pawelekok
03.05.10, 20:50
Final Four pokazał przede wszystkim dwa najsłabsze nazwiska w
zespole Skry - absolutnie do wymiany, co potwierdza też przebieg
całego sezonu: Falasca i Nawrocki.
Falasca kompletnie nie widzi środkowych i jest bardzo łatwy do
rozszyfrowania dla rywali - to uwaga do całego sezonu. Generalnie
podstawowy rozgrywający to najsłabszy punkt tej drużyny. Ciekawe
dlaczego w reprezentacji Hiszpanii gra ze środkowymi genialnie, a w
Skrze prawie wogóle.
A trener po prostu nie jeden raz pokazał, że nie potrafi opracować
odpowiedniej taktyki na mecz ani nie potrafi elastycznie reagować
zmianą takowej. Nie potrafi też wpłynąć na morale zawodników, gdy
mecz im nie idzie. Jeszcze większe były jego błędy w ustalaniu
strategii zespołu na sezon