Dodaj do ulubionych

Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach

IP: *.e-wro.net.pl 16.10.08, 20:11
mało obiektywny artykuł...
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł FC Oleśnica Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.08, 20:19
      Widze Pan Redaktor , ciągnie tamat... z Drzymałą nie wyszło po jego
      mysli - to leci dalej w deseń że na Oporowskiej chuliganka rządzi i
      przez to trybuny nie są pełne ....czyli fałsz , zakłamanie i obłuda
      cd...
      Wg mnie to powdów, że na tych 2 meczach było mało widzów kilka...
      1) Kompletny brak reklamy spotkań tylko w radiu Wrocław słyszalem
      materiał zapowiadający mecz, ale bylo to tak słabe ze nie wiem czy
      była to zwykła zapowiedź dziennikarska zrobiona w ramach rutynowych
      obowiązków redakcji sportowej, czy spot reklamowy zlecony przez
      Śląsk.Innych reklamy nie widziałem i niesłyszałem a pracuje we
      wrocławi na mieście. Poznikały tez plakaty , które w 2 lidze były-
      ale wieszali je kibice ?! . Generalnie: ZERO DZIAŁAŃ
      MARKETINGOWYCH !!!!
      (niech pojedzie jakis spec z zarządu d/s marketingu do Poznania to
      zobaczy jak tam robi sie reklame meczów)
      2) godzina meczu z Bełchatowem 15.15 - w soboty ludzie tez pracują ,
      to jak mają dojechac na mecz na 15 ta ??? nie mówie juz o kibicach z
      poza Wrocka
      3) - ostatnio w niedziele mecz Pucharu Ekstraklasy Ślask-Wisła, w
      Polsce rozgrywki te narazie nie cieszą zbytnio popularnością wsród
      kibiców, a dla samych druzyn to chyba zło konieczne , prawie
      wszyscy grają rezerwami, ale w końcu ktos pomyslał i obnizono ceny
      wejściowek do 5 zł - 10 zł - efekt ponad 7 tys przysło ona mecz
      rezerw Slaska z rezerwami Wisły
      Nie mówie ze tyle mają kosztowac na lige , ale przynajmniej bilety
      dla młodziezy do lat 16 powinny kosztowac max 10 zl - a nie 20, bo
      małolat 20 zł 3 razy obejrzy zanim je wyda , a jak ojciec na mecz ma
      wziąśc 2 synów - to zapłaci w sumie 70 zl ...

      Tu jednak mam tez apel do kibiców - żeby wyrabiac KARTY KIBICA -
      WTEDY BILET JEST TAŃSZY - niewiele ale jest (zreszata juz od
      przyszłego sezonu , w mysl nowych przepisów bez karnetu nie wejdzie
      na stadion ) i druga prośba - kogo stac i jest wiernym fanem WKS-u -
      zachecam do KUPNA KARNETU (ja kupiłem i jestem bardzo zadowolony) -
      po pierwsze odpada problem z kupnem wejściówki (walka o bilet pod
      kasami) na ciekawsze mecze , po drugie liczba sprzedanych karnetów -
      to istotny argumnet przy zawieraniu umów ze sponsorami i
      reklamodawcami , a wszysce chcemy Wielkiego Śląska - bez kasy
      takiego nie bedzie...

      4) SPRZEDAŻ BILETÓW
    • Gość: Paweł z FCOleśnica Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.08, 21:06
      przypadkowo zakończyłem wyzej watek...

      4) SPRZEDAŻ BILETÓW - to co sie działo przed meczem z Cracovią pod
      kasami woła o pomste do nieba.... dosłowna walka o bilety , oto
      cytat z jednej ze stron kibców Ślaska:
      "Sprzedaż jednego biletu trwa około trzech i pół minuty. To skandal,
      skoro są takie tłumy! A faceta przede mną laska męczyła niemal
      dziesięć minut, bo coś tam jej nie wychodziło!
      - Jak to jest, że moje dane są ponownie wpisywane, skoro ja już je
      podałem wchodząc na mecz z Lechią?"
      bez komentarza ..
      PYTANIE DO ZARZĄDU ??? Czemu nie mozna kupic biletu przez INTERNET -
      Wroclawianie moga kupic go w przedsprzedacy ale np. kibice ze
      Oławy , Oleśnicy czy odległego Zgorzelca juz nie ....

      5)"Innym powodem słabej frekwencji - zdaniem działaczy - jest
      przekonanie, że stadion jest miejscem niebezpiecznym" -
      tu akurat racja, media (w tym GW )ciągle piszą ze chuligani rzadza
      na trybunach, że strach na mecz iść , a z dzieckiem to juz w
      ogóle.....
      a wg mnie sie to zmienia .... np. na Oporowskiej widuje dość
      czesto ojców fanów z dziecmi i to w wózkach
      poprostu zadymy na stadionach juz nie są "modne" - tzw. hooligans
      wiedza ze za duzo ryzykuja i tez maja swiadomośc ze szkodza
      ukochanemu klubowi , monitornig tez robi swoje, wiec przeszli do
      podziemia ( na tzw. ustawki), ale nie znikną nigdy - tak jak nie
      znikneli z np. Anglii , tylko bedą mniej widoczni no moze na meczach
      wyjazdowych w pucharach czy kadry , bedzie głosno o nich ...
      Na Ślasku ostatnia awantura w 2 lidze była tylko i wylacznie z
      winy "Milicji" , bo na meczu przyjaźni z Lechią , prowokowali juz
      samą obecności - do dzis sie zastanawiam - po co oni byli na
      stadionie ???
      W Ślasku dużo sie zmienia , kibice kłada teraz nacisk na doping ,
      chca wrócic do czołoych ekip z ekstraklasy ( tej kibicowskiej)
      Ponadto kibice Ślaska ostatnio organizuja akcje zbiórki Krwi oraz
      pomocy dla dzieci z domów dziecka i placówek opiekuńczych, ale w
      mediach jakoś głosno o tym nie było - cóz takie info czytelników nie
      przyciągnie za to tzw. "Zadymy" sprzedają gazety o wiele lepiej....
      A jak ktos mysli ze w Poznaniu przychodzą na Lecha "inni" kibce niz
      w Wroclawiu , to sie grubo myli ... ci co byli wczesniej są nadal
      (nie słyszałem zeby zamknieto jakies grupy ludzi z pod zanku Hools
      Lecha) przyszli tylko dodatkowo nowi , bo jest fajny stadion , są
      wyniki i jest atmosfera, którą robią i ciągna i najbardziej
      fanatyczni i oddani kibce Lecha....

      a to co mówi ten Szadkowski : "Trzeba wyrzucić chuliganów i
      popracować nad organizacją" to kałde nacisk na słowa " POPRACOWAC
      NAD OGRANIZACJĄ".... chuliganów na Madagaskar nie wywiezie... sami
      znikna tzn pójda do podziemia , a święto na meczach i atmosferę
      moga zrobic tylko Ci kibice Ślaska co są z nim od lat( byli z nim
      i 1,2 i 3 lidze) , oddani i wierni klubowi - bo ci nowi co mają byc
      na nowym stadionie ta skąd niby mają sie nagle pojawic ... i skąd
      będa wiedziec jak zrobic oprawy meczowe, doping itp itd. przyjda i
      będa popcornem sie zajadac ?!
      Sląsk ma jednych z najlepszych kibicow w Polsce ,ale klub musi isc
      droga dialogu z kibicami , a nie wojny ... bo skónczymy tak jak
      Legia i jej ITI ...
      PS
      pozdrawiam fanatyków Ślaska , do zobaczenia w sobote na Arce
        • Gość: Paweł FC Oleśnica Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.08, 14:45
          pewnie nie byłes na tym meczu, albo wogóle nie chodzisz na piłke,
          ale ci powiem że jak gra Ślask z Lechią Gdańsk ( kibice tych druzyn
          przyjaźnią sie juz ponad 30 lat !!! ) - to obecność "milicji" w
          pełnym rynsztunku ( polewaczka , kaski , ochraniacze , pały bojowe ,
          gazy itp ) jest zupełnie niepotrzebna i generlanie powinna znjadowac
          sie poza stadionem ...
          a że kibice to nie są potulne baranki - to nieraz wyjdzie na
          zasadzie - akcja -reakcja- jakas awantura
          a tamtem mecz i wczesniejszy z Odra Opole - wygladał na zaplanowaną
          prowokacje ochrony i milicji - bo wtedy była akcja pt." fuzja z
          Groclinem" - i dla zwolenników fuzji był na ręke argument - że
          kibice Ślaska ( któzy byli przeciwko fuzji) to bandyci i nie ma z
          kim wogóle dyskutowac ....
          A wiesz co by sie stało jakby milicji wtedy nie było????
          a no nic by sie nie stało , była by wspolna zabawa i spiewy - jak to
          na maczach przyjazni
    • Gość: Fanatyk Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.lanet.net.pl 16.10.08, 21:24
      co wy wogole gadacie kiedy Wy widzieliscie zadyme na meczu Ślaska??
      kiedy sie pytam??hooligani siedza na koncu stadionu bo tam nikt z
      kibicow nie siedzi wiec oni tam zasiadaja...wiekszosc z was mowi ze
      jest fanatykiem wiecie co to znaczy??nie dziadki co caly mecz dlubia
      slonecznik i czytaja gazete ;/ Fanatycy to ludzie ktorze dra sie na
      meczu dopingujacy swoj ukochany klub!!wiec nie gadajcie ze fanatycy
      to hooligani bo tak nie jest...mam 14 lat i pamietam czasy 3 ligi
      wtedy tez chodizlem na mlyn gdzie zdzieralem gardlo aby pomoc
      druzynie ludzi ktorzy przyjda na mlyn i nie beda spiewac nie
      potrzebujemy!!potrzebni sa tacy ludzie ktorzy bede spiewac i sie
      bawic bo od tego jest trybuna odkryta!!a nie zeby obserwowac mecz do
      obserwacji jest trydnuna kryta i tam se idzcie nie tam gdzie ludzie
      sie chca bawic i spiewac pomagajac tym kochanemu klubowi mam nadzieje
      ze na mecz z arka gdynia przyjdzie wielu fanatykow i bedzie prawdziwy
      doping!!nie zalujcie pieniedzy Śląsk to święty klub pamietajcie
      • Gość: fan_antyk Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.218.151.191.static.telsat.wroc.pl 16.10.08, 22:08
        Och ty fanatyku! Slaskowi sa potrzebni wszyscy kibice, nie tylko 14-
        letni fanatycy. I dopoki "fanatycy" tego nie zrozumieja, nie znajda
        sposobu na sciagniecie na stadion 44 tys ludzi. Trzeba przede
        wszystkim przestac ludzi straszyc, zmieniac czarny stereotyp kibica.
        Ludzie widza pijanych 14-latkow z petami w gebach ktorzy dzielnie
        walcza z tramwajem czy autobusem po meczu i co maja sobie myslec,
        jaki maja sobie wyrobic poglad? Hools nie sa zadnym problemem. Mam
        zal do starszych w mlynie ze nie temperuja gownarzerii, ktora jest w
        nich wpatrzona jak w obrazek.
        A to ze GW robi z prawdziwych fanow bandytow a klub winduje ceny
        biletow utrudniajac dodatkowo ich kupowanie to inna sprawa
        • Gość: Tata Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.08, 22:22
          A ja wybrałem się na Cracovię pierwszy raz w tym sezonie (z różnych względów) i
          nawet postanowiłem zabrać ze sobą 4letniego syna. Poszedłem z nim po pracy
          godzinę przed meczem zajęliśmy dobre miejsca na odkrytej i co? Pierwszy gwizdek
          i wszyscy stoją. Po co było modernizować trybunę? Młody mi mówi że nic nie widzi
          to go na ręce i tak 90 minut z przerwą oczywiście. Rozumiem doping, młyn,
          podbramkowa sytuacja ale 90minut stać? Zadymy na Śląsku nie pamiętam, skini czy
          hoolsi są mi obojętni z cenami też mógłbym się pogodzić ale chciałbym mieć
          możliwość obejrzenia z synem meczu na siedząco oczywiście dopingując swój
          zespół. I uprzedzając nie chcę chodzić za bramkę albo na krytą.
          • Gość: Cocu Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: 212.160.104.* 17.10.08, 09:27
            Niestety będziesz musiał zmienić trybunę jeśli nie masz ochoty stać cały mecz.
            Tak jest na wszystkich stadionach, są sektory w których kibice tylko i wyłącznie
            stoją a są sektory na których siedzą. Tak jest kultura kibicowania, jeżeli ktoś
            śpiewa cały mecz to robi to na stojąco i nie zmienisz tego. To tak jakbym nie
            chodził do Teatru bo tam się siedzi a ja chcę stać.
            • Gość: Tata Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.08, 23:08
              No ok na drugiej lidze jakoś wszyscy oprócz młyna siedzieli. Kibicuję Śląskowi
              od dziecka i zawsze był jakiś podział na młyn i resztę. Sam mogę stać nawet dwie
              godziny ale z dzieckiem lub dwójką to sorki.

              Gość portalu: Cocu napisał(a):
              Tak jest kultura kibicowania, jeżeli ktoś
              > śpiewa cały mecz to robi to na stojąco i nie zmienisz tego.

              Ja też na meczu śpiewam i krzyczę ale stanie przez cały mecz jest trochę dziwne.
    • Gość: Śląsk Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.chello.pl 16.10.08, 23:10
      Popieram w 100% Pawła z FC Oleśnica.
      Chodzę na mecze 20 lat i zawsze będę chodził.
      Dlaczego GW jako jedyna nie napisała że powstało nowe Stowarzyszenie
      Kibiców "Wielki Śląsk", które wspólnie z klubem od meczu z Arką
      stworzy coś wielkiego...
      1. Od meczu z Arką kibice, fanatycy, czy obojętnie jak chcecie ich
      nazwać będą "ochroną" trybuny odkrytej tzn. mają pilnować żeby nie
      było awantur, eliminować ze stadionu pijanych i z czasem ( nie da
      się od razu ) usunąć wulgaryzmy. Sami będą pilnować porządku -
      dokładnie tak jak jest w Poznaniu którym tak się zachwycacie.
      2. Ci sami kibice, fanatycy, chuligani czy jak ich jeszcze nazywacie
      organizują zbiórki krwi , pomoc dla Domów Dziecka, jeżdżą z klubem
      po mniejszych miejscowościach zachęcając do jeżdżenia na Śląsk.
      3. Będą organizować doping na meczach , od meczu z Arką zaczynając (
      nowe piosenki).

      Dlaczego o tym nie piszecie...???

      SK "Wielki Śląsk" to nowa jakość , bez osób które dotychczas
      kierowały albo przynajmniej tak im się wydawało kibicami Śląska.

      Jeśli jesteś prawdziwym kibicem WKSu i chcesz budować Wileki Śląsk
      wstąp do nowego Stowarzyszenia albo pomóż w inny sposób.

      Informacje o nowym tworze ukazały się w PR Wrocław, Radiu
      Eska ,Gazecie Wrocławskiej, Fakcie, Super Expressie i Echa Miasta -
      tylko nie w GW ... Dlaczego???
      Może redaktor z GW odpowie na to pytanie...
      • Gość: dddddddddddasdasd jaka debata?to jest artykuł z góry postawioną tezą IP: *.wro.vectranet.pl 17.10.08, 00:48
        A teza ta brzmi: "kibole są źli i niszczą piłkę" Stąd połowa przytoczonych wypowiedzi tyczy się osobników którym coś się nie spodobało na meczu-a to kibice stoją, a to czasem prowadzący młyn przeklnie, a to można oberwać zapalniczką ipt.W sumie jest to śmieszne-bo jak pójdę do teatru i przedemną usiądzie osoba która będzie rzucać kur... to nie oznacza to iż chodzi tam tylko patologia.Tymczasem na podstawie kilku przykładów taki Kowalski wyrabia sobie opinię na temat meczów: "no tak przeklinają, burdy są, itp itd." i za Chiny ludowe nie pójdzie.Dzieci też nie weźmie,a w pracy powie jak to niebezpiecznie. Czemu nie zaprezentowano wypowiedzi jakiś rodzin które chodzą, dziatków z wnukami,itd?A mimo tej patologi i zdziczenia na Oporowskiej chodzi ich nie mała ilość, choć zdziesiątkowana przez ceny biletów. Kończąc warto zobaczyć jak skończyło FIASKO Śląsk Wrocław, które nie miał silnego zaplecza kibicowskiego-w efekcie p. Siemiński mógł realizować choćby najbardziej głupie wizje (w piłkarskim Śląsku p.Drzymale na to nie pozwolono-ba, musiał spotkać się z kibicami!),no i w końcu mu się znudziło.
    • Gość: Wrocław od 1980 Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.um.wroc.pl 17.10.08, 08:41
      Śląsk piłkarski kojarzy się ze agresywnymi szczylami, które dewastują wszystko
      wokół pod barwami Śląska. Zacznijcie z nimi walczyć, zacznijcie się domagać od
      nich odszkodowań za wykorzystywanie barw Śląska do celów szowinistycznych,
      bandyckich i innych gorszych. Jak tego nie zrobicie to nie płaczcie drodzy
      działacze, że normalni ludzie nie będą chcieli się utożsamiać z klubem, który
      kojarzy się bandytami.
    • Gość: gaax Krew mnie zalewa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 09:08
      Od kilku lat słyszę zapewnienia, że "na meczach jest już spokojnie" i co chwila
      znajduje się dowód na to, że tak wcale nie jest. Wprawdzie ostatnia zadyma na
      Oporowskiej miała chyba miejsce w maju
      (miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35757,5235893.html), to wcale nie oznacza, że
      zagrożenia nie ma. Wszystkie mecze Śląska przed sezonem zostały uznane przez
      policję za niebezpieczne i dopiero na prośbę władz klubu zmieniono ich status na
      normalny, żeby kibiców nie odstraszać.
      Czy znajduje się tu ktoś kto mi chce wmówić, że ludzie którzy jeszcze w zeszłym
      sezonie brali udział w zadymach właśnie odwrócili się od swojego ukochanego
      klubu, przestali chodzić na mecze, albo stali się pacyfistami?

      Tak sobie jeszcze przypomniałem - na mecze koszykarskiego Śląska chodziłem SAM,
      mając ledwie 11 lat. Na wszystkie. Swojego dziecka na stadion bym samego nie
      puścił.
    • Gość: Dud tendencyjny artykulik gazetki IP: *.devs.futuro.pl 17.10.08, 10:20
      tendencyjny artykulik gazetki jak zawsze gazeta czepia się kibiców Śląska juz
      bardzo dawno nie było zadymy na meczu ... no chyba że sprowokowała ja milicja
      robią mecz podwyższonego ryzyka z Klubem zaprzyjaźnionym :( Na stadionie jest
      miejsce dla wszystkich i dla łupaczy słonecznika i dla pikników i dla ojców z
      dzieckiem tylko trzeba chcieć przyjść a nie narzekać na wszystko a to deszcz a
      to huligani a to kałuże. Tekst w stylu Śląsk jest niemodny to aż mi ręce sie
      załamują albo ktos kibicuje druzynie albo lansuje sie choc może racja i dla nich
      tez powinno byc miejsce bo są i tacy.
      Więc nie pierdzielcie że na stadionie jest niebezpiecznie ... no może trzeba
      troszke uważac na naszą milicje bo nie wiadomo kiedy beda chcieli pałować ...
      ale kibice tez potrafią sie obronic wiec milicjanto nie w głowie awantury ... i
      takimi ludzkimi zależnościami na stadionie jest bezpieczniej niż na osiedlowej
      ławeczce ;)
      Hej Śląśk
    • Gość: fantomas Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.koelner.pl 17.10.08, 10:22
      Na meczu nie bylem juz kilka lat wiec nie wiem czy cos sie poprawilo
      w kibicowaniu, ale to co pamietam z lat poprzednich nie nastraja
      optymizmem: k... i ch... lecace non stop z trybun, kolesie pod
      kasami czekajacy zeby tylko na jakies dofinansowanie na " bilet", no
      bo przyjechal z daleka a kasy zabraklo, jak nie dasz to moze byc
      krucho. Taki obraz mam przed oczami. Ceny z tego co widze tez sa
      wysokie, zreszta nakoszu tez przesadzali z cenami i byly pustki w
      Orbicie. Dopoki na stadionie bedzie niebezpiecznie, brudno i drogo
      nie ma szans na wieksza ilosc osob. A o rodzinnych wypadach
      dzialacze mogą zapomniec!
      • Gość: Cocu Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: 212.160.104.* 17.10.08, 15:59
        Twój tekst jest w stylu: W Polsce byłem ostatni raz w 83 roku więc nie wiem czy
        coś się poprawiło, ale to co pamiętam to puste pułki w sklepach....
        Żenada "Dopoki na stadionie bedzie niebezpiecznie, brudno i drogo nie ma szans
        na wieksza ilosc osob. A o rodzinnych wypadach działacze mogą zapomniec!"
        Skąd wiesz jak jest na stadionie jak nie byłeś na nim od kilku lat?
        Zapraszam na najbliższy mecz, a gwarantuję ci że się pozytywnie zaskoczysz.

        Do zobaczenia na Oporowskiej.
    • Gość: dud i jeszcze słów kilka IP: *.devs.futuro.pl 17.10.08, 10:38
      pewien "kibic" napisał "Gdy byłem na meczu z Ekwadorem w Gelsenkirchen, przed
      wejściem nawet ciastka musiałem zostawić" no powiem tak to świetny wzór do
      naśladowania u nas zabronią słonecznika wnosić bo można nim krzywdę wyrządzić
      i zaatakować tym milicjanta, znow stracimy kilkuset fanów na rzecz monidła
      czytaj. televizora :(
    • Gość: piotr Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.gprs.plus.pl 17.10.08, 12:49
      Zaczne może trochę przewrotnie ale łudzę się że coś się zmieni.
      Kibicowałem Śląskowi od lat 90tych, Tam pierwszy raz mając lat 10,
      dowiedziałem sie co to znaczy "dostać w łeb", "zostać
      skrojonym", "zrzuta", "zadyma"itp.Potem były teksty "ustawiany
      mecz", ustawka"na pojedynek". Zbyt długo to trwało by nagle po
      awansie do ekstraklasy coś się zmieniło. Pamiętajcie że te małolaty
      z lat 90, którym za skórę weszły wspomnienia, dwa razy sie
      zastanowią zanim dadzą swoim dzieciom na bilet na ukochamy Śląsk.
      • Gość: eisenreich Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 14:29
        Chciałbym jedynie zauważyć (yo do tych co twierdzą że nie zabierają dzieci na
        mecz bo tam się klnie),że dzieci wychowanie wynoszą z domu a nie ze stadionu i
        tak to jest że ja zabieram swoje córki 4 i 9 lat na mecze Śląska i jeszcze nie
        słyszałem żeby któraś z nich powtarzała to co nie raz usłyszała na stadionie.Po
        drugie jak ktoś nie chce chodzić na mecze Śląska to znajdzie wymówkę nawet wtedy
        gdy na stadionie ędzie sielanka - ot taki folklor. Proszę również o nie
        podawanie mi tutaj za przykład Amiki Poznań bo tam mimo tego że przez cały mecz
        ludzie prowadzący doping bluzgają to frekwencja jest najwyższa w Polsce,więc nie
        wstawiajcie malkontenci takich kawałków(o zadymach na stadionie już nie wspomnę-
        bo nie ma o czym)A ja panom działaczom przypomnę tylko ostatni ligowy mecz z
        Cracovią gdzie dobre kilka setek ludzi odeszło z pod kas widząc jaki tam panuje
        bałagan -bałagan który to panowie działacze (Mazur i Żelem ) sami
        zafundowaliście kibicom chcącym wejść na mecz. O cenach biletów już tu
        powiedziano chyba wszystko,ja tylko dołączę się do tych co dojeżdżają z poza
        Wrocławia i wspomnę że 30 złotych na trybunę odkrytą (inna mnie nie
        interesuje)plus dwoje dzieci to nie jedyny wydatek jaki muszę ponieść chcąc
        obejrzeć mecz,bo do tego dochodzi dojazd(50km w jedną stronę)i to nie tylko w
        dniu meczu ale też aby zakupić bilet w normalnych warunkach wycieczka do
        Wrocławia w tygodniu. Tak że zapraszam do przemyślenia niektórych posunięć
        "marketingowych" lub podejrzenie jak to się robi w Poznaniu , który zaczynał od
        ilości kibiców w 2-giej lidze ok 1500 szala
    • Gość: X X ma rację! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 13:17
      A X to ja:)
      Śmieszą mnie te wszystkie z d*py wyssane kontrargumenty czytelników
      GW, klakierów i potakiwaczy tez Brzozowskiego. On jest, posługując
      się nomenklaturą PO, GW, PD itp., chory z nienawiści w stosunku do
      Śląska. Zresztą także do Zagłębia Lubin. Popytajcie ludzi stamtąd,
      jaki smród robił wokół Zagłębia.
      Ogólnie jak tu jakiś dziadyga pisze, że można kamieniem oberwać i że
      nie pójdzie nigdy z wnukiem, to ręce opadają i litość sie wzbiera nad
      umiejętnościa tego pana do wyciągania wniosków. Po pierwsze: skąd na
      Oporowskiej ma się znaleźć kamień? Przy tak faszystowsko skrupulatnej
      kontroli ochrony, wizytacjach policji itp? Nie ma zresztą samycha
      materiałów pod tworzenie się kamieni. A jeżeli nawet znalazłby się -
      to chyba jest to winą klubu, że nie potrafi odpowiednio przygotować
      stadionu.
      Jedyną prawdziwą odpowiedzią na pytanie, dlaczego jest niewielkie
      zainteresowanie, są ceny biletów wywindowane, jakbyśmy mieli co
      najmniej Barcelonę oglądać. Przy śladowym działaniu marketingowców,
      nikłej promocji (choć oddaję po prawdzie, co cesarskie, działowi
      PR/marketing w Śląsku - wydają nowe bezpłatne fajne pisemko "Wokół
      Śląska" - duży plus!).
      Zawsze znajdzie się z pół tysiąca płaczek - klakierów jednej słusznej
      tezy lansowanej przez GW piórem Arturka, że pogoda nie ta, że ktoś
      przeklnął (swoją drogą u nas w oficjalnym odultrasowym dopingu nie ma
      ani jednego przekleństwa! w porównaniu z Lechem np. jesteśmy
      bastionem kultury! fakt, że czasami ktoś rzuci z tłumu antydoping
      złożony z bluzgów na przeciwnika, ale na ulicy ludzie też przeklinają
      coraz bardziej, nawet młodzi, dziewczyny itp. - i z tego nikt nie
      robi problemu socjologicznego).
      Hools na stadionach nie piorą się od lat. Jest inny trend, coś o tym
      wiem, siedzę w klimacie. Jeżeli wszyscy opieracie się na
      doniesieniach GW, to zmienńcie informatora, bo propaguje kłamliwe
      stereotypy, a sięgnijcie do źródeł, np. "To my Kibice", pzoa tym w
      Sieci jest masa wszelakich forów w tematyce kibicowskiej. Jeżeli
      fanatykami nazywasz, GW, ultrasów, to ok. Tylko uściślij, spercyzuj,
      bo to ważne, by dojść do jakiegoś konsensusu. Ultrasi to ci od opraw,
      od śpiewu, od jeżdżenia za swą drużyną po Polsce - nie od zadym. To
      młodzi ludzie, zwyczajni jak każdy z nas, niewyróżniający się na
      pewno szczególnie gabarytami (jak np. hools), tyle że zakochani w
      Sląsku Wrocław na dobre i złe. Oni NIE ROBIĄ zadym. Oni DOPINGUJĄ.
      Jeżeli ten artykuł ma zachęcić do DOPINGU, to ok. Eliminujmy tych, co
      NIE DOPINGUJĄ, a nie na odwrót!
      Jeżeli kochana bardziej antyfaszystowska niż "Nigdy Więcej" GW chcesz
      się przyczynić do wyeliminowania ultrasów i hools ze stadionu, to
      wiedz, że może i frekwencja nieco się podniesie. Że będzie można
      połupać słonecznik, wypić nawet małe piwko w atmosferze pikniku,
      sielanki, w nudnej montonnej atmosferze wśród anonimowych oglądaczy
      piłki nożnej. Oczywiście dopóki będą sukcesy. Jak się skończą,
      skończy się kasa - zostanie przy klubie garstka, która skompromituje
      się w oficjalnej manifestacji przeciw wycofywaniu klubu z najwyższej
      klasy rozgrywkowej - jak było z Zepter Asco Deichmann Basco Eska
      Bergsonem. Jeżeli robisz to, GW, nieświadomie, to weź się w końcu
      opamiętaj! Jeżeli świadomie... cóż. Kiedyś zostaniesz konsumencko
      rozliczona. Przez fanatyków także.
    • Gość: kibic śląska Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 16:59
      według mnie to nie chodzi o nic z powyższych tu mamy opinie ludzi którzy nie
      byli na meczach 2 ligowych...przynajmniej mnie denerwuje to że przychodzą ludzie
      tylko żeby popatrzeć, a piłkarz musi poczuć że gra u siebie. Ta "oszczędność"
      nagłośnienia w Ekstraklasie już mnie irytuje. Bo jeszcze rok temu nawet z krytej
      było słychać kibiców. Teraz to słychać jedynie 1/3 odkrytej trybuny tzw. młyn.
      Byłem na meczu z Bełchatowem i Wisłą ostatnio i pomimo tego że 50 m dalej stał
      facet z megafonem to jak mogę kibicować skoro jakby kązdy śpiewał co innego to
      wyszłyby naprwde dziwne przyśpiewki.
      • Gość: Kark Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.e-wro.net.pl 17.10.08, 17:46
        No coż nastały czasy kapitalizmy i każdy kibic jest potrzebny wiec oddajmy
        trybunę krytą dla tatusiów ktorzy sie boją przyjść dla kolesi którzy nie chcą
        spiewać dla słoneczniko łuskaczy itp malkontentom opuscmy troszke cene biletu bo
        to wkoncu nie liga hiszpańska a bedzie dobrze .. takie jest oczywiscie moje
        zdanie :)
        Pozdrawiam i do zobaczenia na meczach biali bracia ;)
    • maro_wks Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach 17.10.08, 18:19
      No po prostu niektórzy to intelektem nie grzeszą.Wklejać jako dowód,że na
      Oporowskiej są zadymy zdjęcie sprzed 10 lat (słownie: DZIESIĘCIU) to trzeba
      chyba mieć odchylenia psychiczne.
      Po drugie,jeśli ktoś nie pchał nosa tam gdzie nie trzeba (mówię o majowej
      awanturze z policją) to nic by mu się nie stało,ja siedziałem wówczas na
      sektorze 5 i szczerze mówiąc to gdybym uważnie oglądał mecz i nie słyszał
      komentarzy Gliniaka to nawet bym nie wiedział,że jakaś awantura miała miejsce.No
      ale w tym miejscu chciałbym podziękować red. Brzozowskiemu i reszcie pismaków z
      Wyborczej za to,że zrobili z tej awantury niemal wojnę.Jesteście wspaniali,ale
      mam prośbę zacznijcie lepiej pisać o Śląsku....ale o sekcji strzelania do rzutków.
    • e-emilka Prawdziwych mężczyzn już nie ma 17.10.08, 19:31
      Gdy czytam, że facet chciałby pójść na mecz ale boi się tego a drugi
      facet boi się tamtego to utwierdzam się w przekonaniu, że
      prawdziwych mężczyzn już nie ma. Gdzie spontaniczność? Gdzie chęć
      przeżycia przygody, męskiej rywalizacji i chęci utarcia nosa innym
      facetom z przeciwnej drużyny? Czy są jeszcze mężczyźni którzy mają
      jaja?

      Chodzę na Oporowską od wielu lat. To fakt, że nie jestem na każdym
      meczu ale pojawiam się tam dosyć często. Pragnę poinformować
      wystraszonych "mężczyzn", że jeszcze nikt mnie tam nie pobił, nie
      zgwałcił, nikt mną nie szarpał i nie zrobił niczego złego. Nigdy
      również nie robiłam uników przed latającymi kamieniami, których tak
      się boicie. Nie robiłam uników bo nie było takiej potrzeby.

      Życzę miłego wieczoru w domku, w kapciach przed TV. Życie toczy się
      obok was. Czekajcie na lepsze czasy zamiast działać ...prawdziwych
      mężczyzn już nie ma.
      • Gość: pan y Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 01:14
        A czym się ta pieprzona prawdziwość wyraża? Ciągle chrzanicie jak to jest
        bezpiecznie, a my ciągle słyszymy jak to jest niebezpiecznie. To jak, wszyscy
        sobie to wymyślają?
        5 lat temu słyszałem, że na meczach to jest spokojnie. Niedługo potem we
        Wrocławiu zginął młody człowiek. Zabili go dlatego, że nic się nie działo, jakiś
        pismak to sobie wymyślił i chciał oczernić kibiców? Nie. Czy osoby, które brały
        udział w tej zadymie nie chodzą już na mecze? Chodzą. To się kurna nie dziwcie,
        nie rżnijcie głupa że się nic nie dzieje. Nie brońcie bandy chuliganów.
        Jak czytam Wasze komentarze to się zaczynam obawiać jeszcze bardziej. Ludzie
        pieprzą, że to nie są lata 90 i że jest spokojnie od dawna, chociaż największa
        zadyma miała miejsce w 2003 roku. Jak mam im wierzyć, skoro wiem dobrze że to
        nie prawda? Gdyby choć jedna osoba napisała, że sytuacja od 2003 roku się
        zmieniła. Nie! Wszyscy piszą, że to są bzdury wypisywane przez Wyborczą, że tak
        nigdy nie było, że to 10 lat temu, że to bzdury... Jak ja mam Wam wierzyć skoro
        do masakry doszło 5 lat temu, a Wy nawet o tym nie wspominacie?
        Widziałem rząd ludzi leżących na Grabiszyńskiej. Nigdy tego nie zapomnę.
        • Gość: Tata Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.08, 23:04
          pan y napisał(a):Jak mam im wierzyć, skoro wiem dobrze że to
          > nie prawda?

          Chłopie to nie słuchaj/czytaj głupot tylko wybierz się na mecz i sam się
          przekonaj. Sam zobaczysz czy jest bezpiecznie czy nie. Jak ktoś nie szuka guza
          to go nie znajdzie. Przynajmniej na Śląsku.

          Jak ja mam Wam wierzyć skoro
          > do masakry doszło 5 lat temu, a Wy nawet o tym nie wspominacie?
          Tak jak ktoś napisał to było kilometr od stadionu. A od pięciu lat codziennie
          piszą w gazetach i mówią w tv o zabójstwach, porachunkach gangów itp. To znaczy
          że mam nie wychodzić na ulicę? Zastanów się co piszesz.

          <Jak czytam Wasze komentarze to się zaczynam obawiać jeszcze bardziej.>
          Czego? Przecież na mecze nie chodzisz, nie?

    • maro_wks Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach 18.10.08, 08:45
      Kolego,mylisz fakty,co kogo obchodzi zadyma która była kilkaset metrów od
      stadionu i to na dodatek w czasie trwania meczu,gdzie każdy kibic już powinien
      być na stadionie.A gdyby jakieś inne grupy nie związane z kibicowaniem pobiły
      się w tym czasie pod stadionem i była tam ofiara śmiertelna to też byś się bał
      chodzić na mecze?
      Nikt nie zaprzecza,że bywało różnie,ale irytuje mnie to (i nie tylko mnie),że
      nikt nie chce zauważyć,że wszystko zmienia się na lepsze,a w szczególności red.
      Brzozowski.
      Naprawdę każdy kto uczęszcza na mecze Śląska ma już dość tej negatywnej kampanii
      Gazety Wyborczej.
      • Gość: adamm Re: Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fan IP: *.as.kn.pl 28.08.09, 14:54
        niech mi nikt nie mowi o fanach slaska..ostatnio grajac w pilke na
        boisku szkolnym zostalem pobity przez grupe 12 osobnikow w wieku 25 -
        30 lat za to ze gralem w koszulce zaglebia lubin. Na zwyklum
        meczyku popoludniowym. Oczywiscie narabani..zwyrodnialcy ktorzy
        chcieli tylko kumys wpie...c a ze zauwazyli powod to juz idealnie.
        Nawet mojemy koledze ktory gral w koszulce slaska wroclaw tez
        chcieli wpie...c ..w pijackim zwidzie nie zauwazyli ze to barwa
        klubowa. Sam pochodze z wroclawia i kubicuje przede wszystkim
        slaskowi ale zaglebie z racji ze tez z dolnego slaska to tez uwazam.
        Ale ci bezmuzgowcy tego nie rozumieja..
    • Gość: mic75hal Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.wro.vectranet.pl 18.10.08, 09:19
      Ręce opadają jak się czyta niektóre wypowiedzi...
      Jeśli chcesz (to taka figura retoryczna - nie personalizuję swojej
      wypowiedzi), by na stadionie było wszystko tak jak sobie zażyczysz to jest
      parę sposobów na to - pozwolę sobie wymienić kilka:
      1. Samemu stawiać się na Oporowskiej regularnie i swoją postawą wpływać na
      otoczenie i przebieg wydarzeń (dziś Ty, jutro Twoi sąsiedzi - być może
      potrzebują pozytywnego przykładu?)
      2. Można zostać wolontariuszem - stewardem i pracować na to, by inni czuli się
      bardziej komfortowo na stadionie a za jakiś czas korzystać już z tego, co się
      samemu wypracowało (bo pewnie małolaty zaczną się w końcu garnąć do tego).
      3. Oporowska to nie opera - tu raczej można liczyć na bardziej emocjonalne niż
      intelektualne przeżycia... ale chyba po to chodzi się na mecze piłkarskie (coś
      m/w jak eter na stadionach żużlowych;) ).
      4. W najgorszym/najlepszym wypadku - gdy wszystkie sposoby zawiodą można
      zainwestować w FIFA 09 i samemu ustawiać WSZYSTKO tak, żeby Ci odpowiadało -
      może po prostu nie za bardzo nadajesz się na imprezy masowe z udziałem
      publiczności???

      Sam czasami jestem daleki od zachwytu w wielu kwestiach bywając na Oporowskiej
      - sam nie jestem ideałem kultury operowej na stadionie... ale uważam, że
      zmieniać można cokolwiek tylko poprzez aktywne w tym uczestnictwo - Śląsk to MY!!!
    • Gość: ANTYWYBORCZA KIBIC Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.bb.sky.com 18.10.08, 21:59
      CZEMU K...A TA WYBORCZA SIE TAK UWZIELA I DRAZY WCIAZ TEN SAM TEMAT
      KIBICOW PILKARSKIEGO SLASKA NA KTORY ZRESZTA NIE MA WOGOLE ZIELONEGO
      POJECIA. JEBAC GOWNO WYBORCZE I JEJ DENNYCH DZIENNIKARZYNKOW KTORZY
      PROWADZA JAKAS DZIWNA WOJNE NA LAMACH SWEGO UPOLITYCZNIONEGO
      SZMATLAWCA!!! SLASK TO MY!!!BYLISMY<JESTESMY<BEDZIEMY!!!!JEBAC LESZCZY
      Z LAMUSAMI SIE NIE PIESCIC!!!
    • Gość: piknik :D Kibicując Śląskowi - debata o piłkarskich fanach IP: *.bb.sky.com 18.10.08, 22:39
      korwy jak sie boicie przychodzic na stadion to nie przychodzcie!!!
      nie bylo was na trzeciej lidze tak i w ekstraklasie nie jestescie
      potrzebni!!! siedzcie w domach i ogladajcie na cyfrze+ Wisle,Legie
      itp. obejdziemy sie bez was!!!! moda na slask jest nie potrzebna bo
      przynajmniej chodza na mecze sami prawdziwi!!!!kto ma chodzic ten
      chodzil,chodzi i bedzie chodzic!!!...a ze promocja kuleje w naszym
      klubie to juz nie nasza brocha!!! SLASK SLASK WKS - POZDROWKI DLA
      FANCLUBOW ORAZ BRACI Z GDANSKA,KRAKOWA,LUBLINA,OPAVY,LEGNICY -
      BEDZIEMY ZAWSZE NA MECZACH SWYCH UKOCHANYCH DRUZYN,W NASZYCH
      UKOCHANYCH MIASTACH JAK I NA WYJAZDACH AZ PO KRES NASZYCH DNI!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka