmasowaną, totalną obronę.

      Przy 0:2 drużyna przegrywająca jeszcze nadziei nie traci. Strzelenie jednego
      gola przy obecnych przepisach w takiej sytuacji wydaje się zawodnikom robotą
      ciężką i nic nie dającą. Po wprowadzeniu mojej poprawki wciąż jeszcze byłoby
      zadaniem ciężkim, lecz dającym tak wiele, że wartym podjęcia wysiłku.

      Wbrew pozorom nie jest to pomysł bardzo rewolucyjny. Na przykład w siatkówce
      też trzeba wygrać seta DWOMA punktami. W piłce nożnej taki przepis nie miałby
      zastosowania, bo jak się drużyny uprą, to i przez tydzień gry potrafiłyby
      utrzymywać wynik bezbramkowy. Ale taka "ostatnia jedenastka szansy" bardzo by
      zmotywowała piłkarzy do wygrywania różnicą dwóch goli.

      I jeszcze jedno - "ostatnia jedenastka szansy" zastępowałaby dogrywkę! Jeśli
      gol wyrównujący padnie, przechodzimy do konkursu rzutów karnych od razu.


      Drugi pomysł wydaje mi się mniej realny do wprowadzenia, ale z pewnością warty
      rozważenia. Drużyna, która w turnieju Mistrzostw Świata przechodzi do kolejnej
      rundy w wyniku konkursu rzutów karnych - w następnym meczu wystawia o jednego
      zawodnika mniej. To sprawiłoby, że mniej byłoby drużyn upatrujących swej szansy
      w konkursach rzutów karnych, a tym samym - więcej zainteresowanych strzelaniem
      goli w normalnym czasie gry.
    • pawel.janas Wyrównująca bramka liczy się podwójnie! 05.07.06, 11:24
      Prosta zmiana, czyli wyrównująca bramka liczy się podwojnie

      za zwycięstwo 3 pkt
      przy remisie - 1 pkt dla drużyny, która zdobędzie ostatnią bramke, 0 dla drugiej
      porażka - 0 pkt


      w efekcie nie bedzie się opłacało grać na jednobramkową przewagę, znikną tez
      mecze konczące się "tradycyjnym podziałem punktów". W kazdym momencie meczu
      każde ze stron bedzie miała motywację " o jedną bramkę wiecej" niż teraz.

      • pawel.janas Re: Wyrównująca bramka liczy się podwójnie! 05.07.06, 11:38
        co najważniejsze: kompletnie przestanie się opłacać gra na 0:0

        w systemie pucharowym podobnie- awansuje druzyna wyrównujaca jako ostatnia.
        zeby uniknąć dogrywek przy 0:0 można by strzelać karne PRZED meczem.
      • dymecki Re: Wyrównująca bramka liczy się podwójnie! 05.07.06, 12:25
        Po pobieznej analizie, proponowane przez ciebie zmiany niewiele wpłynęłyby na
        wynik Wm 2006. Własciwie spowodowałny jedynie to, że nie grałaby Francja (nie
        wyszlaby z grupy- reszta bez zmian). Nie zobaczylibyśmy tez dogrywek w meczach
        Meksyk- Argentyna, Argentyna - Meksyk oraz Włoch - Niemcy. Nie jestem
        przekonany czy warto.
        • pawel.janas Re: Wyrównująca bramka liczy się podwójnie! 05.07.06, 12:50
          dymecki napisała:

          > Po pobieznej analizie, proponowane przez ciebie zmiany niewiele wpłynęłyby na
          > wynik Wm 2006. Własciwie spowodowałny jedynie to, że nie grałaby Francja
          (nie
          > wyszlaby z grupy- reszta bez zmian). Nie zobaczylibyśmy tez dogrywek w
          meczach
          >
          > Meksyk- Argentyna, Argentyna - Meksyk oraz Włoch - Niemcy. Nie jestem
          > przekonany czy warto.

          to nawet dobrze, bo to świadczy o tym że proponowane zmiany nie wpłyną
          zasadniczo na układ sił natomiast są w stanie wpłynąć na zmianę taktyki
          drużyn. Lepsze drużyny na ogól poradzą sobie ze słabszymi niezalznie od
          regulaminu ale ważny jest też styl. Ryzyko związane z gra na 0:00 lub
          niepewność jednobramkowego prowadzenia wymusza ofensywne ustawienie.
    • Gość: frackies Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.tktelekom.pl 06.07.06, 22:23
      Ja bym jeszcze zabronił cofania się zawodników drużyny atakującej poza linię
      środkową - tak jak to jest w koszykówce.
    • Gość: manix Re: Ja chcę bramek i już! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 14:30
      trzeba zlikwidować spalone niech boczni sędziowie więcej poświęcą uwagi na
      faule zaczepki zawodników i symulacje napastników obroncy musieliby być blisko
      napastników i robiloby sie miejsce dla innych zawodników którzy oddawaliby
      strzały na bramke i padałoby więcej goli skończył by się dylemat czy byl
      spalony czy nie bo nawet jak go nie bylo co pokazały kamery to i tak decyzja
      sędziego była niepodwazalna futbol dużo by zyskał na widowiskowosci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja