Gość: obserwator
IP: 92.26.226.*
18.12.09, 00:32
Częstochowa zawsze jak nie wychowywała,to skutecznie kreowała-dawała warunki
młodym do gry (finanse pojawiają się pózniej-młodzi odchodzą kuszeni nimi) nie
pierwszy raz staje do walki duch młodości z rutyniarzami (Dawid Murek pięknie
wrócił łącząc dobrą rutynę-profesorstwo z duchem żądnych zwycięstw
'nastolatków'-to tylko pozytywne stwierdzenie) Pamiętamy czasy wczesnej
kariery nieodżałowanego ŚP Arka Gołasia-ówczesna drużyna też nie miała
tzw.gwiazd,ale jaki był duch! Róbcie swoje,a jak kiedyś opuścicie Cz-we
-wrócie chłopaki! chocby wspomnieniami radosnej siatkówki!