Gość: a,. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 20:58 młyny boskie mielą powoli ale sprawiedliwie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Outcast 5 (4) dni z rzędu... IP: *.dial.freestart.hu 11.01.04, 21:19 A terminarz panowie znali? Jakby grał pierwszy skład, to jako jedyne grałyby 4 (a przypadku awansu do finału) 5 dni z rzędu... Polki przegrały, bo zagrały kiepsko 1/2 finału, a nie dlatego że odpuściły mecz z Azerkami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kane Re: 5 (4) dni z rzędu... IP: *.compower.pl 11.01.04, 22:26 A zagrały kiepsko, bo odpuściły mecz. Koło się zamyka. I dobrze nam tak. Odpowiedz Link Zgłoś
sgk trochę się rozpisałem... 12.01.04, 11:09 Dokładnie: przegrały półfinał z Turczynkami, a teraz wszyscy kombinują, że wszystkiemu winiem mecz z Azerbejdżanem. Już ktoś gdzieś na forum powiedział: że gdy wygrały z Azerkami a przegrały z Włoszkami, to rezultat byłby taki sam (brak kwalifikacji na IO) a inne powody do narzekań: a to, że "trener nie dał im odpocząć i kazał grać z jakimiś Azerkami", że "mógł odpuścić mecz i trafić na Turcję, z którą ostatnio dwa razy wygraliśmy", że "dobrze wiedział, że z Włoszkami raczej przegrywamy", itd. Przegrały jeden ważny mecz i nie ważne z kim. Tym razem się po prostu nie udało. ----------------------------------------------------------------------------- Przy okazji: moje refleksje na pewne zjawisko: Ja już zaczynam mieć dość wspominania, że Hubert Wagner to potrafił zdobyć złoto, że Kazimierz Górski to umiał zbudować drużynę, że mieliśmy zwycięski remis na Wembley, że Jan III Sobieski to z Turcją wygrał po Wiedniem, że Wojciech Fortuna, to skoczył 111m po złoto, że Irena Kirszensztejn-Szewińska zdobyła kilka złotych medali, że Kozakiewicz pokazał "wała" spadając, ITD, ITP. To jest już chyba jakaś PARANOJA. Chwała Wszsystkim Wyżej Wymienionym za Ich Dokonania, mają miejsce w historii, którego im nikt nie zabierze, ale TO BYŁO TAK DAWNO, że ja choć nie młody, tego nie pamiętam, po prostu nie pamiętam (nie wspominając o Janie Sobieskim, bo jego to chyba nikt nie pamięta...). I po co zaszczuwać wszystkich dookoła takim myśleniem. To są dobre historie na podsumowanie Dziesięciolecia, a nie przy każdej okazji się to wyciąga. To historie w takiej ilości wywołują bunt. Tak jak wkurzające jest Rodzicielskie "ja w Twomi wieku, to TO_I_TAMTO". Być może "TO_I_TAMTO" ale to w życiu Dziecka nic nie daje poza wzmaganiem konfliktu. Tak samo jest ze sportem. Historia NIC nie zmieni. Nawet większość doświadczeń tamtych lat jest bezużyteczna we współczesnym sporcie. Ja jestem zwolennikiem teorii Adama Małysza: "liczy się następny skok; koncentruję się aby oddać dwa równe skoki". Trener obmyśla strategię, zawodnik ma grać/skakać/biegać dany mecz/skok/bieg najlepiej jak potrafi. Trener odpowiada za cykl przygotowań - zawodnik daje z siebie wszystko. To samo podejście prezentowały siatkarki, chociażby K. Skowrońska (vide: czat, wywiady). I to jest OK. To jest konstruktywne. I oczywistym jest, że to nie ZAWSZE działa. Człowiek jest tylko człowiekiem, do powtarzalności się dąży. Sukces osiągnąć jest dużo łatwiej niż go powtórzyć. A siatkówka jest o tyle trudnym sportem, że drużynowym. Każdy musi starać się o "swoją" powtarzalność. Do tego musi się to zgrać w jednym czasie - w danym meczu. Do tego musi się to zgrać w turnieju - w kilku meczach. Do tego musi się to zgrać w sezonie - w kilku turniejach. I NIKT nie ma patentu na taką powtarzalność! I zawodnik ma prawo do słabszego meczu, i drużyna i trener do błędnych decyzji. To daje doświadczenia. Trener Niemczyk przyznał się do pokerowej zagrywki, przyznał się, że przegrał. Ale to przegrały także zawodniczki, bo to one były na boisku, one miały we własnych rękach wynik. A po drugiej stronie siatki drużyna z takim samym celem - wygrać. I Turczynki wygrały, a nie ich trener wygrał. Zagrały dobry półfinał, po czym kilka godzin później fatalny finał. To samo mogło się przytrafić Polkom... Przecież dziewczyny pokonały Rosjanki, pokonały Niemki, kilkanaście dni wcześniej pokonały Bułgarki i Włoszki. I nawet gdyby wygrały z Azerbejdżanem, gdyby wygrały półfinał, to MOGŁYBY przegrać w finale. Moim zdaniem dały z siebie wszystko. Tym razem się po prostu nie udało. Oczywiście jest mi z tego powodu smutno, ale wierzę, że jeszcze nie raz dadzą mi powód do radości. Odpowiedz Link Zgłoś
sgk Re: trochę się rozpisałem... 12.01.04, 11:23 Aha... I uważam, że takie patrzenie w przeszłość ma zgubny wpływ na polskich siatkarzy: * bo z Hubertem Wagnerem Polska zdobyła prawie 3 dekady złoto w Montrealu, to teraz wszyscy mają mieć stracha przed Polakami * bo Włosi kiedyś się uczyli od polskich trenerów siatkówki, to teraz mogliby dopuścić do Serie A jakąś polska drużynę * bo siatkarze byli Młodzieżowymi Mistrzami Świata to jakby im dawało patent na wygrywanie... * bo kiedyś wygrali 3 z 4 meczy z Brazylią, to od razu miałoby ich stawiać w roli faworytów... Wiele osób związanych z siatkówką prezentuje takie podejście, stąd też nasza męska reprezentacja już chyba na dobre jest "przeżarta" taką mentalnością, stąd też wynik turnieju w Lipsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozzi Re: trochę się rozpisałem... IP: *.klc.vectranet.pl / 10.10.249.* 12.01.04, 11:28 W pełni się z Tobą zgadzam. Ja też już nie mogę czytać durnych komentarzy po meczu w stylu co by było gdyby... I wkurza mnie również jak przy każdej okazji komentatorzy, dziennikarze sportowi mówią, że "mecz na Wembley", "Kazimierz Górski to..", "Orły Górskiego". Ludzie ja tych sukcesów nie pamiętam, miałem ledwie parę latek jak to wszystko miało miejsce, a tu ciągle o tym wałkują. W telewizji pokazują stare mecze, jakieś rocznice, programy jubileuszowe. Co jest grane? Jestem przekonany że przez następne 50 lat będziemy oglądać i słuchać takie same rzeczy o Korzeniowskim i Małyszu. To wielcy sportowcy, zrobili wiele dla Polskiego sportu ale nie można się chełpić ich sukcesami przez lata. Wiem że naród potrzebuje bohaterów a oni są do tego idealni ale co za dużo to niezdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matteo Historia polskiego sportu IP: *.mediaone.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 13:38 Bo kiedyś mieliśmy dużo indywidulaności i większe sukcesy w sporcie. Teraz nam brako po prostu takich sportowców i ludzie ciągle wspominają... Też mam tego dość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilia Re: trochę się rozpisałem... IP: 158.75.5.* 30.01.04, 14:31 No i pamietajmy o tym, ze nawet Wagnerowi nigdy potem juz nie udalo sie powtorzyc swoich wczesniejszych sukcesow, a przeciez pracowal i z kadra kobieca i z druzynami ligowymi. Czyli trener to nie amulet... Cos jednak jest w tzw. mentalnosci zwyciezcow, ktorej nasze panie (o bojsbendowcach szkoda mi nawet pisac) niestety chyba maja za malo. Niemki, czy to Mistrzostwa Europy, czy kwalifikacje olimpijskie, zawsze graja od poczatku do konca na ostro. Tez czesto przegrywaja (dopiero 3 miejsce w Turcji), ale za to graja znacznie rowniej. Chociaz, zamiast wystepu na olimpiadzie mimo wszystko wole jednak to zloto z Ankary... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quentin Panowie łapy precz od Niemczyka i siatkarek, dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 23:07 kombinował, gdyby wygrały pialibyście pod niebiosa z radości, jesteście żałośni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaa Re: Witold Bereś, Jerzy Skoczylas: Gala siatkówki IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 12.01.04, 00:05 heh, znowu ci dwaj wybitni spece od sportu, którym wydaje się ze są zabawni. A na dodatek jeszcze im za to płacą. Na przyszłość panowie Bi Ś zanim zaczniecie cokolwiek skrobać - przejdźcie się na spacer. Długi... Na mroźnym powietrzu pozostałości poprzedniej nocy na pewno wyparują. Ale sport w GW nigdy nie bedzie na poziomie, bo redaktor naczelny Adam M. ma sport w bardzo głębokim poważaniu, i mu wszystko jedno jakie odpady tam pisują (w odróżnieniu od pozostałych działów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lalka Re: Witold Bereś, Jerzy Skoczylas: Gala siatkówki IP: 195.207.109.* 12.01.04, 08:14 Odwalcie się od nich.Mogły zagrać z Azerkami jednego seta żeby zeszło z nich napięcie spaliły się psychicznie przez siedzenie.Trener uznał że powinny odpocząć i już. Przegrały bo tego dnia były słabe. Jeśli Katarzyna S. nie trafiała to czemu nie serwowała ta której wchodziły serwy z Azerkami. Jeśli trafiali serwem atakujące to czemu nie było obok nich np. Niemczyk. Jeśli Turczynki miały jedną atakującą to czemu środkowa nie pilnowała tylko jej. Może powini zatrudnić dobrego psychologa jak kiedyś miał Małysz. Po za tym to tylko sport-jeśli przegrywają to nie powinny jechać na Olimpiadę. Psów na nich nie wieszajcie bo zrobiły wszystko co mogły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gary Tak, niemcy to nigdy się nie podkładali, żeby grać z.. IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 12.01.04, 08:45 wygodniejszym przeciwnikiem? Olimpiada w Seulu, piłkarze niemieccy przegrywają mecz, by w następnej rundzie zagrać z Zambią, wcześniejsze MŚ w piłce nożnej - ustawiony remis z Austrią po to, by RFN mogł awansować kosztem Algierii!!! Niemieccy sportowcy to najbardziej kalkulujący sportowcy świata, a jak raz Niemczyk zaryzykował, to się go czepiacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Witold Bereś, Jerzy Skoczylas: Gala siatkówki IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.01.04, 13:03 W pełni się zgadzam ze słowami P.P. Beresia i Skoczylasa. Chciałbym się jadnak podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi Holendrów. Jest wielce prawdopodobne , że w kolejnym turnieju kwalifikacyjnym do IO 2004 trafimy na reprezentację Holandii.Podczas meczu z Rosją Holendrzy robili wszystko co potrafili najlepiej. To jest drużyna, która wychodzi i walczy. Guido Goertzen ani razu nie miał w oczach starchu nawet po skutecznym bloku Dineykina czy Kazakowa. Fredriks rozgrywał poprawnie piłki w miejsca wcześniej zaplanowane i wytrenowane. Zakładał, że teraz sie uda. Niestety nie udawawało się. Rosjanie byli po prostu lepsi i dlatego pokonali wszystkich bez starty seta. Przewiduję, że jak spotkamy się ponownie z Holandią to najzwyklej w świecie przegramy. Przegramy dlatego, że nie potrafimy być konsekwentni w grze. Nasi zawodnicy nie są przygotowani mentalnie do odnoszenia sukcesów. Podejrzewam,że każdy mecz rozpatrują w kategoriach "być albo nie być". Ciekaw jestem czy twarz Piotra Gruszki czy Dawida Murka mogłaby mieć taki wyraz jak atakujących Holendrów w meczu z Rosjanami. Cała reprezentacja Holandii nawet z kontuzjowanym Numerdoorem była pełna radości z dobrze wykonanej pracy w dotkliwie przegranym meczu. I ilość zdobytych punktów jest tu bez znaczenia ponieważ zostaje w głowie radość i chęć do gry na przyszłość. Z takim nastawieniem można grać w każdym turnieju nawet przeciwko zawodnikom o wzroście 220. Z uwag trenera Gościniaka do zawodników podczas meczu Polaków z Rosjanami można było zauważyć, że terener doskonale wie , że tej pogody ducha i wytrwałości w pracy brakuje naszym. To są elementarne zasady pracy w każdym zawodzie.Prawdopodobnie nie weźmiemy udziału w IO 2004. Przed nami dużo pracy a czasu jest niwiele. I na koniec o zasadach trenerów na których tak chętnie się powołujemy. Hubert Wagner musiał zrezygnować przed IO w Montrealu z Wiesława Czaji. Wieść gminna niesie , że powód był prosty. Wiesław Czaja nie złożył w terminie pisma o zmianie barw klubowych. To znaczy, że nie był dość konsekwentny w swoich sprawach osobistych. A to znaczyło, że nie będzie mógł pracować w zespolne ponieważ jak przyjdzie walczyć w piątym secie przy stanie 14:14 zawodnik nie wypełni swojego zadania poprawnie. Życzę tylko takich decyzji Panu Gościniakowi. Wierny kibic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matteo Niemczyk to pokerzysta!!! IP: *.mediaone.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 13:28 Niemczyk to pokerzysta!!! I bardzo dobrze! Z takim trenerem, który ryzykuje i nie pozwola grać zachowawczej siatkówki, włączając w to taktykę jest szansa na osiągnie dużych sukcesów. Spójrzmy na siatkarzy! To Polki tak naprawdę zasłużyły na awans, a nie Niemki. Myślę jednak, że przegrana z Azerbejdżanem zdemoralizowała nasze siatkarki. Tak naprawdę Polki miały szansę wygrać z każdym, nawet z Włoszkami. Nie trzeba było się oglądać tylko grać z nimi :) Panie trenerze, życzę dużo zdrowia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Niemczyk to pokerzysta!!! IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.04, 18:48 1. Mecz z Azerkami Polki powinny były wygrać, i to w składzie rezerwowym przy pomocy doświadczonych siatkarek. Rezerwowe nabrałyby trochę doświadczenia, zaufania do własnych umiejętności i zeszły z parkietu ze świadomością dobrze wykonanej pracy. A tak w głowach całej drużyny była zakodowana porażka, z którą poszły spać. Co przyniósł następny dzień, wszyscy widzieliśmy 2. Mecz z Azerkami Polki powinny były wygrać, aby pokazać Włoszkom, że się ich nie boimy. A tak trener Niemczyk obnażył polski strach przed potencjalnie silniejszym rywalem i dał sygnał dziewczynom: Na Włoszki jesteście jeszcze za słabe. A one okazały się za słabe na Turczynki, bo w podświadomości już ten mecz przegrały zanim się rozpoczął. Przy tym trzeba pamiętać, że inni trenerzy będą mieli takie same prawo pokerowe w przyszłości w stosunku do nas, i nikt nie będzie się wtedy mógł skarżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilia Re: Niemczyk to pokerzysta!!! IP: 158.75.5.* 30.01.04, 14:42 Przemysl to, co napisales, bo nie mozna byc jednoczesnia pokerzysta i czlowiekiem ostroznym. Albo sie gra z kazdym jak leci, albo kombinuje i ustawia sobie przeciwnikow teoretycznie latwiejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Bereś-Skoczylas: Tu Jedynka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 21:28 Za komuny byla taka audycja, ktora miala nam obrzydzic kapitalizm. Nazywala sie "Tu jedynka". Jej poziom byl zenujacy i wywolywala ona przeciwny skutek do zamierzonego (a przy tym narod mial niezla zabawe). Ten artykul przypomina mi do zywego ta audycje. Nie, nie mam sympatii do Acosty i Biesiady, ale to co autorzy wypisuja o Niemczyku nie moze pozostac bez odpowiedzi. Niemczyk jest znakomitym trenerem i mial prawo podjac taka decyzje w meczu z Azerkami, jaka podjal. Ten turniej mozna (w pewnym przyblizeniu - oczywiscie) porownac do partii szachow, gdzie kolejne mecze sa pojedynczymi ruchami. Chodzi o koncowe zwyciestwo. Ale aby je osiagnac trzeba od czasu do czasu poswiecic jakas figure. Chyba, ze jest sie o kilka klas lepszym od wszystkich przeciwnikow. (Jestem pewien ze gdyby Polki wygraly z Turczynkami, to szybko by zapomniano Niemczykowi mecz z Azerkami). Moim zdaniem glowny problem polega na analizie i zrozumieniu tego co sie stalo z Polkami po 1. secie w meczu z Turcja. I tu bym upatrywal roli naszych dziennikarzy sportowych. Ale oni racza nas takimi idiotycznymi artykulami jak ten Beresia-Skoczylasa. Moze Pan Ambroziak napisalby jaka jest jego zdaniem przyczyna fatalnego zalamania druzyny po 1. secie meczu z Turcja? Dzieki Panu Niemczykowi w polskiej siatkowce zaczely sie dziac ciekawe rzeczy. Prosi o danie mu roku by zbudowac DRUZYNE z prawdziwego zdarzenia. Kibice i dzialacze: pozwolcie mu to zrobic! PANIE NIEMCZYK: NIGDY NIE BEDZIE PAN SAM! abc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdsddasaddddddddddd Re: Bereś-Skoczylas: Tu Jedynka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 08:47 Bardzo ciekawa dyskusja, ale powiem szczerze wewnętrznie czułem jakiś lekki niesmak, gdy Polki przegrały z Azerkami. Dobiła mnie odpowiedź Świniewicz (za którę delikatnie mówiąc nie przepadam już od akcji przed Japonią) - która z łatwością stwierdziła po przegranej z Turcją "Przecież nie powieszę". A gdzie ten zajebisty charakter z Mistrzostw Europy, gdzie przy ogłuszającym dopinu fanatycznych kibiców z Turcji grały jak z nut? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goya Re: Witold Bereś, Jerzy Skoczylas: Gala siatkówki IP: *.bielsko.msk.pl 14.01.04, 09:51 A ja myślę, że Polki przegrały z Turcją nie dlatego, że Skowrońskiej nie wychodziły zagrywki, że cała druzyna grała jakby słabiej, że nie mieliśmy ataku, bloku, ale dlatego, że siatkarki Turcji były nakręcone przez swojego trenera, aby wszelkimi silami wygrać ten mecz, by udowodnic nam, że źle je oceniamy, że one są silne, zgrane i świetnie wykonują swój fach. Bo trener ten oglądał nasz mecz z Azerkami na hali i w pewnym momencie, kiedy zobaczył, że podkładamy się Azerkom, wyszedł bardzo mocno zdenerwowany... no i zrobił co mu w duszy grało. Poszedł mobilizować swoje zawodniczki, poszedł do nich, by jeszcze tego wieczora wygrać z nami mecz i spokojnie zasnąć. I tak też było. Nasze zawodniczki w pierwszym secie jeszcze próbowały coś robić, ale gdy spostrzegły zdeterminowanie na twarzach Turczynek, ich świetne, niewyobrażalne wręcz obrony, i bardzo, bardzo mocne ataki, nie wspominając o bombowych zagrywkach, doszły do wniosku, że dzisiaj już niczego dobrego zrobić nie mogą. Myślę, że to własnie spowodowało porażkę w tym turnieju. Ten mecz z Azerkami mogliśmy przegrać, jeżeli takie bylo założenie Niemczyka, ale jednak powinniśmy zachować pozory, że bardzo nam zależy na zwycięstwie. Te radosne miny naszych podstawowych zawodniczek, które siedziały na ławkach rezerwowych, kiedy przecież przegrywaliśmy oraz fakt, że nawet się nie rozgrzewały podczas przerw i żadna nawet na kwadrans nie weszła na boisko, były znakiem dla Turcji, że ich lekceważymy, no i nam udowodnily, że nie słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Witold Bereś, Jerzy Skoczylas: Gala siatkówki IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.01.04, 12:20 Bardzo dobry komentarz. Brawo za spostrzegawczość i obiektywną ocenę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian Re: Witold Bereś, Jerzy Skoczylas: Gala siatkówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 13:38 Nie zgadzam sie z ta teoria. Gdyby byla ona prawdziwa to Polki dostalyby baty juz w pierwszym secie, co nie mialo miejsca. Polki przegraly nie z Turczynkami, ale same ze soba. Nikt do tej pory nie potrafi wytlumaczyc zalamania w grze druzyny po 1. secie. Np Glinka, ktora w Japonii zagrzewala kolezanki do gry "Laski wkurzcie sie" stala na boisku jak slup soli z Marsowym wyrazem twarzy... Co sie tam zdarzylo?! Turczynki zrobily ogromny postep w ciagu ostatniego 1/2 roku. Wygraly z Rosja, Wlochami, Kuba, ale jest to podobnie jak Polska druzyna bardzo niestabilna (to co pokazaly w finale w Baku bylo zenujace). Polki musza wzmocnic sie psychicznie, poprawic technike i grac bardziej stabilnie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ii adwokaci ambroziaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 08:11 sam już pisać nie może że "takich" jak skoczylas i beres najmujecie w zastępstwie? Odpowiedz Link Zgłoś