Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakujące...

IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.08.10, 18:47
Z całym szacunkiem dla wszystkich trzech pań uważam że to Joasia Kaczor
powinna być numerem 1 na pozycji atakującej, a trener niepotrzebnie
wprowadza niepewność i po kilku nie udanych akcjach ją zdejmuje, a
wprowadza Skowrońską której nic nie wychodzi
    • Gość: dzana Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.ghnet.pl 15.08.10, 21:53
      Obysmy zawsze mieli takie problemy.
    • Gość: badziewiak66 Oby takich problemów było więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 22:10
      Zaroślińska ma "moc" która mi się podoba. Jak dziewczyna popracuje na maksa to
      może być taką polską Angelina Gruen. Jej wielki atut to lewa ręka. Kasia
      Skowrońska to marka sama w sobie, potrafi wygrać mecz sama. Joasia Kaczor
      niestety szybko puchnie. Kiedy jest eksploatowana bardziej szybko opuszcza
      ręce i traci dynamikę. Z kolei jej atut to wyrafinowany atak, nie wali gdzie
      popadnie , jak to czasami robi Kasia Skowrońska. Nowe dziewczyny już się
      trochę ograły. Rewelacyjnym pomysłem był wyjazd na turniej do Montreaux. Panie
      Jurku Szczurek, Zaroślińska, Kosek , Gajgał palą się do gry. Szczerze
      gratuluję. Niech jeszcze wzmocnią się psychicznie i będą trudne do pokonania
      dla każdego. Dziś było widać jak górują przekonaniem o własnej wartości nad
      Niemkami. Brawo.
    • gawor4 Skwkońska to tylko wymalować się umi 15.08.10, 22:32
      nadaje się ale do salonu piękności
      • Gość: TKJa Re: Skwkońska to tylko wymalować się umi IP: *.koczala.pl 16.08.10, 10:39
        gupiś
        • Gość: Obserwator Re: Skwkońska to tylko wymalować się umi IP: *.icpnet.pl 22.08.10, 18:10
          Kasia jest bardzo dobra , co nie oznacza ,że akurat jest w
          najwyższej formie. Ale jej skuteczność w dużej mierze zalezy od
          wystaw a z tym u nas jest tragicznie. To określenie wcale nie musi
          oznaczać ,że Kasia dosatej piłki złe. Dostaje piłki , które bardzo
          trudno wygrać bo są one sygnalizowane w tempie trzecioligowego
          zespołu i często albo za daleko od siatki albo za blisko siatki.
          Przeciwniczki ( dobre )m mają czas nie tylko na ustawienie bloku ale
          również przygotowanie dobrej asekuracji dla swojego bloku.
          Niestety trener Matlak zupełnie ignoruje ten problem , udając ,że
          skoro jednak piłka do atakującej doszla to jej obowiązkiem jest
          kończyć atak nawet jak ma na przeciw podwójny blok a piłka jest albo
          za daleko albo za blisko śiatki, lub niedociągnięta albo wyrzucona
          za antenkę. Strach pomyśleć co przeciwniczki by czuły , gdy nasze
          atakujące otrzymywały piłki we właściwe miejsce we właściwym tempie.!
    • gawor4 podziwiam Barańską - teraz najlepsza zawodniczka 15.08.10, 22:41
      a Bonnita praktycznie wyrzucił ją z kadry. Pamiętacie to? Dzięki
      Jurek za wielki powrót Barańskiej
      • Gość: Osykosy Re: podziwiam Barańską - teraz najlepsza zawodnic IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.10, 11:15
        Masz racje, Baranska to nasza najlepsza zawodniczka. Po meczu z Niemcami widac bylo jak "padla" bo sie najwiecej angazowala, a Skowronska moglaby sobie dac spokoj z kadra. Nastepczynie juz sa...
    • Gość: kibic Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakujące... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 23:23
      Ania Barańska gra wspaniale,jest w świetnej formie.Natomiast Kasia
      Skowrońska jest bez formy,a szkoda bo to super zawodniczka.
      • ylli Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują 15.08.10, 23:38
        Myślę że problem sam się rozwiąże. Skowrońska jest bez formy. Zaczęła
        trenować później z kadrą i podejrzewam że forma przyjdzie jesienią - na
        MŚ. Wtedy Zaroślińskiej może braknąć świeżości po pierwszym lecie z
        reprezentacją. Co do Kaczor. Stabilna - dobra zawodniczka. I trzeba
        mieć taką na ławce, bo w żeńskiej siatkówce często ktoś ma zły dzień.
    • Gość: malw Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakujące... IP: *.acn.waw.pl 15.08.10, 23:25
      I nad czym ten lament. Życzę sobie więcej takich problemów
      Co do Skowrońskiej - rzeczywiście gra w ataku beznadziejnie, ale ona jest w
      tej chwili całkowicie pod formą. Zresztą sama tego nie ukrywa, mówiąc w
      wywiadach, że gra teraz na 30% swoich możliwości i jest przybita, bo nie jest
      przyzwyczajona do takiej siebie. Myślę, że w Grand Prix nie ma się już co
      spodziewać skoku jakościowego w jej wykonaniu. Ona potrzebuje teraz przede
      wszystkim spokojnego, mozolnego treningu (zapewne nad grą, jak i nad fizyką),
      a na taki nie ma teraz ani czasu, ani warunków. MŚ dopiero w listopadzie,
      będzie trochę czasu na spokojne zgrupowanie i myślę, że Skowrońska dojdzie do
      porządnej dyspozycji.
      Kaczor w tej chwili lepsza, pewniejsza, ale niestety nierówna...
      Wejście Smoka (Zaroślińskiej) bardzo cieszy. Jeżeli chodzi o siłę ataku, to KZ
      wypada najlepiej w całej drużynie, lepiej nawet niż Ania Barańska. Do tego
      duży atut w postaci lewej ręki. Wciąż jeszcze braki techniczne, ale to tylko
      kwestia czasu.
      Myślę, że wszystkie 3 zasługują na wyjazd na MŚ - szkoda byłoby rezygnować z
      którejkolwiek. I myślę, że wersja z 3 atakującymi jest prawdopodobna.
      Zwłaszcza jeżeli uwzględnimy opcję z Asią Kaczor mogącą grać czasem na
      przyjęciu (uważam, że Matlak całkowicie z tej strategii nie zrezygnował -
      zmieniał ją przecież, zmieniał skład wyjściowy w zależności od przeciwnika, z
      którym przychodziło nam grać, ze szczególnym uwzględnieniem jego zagrywki).
      Ale należy też pamiętać, że Matlak to nie Niemczyk czy Bonitta i
      "eksperymentów" w postaci wprowadzania nowych twarzy do zespołu się boi. Woli
      pewniaczki, doświadczone, ograne. A szkoda, bo jak widać te młode nie zawsze
      od razu skazane na pożarcie.
      Podsumowując: nic się szczególnie nie gmatwa, tragedii nie ma, wygląda to
      nawet obiecująco, a na prawdziwe oceny i analizy (a nie sztuczne wypełnianie
      szpalt) trzeba jeszcze poczekać.
    • Gość: kazur Ogladałem wczorajszy macz z Niemkami. IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.10, 05:56
      Skowrońska jest całkiem bez formy. Jak wchodziła, to tylko
      wporowadzała zamieszanie na parliecie. Matlak powinien ją wycofać z
      podstawowego skladu. To nie ta Skowrońska sprzed lat. Teraz gra jak
      w III lidze.
    • Gość: obserwator Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.ump.edu.pl 16.08.10, 08:48
      Tomku , dałeś się nabrać na "analizę , która nie ma nic wspólnego z
      rzeczywistością. Jest ona wyrwana z kontekstu i nie oddaje
      rzeczywistości.
      Co wynika z całościowej analizy ? Otóż , drużyna polska ma
      największy procent nieskończonych pierwszych ataków. To jest po
      prostu porażające , jak mając takie zawodniczki uzyskuje się mało
      punktów z pierwszego ataku. Aby być dobrą drużyną i pokonywać
      najlepsze drużyny efektywnośc pierwszego ataku musi sięgać 90 % ,
      tymczasem nasza drużyna osiąga niecałe 40 % wygranych piłek z
      pierwszego ataku.

      Co jest zatem przyczyną , tego zupełnego braku skuteczności
      pierwszego ataku ?

      Jedną z głownych przyczyn może być zły odbiór , ale i on nie
      wyjaśnia dlaczego mamy tak małą skuteczność z pierwszego ataku !
      Przyczyny są głębsze , drużna nasza jako zespół nie ma wypracowanych
      schematów na wygrywanie tych piłek . To wynika z tego ,iż trener
      zadawala się tym co robią nasze rozgrywające czyli Sadurek i Skorupa
      a one są wprost przerażliwie schematyczne , co powoduje ,ze
      wystawiane przez nich piłki do atakujących są blokowane przez
      przeciwniczki i w tym tkwi nasza słabość. To wina terenera drużyny ,
      który nie wypracował z rozgrywającymi żadnych porządnych schemtów
      wystawiania piłki . W tej sytuacji to przypadek , że ta czy tamta
      atakująca wygra więcej piłek niż jej koleżanka. Nie chcę aby o losie
      drużyny decydował przypadek !! O losie drużyny decyduje umiejętność
      wygrywania pierwszych piłek , jesli tego drużuna nie robi , a nie
      robi z uwagi na szablonowe rozgrywanie przez nasze rozgrywające to z
      rutynowymi zesopłami będziemy przegrywać. Pieprzenie , że nie may
      jeszcze stabilnej formy jest bajdurzeniem , zespół , czytaj
      rozgrywające nie potrafią rozgrwać piłek tak aby pierwsze ataki
      kończyły się sukcesem. Bez tego możemy wygrać ale tylko przez
      przypadek ale nie z rutynowymi drużynami.


      Czyli analizę w jakim stanie jest drużyna i poszczegóne zawodniczki
      rozpocząc trzeba od analizy skuteczności naszej drużyny w pierwsztm
      ataku.

      Brednie pseudofachowców z mediów publicznych i dywagacje trenera ,
      który nie potrafi zbudować zespołu wygrywającego ataki z pierwszej
      piłki mówią wprost o tym w jakim aktualnie stanie mamy drużnę.

      Nasze zawodniczki mają szalony potencjał ale jest on marnowany
      wałśnie przez te analizy ocierające się o oczywisty absurd , który
      pozwala trenerowi bredzić a nie wyciągać wnioski z aktualnego stanu
      rzeczy.
      • Gość: xymox Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 09:47
        Zgadzam się z analizą. Nie jestem specem od siatkówki, ale oglądałem co
        wyprawiała Skowrońska we włoskiej lidze i w pucharach. Na pewno jest zmęczona po
        sezonie ale wydaje mi się że się odzwyczaiła od tak słabej gry rozgrywających. W
        tej chwili wg mnie nasza reprezentacja ma dwa problemy - brak dobrej
        rozgrywającej i trener. Obserwując pracę ze swoimi zespołami innych trenerów w
        czasie meczy doradzają oni zawodniczką omawiają zmiany w strategii i taktyce
        dostosowują ją do aktualnej sytuacji na parkiecie. Nasz zespół wychodzi na
        parkiet i gra tak samo bez względu czy taktyka się sprawdza czy nie. Odnoszę
        wrażenie że nasz trener albo nie docenia tego elementu gry albo nie ma o nim
        zielonego pojęcia, ale wtedy możemy zapomnieć o wygrywaniu z takimi zespołami
        jak Włochy czy Holandia.
      • Gość: pippo Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 09:50
        Ej sory koleś, nie wiem gdzie wyczytałeś, że efektywność pierwszego ataku ma być
        90 %. To chyba jakiś wysoki standard, ale w siatkówce męskiej, a nie kobiecej.
        Chyba nie oglądałeś nigdy meczów siatkówki żeńskiej, które słynną z długich
        wymian piłek i dobrej gry obronnej.
        Po za tym dobra wystawa to nie taka, która kompletnie gubi blok (jak to robi to
        super) ale taka która trafia na pojedynczy blok. Dobry zawodnik w dobrej formie
        będzie umiał to wykorzystać, a jak ktoś jest trochę w słabszej (brak mu
        skoczności, szybkości ręki) to ma mniejsze szanse na skończenie ataku i nie jet
        to żadne bajdurzenie tylko oczywista oczywistość
        • Gość: obserwator Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.ump.edu.pl 16.08.10, 10:31
          Kiedy na pewno nie przegramy meczu ? na pewno nie przegramy meczu
          jeśli skutecznośc naszych pierwszych ataków bedzie wynosić 100 % ,
          czyż nie tak ?

          Skoro tak to procent skutecznosci naszych pierwszych ataków ma
          decydujący wpływ na wynik , czy nie tak .
          A skoro tak , to temu elementowi nalezy pośiwięcić najwięcje uwagi ,
          czyż nie tak ?

          Nie mam nic przeciwko długiej grze , ale jeśli weźmiesz pod uwagę
          to ,ze pierwszy atak jest najwazniejszy to długa gra wskazuje na
          brak własnie umiejętnosci wygrywania własnie pierwszego ataku i to
          jest prblem całej druzynu a nie tej czy innej atakującej. Skoro
          skutecznośc pierwszych ataków całej drużuny nie tylko jednej
          atakującej zawodniczki , to problem nie tkwi w zawodniczce
          atakującej ale w sposobie jakim wykonujemy ten atak , a yen sposób
          ataku zalezy tylko i wyłacznie od wystawiającej !Wystawiająca jest
          oczywiście uzalezniona od przjecia , ale nie tylko i nie wyłącznie ,
          żalezy to również od samej wystawiającej jej postrzegania co robią
          przeciwniczki i mozliwości ilości i rodzajów wystaw jakimi może
          dysponować wystawiająca, mając do dyspoztcji :
          - dobre przyjęcie
          - wielość wariantów zaatakowania ( czyli położenia zawodniczek w
          momencie wystawy)
          - umiejętność wyboru najlepszego wariantu przez wystawiającą.


          Jeśli drużna w w 7 lub 9 kolejnych pierwszych atakach nie zdobywa
          punktu to jest nawet dla laika jasne ,że w tym elemencie jesteśmy do
          tył . A nie ,że atakująca jest do kitu.
          • Gość: pippo Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 11:34

            NIe rozumiesz. Nie ma czegoś takiego jak 100 % kończenia pierwszego ataku. To
            nie roboty, to zwykli ludzie. To tak jakby przyjąć że w piłce nożnej każdy
            strzał na bramkę powinien się kończyć golem. Czasem tak bywa jak drużynie
            wyjdzie jedna kontra ale to rzadkość.

            Mimo wszystko uważam że atak nie zależy tylko od wystawy (pewnie jakieś 80 % )
            reszta to umiejętności zawodnika oraz zawodników skaczących do bloku (wzrost,
            wyczucie itp.) Mariusz Wlazły jest dlatego tak dobrym atakującym, że potrafi
            atakować nad blokiem co jest rzadkością. Dawid Murek z kolei mimo niższego
            zwrostu lub wyskoku świetnie potrafii obijać ręce blokującego (blok - aut).

            Tak naprawdę to wystwiajacy nie ma aż tyle możliwości i stosunkowo łatwo
            przewidzieć jakie schematy zagra dana drużyna. Pamietam że BRazylia miała
            świetnego rozgrywajacego (Ricardo?) i faktycznie koleś gubił blok jak chciał,
            ale to był geniusz siatkówki, a poza tym dobry atakujący skończy atak nawet na
            potrójnym bloku (Giba) Nie oczekuj cudów od sadurek czy skorupy.

            A to że nie kończymy ataków po raz 6 czy 7 to po pierwsze w siatkówce żeńskiej
            się zdarza dość często, a po drugie jest też związane ze słabą psychiką.

            Poza tym patrzenie na to co ma największy wpływ w siatkówce jest pozbawione
            sensu. Skłąda się ona z kilku elementów i trzeba wszystkie je opanować, a
            najlepiej jeden ponad przecietną. Kluczem do zwycięstw JAponek jest najelpsza na
            świecie obrona i nie mówię tu o tylko o przyjęciu. Rosjanie zawsze bazowali na
            serwisie i wysokim bloku. Inni na dobrym przyjęciu, a jeszcze inni na szybkich
            kontrach. To zależy od zawodników jakich się posiada oraz jakiejś głownej myśli
            taktycznej.

            Piszesz że najważniejsza jest skutecznośc pierwszych ataków, ale ona zależy od
            wystawy, a tak z kolei w dużej mierze od przyjęcia.

            Zresztą jeszcze raz powtarzam brak wysokiej skuteczności kończenia pierwszych
            ataków nie jest cechą polskiej reprezentacji, ale cechą całej kobiecej
            siatkówki. Dzieje się tak, ponieważ wiecej jest mijań, a ataki ze zrozumiałych
            przyczyn nie są tak mocne jak w siatkówce męskiej, przez co można je łatwo
            odebrać. Stąd był fenomen Glinki, która była bardzo wysoka, skoczna i atakowała
            z wielką siłą, zdobywając czesto ponad 25 pkt w meczu. Była nie do zatrzymania,
            ale to była tylko jedna taka zawodniczka na całą Polskę i pewnie długa potrwa
            jak będziemy mieć poddobną.
            • 4cat Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują 16.08.10, 12:25
              czy ty rozumiesz co piszesz ? chyba jednak nic nie rozumiesz !
              Czytaj i staraj się zrozumieć. Co decyduje o zwycięstwie ? Doszedłeś
              już do tego czy za trudne do zrozumienia ,że 2+ 2= 4.
              • Gość: pippo Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 12:46
                Weź no stary napisz o co chodzi bo nie kumam. Z tego tekstu który napisałeś nic
                nic nie wynika więc nie wiem jak ma go przeczytać ze zrozumieniem.

                Ale dla jasności:
                Co decyduje o zwycięstwie? Pisanie że kończenie ataków to tak jak pisanie że w
                piłce nożnej strzelanie bramek. To banał jest. Wiadomo jest że wygrywa ten kto
                zdobędzie wiecej punktów w danym secie. I może mieć skuteczność kończenia
                pierwszych ataków 10 % albo 90 %.
                Siatkówka ma pare elementów i każdy musi być na dobrym poziomie żeby
                wygrać.MOżna kończyć pierwsze ataki w 90 % ale przyjęcie mieć na poziomie 20 % i
                przegrać mecz. Według mnie najważniejszy w dzisiejszej siatce (ale męskiej) jest
                serwis, ale jak się nie ma przyjęcia, kontraataku to na nic się to nie przyda.
                • 4cat Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują 16.08.10, 12:59
                  Chyba jednak wyczerpałeś swoje szare komórki maksymalnie.
                  Otóż, im wiecej oddamy pierwszych ataków , tym więcej do dyspozycji
                  pierwszyxch ataków ma drużyna przeciwana . Dotarło czy za trudne do
                  zrozumienia ?
                  2+ 2= 4
                  Możesz wygrać wówczas tylko wtdey , gdy drużuna przeciwna mając do
                  dyspozycji więcej pierwsztch ataków niż nasza drużna , zmarnuje
                  jeszcze więcej [pierwszych ataków niż nasza drużyna. Dotarło , czy
                  nadal za trudne do zrozumienia ? Ten banał cię przerasta ?
                  Ozcywiście , ze każdy inny element ma również wpływw na wynik ale
                  już nie taki jak skutecznośc pierwszego ataku.

                  Dowdem na to ,ze druzyna prowadzona przez Matlaka nie ma zelaznych
                  schemtów na wygrywanie pierwszej piłki, to utrata pod rząd kolejnych
                  7 do 9 pinktów z niemicką drużyną, która jest drużną przeciętna.
                  Mówi ci to coś ?
                  • Gość: pippo Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 13:27
                    No własnie nie stary! W tym tkwi źródło nieporozumienia.
                    Jeśli przeciwnik walnie ci 26 serwisów z czego 25 asów, a ty wykonasz jeden
                    atak, skończony jako pierwszy. To będziesz miał skuteczność kończenia pierwszego
                    ataku 100%, a przeciwnik 0 % ale przegrasz mecz 25 do 2 (przy założeniu że przy
                    twoim serwisie przeciwnik uderzy np. w blok. Już kumasz?
                    • Gość: Obserwator Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.ump.edu.pl 17.08.10, 07:27
                      To walnij 25 asów i będzie po sprawie , czyż nie ?
                      Czyli ,ze serwowanie a nie atakowanie jest najważniejsze i decyduje
                      o wygranej !
                      Pewno to jest najważniejsze.
            • 4cat Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują 16.08.10, 12:30
              facet nie masz pojęcxia o tym co piszesz !
              Zawodnik musi bić nad, pod ( ściagąc ) lub obijać jak wystawa jest
              na blok , dotarło ? czy za trudne do zrozumienia , a jak bić nad
              blokiem , ściągąć czy omijać jeśli wystawa ci to uniemozliwia ?
              Dotarło , czy nadal za trudne do zrozumienia ?
              O czym tu bredzisz, ze ytrata kolejnych 7 czy 9 punktów jest normą ,
              kto ci takie bzdury wmówił ?
            • 4cat Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują 16.08.10, 12:40
              I co dziecko . mieliśmy Glinkę i wyhraliśmy Olimpiaę albo
              mistrzostwo świata ? Nie a dlaczego nie skoro mieliśmy taką
              atakującą.
              Facet jesteś pozbawiony krzty tego czegoś co zpwie się szarymi
              komórkami.

              Nie rozmiesz , pisząc o 100 % skuteczności pierwszych ataków
              wskazuję , ze to najwąznieszy czynnik w wygrywaniu meczów, nie
              twierdzę ,ze to jedyny czynnik.
              • Gość: pippo Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 13:20
                Koleś nie rozśmieszaj mnie. Mieliśmy Glinkę i wygraliśmy Mistrzostwa Europy po
                kilkudziesięciu latach posuchy... a że nie wygraliśmy MŚ, no sory, ale jedna
                Glinka to było za mało na Brazylijki czy Chinki.
                NIe piszę że utrata wielu punkótw z rzędu jest normą, ale w siatkówce żeńskiej
                często się zdarza, zresztą zdarza się także odrobić straty 6, 7 pkt co w męskiej
                jest rzadkością.

                Jescze raz pisze nie ma drużyny ze 100% skuteczniością kończenia pierwszych
                ataków w żęnskiej siatkówce, no chyba że gra Brazylia z Mali. Coś takiego nie
                istnieje, dotarło?

                Jeżeli uważasz, że wysoka skuteczność kończenia pierwszych ataków jest
                najważniejszym czynnikiem decydującym o wygranej to ok, jest to argument warty
                dyskusji. Ja uważam, że w żeńskiej siatkówce, zwłaszcza u Polek chyba
                najważniejsza jest psychika, bo często zdarzały się serie błedów związanych z
                brakiem koncentracji, ale z drugiej strony mówi się że kto jest w formie to
                wszystko mu wychodzi...pozdrawiam i życzę więcej dystansu
                • 4cat Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują 16.08.10, 14:33
                  widzę, że nie rozumiesz nic z tego co czytasz ! Ale tak się ma jak
                  się ma kłopoty z matematyką.
                  Nie norma ale często się zdarza ? a co to jest norma ?
                  Dotarło czy z powodu braku norm nie dotarło ?

                  Widzę, ze w końcu do ciebie dotarło ,ze najistotniejszym elementem
                  jest skuteczność w pierwszym ataku. I to jest norma prowadząca do
                  zwycięstwa , wszystko inne jest tylko pomocnicze.
                  • Gość: pippo Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 15:57
                    "Możesz wygrać wówczas tylko wtdey , gdy drużuna przeciwna mając do
                    dyspozycji więcej pierwsztch ataków niż nasza drużna , zmarnuje
                    jeszcze więcej [pierwszych ataków niż nasza drużyna. Dotarło , czy
                    nadal za trudne do zrozumienia ? Ten banał cię przerasta ? "

                    Sory koleś ale to zdanie jest chyba o innej dyscyplinie, a z matematyką czy
                    logiką ma niewiele wspólnego.

                    Już ci dowiodłem że możesz wygrać, niezależnie od skuteczności pierwszych
                    ataków. MOże nie zdarza się to często, ale jest możliwe, no ale sam się
                    powołujesz na matematykę to musiałem to zaznaczyć.
                    Mam jeszcze wrażenie, że nie do końca rozróżniasz pierwszy atak od kontrataku,
                    ale mogę się mylić
                    • 4cat Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują 16.08.10, 18:36
                      dowiodłeś sobie ,że z logiką u ciebie nie za bardzo po drodze.
        • Gość: obserwator Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.ump.edu.pl 17.08.10, 07:56
          "Po za tym dobra wystawa to nie taka, która kompletnie gubi blok
          (jak to robi to
          super) ale taka która trafia na pojedynczy blok. "
          A więc super to nie dobra wystawa ( oczywista oczywistość ).
          A gdzie ja twierdziłem ,ze wystawa gdy blok jest pojedyńczy jest
          zła ?
          Ale i taka wystawa na jedną blokującą może być bardzo zła ,
          zwłaszcza na środku ataku , gdy jest zbyt blisko siatki a atakująca
          ma możliwość atakowania wyłącznie na wprost właśnie tam gdzie jest
          blok przeciwniczki czyli na wprost.

          Jeszcze raz decydujące znaczenie ma umiejętnośc wygrywania
          pierwszych ataków a zatem najwięcej w tej sytuacji zalezy od
          wystawiających , co nie oznacza ,że inne elementy ( przyjęcie ,
          szybka ręka atakującej itd. ) ale są to elementy o mniejszej wadze ,
          Jęsli wystawiająca będzie miała do dyspozycji odpowiednią ilość
          wariantów rozegrania i będzie to robić w odpowiednim tempie to nie
          będzie problemów .
          • Gość: pic Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 17.08.10, 17:26
            my kończymy 100 % pierwszych ataków, przeciwnik kończy sto procent, bo MY
            skupiliśmy się tylko na tych pierwszych atakach, i tak se gramy najdłuższego
            seta w historii siatkówki!!!!
            co za bzdury z tym pierwszym atakiem jako najważniejszym?!?!?!
            Polska drużyna jest jedną z najniższych w czołówce światowej, jeśli w ogóle się
            do niej zaliczamy:) nasze dziewczyny nie dadzą rady wbijać gwoździ ponad blokiem
            i wygrywać na wysokim procencie pierwszych ataków, ale mogą się postarać w
            obronie, mogą się postarać w bloku, w kontrataku. pippo ma racje, siatkówka
            składa się z mnóstwa elementów, zaczynając na psychice i na niej kończąc!!
            ave!!! koniec - znawcy :))
            • Gość: obserwator Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.ump.edu.pl 18.08.10, 08:45
              kluczem do zwycięstwa jest wygrywanie jak najwięcej z pierwszych
              ataków to jest jasne jak 2+ 2= 4.
              Widziałeś już taki mecz ? no to nie pisz o fantazjach.
              Im będziemy mieć większy procent skuteczności z pierwszych ataków
              tym bliżej będziemy zwycięstwa. Im mniejszy będziemy mieć procent
              skuteczności z pierwszych ataków tym będziemy dalej od zwycięstwa.
              O skuteczności ataków decyuje wystawa . Jeśli wystawa jest dobra to
              i skuteczność ataku jest dobra. Jesli wystawa jest nieprecyzyjna to
              skuteczność ataku się zmniejsza , na dodatek wóczas źle wpływa to na
              psychikę całego zespołu. co w konsekwencji też ma odbicie na grze
              całej druzyny.
              Blok mamy poprawny, słabsze mamy przjęcie , słabsze mamy serwy i
              obronę a najsłabsze mamy wystawy a to one decyują o wygranym meczu.
              • Gość: pic Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 18.08.10, 09:53
                no widzisz, jak wiele jest elementów, a nie tylko Twój osławiony "pierwszy atak"
                np. dla mnie wszystko zaczyna się od przyjęcia, i dla mnie to ono jest
                najważniejsze, nie ma przyjęcia, nie ma ROZEGRANIA, jest wystawa, najczęściej na
                podwójny lub nawet potrójny blok, i wtedy to jest już zazwyczaj szczęście
                atakującej lub jej pech, bo za wiele nie może zrobić, chyba, że lata nad blokiem
                i wystawa też jest wysoka, ale to robiła tylko Glinka :)
                koniec i kropka
                • 4cat Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują 18.08.10, 18:45
                  Skup się na tym co czytasz ! Wszystko jest ważne , ale każdy z
                  elementów ma określoną wagę.Już wskazywałem ,ze utrata kolejnych 7
                  lub 9 punktów dowodzi,ze przyjęcie ma znaczenie ale jeszcze
                  ważniejsze jest dobre wystawienie.
                  Wystawy nasze ych zawodniczek są żenująco słabe , łatwe od
                  rozszyfrowania i na dodatek niezbyt precyzyjne i mocno sygnalizowane.
    • Gość: ewa16 Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakujące... IP: 194.117.240.* 18.08.10, 21:45
      dla mnie pierwszą atakującą powinna i jest Asia Kaczor stabilna dobra wysoka w
      formie i to ona powinna grać w 6 teraz i na mistrzostwach;D
      • Gość: obserwator Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.ump.edu.pl 20.08.10, 13:53
        jak pod rząd tracisz 7 do 9 punktów to dowód na to ,ze z wystawami
        jest coś nie tak. Ponieważ raczej się nie zdarza pod rząd :
        - 7-9 złych przjęć
        - 7-9 złych ataków to dowód na to ,że
        problem tkwi w wystawach.
      • Gość: Uwaga Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.ump.edu.pl 23.08.10, 07:31
        Przy tak prymitwnych schematycznych i wolnych wystawach nie mamy co
        szukać w grze z klasowymi zespołami.
        Trzeba z wystawiającymi i atakującymi wypracować nowe schematy ,
        uzyskać znacznie większą szybkość oraz dokładność. W przeciwnym
        wypadku z dobrmi klasowymi zespołami nie mamy czego szukać.
        • Gość: pic Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.toya.net.pl 23.08.10, 15:02
          obserwator czy też uwaga, nie ważne jak się nazwiesz, piszesz spod tego samego
          adresu, ale co nie ktorzy mogą się na to złapać :)))
          zmieniaj choć miejsca z których piszesz, będzie bardziej wiarygodnie, aha,
          jeszcze język by się przydał inny, bo tak to też każdy poznaje, ze to ta sama
          osoba :))
          miłej jazdy :)))
          • Gość: obserwator Re: Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakują IP: *.icpnet.pl 23.08.10, 18:15
            a co adres ma do tego co napisałem ?
    • w-klubie.pl Siatkówka. World Grand Prix: Matlak i atakujące... 22.08.10, 21:35
      w-Klubie.pl Nowy serwis dla Ludzi związanych ze
      Sportem. Zapraszamy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja