MŚ siatkarzy - Witold Roman: koniec rozmów o sy...

IP: 188.33.129.* 29.09.10, 13:55
Panowie redaktorzy! Nie chce wam się analizować sytuacji, to przynajmniej czytajcie komentarze.
Pisałem już wczoraj:

Polacy będą bezpieczni nawet jeżeli wygrają tylko jedno spotkanie, ale osiągną przy tym dodatni bilans małych punktów(co da nam stosunek małych punktów większy niż 1).
Z powodu regulaminu jest to najlepszy dla nas układ.


I co z tego, że pisałem? Wy dzisiaj znowu informujecie nas, że aby być pewni awansu musimy wygrać oba mecze.

    • jiddu Ale prawdą jest, że Brazylia przegrała 29.09.10, 14:02
      Bułgaria także, więc siłą rzeczy sprowokowało to silniejszą kolejną grupę. Co innego, gdyby wygrały swoje grupy i byłby taki układ a tak, to wiadomo, że jeśli Brazylia jest druga w grupie, to ta, do której potem trafi będzie niezwykle silna.

      Z kasowania wyników też bym nie robił afery, w piłce nożnej dopóki były kiedyś grupy też się kasowały wyniki i powiem szczerze, że bardziej mi się taki układ podoba niż zaliczanie wyników, gdyż początki turniejów to bardzo często okresy aklimatyzacji, które różnie drużyny przechodzą a swoją wartość zaczynają pokazywać dopiero nieco później.
    • Gość: fakty dlatego Niemcy odpuścili nam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 14:25
      normalnie było by 3:0
      • Gość: ontos2 Do idioty. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 17:02
        Niemcy nam odpuscili?Kpisz sobie durniu?
      • Gość: kkk Re: dlatego Niemcy odpuścili nam IP: *.chello.pl 29.09.10, 17:10
        gdyby sobie Polacy nie odpuścili na moment, to byłoby 3:0 ale nie dla Niemców
    • Gość: ZiBi MŚ siatkarzy - Witold Roman: koniec rozmów o sy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.10, 17:26
      mieszkałem pod Ancona 15 lat
      Loreto, polski cmentarz, Polska kaplica w Loreto
      w tej cześci Włoch bardzo lubią Polaków
      pamietają dobrych zołnierzy polskich - dawali dziecim włoskim czekoladę
      WYGRAMY, WYGRAMY, WYGRAMY, WYGRAMY, WYGRAMY,
      saluti a tutti...................
Inne wątki na temat:
Pełna wersja