Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie było

IP: *.toya.net.pl 04.07.06, 20:00
I znowu podniety z dziadka Zidane, ktory od 3 lat pierdzial w kijek a teraz znow wynoszony jest na piedestal... Smiech na sali, panie Stec.
    • Gość: tomekg Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 04.07.06, 20:21
      na tym polega jego geniusz , ze potrafil gwiazdeczke ronaldinhio i cala druzyne
      brazyli przycmic.
      I to ze praktycznie w calym meczu mial 80% celnych podan.
      Geniusz gra na najwyzszym poziomie w najwazniejszych meczach.
      • Gość: dP co ma Belgia do Skandynawii ? IP: *.pronet.lublin.pl 04.07.06, 20:53
        lubię czytać red. Steca - ale tu nieco przegiął ;-)
        • Gość: aaa Re: co ma Belgia do Skandynawii ? IP: *.zamosc.mm.pl 04.07.06, 22:05
          Po wygranej z Belgią Arabia w 1/8 trafiała na Szwedów ale z moich źródeł bramkę
          dla Arabii strzelił wtedy Al-Ghashiyan! ????
          • Gość: aleleble Re: co ma Belgia do Skandynawii ? IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.06, 12:15
            Z moich wynika to samo :)
        • Gość: pablo gedanense Re: co ma Belgia do Skandynawii ? IP: *.ltblekinge.se 07.07.06, 10:25
          Nic nie rozumiesz,Stec podkresla ze to byl cudak,sztukmistrz.Okiwac Belgow a
          strzelic bramke Skandynawom to jest dopiero sztuka! Okiwac Belgow i im strzelic
          bramke to i Zurawski potrafi.
    • ronron Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie 04.07.06, 22:38
      nieźle Stec przypajacował :D
    • Gość: das boot Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.hsd1.md.comcast.net 04.07.06, 23:02
      zidane jest swietny, nikt tego nie neguje, ale bez przesady z tym ostatnim
      meczem. to brazylijczykom sie biegac nie chcialo, co zreszta bylo widac...

      a ze mial 80% celnych podan, czy ile tam, jak ktos skrupulatnie wyliczyl, to
      dlatego, ze mial kupe miejsca i czasu na boisku.

      pewnie ballack, riquelme, czy van der vaart tez mialby doskonala...
      • Gość: tomek Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.07.06, 04:26
        Ballack??? Na jakim denaturacie ty jestes? Wez sobie poogladaj troche:
        www.youtube.com/results?search=Zidane&search_type=search_videos&search=Search
        A co Ronaldinho na tym Mundialu pokazal? Mial byc najlepszy - a tu kompletne
        zero...

        A o Ballcku to nawet nie chce sie gadac bo ten gosc to curva nic kompletnie nie
        zrobil. Gdyby nie Klose i Lahm to Niemcy by juz dawno przegrali...

        "to brazylijczykom sie biegac nie chcialo" - no napewno strzeliles w dziesiatke.
        Bo to tylko Mundial to komu by sie biegac chcialo:) Francuzi i poprostu
        opanowali a Zidane ich robil w balona na kazdym kroku. Zreszta Brazylia z
        Francja juz dawno nie wygrala...
    • Gość: supercar.pl Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 04.07.06, 23:47
      Belgowie = Skandynawowie..?

      Wracam, kurczę, do szkoły...


      supercar.pl
      • Gość: dejsliper obok zidana jeszcze pirlo ! IP: *.warynski.net / *.warynski.net 05.07.06, 01:22
        po I polfinale to samo mozna powiedziec o pirlo... niesamowity mecz w jego
        wykonaniu !
        • Gość: KOPACZ Re: obok zidana jeszcze pirlo ! IP: 213.155.174.* 05.07.06, 08:18
          spokojnie, za dwa tygodnie ten Stec się poprawi! zamieni tylko Zidane na Pirlo i
          będzie ok, wierszówka w kieszeni. żeby oddać sprawiedliwość, Stec napisał już
          wiele dobrych felietonów, ale ten jest wydumany i przesadzony, zresztą brzmi
          typowo po polsku - zawodnik zagrał raptem jeden(!) dobry mecz, a Stec robi z
          niego półboga...

          PS: Panie Stec, od 2 lat wszyscy czekamy na przeproszenie Włochów! Szwecja -
          Dania 2:2!
          • cx3200 Re: obok zidana jeszcze pirlo ! 05.07.06, 09:02
            zidane znow pokazal klase i bardzo dobrze to stec podsumowal. Ja do zidananie
            mialem wielkiego przekonania wczesniej, uwazalem ze byli lepsi nawet u
            francuzow. Zidan ma jednak cos czego inni nia maja, tzn. niebywaly stoicki
            spokoj, panowanie nad pilka i nad soba, a ze Brazylijczykom sie biegac nie
            chcialo...No coz, nikt im biegac nie zabronil. A co do 80%trafnosci podan
            zidana, przeciez innym( jesliby chcieli, albo mogli)nikt nie zabranial takiej
            trafnosci...Ze bylo duzo miejsca na boisku, itd,itp. A co by bylo gdyby!
            Zobaczymy jak zidan zagra z Portugalia. Jedno jest pewne, dziadek jeszcze jary!
            A Pirlo, to inna ^pilka, inny futbol, inny temperament, ja wole Zidana, bo ma
            klase
    • Gość: Maxi Lepszy jeden Zizu niż cała portugalska wiocha :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 08:54
      • Gość: tomek Re: Lepszy jeden Zizu niż cała portugalska wiocha IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.07.06, 04:51
        Amen.
        Ale jesli chodzi o nurkowanie to Portugalia jest najlepsza!
    • Gość: Sobol Zidane wielki ale 5 lat temu IP: *.toya.net.pl 05.07.06, 10:35
      A to ze przycmil Ronaldinho - nie trudno go bylo na tym turnieju w takiej dyspozycji... Ronaldinho od 3 sezonow przycmiewa Zidane w lidze hiszpanskiej, taka prawda. Wezmy ostatni sezon - R10 najlepszy w klasyfikacji kanadyjskiej w La Liga, 17 czy 18 goli - a Zidane - 4 czy 5 bramek, Liga Mistrzow - Zidane nie wiem co strzelil (pewnie nic), Real odpadl w 1/8 - a Ronaldinho 7 bramek (tylko Szewa lepszy - ale awali 4 czy 5 goli Turkom w jednym meczu), wygrana w finale.

      Wiec taki jest football - Zizu 4 lata temu wypadl na mistrzostwach chyba jeszcze gorzej niz Ronaldinho i co, swiat mu sie zawalil?
      I jeszcze jedno - jakie byly sukcesy Zidane w wieku 26 lat czyli tylu ile ma teraz ROnaldinho? Chyba jednak mniejsze.

      Pozdrwaiam normalnych!
      • Gość: kuba Re: Zidane wielki ale 5 lat temu IP: 195.94.201.* 05.07.06, 10:59
        > I jeszcze jedno - jakie byly sukcesy Zidane w wieku 26 lat czyli tylu ile ma te
        > raz ROnaldinho? Chyba jednak mniejsze.

        Jesli ZIZU ma 34l. (tak jest napisane w artykule) to w wieku 26 lat zdobywal tytul mistrza swiata wygrywajac w finale z Barazylia.

        Pozdrawiam
        • Gość: Sobol Re: Zidane wielki ale 5 lat temu IP: *.toya.net.pl 05.07.06, 11:11
          No wlasnie! Chcialem zauwazyc, ze Ronaldinho mial 22 lata jak z Brazylia zdobywal mistrozstwo swiata 4 lata temu :P
          Zidane mial 30 lat jak zdobyl swoj pierwszy i jak na razie ostatni Puchar Mistrzow - Ronaldinho zdobyl go w tym sezonie...
          Pzdr!
          • Gość: aleleble Re: Zidane wielki ale 5 lat temu IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.06, 12:08
            Tylko jest taka drobna różnica, że Ronaldinho nie był głównym architektem tego
            zwycięstwa, a Zizou został bohaterem finału.

            Poza tym, ciężko ejst ich porównywać, bo odbydwaj grają zupełnie inaczej.
            Ronaldinho gra piłkę żywiołową, piękną dla oka, ale czasami nie efektywną, za
            to Zizou jest prawdziwym dżentelmenem na boisku, profesor, który widzi wszystko
            i zawsze zachowuje stoicki spokój. Ktoś kiedys powiedział, że jego fenomen tkwi
            w tym, że robi wszystko 3 razy wolniej od innych i równocześnie 3 razy lepiej -
            coś w tym jest.
            Zizou wielkim piłkarzem jest! Ostatnie sezony miał słabsze, ja też myślałem że
            jego gwiazda już zgasła, ale w tym najważniejszym (jak na razie) meczu w ciągu
            ostatnich 4 lat, nie zawiódł, zagrał tak, jak grają geniusze. Dlatego z całego
            serca mu życzę, aby genialną karierę skończył genialnym występie w finale,
            podnosząc w górę Puchar Swiata.
            Nie wiem, czy jest aktualnie lepszy od Ronaldinho czy Pirlo, ale jedno nie
            ulega wątpliwości, że jest wspaniałym piłkarzem.
            • Gość: Sobol Re: Zidane wielki ale 5 lat temu IP: *.toya.net.pl 05.07.06, 13:56
              Głownym architektem rzeczywiscie nie byl - byli nimi Rivaldo i Ronaldo ale Ronaldinho byl praktycznie tuz za nimi. Pamietasz cwiercfinal z Anglia? Gol za kolnierz Seamanowi i rajd przez pol boiska i wylozenie pilki Rivaldo na 2:1. Pozniej jeszcze feralna czerwona kartka...
              Zidane w finale 98 rzeczywiscie byl bokaterem - ale dzisiaj ogladaalem kolejny raz World Cup Legends na Eurosporcie o mistrzostwach 1998. i Zidane nie byl az tak wielki jak w finale przez caly turniej - zero bramek, czerwona kartka z RPA za podeptanie przeciwnika.
              A mecze z Juventusem w finale Ligi Mistrzow - 97 porazka z Borussia, 98 porazka z Realem...
              Zidane jest wielkim pilkarzem - to fakt - jest prawdziwa historia pilki, ale podniecanie sie uprawiane obecnie w massmediach na jego temat jest troche na wyrost, przynajmniej tak mi sie zdaje. Kilka ostatnich sezonow Zidane gral piach - a ze jest pilkarzem wybitnym to zdawal sobie sprawe ze ten turniej jest jego ostatnim i powinien sie jak najlepiej przygotowac. I nie zapominajmy, ze Francja w eliminacjach z Zizu w skladzie nie potrafila ograc ani Irlandii, ani Szwajcarii.
              I w grupie na mundialu tez Zidane nie zachwycil - z Korea i Szwajcaria jak cala Francja gral slabo.
              A z tak kiepsko dysponowana Brazylia podejrzewam ze wygraliby wszyscy polfinalisci tego mundialu. O Hiszpanii z ktora Francja rowniez wygrala nie wspominajac, bo ona odpada zawsze najszybciej...
              • Gość: Dario Re: Zidane wielki ale 5 lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:26
                Tak sobie czytam polemikę Sobola z Kubą i Aleleble i jedno jest pewne. tak jak
                ja jesteście maniakami piłki, którzy za futbol sprzedaliby chyba swoją żonę (
                ja jej nie mam,żeby była jasność). Podzielam pogląd aleleble pod którym ( wraz
                z serdecznymi życzeniami zdobycia Pucharu świata dla Zizou) podpisuję się
                obiema rękoma. Tak myślę,że jesteś Sobol młodszy i chyba mniej w życiu meczów
                oglądałeś. Za bardzo kibicowskie jest Twoje spojrzenie na futbol. Nie można
                powiedzież,że Zizou grał przez ostatnie 3 lata piach. Faktem jest,że grał
                słabiej ( zresztą wiadomo cały Real grał słabiej) niż w najlepszym okresie
                swojej kariery jednak i tak grał lepiej niż 90% bardziej lub mniej anonimowych(
                tzn nieznanych całemu światu) piłkarzy primera division. Od geniuszy piłki
                którzy sami zawiesili sobie poprzeczkę na najwyższym szczeblu wymaga się aby
                zachwycali przez cały czas, a to jest przecież niemożliwe bo oni też są li
                tylko ludźmi. A jak już zdarzy im się słabszy okres to media i kibice zaczynają
                wieszać na nich psy co jest niepojętą jak dla mnie głupotą inteligentniejszej
                części ludzkiej np. dziennikarskiej natury. A pomyśl jak fajnie mają Ci
                piłkarze grający w najsilniejszych ligach, którzy nigdy nie zagoszczą na
                okładkach najważniejszych światowych szpalt sportowych. Ich obniżkę formy
                oprócz paru lokalnych kiboli i pismaków nie zauważy nikt. Dla mnie Zizou jest
                prawdziwą ikoną światowego futbolu, piłkarzem o najwyższej gracji, maestri, a
                przy tym boskowym pracusiem, dyrygentem i wodzem drużyny a co najważniejsze
                jest najbardziej uniwersalnym piłkarzem spośród wszystkich największych w
                dziejach. Wiadomo, taki np Cannavaro z racji pozycji na boisku nigdy bogiem
                piłki nie zostanie. Było ich przed erą Zizou tak naprawdę tylko dwóch: Pele i
                Maradona. O pele ani słowa bo w jego czasach moja mama chodziła do podstawówki,
                jednak jak oglądam video z jego meczami to mam wrażenie że oglądam nieco inną
                dyscyplinę niż dzisiejszy futbol, zatem cichosza. Maradona,rzeczywiście geniusz
                piłki ofensywnej, prawdziwy mistrz dryblingu, ostatniego podania, łowca goli
                ale często (stanowczo za często jak dla mnie) wybierał nieoptymalne rozwiązania
                no i czasem zachowywał soę na boisku delikatnie mówiąc nieroztropnie a mówiąc
                wprost wręcz głupkowato co nie przystawało piłkarzowi tej klasy( nie chodzi mi
                o faule czy dyskusje z sędziami po których dostawał czerwa bardziej o takie
                rubaszne wręcz wieśniackie zachowanie). pozdrawiam
    • Gość: saksobelg Belgia w Skandynawii ??? IP: *.itpp.pl 05.07.06, 12:52
      Panie Stec z całym szacunkiem pana felietony są dobre ale takie błedy
      geograficzane psują efekt jak strata piłki przez Pirlo w 1szej połowie z
      niemcami mogła zniweczyc całą jego grę na mistrzostwach i Italii...
    • ulf_thorwaldsen Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie 05.07.06, 14:47
      Jedna uwaga do autora - Belgia nie jest krajem skandynawskim.
    • Gość: screwston Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.taub.dhcp.bcm.tmc.edu 05.07.06, 16:56
      ciekawe ile razy jeszcze napiszecie ze belgia nie lezy w skandynawii.
    • Gość: Autor Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:16
      Panie Rafale myśle, że te pretensje i frustrację powinnien pan wyraźić wobec
      piłkarzy reprezentacji Polski. Dlaczego zabrakło tych wspaniałych "gwiazd"?
      Dlaczego one nie objawiły swojej wielkości? "Naprawdę piękne były na razie
      przede wszystkim strzały z dystansu, tyleż dzięki precyzji uderzeń, co
      dziwacznemu wirowi Teamgeista."- Ja myśle że najważniejsze były tu: marka
      obuwia, prędkość wiatru, temperatura. Żałosne
    • Gość: Asia Skandynawia Rafała Steca IP: *.icpnet.pl 05.07.06, 17:20
      a mnie się wydaje że Pan Stec wie że Belgia nie leży w Skandynawii tylko chodzi
      mu o to że najpierw Arabowi wygrali z Belgią 1:0 wyszli z grupy i w 1/8
      strzelili Szwedom czyli Skandynawom :) bramkę mimo to przegrywając 1:3 i dajcie
      już spokój Pozdrawiam wszystkich serdecznie szczególnie Rafała Steca, z którym
      nie zawsze się zgadzam ale fajnie się go czyta. PS. wolę Henry'ego zobaczymy
      jak długo pogra...
    • Gość: kibicc Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:55
      Zidane jest dziadkiem - z tym się zgodzę. Ale za to co wyprawiał w meczu z
      Brazylią należy mu się szacunek i oklaski. Mam nadzieje że w półfinale bedzie
      jeszcze lepszy. Bo do tej pory - jak słusznie zauważył Stec - żaden piłkarz
      jakoś się z tlumu specjalnie nie wyróżnił. No, może Ribery, ale to trochę inna
      bajka. Zidene wielki jest i Basta!
      --
      noga.pl
      • Gość: Saudyjczyk;) Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 17:59
        tak a propo to Szwedom w 94 strzelił nie Owairan a Khalid al Muwalid
        • Gość: nie z czuba, a z F Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.dsl.club-internet.fr 05.07.06, 21:51
          Zidane jest wielki, i to nie tylko przy pilce!
    • Gość: steco Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 22:53
      taki film o Zidanie juz powstal, trepie
    • Gość: ham i prostak Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 23:32
      redaktorze!!! Szukasz indywidualnosci i bohaterów? Nie szukaj ich wśród
      piłkarzy, tu nie było ani "reki boga" ani innych tego typu... Tu było 20 kartek
      wystawionych przez rosjanina i angielski sędzia... to sa "bohaterowie" tych
      mistrzostw, o nich bedzie sie gadać... niestety...
      • Gość: Qba Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.07.06, 08:23
        Myślę, że nie ma co porównywać do siebie np. Ronaldinho i Zidane`a, nie ma co
        czepiać się pana redaktora Steca że za wszelką cenę stara się
        znaleźć "bohatera". W końcu to Mundial - najwspanialsze święto sportu i, nie ma
        się co czarować, nie ma tu (może oprócz bramkostrzelnego Klose) gwiazd, a
        głównie gwiazd oczekujemy, wypatrujemy, to dla gwiazd oglądamy mecze.
        Ronaldinho obiecywał nowe triki specjalnie na MŚ. Nie wyszło. Może to nie jego
        wina? Może jego trener nie chciał cyrkowych popisów? A może jest po prostu
        zmęczony bardzo długim dla Barcelony sezonem?
        Faktem niezaprzeczalnym jest, że spośród tych medialnych megagwiazd to Zidane
        pokazuje największą klasę, to on najlepiej mobilizuje się do niewiadomo którego
        kolejnego w tym sezonie tzw. "meczu o wszystko". Chwała mu za to, zapewne za 30
        lat będzie się o nim mówiło tak jak o Pele czy Maradonie. I jego postawa w
        meczach z Brazylią i Portugalią to taka wisienka na torcie, jakim jest jego
        piękna kariera.

        Niestety faktem jest to, że póki co największymi bohaterami tego mundialu są
        panowie Iwanow, Poll i Michel. 20 kartek w meczu naprawdę robi wrażenie.
        A gwiazdy? Gwiazdy są zmęczone. Zidane odchodzi - chce być dobrze zapamiętany i
        już mu się udało.
        A co do najważniejszych wydarzeń, to nie zapominajmy o tłuściochu-rekordziście,
        czyli Ronaldo. Nie jestem jego zwolennikiem, ale podziwiam go za to, co zrobił.

        PS. Panowie, Ronaldinho będziecie mieli prawo porównywać do Zidane`a za 8 lat,
        kiedy Brazylijczyk będzie prawdopodobnie na tym samym etapie kariery co dziś
        Francuz. Choć właściwie wszelkie porównania są zbyteczne. Obaj wielkimi
        piłkarzami są i basta.
        • aniol74 Glos kobiety 06.07.06, 08:46
          Boshe... jak on wczoraj te koszulka sie wymienil... wow
          • Gość: Widz Re: Glos kobiety IP: 85.198.201.* 06.07.06, 19:12
            Nie zgadzam sie z tym artykulem.Od takich zawodnikow trzeba wymagac takiej
            gry.Ja widze bohatera w Grosso.Cale mistrzostwa gra na bardzo wysokim
            poziomie,jego rajdy lewa strona to bylo cos co by sie chcialo ogladac.Jednak
            patrzac na mundial,odpowiedz na pytanie,dlaczego nie ma jednej
            gwiazdy,odpowiedz nasuwa sie sama.Pilka nozna to gra zespolowa i w czworce sa
            druzyny maja wlasnie takie myslenie.Jesli chodzi o porownywanie kto ma wieksza
            klase na boisku Pirlo czy Zizu mija sie z celem.Rozne charaktery,rozny styl
            gry,rozny temperament,jednak ta sama elegancja.Francja na tych mistrzostwach
            sie odrodzila,Wlosi zaskakuja wszystkich stylem.Nie pamietam tak pieknie
            grajacych wlochow.Ciekaw jestem czy final bedzi przynajmniej tak dobry jak 1
            polfinal,czy przycmi go.Przekonamy sie w niedziele.
    • Gość: ssss Re: Rafał Stec: O bohaterze mundialu, jakiego nie IP: *.c151.petrotel.pl 07.07.06, 01:44
      KIBICE - serwis informatyczny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja