Dodaj do ulubionych

Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów

IP: *.dsl.bell.ca 10.07.06, 03:16
Jedna z mozliwych interpretacji tego co sie dzialo, kto wie czy nie
najbardziej dosadna a przez to celna
Obserwuj wątek
    • Gość: juro Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 03:27
      Próba usprawiedliwienia wendetty dzikiego Araba? Dobrze, że nie miał noża w
      gaciach, bo ten finał w jeszcze inny sposób przeszedłby do historii.
      Reakcja Zidane'a przypomniała mi jako żywo, scenę z MASH-a Roberta Altmana,
      w której, sprowokowany przez jednego z graczy drużyny szpitala, przeciwnik goni
      swego adwersarza po całym boisku, by się zemścić za słowną prowokację.
      Nie myślałem, że kiedyś taką groteskę zobączę na prawdziwym meczu! Żenada.
            • Gość: na temat Francuzi tez mieli "fantastyczny mecz" IP: *.fbx.proxad.net 10.07.06, 08:48
              z Brazylia.
              Ile warci sa MS skoro "zabraklo im sil w finale" ?
              Oni w drugiej polowie i w dogrywce nie istnieli na boisku!
              Byli na swoich 16 metrach przestraszeni wlasna niemoca!
              Stad chamskie faule lokciami i czym tylko sie dalo.
              To Wlochow sfilmowano jakis czas temu jak na treningach
              kadry narodowej trenuja "symulacje".
              Ich foot jest tyle wart ile lapowki jakimi kupowali mecze w lidze!
              • Gość: klapers Re: Francuzi tez mieli "fantastyczny mecz" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.06, 09:02
                tak dla Twojej wiadomosci to Francuzi tez niedawno mieli wielka afere
                lapowkarska w futbolu a ten slynny film to nie zadna autentyczna ukryta kamera
                tyko reklama "guardiana" idioto. zanim sie zaczniesz wypowiadac na jakis temat
                to warto sie uzbroic w troche wiedzy. a swoja droga afera wloska dotyczy glownie
                juwentusu w ktorym graja np. thuram, vieira i trezeget, a grali m.in. zidane i
                henry. czy ich futbol wg Ciebie tez jest niewiele wart???
                    • Gość: Bart Re: Tym razem sedzia nie dal sie nabrac Henriemu. IP: *.bci.net.pl 10.07.06, 11:14
                      Hehehe, chyba "forza cwanialia"... A zresztą te mistrzostwa to również
                      Cristiano Udawaldo, Luis "Stalowa czaszka" Figo i Zinedine "Byczek" Zidane.
                      Włosi w sumie na tych MŚ nie grali w swój słynny brudny sposób. Aż do finału...
                      Brzydkie mistrzostwa generalnie. Tryumf cwaniactwa nad futbolem. W finale to
                      akurat Francuzi grali w piłkę, Włosi głównie im przeszkadzali. A propos
                      półfinału - Henry był faulowany w polu karnym w przeciwieństwie do chyba 5 w
                      sumie Portugalczyków, którzy jedenastkę próbowali wymusić w trakcie meczu.
                          • jimmyjazz Re: A to wczoraj grał jakiś francuz? 10.07.06, 12:24
                            Gość portalu: pierre napisał(a):

                            > A słyszałeś o czymś takim jak Unia Francuska? Od 1946 roku to już nie były
                            > kolonie, ale departamenty zamorskie. Tak więc Senegalczyk był 100% obywatelem
                            > francuskim. Jeśli masz pretensje o to, że za dużo czarnych grało to wal się
                            > prymitywny rasiosto.

                            Głupi jesteś - czy ja coś pisałem o czarnych matole?

                            Jak sam piszesz - Senegalczyk był obywatelem francuskim.
                            • jimmyjazz Re: A to wczoraj grał jakiś francuz? 10.07.06, 12:26
                              > Głupi jesteś - czy ja coś pisałem o czarnych matole?
                              >
                              > Jak sam piszesz - Senegalczyk był obywatelem francuskim.

                              Za szybki enter.

                              Tylko że unia francuska już od wielu dziesięcioleci nie istnieje a wiele krajów
                              z niej wystapiło z włąsnej inicjatywy.
                              • Gość: zgrzyt brawo Zidan, uderzenie Zizu jest symboliczne IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 03:19
                                cały ten mundial jest pełen brudnej gry, stałe ukryte drobne faule, szczypanie,
                                kopanie bez piłki, plucie (Totti 2004), rasistowskie słowa (podobno fifa
                                walczy), oszukiwanie i udawanie fauli, wyprowadzanie z równowagi przciwnika,
                                włoch rossi dostają czerwona kartkę za rozbicie głowy przeciwnika bez piłki i
                                wraca na finał by zostać bohaterem, Materac cały mundial gra na faul, włosi
                                zostali mistrzem w brudnej grze za sparwą biernej postawy fifa, tych hipokrytów
                                zarabiających na futbolu

                                Zidan bronił honoru i piękna piłki swoją postawą na boisku i także tym
                                uderzeniem !!!, media w większosci w stadnym zachowaniu, a przede wszystkim w
                                skrajnej ślepocie, oceniają tylko co im podstawiono pod nos (telebim i
                                powtórki), dokonało o sądu od razu, czyli to znaczy, że oni nigdy nie broniliby
                                wręcz swej godności, gdyby ktoś pluł na nich ??? czy mamy akceptować
                                rzeczywisty rasizm na stadionach i udawać dla sponsorów, że czytane są jakieś
                                petycje i hasła

                                czy uderzenie Zizu zrobiło jakąś krzywdę Materacowi, NIE, natomiast słowa
                                Materaca Zizu pmaiętać będzie długo, gdyby Zizu chciał zrobić krzywdę
                                Materacowi walnąłby go pięścią, jak robią to włosi

                                brawo Zidan, uderzenie Zizu jest symboliczne - bronił swojego honoru, dobra
                                piłki i nas przed brudną grą Materaców i mu podobnych, włosi mistrzem w brudnej
                                grze
              • ready4freddy Re: Wlosi malo mnie nie pobili! 10.07.06, 12:33
                moze ostrozniej dobieraj slowa? tez wyrazalem watpliwosci, ale nikt mi niczego
                nie demolowal. zgodzilismy sie, ze nie musial tego robic na boisku - ale fakt,
                ciezko ich przekonac, zreszta obserwator widzi goscia, ktory wali drugiego
                bykiem, a to jednak robi swoje wrazenie.
                a powiedziec powiedzial mu pewnie cos w stylu wypowiedzi tego idioty
                Calderoli'ego "vittoria della nostra identità, una squadra che ha schierato
                lombardi, campani, veneti o calabresi, ha vinto contro una squadra che ha perso,
                immolando per il risultato la propria identità, schierando negri, islamici,
                comunisti" - co skadinad jest bardzo ciekawe, odkad to campani i calabresi sa
                tak bliscy tym popaprancom z LN.
            • Gość: one_man Re: Niech sobie Reuters przypomni półfinały. IP: 82.42.197.* 10.07.06, 12:29
              > (...)a Francja z Portugalią 1-0 oczywiście po "teatralnym" upadku w polu karnym
              > Henrego.
              Teatralny upadek? jeżeli nawet, choc nie zgadzam się z twoja opinią, to w tym
              wypadku trafila kosa na kamien. Portugalia, w moich oczach, od meczu z holandia
              pokazala wylacznie jak efektownie upadac i symulowac. Mecz z anglia to byl
              szczyt oszukańczych padow. A blazen ronaldo zasluzyl sobie nim na gwizdy nawet
              neutralnych, bo nie zainteresowanych niemieckich kibicow.

              > Włochom zabrakło sił w finale, bo w poprzednich meczach grali a nie tuptali
              jak Francuzi

              to co mistrzem świata powinna zostac ta dróżyna, która najbardziej się zmęczy?
              Francja zagrala tak aby wygrac i oszczedzic sily na final. Skroro wlochom
              zabraklo umiejetnosci by zagrac podobnie, nie zasluzyli na to by wygrac loterie
              wczorajszych rzutow karnych, po meczu w ktorym wylacznie bronili sie, nie
              konstruujac niczego. 3 rzuty rozne to nie to samo co 120 minut nieustannego ataku.
              • jusup Re: Niech sobie Reuters przypomni półfinały. 10.07.06, 22:33
                Nie zasłużyli? Bo co, sędziowie na forum gazeta.pl ocenili ich 5.8, 5.7, 5.6
                a "Francuzów" 5.9, 5.9, 5.8?
                To dlaczego Włosi wygrali?
                Może dlatego, że wg reguł gry w piłkę strzelili (w karnych dopiero, ale o nich
                też te reguły mówią) więcej bramek... Czyli byli lepsi...
                Włosi grali najlepszy futbol na tych mistrzostwach... Rozegrali świetny
                pojedynek z Niemcami.. Oczywiście nie można mieć pretensji do Francji, ze
                przetuchtała mecz z Portugalią, że powinna też się zmęczyć.. Ale nie można tez
                mieć pretensji do Włoch, że w meczu, w którym byli zmęczeni, nie nastawiali się
                na super atak, ale wybrali taktykę dającą im zwycięstwo.. Tak jak Francuzi w
                meczu z Portugalią... Bo futbol nie polega na wrażeniach artystycznych (tego
                powinni oczekiwać fani baletu), ale na emocjach - na tym, by wygrać.. Wygrali
                Włosi - i oni są mistrzami... A zwolennicy "Francuzów" mogą się tylko wyżalać
                na forach ;)
                PS Henry delikatnie nurkował w meczu z Portugalią, bo mógł dalej biec, ale
                karny sie należał Francji, bo jednak Carvalho ciął po nogach... Nie należał się
                moim zdaniem karny za faul na Maloudzie w finale, ale za to Francuzi powinni
                mieć karnego w II połowie... Wyszło na remis
                • Gość: libre karne? IP: *.47-151.net24.it 11.07.06, 23:21
                  zgadzam sie z tobo co do baletu

                  jesli chodzi o karne to uwazam ze pierwszy karny dla francuzow byl dyskusyjny,
                  ale w zwazku z tym ze kontakt byl to sedzia mogl go dac lub nie

                  jesli chodzi o ten dugi to chyba masz na mysli "faul" w polu , ktory sedzia dal
                  przed polem,
                  to uwazam ze tego faulu to absolutnie nie bylo, jesli masz dac karny to daj, a
                  ten kontakt to nie byl absolutnie na karnego! sedzia zgupial dajac faul poza
                  pole karnym! moze mial favoryta

                  poza tym masz racje, bo futbol to nie tylko spektakl, ale i taktyka, obrona,
                  dozowanie sil, odpieranie atakow i kaszenie od czasu do czasu

                  MECZ NIE MA BYC PIEKNY,ALE SKUTECZNY(zobaczcei sobie francje z portugalia...)
                  mecz ewentualnie moze byc piekny..
              • Gość: libre zmeczenie? IP: *.44-151.net24.it 11.07.06, 23:38
                jesli chodzi o zmeczenie
                to pamietajmy ze zmeczenie to nie przychodzi tylko grajac z brazylia, ale np
                grajac ze skladami mocnymi fizycznie np ghana, australia, czy USA, gdzie wlosi
                najbardziej cierpieli

                tamte sklady nie graja SERIE A, wycienczajacej ligi ktora skonczyla sie kilka
                tygodni przed Mundialem

                nie kazdy mecz jest piekny, najwazniejsze zeby byl skuteczny
                pierwsza polowa fianlu pokazala ze wlosi maja wiecej fantazji i determinacji
                w drugiej dominowali francuzi,ale wlosi pokazali ze obrona tez mozma wygrac!
                -
            • Gość: kolo Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: 85.198.201.* 10.07.06, 23:05
              Moim zdaniem mistrzem zostala druzyna,ktora na to zasluzyla.Moze w finale nie
              grala porywajaco,ale popatrzmy na jej droge do
              finalu.Ghana,Czechy,USA,Australia,Ukraina,Niemcy.Krytykujecie mistrza za to,ze
              opadl z sil w finale,ale Wlosi grali od poczatku na wysokim poziomie,kiedys
              zmeczenie musialo przyjsc."Cwaniacy"?Pokazcie mi choc jedna druzyne,ktora majac
              okazje nie wykorzysta jej.Wszyscy na nich najezdaja,bo przy takim terminarzu
              spotkan pilkarskich,gwiazdki kiedy przychodzi mundial sa zmeczone i nic nie
              pokazuja.Wlosi mimo,ze w skladzie mieli kilka gwiazd zagrali jako jedyni chyba
              naprawde druzynowo i to wszystkich boli.Buffon najlepszym bramkarzem
              turnieju,Pirlo,Cannavaro w trojce pilkarzy mundialu,to nie przypadek.Dorzucmy
              jeszcze Grosso,Gattuso,Zambrotte,Toniego,nawet slaby po kontuzji Totti mial
              swoje chwile.Italia mistrzem,po turnieju gdzie strzelono im tak naprawde tylko
              jedna bramke,w finale z karnego.To brzydkie wedlug was bronic dostepu do
              bramki,tak jak wlosi w finale?A jak my 90 minut bronilismy sie przed atakami
              Niemcow to bylo piekne.Bronic trzeba umiec,dotego jeszcze zdobywac bramki.
              Dzieki.....
      • Gość: ironlord Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: *.lodz.agora.pl 10.07.06, 09:35
        Włoscy piłkarze to dla mnie kawał boiskowych skur...nów i krętaczy. Za nimi w
        kolejce stoją portugalczycy. Jak dla mnie FIFA powinna wykluczyć Włochów z
        wszelkich rozgrywek i nie wpuszczać dopóki te zwierzęta nie nauczą się grać po
        ludzku. Zidane przegiął, ale z pewnością miał powód. Szkoda tylko że musiał
        wyładować się na boisku. Trzeba było spuścić powietrze z tego materaca poza
        boiskiem.
        • Gość: marcin Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: *.icpnet.pl 10.07.06, 11:37
          ci "krętacze" z latwoscią pokonali Czechów, Ghanę, Ukrainę i Niemców, nie tracąc
          w meczach z tymi drużynami żadnej bramki. Francja zremisowała z takimi
          "potęgami" jak Korea i Szwajcaria, wygrała z gwiazduniami z Brazylii, nudną jak
          flaki z olejem Portugalią i Hiszpanią (tu chylę czoła). Włosi grali piękny
          futbol, zwłaszcza w meczu z Niemcami (różnica klas). Wczoraj było średnio, ale
          wygrał lepszy i tyle. Zidane miał powód??? A co usprawiedliwia taką prostacką
          agresję? Dobrze, że makaroniarza nie zabił... Szanowałem gościa ogromnie, ale po
          wczorajszym wybryku jest skreślony. Zachował się jak najgorszy dresiarz.
          • Gość: Ciekawe Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:48
            Punkt widzenia zależy od temu komu się kibicuje. Włosi grali 1/8 finału i
            zostali przepchnięci przez sędziego (karny z kapelusza po wielkich męczarniach)
            z taką potęgą jak Australia. Francja natomiast w tej rundzie wygrała 3:1 z
            Hiszpanią. W 1/4 finału Włosi wygrali fakt aż 3:0 z Ukrainą, ale mimo wyniku
            nie była to łatwa przeprawa. Przy stanie 1:0 Włosi tylko jakimś cudem nie
            stracili bramki, by po chwili dostali prezent od sędziego (bramka z ewidentnego
            spalonego) na 2:0 i wtedy już było po meczu. Francja natomiast po świetnym
            meczu pokonała Brazylię, nawet w takiej formie to jednak jest i tak doba
            drużyna. A na pewno lepsza niż Ukraina. Więc niech kolega raz jeszcze porówna
            sobie drogę obu drużyn do finału i zastanowi się nad tym co napisał. Zwłaszcza,
            że sam finał pokazał kto gra lepiej i na pewno nie byli to Włosi. A karne to
            już niestety loteria.
      • Gość: ON NIE JEST ARABEM Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: *.fnet.pl 10.07.06, 17:59
        > Próba usprawiedliwienia wendetty dzikiego Araba?

        Po pierwsze to Zidane nie jest Arabem DEBILU. Jego rodzice pochodza z Algierii (on sam urodzil sie w Marsylii), ale NIE SA ARABAMI. Nie ma to jak robic z siebie publicznie idiote wyglaszajac skrajne sady na temat o ktorym sie nie ma pojecia.
        Swiadomie pomijam ocene sformulowania "dziki Arab", nie zamierzam Twoim sladem nurkowac w szambo.
    • Gość: Mateo Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: 213.25.135.* 10.07.06, 03:33
      O ile mi wiadomo to Reuters jest francuska agencja prasowa wiec o obiektywny
      wynik meczu na pewno bylo im trudno. Jak moga mowic ze Francuzi jako jedyni
      chcieli grac w pilke kiedy poza karnym nie potrafili strzelic bramki a to nie
      kto inny tylko Włosi strzelili z gry ( co prawda stały fragment ale zawsze )
      poprzeczka Luca Toni tez im jakos umknela.
      Za Materazzzim nigdy nie przepadalem i nie wiem czy sie kiedykolwiek dowiemy co
      nagadal Zidanowi ale taki stary wyjadacz i GWIAZDA nie powinien odwalac takich
      szopek chyba ze ma do tego sklonnosci a z tego co sprawdzilem to nie pierwzy
      raz wylecial za cos pdobnego. Nic dodac nic ujac FORZA ITALIA !!!
    • tommek7 Włosi cyniczni, a Francuzi nie? 10.07.06, 04:07
      autor tego artkułu patrzył na ten mecz i turniej chyba jednym okiem - widzał
      tylko swiństewka Włochów ,a Francuzi w podtekście są nieskazitelni, bo to w
      końcu "tylko oni chcieli tu grać w piłkę". Ta stronniczość jest widoczna
      najlepiej tu: "[Zidane] został w ekstremalny sposób sprowokowany przez włoskiego
      obrońcę Marco Materazziego. Ten fakt uwydatnia włoskie podejście do futbolu."
      Ciekawe skad oni wiedzą, jak sprowokował Włoch Zidanea? chyba mu mikrofonu przed
      meczem nie zainstalowali? i nic nie piszą o zachowaniu Francuza - jakby za
      wszsytko był odpowiedzialny ten perfidny włoch. Szkoda, ze nie napisali, w jaki
      sposób dyńka Zidane'a uwydatnia francuskie podejście do futbolu...
      • Gość: gosc Re: Włosi cyniczni, a Francuzi nie? IP: *.oc.oc.cox.net 10.07.06, 19:32
        Fakt: Francuzi strzelili gola z raczej kontrowersyjnego karnego
        Fakt: Wlosi strzelili gola z pieknego zagrania
        Fakt: Wlosi strzelili 5 bezblednych karnych pod rzad.
        Fakt: Francuzi strzelili 3...
        Rezultat: 6:4 (tzn. jeden prawdziwy dla Wlochow, zero prawdziwych dla Francusow,
        5 karnych dla Wlochow i 4 karne dla Francuzow, w tym jeden kontrowersyjny i
        prawie nieudany. Suma sumarum, Francuzi przegrali w obu kategoriach, mimo
        wielokrotnie przychylnym im decyzji sedziego podczas meczu).

        Fakt: Zidane zachowal sie w charakterystyczy sposob dla swojej karjery - jak
        brutalny ulicznik, uderzajac z rozpedu w klatke piersiowa Materazzi'ego, mogac
        potencjalnie czlowieka zabic (to fakt medyczny - uderzenie w uklad wiencowy).
        Czym Materazzi "sprowokowal"? Prawdopodobnie tym, ze strzelil prawdziwego gola,
        a Zidane potrzebowal pomocy sedziego i szczescia. (Apropos tego szczescia -
        jakoby dla wyrownania, Francuski rzut karny na koncu meczy odbil sie prawie
        identycznie od poprzeczki, ale tym razem nie przekroczyl linii bramki. Wlosi
        mogliby osadzic, ze diabel popchnal pilke w tym pierwszym strzale, a aniol
        powstrzymal w tym drugim...)

        "Wielki" Zidane udowodnil, ze jest zwyklym huliganem, a nie wielkim sportowcem.
        Nie potrafil strzelic jednego porzadnego gola przez caly mecz, a ten co strzelil
        (malo co nie trafil) to gol glownie dla sedziego. Zdenerwowal sie, i wyzyl. W
        innych okolicznosciach bylby poprostu aresztowany.

        Inne fakty: na przyklad ten, ze w pierwszej polowie Wloski zawodnik skoczyl do
        pilki pod Francuska bramka aby ja siegnac glawa, a Francuzki pilkarz wyraznie
        zatrzymal go reka. Sedzia tego 'nie zauwazyl' i nie bylo karnego strzalu dla
        Wlochow. Mimo takich epizodow Wlosi pokazali, ze potrafia i strzelac gole i
        bronic swojej czesci pola. A wielu z tych Wlochow, co padlo 'udajac' kontuzje,
        rzeczywiscie dostawali w twaz lokciami eleganckich pilkarzy z Francji.

        Reuters to medzynarodowa ulicznica prowadzaca bezwstydna propagande: 'Francuz
        zostal w ekstremalny sposób sprowokowany przez wloskiego obronce Marco
        Materazziego. Ten fakt uwydatnia wloskie podejscie do futbolu' - napisalo jakies
        scierwo z obozu politycznie poprawnej propagady. 'Ekstremalny'? Materazzi
        kladzie reke na ramieniu Zidane; Zidane zaczyna mowic do Materazzi'ego,
        kilkakrotnie szukajac reakcji u Wlocha. Materazzi mozliwie cos mu odpowiada, ale
        to co naprawde widac, to to, ze Materazzi idzie spokojnie do przodu i nawet nie
        robi kontaktu oczami z pilkarzem Francji. Zidane nabiera dystansu, mierzy i
        glowkuje Materazzi'ego w klatke piersiowa tak silnie, ze nieprzygotowany na atak
        Materazzi prawie wyskakuje z butow. To sa prawdziwe fakty.

        Reuters opluwa sie ze zlosci, ze mieszana druzyna 'nowej Europy' nie zdolala
        pobic tych wymoczkow, mamisynkow, i poltalentow z tej starej. Nie pomogly
        zenujace odczyty tekstow anty-rasistowskich przed meczami i spiewy
        miedzynarodowki prowokatorow, wszystko to przypominujace Berlin Hitlera.
        Czlowiek wyciagniety ze slamsu Francji, z Algierskim paszportem, zostal
        bezwinnie 'sprowokowany' - ale chyba tylko przez to, ze Wlosi z uporem nie
        pozwolili sobie strzelic gola - i nie tylko w tym meczu, ale i to w calym
        turnieju: NIKT nie strzelil prawdziwej bramki Wlochom - tylko karne i jeden
        samopal w meczu z USA. To ten ostatni fakt.

        Smutne jest to, ze ten mecz przypomina dzisiejszy stan Europy. Ta stara,
        zmeczona broni sie jak moze, a ta 'nowa' zywiolem, ktory nie ma nic do
        stracenia, prze do przodu. Francja juz sie poddala i przyjela ideologie, ktora
        jej pozwala godzic sie z losem tych zepchnietych na trzeci plan w epoce
        rozkladu. Rzym jeszcze nie...
      • Gość: zwi Racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 13:19
        Takie artykuły pisze się w The Sun, Bild, albo Fuckt. Ten sam poziom.
        A gadanie że Francuzi byli lepsi to jakaś paranoja.
        W meczu z Portugalią byli gorsi, a Niemcy w meczu z Argentyną byli też gorsi na
        tej zasadzie na jakiej gorsi byli Włosi w finale.

        Za to Włosi w półfinale zagrali więcej niż przyzwoity futbol, a Francuzi się
        przeczołgali pod gradem portugalkich strzałów. Ale co z tego? Liczą się gole i
        tylko gole.
    • 1kwiat123 Zidane zostal sprowokowany !!!!! 10.07.06, 04:14
      Nie mozna , jak Zidane bic ludzi na boisku i nigdzie indziej tez.
      Slusznie dostal czerwona kartke. Czerwona kartke powinien tez
      dostac Wloch. Jestem pewien, ze jego slowa byly co najmniej tak
      obrazliwe, jak glupie zachowanie Zidana. Wlosi zabili dzis pilke.
      Te mistrzostwa powinna wygrac Argentyna, Niemcy lub Francja.
      Wlosi to oszusci i cynicy.
      • Gość: X Re: Zidane zostal sprowokowany !!!!! IP: *.chello.pl 10.07.06, 09:24
        Jeśli ktoś zabił wczoraj piłkę to Zidane właśnie. Wyzwiska i prowokacje słowne w futbolu są na porządku dziennym. Nie pochwalam tego, ale takie zachowania były, są i będą - żaden sędzia nie wychwyci tego o czym "rozmawiają" na drugim końcu boiska. Sztuka polega na tym, żeby na takie zagrywki odpowiednio reagować (tzn. nie reagować wcale). Reakcja Francuza była wyjątkowo chamska i brutalna. Nic jej nie usprawiedliwia. Gdyby czegoś podobnego dopuścił się taki Rooney to wszyscy powiedzieliby, że Anglik to po prostu gbur, cham i prostak. Podejrzewam, że gdyby do całego zdarzenia doszło nie w meczu z Włochami tylko np. w pojedynku Francji z Brazylią to nikt by się nawet nie zająknął by ewentualnie zrzucić część opowiedzialności za to zdarzenie na "powalonego ciosem". Zrzucanie odpowiedzialności za zagranie Zidane'a na Włocha to po prostu hipokryzja.

        Co do tego komu należało się mistrzostwo: Niemcy dostali od Włochów 2:0 w uczciwej walce (a Klose to wyjątkowy cynik - patrz: kopniak w argentyńskiego bramkarza), Francuzów też nikt wczoraj nie oszukał (oni zresztą na tym Mundialu też nieraz popisywali się cwaniactwem - patrz: Henry trzymający obolałą twarz po "ciosie" Puyola). Z drużyn, które wymieniłeś poszkodowana może być Argentyna bo im należał się karny w meczu z gospodarzami. Ale przecież to nie wina Włochów. Moim zdaniem Puchar trafił we właściwe ręce, chociaż istotnie wczoraj Włosi mieli sporo szczęścia w drugiej połowie i w dogrywce (chociaż z drugiej strony Fracuzi też mieli farta, bo mogli przegrywać po pierwszej połowie).
        • maheda życzę Ci z całego serca 10.07.06, 10:22
          żeby ktoś Ci kiedyś, gdy będziesz wykończony fizycznie i psychicznie, obraził
          kogoś/coś, kogo/co kochasz najbardziej, używając do tego najbardziej plugawych
          słów. Będziesz mógł wtedy pokazać, jak powinno się zachowywać w takiej sytuacji.
          Uprzedzam - uważam, że Zidane słusznie dostał czerwoną kartkę. Tyle, że taką
          samą powinien zobaczyć również Materazzi.
          • Gość: asdfer Re: życzę Ci z całego serca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 11:09
            cholera jasna, ludzie!! Jak ktos sie uwaza za geniusza futbolu, wielkiego
            pilkarza i nie wiadomo co jeszcze, to chocby nie wiem jak sprowokowany nie
            powinien zareagowac... Nawet prowokowany "najbardziej plugawymi slowami" (ten
            tekst mnie bardzo rozbawil - czyzbys maheda czytal/a z ruchu warg, albo co?).
            Wychodza z was uprzedzenia w stosunku do Wlochow - bo oto biedny i poszkodowany
            Wielki Zidane zostal brutalnie, czy tez ekstremalnie sprowokowany przez
            zabijajacego futbol, plugawie prowokujacego Materazziego.. Kon by sie usmial...
            Zawodnik rzekomej klasy Zidane'a nie zareagowalby na najbardziej chamska
            prowokacje - jest paru takich zawodnikow, ale widac Zidane zostal za nimi troche
            w tyle.. Moze i pilke kopie od nich lepiej (choc i tu powatpiewam), ale widac
            brakuje mu troche zwyczajnej ludzkiej kultury...
            • Gość: ~~ Re: życzę Ci z całego serca IP: 83.145.84.* 10.07.06, 11:37
              Poirytowany znawco "kultury" ! Sam nie bądź hipokrytą! Gdyby ten włoch (celowo
              pisze małą literą) miał choćby resztki kultury, to do takiej sytuacji, jaka
              miała miejsce, by nie doszło. Zdejmij sobie te włoskie okularki ze ślepek i
              postaraj się patrzeć obiektywnie ...
              • Gość: autor, autor Re: życzę Ci z całego serca IP: *.winfor.pl 10.07.06, 15:20
                Jestem niemal pewien, że podobne słowa padają po cztery razy w każdym meczu, ale na szczęście nie w każdym grają tacy postrzeleńcy jak Zidane. Zwalanie winy na Materazziego nie ma sensu - to odwracanie kota ogonem. Jeżeli się nawet obejrzy tą sytuację w powtórkach to widać, że Włoch chlapnął coś jęzorem od niechcenia, a nie po to by sprowokować Zidane'a do jakiejś bijatyki. Tak mi się przynajmniej wydaje. W każdym bądź razie - Zidane'a nic nie usprawiedliwia.
      • koniecbanialuki Chamski piłkarz się obraził, Prezydent nie może! 10.07.06, 11:38
        Choć robi to wróg jego osobisty i jego narodu!

        1kwiat123 napisał:

        > Nie mozna , jak Zidane bic ludzi na boisku i nigdzie indziej tez.
        > Slusznie dostal czerwona kartke. Czerwona kartke powinien tez
        > dostac Wloch. Jestem pewien, ze jego slowa byly co najmniej tak
        > obrazliwe, jak glupie zachowanie Zidana. Wlosi zabili dzis pilke.
        > Te mistrzostwa powinna wygrac Argentyna, Niemcy lub Francja.
        > Wlosi to oszusci i cynicy.
    • Gość: gosc Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.07.06, 04:18
      reuters ma racje. mysle ze kazdy kto zna i lubi pilke zgodzi sie z tym ze
      trudno jest ogladac bande wiesniakow ktorzy oszustwem, cwaniactwem, udawaniem
      etc. probuja zdobyc puchar mistrzow. sport nie polega na tym zeby po walce o
      pilke padac jak panienka, udawac ekstremalny bol po to zeby za chwile wstac.
      nie polega tez na tym zeby po odebraniu pilki z wsciekloscia atakowac rywala i
      kopac gdzie popadnie. a tacy wlasnie sa wlosi, wsciekli, nieuczciwi. poza tym
      francja oczywiscie byla lepsza, nie ma o czym gadac. a zidane, zachowal sie jak
      zachowac sie nie powinien. szkoda... cyniczni mistrzowie swiata.
      • tommek7 Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów 10.07.06, 04:35
        a czyżby Twoim zdaniem tylko Włosi sie tak zachowywali?! to jasne, że trudno
        oglądać bandę wieśniaków przewracającą sie przy lada okazji i zwijającą sie z
        bolu teatralnie. Ale na tym mundialu robiło to większość drużyn; i Francuzi
        wcale nie byli gorsi od Włochów. co najmniej dwa mecze przesądzili dzieki
        perfidnemu udawaniu. Z Hiszpanią Henry specjalnie nabiegł na Puyola, upadł i
        złapał sie za twarz, choć Puyol go nawet w twarz nie dotknął. Ten wolny dał
        Francji gola na 2:1. Z Brazylią to samo - faulowany był raczej Brazylijczyk!
        alebył wolny dla Francji, i Henry zdobył gola; w tym meczu tez padali w
        odpowiednich momentach; zwłaszcza w polu karnym niewybrednie szukali okazji do
        wymuszenia karnego. Nie oszukujmy sie - Francuzi doszli do finału kantem,
        podobnie zresztą jak Włosi (z Australią). Tylko że Wy nie chcecie tego widzieć.
        Dla Was Włoch=kanciarz, i nic tego nie zmieni. Materazzi oczywiście perfidnie
        prowokował i z góry powinien dostać czerwień. Tylko ile razy w takim meczu
        dochodzi do utarczek słownych? może Materazzi to wyjątek? nie - wyjątkiem jest
        to, że Zidane tak chamsko na to zareagował.
      • Gość: World Cup Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 08:41
        Tak się skałada, że Francuzi, np. taki Henry w meczu z Hiszpanią też popisał
        się oskarowym aktorstwem najpierw wbiegając na Puyola, a potem łapiąc się za
        twarz chociaż zderzyli się barkami. Wszyscy co gadają na Włochów to albo
        rozwydrzeni nastolatkowie, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że ich idol
        zachował się jak ostatni cham i prostak, albo ludzie, którzy ciężkie pieniądze
        postawili na to, że Francuzi zdobędą puchar. Innej możliwości nie widzę.
        Gadacie o perfidnej prowokacji ze strony Materazziego a nawet nie wiecie co
        dokładnie powiedział. Prawdopodobnie coś mu powiedział, ale takie teksty
        typu: "też bym mu wy...", albo "nie dziwię się Zidanowi" są żałosne. Ktoś tam
        piszę o uszczypaniu w sutek. To też jest parodia. Na załączonym filmiku wcale
        tego nie widać bo wszystko przesłania De Rossi. Ale nawet gdyby założyc, że
        rzeczywiście go uszczypnąl to ja absolutnie nie widzę w tym usprawiedliwienia
        dla potraktowania kogoś z bańki w finale mistrzostw świata. To, że go Materazzi
        lekko objął to już w ogóle kpina bo takie rzeczy się dzieją na meczu na każdym
        kroku i nikt jakoś z tego powodu się tak nie zachowuje. Tym bardziej, że to
        bbył bardzo delikatny uścisk.

        POdsumowując: to wszystko są domysły. Równie dobrze Materazzi mógtł mu
        pwiedzieć: "Dobry mecz" a Zidane po prostu nie wytrzymał presji ostatniegomeczu
        w karierze i wielkiej szansy na zakończenie kariery w najwspanialszy z
        możliwych sposobów. To jest możliwe bo widziałem go po strzale Ribery'rego.
        Jezeli tak wyglądał po strzale kolegi z zespołu to co mógł czuć po
        zaprzepaszczonej szansie, gdy główkował?
        Szczypania za sutek absolutnie nie widziałem a nawet jakby było to nie widzę w
        tym nic tak strasznego, żeby robić 30 metrowy sprint w 110minucie meczu tylko
        po to by komuś przywalić w taki sposób. Podobnie rzecz się ma z tym lekkkim
        uchwytem (nawet nie wiem czy to uchwytem można nazwać)

        Możliwe jest, że Materazzi powiedział mu coś naprawdę krzywdzącego. Ale w tym
        wypadku jedynie zmienia się to, że hańba spływa na Materazziego, ale wcale nie
        zdejmuje wielkiej hańby z pleców Zidana.Bo zachowywać się tak nie powinien to
        po pierwsze. Po drugie, jeżeli rzeczywiście Materazzi powiedział mu coś tak
        obrażliwego, że honor Zidana kazał mu wziąć rewanż to mógł to zrobić również
        słownie, ajeżeli chciał już w naprawdę skrajnej ostateczności uzyskać
        satysfakcję przaez uderzenie Włocha to mógł to zrobić 10 minut później po
        meczu. A tak to zaprzepaścił szanse kolegów z drużyny i 60-milionowego narodu.
        innymi słowy zachował się jak ostatni debil.
    • Gość: darko Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 10.07.06, 05:25
      Ani nie cyniczne ani nie celna, pamietacie jak Henry wbiegl na Wlocha i sie z
      nim zderzyl? Typowy wypadek, i jak nie lubie Wlochow to tutaj nie mozna sie
      dopatrzyc zadnej zlosliwosci ani premedytacji. Autor tekstu podaje to jako
      przyklad brutalnej gry Wlochow ("Henry zostal powalony.."). To jest niestetyu
      ten pierwszy karaluch jaki znalazlem w swoim daniu i nie jem dalej aby szukac
      nastepnego...tzn. nie ma sensu dalej omawiac tego artykulu.
    • blazejmarchewka Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów 10.07.06, 05:40
      Autor artukułu ma pewnie mamę z Francji, poza tym Materazzi rzeczywiscie Zidana
      sprowokował jak cholera, tylko czym? Coś powiedział a 34 letni piłkarz wyjechał
      mu "z baniaka" - jak dresiarz pod dyskoteką w nadmorskim kurorcie.... Włosi
      zagrali normalnie, a a każdy kto widziazł ich mecze z Niemcami , Czechami
      doceni tą reprezentację. Forza Italia!
    • metalplas Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów 10.07.06, 07:11
      Doskonała ocena Włochów , tylko należy dodać, iż Materazi strzelił gola po wcześniejszym faulu na Wiejrze, po prostu oparł sie na nim ręką i nie dopuścił do jego pęłnego wyskoku, ot i cała bramka dla Włochów.Dla tych co są innego zdania , niech dokładnie posłuchają stadionu :gwizdy były każdorazowo , gdy Włosi byli przy piłce . Ludzie ze stadionu byli naocznymi świadkami wydarzeń i nie mogli być stronniczy .
      • Gość: X Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów IP: *.chello.pl 10.07.06, 08:41
        Hahahahaha... Dobre, zwłaszcza z tymi gwizdami na stadionie. Obejrzyj dokładnie powtórkę gola, Włoch wyskoczył do góry bez faulu, Viera po prostu za późno zareagował. Owszem, ręka Materazziego dotkneła Francuza, ale wtedy Materazzi był już wysoko w górze i ani się nie podpierał, ani nie sprowadzał Viery na glebę - po prostu przypadkowo dotknął go w locie. A posądzanie francuskim kibiców na stadionie o obiektywizm jest po prostu śmieszne.

        Tak samo śmieszny jest cały ten artykuł. Mecz nie obfitował w wybryki symulantów, bramka ani chyba nawet żadna sytuacja bramkowa dla Włochów nie była sprowokowana przez teatralny upadek. O tego typu atrakcje starali się wczoraj głównie Francuzi. Ale i tak obie drużyny zasługiwały na grę w finale, a mecz nie był przesadnie brutalny (do 110 minuty). W całym Mundialu Zdecydowanie za daleko zaszli Portugalczycy - to oni zaprezentowali nam na tych Mistrzostwach futbol najbrzydszy i największe popisy symulanctwa. Ciekawe, że Figo też uderzył przeciwnika "z bańki". Szkoła madrycka?
    • Gość: wr nie zgadzam się z taką interpretacją IP: *.who.vectranet.pl 10.07.06, 07:51
      francuzi w finale byli lepsi, to nie podlega dyskusji, w pierwswzej połowie
      minimalna przewagę miała italia i do przerwy powinno być 2:1 dla nich, od
      początku drugiej połowy na boisku była już tylko jedna drużyna - francja, i
      jeśli patrząc na sam finał, to zwycięstwo w tym meczu im się należało

      natomiast jeśli chodzi o całe mistrzostwa, to włosi byli zdecydowanie najlepszą
      drużyną w przekroju całości, i to zwyciestwo też, właśnie za ogół, im sie
      należało, coś czego niektórzy nie chcą do siebie dopuścić - włosi byli
      najładniej grającą drużyną na tym mundialu, słabsze chwile mieli z usa i od 45.
      minuty finału

      teraz jeszcze kilka faktów dla tych, którzy psioczą, że włosi mieli szczęście,
      dwa mecze z francją przytoczę, 1. ćwierćfinał mistrzostw świata 1998 - nieuznana
      słusznie zdobyta bramka przez baggio - ostatecznie było 0:0 i po karnych wygrali
      francuzi, 2. finał euro 2000 - to włosi w przekroju cąłego meczu byli drużyną,
      która miała więcej okazji do strzelenia gola, która grała ciekawszą piłkę, a
      przegrali 1:2, to normalne, ze przez ostatnie kilka minut się bronili, każda
      inna drużyna by tak zrobiła

      konkludując, akurat za ostatnie dwa mecze z francuzami opatrzność oddała to, co
      się im należało, bo jeszcze ra zpowtórzę - w tym jednym meczu włosi byli
      zdecydowanie słabsi, i od 45. minuty na boisku nie istnieli

      kwestia zidane'a - dla mnie to po prostu chamstwo i tyle, gdyby zidane miał
      klasę, to by nie zareagował, tym bardziej, że to był finał i ostatni mecz w jego
      karierze, zidane wielkim piłkarzem był, no właśnie - BYŁ, a materazzi, dla mnie
      argumenty, że go uszczypnął w sutek są śmieszne, moim zdaniem materazzi coś mu
      powiedział, obraził go, i jeśli tak zrobił, to też było to chamstwo, tyle, że
      bardziej subtelne, ale mimo wszystko zidane'a to nieusprawiedliwia, zawodnik tej
      klasy co on nie może sobie pozwolić na takie zachowanie

      na koniec, taki artykuł mógłby napisać sobie jakiś felietonista, a nie poważna
      agencja prasowa, jest jednostronny i tendencyjny

      >Włosi będą długo celebrować swój sukces, a ich piłkarze zapewnią sobie status
      >bohaterów na resztę życia. Muszą jednak przebaczyć reszcie świata, że ma raczej
      >inne spojrzenie na rzeczywistość.

      to mi reuters będzie musiał przebaczyć, że mam inne spojrzenie na rzeczywistość
    • mr.superlatywny Re: Reuters: Zwycięstwo cynicznych Włochów 10.07.06, 07:54
      Nie wiem, czy widzieliscie zachowanie zaatakowanego Materraziego :

      lezal na ziemi, wil sie, nie potrafil ani wstac ani oddychac,
      ale po dluuuugiej chwili, gdy zobaczyl juz czerwona kartke dla Zidanego,
      to jeszcze lezac na plecach - zaczal szyderczo rzec i dziecinnie klaskac,
      w diabelskiej "schadenfreude`dzie" - FUUUUUUUUUJ !!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka