Gość: miko IP: *.mlyniec.gda.pl 01.10.10, 18:41 Hehehe...a nie mówiłem wczoraj? Wp... z Bułgarią i do domku. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Żal MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... IP: *.toya.net.pl 01.10.10, 18:52 Jak dla mnie, Castellani powinien odejść. Tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, s IP: *.superkabel.de 02.10.10, 09:18 Ha-ha. We smash you up! Now we are quit. This was for the last time you kicked us away from the World championship. I think you shoud have Kaziiski bad dreams! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erfwer Brawo, chłopaki! he he IP: *.opera-mini.net 01.10.10, 18:55 To jaki medal tym razem? Hue, hue... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... IP: 178.73.49.* 01.10.10, 19:09 Czyzby zaszkodził nadmiar napinactwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siatkarz Re: MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, s IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 01.10.10, 19:15 Zawsze byłem za chłopakami i trzeba im oddać żed dużo walczą,ale wczoraj i dziś cienko i dlatego baj,baj.No i ta pewność napewno ich zgubiła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro_h_key MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 19:19 a ja sie cos domyslalem.zauwazylem pewna prawidlowosc i dotyczy to rownierz innych dyscyplin sportu np pilki noznej.im bardziej sie napinamy,np jedziemy po medal ,nasi przeciwnicy sa slabi,jestesmy faworytami.to tym wiekrze baty i obciach.najwiekrze sukcesy byli wtedy gdy nasi znawcy ,wybitni redaktorzy sportowi itp watpili,nabijali sie i skazywali druzyne na pozarcie.mentalnosc taka?jak bede widzial na jakiejs imprezie pompowanie balonu,przez pseudofachowcow jakich jest pelno w redakcjach,studiach itp miejscach dam sobie spokoj z ogladaniem.jak zobacze zwatpienie ich wszystkich,to moze byc ciekawie... Odpowiedz Link Zgłoś
kabond MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... 01.10.10, 19:20 Castellani szykuje szczyt formy na Mistrzostwa Europy. Na poważnie nie widzę miejsca dla tego Pana {drugiego zresztą też} w reprezentacji.Przez półtora roku się opieprzali za niemałe pieniądze i g... z tego wyszło.No ale jeśli zawodnik,myślę o Wlazłym , nie miał formy sześć miesięcy temu,nie miał jej miesiąc ,ani tydzień przed mistrzostwami ,a trener stawia go jako pierwszego snajpera to nie ma rozeznania. Dziwię się działaczom i dziennikarzom ,drużyna od roku nic sensownego nie wygrała,a stawiano ją na podium. Z tym składem ,zajęliśmy odpowiednie miejsce tj. 12-17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rico Re: MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, s IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.10, 19:25 gostek zrezygnowal,honorowo Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, s 01.10.10, 19:23 Spalili sie psychicznie przed meczem z Brazylia. Nie ocenialbym zbyt surowo Castellaniego, nie sadze zeby fizycznie i taktycznie zle przygotowal siatkarzy. Cos w glowie zaleglo i wszystko sie rozsypalo. Oczywiscie Argentynczyk ponosi odpowiedzialnosc za wynik, ale szukanie nowego trenera na sile moze nie byc dobrym rozwiazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, s 01.10.10, 19:25 P.S. poniewaz bardzo szanuje kibicow siatkowki (w odroznieniu od kiboli pilkarskich) to tez czegos od nich oczekuje - utrzymania pewnego poziomu, ze tak powiem, intelektualnego. Wolalbym w zwiazku z tym, zeby wpisy w tym watku byly bardziej wywazone i przemyslane, czyli takie jakich sie oczekuje od inteligentnych kibicow. Odpowiedz Link Zgłoś
thomasseyr Abstrachując od fatalnego występu Polaków 01.10.10, 19:26 Ci kibice, którym radochę sprawia porażka naszego zespołu są wg mnie totalnie p....ani. Nie ma chyba na świecie drugiego takiego państwa, gdzie co niektórzy krajanie mają wręcz chorą przyjemność z porażek naszego zespołu. Tylko ta porażka bije nie tylko w całą naszą siatkówkę, ale i rzutuje na cały sport w Polsce imbecyle. Teraz podniecają się zwycięstwem Lecha z Salzburgiem. Ok fajnie, że wygrali, ale nasze piłkarzyki mogą tylko pomarzyć o sukcesach siatkarzy i piłkarzy ręcznych. Najbardziej bolesne jest to, że siatkówka to moim zdaniem jeden z naszych najlepszych sportów zespołowych. Dlatego to odpadnięcie jest wielką klęską i jest tym bardziej smutne i poniżające. Mam nadzieję, że się podniesiemy po tej katastrofie, bo naprawdę mamy utalentowanych siatkarzy. Potrzebny jest nam teraz nowy trener i nowa motywacja. Castellani zrobił swoje - zdobyliśmy ME w pięknym stylu, teraz czas na innego szkoleniowca. Kogoś kto na nowo odbuduje entuzjazm i energię naszych siatkarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
szerszen0 Re: Abstrachując od fatalnego występu Polaków 01.10.10, 19:51 czy ktoś może mi powiedzieć dlaczego grali tak fatalnie (niestety meczu nie oglądałam ) czy to przeciwnik był za mocny, a w I fazie Polacy wygrywali bo i Niemcy i Serbowie się podłożyli, czy też siatkarzom wysiadła psychika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sophie M Re: Abstrachując od fatalnego występu Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 19:55 Ogladales mecz z niemcami? Bo mnie sie wydaje ze nie bo Niemcy sie napewno nie podlozyli to byl naprawde emocujacy mecz i nie bylo pewne ze wygramy. Co do Serbii to sie zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
szerszen0 Re: Abstrachując od fatalnego występu Polaków 01.10.10, 20:55 Ogladales mecz z niemcami< oglądałam i widziałam, że Polacy grali do ostatniej piłki, ale teraz nie jestem pewna czy Niemcy grali na 100% swoich możliwości (rzeczywiście mecz był emocjonujący i za to chwała naszym siatkarzom) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Kg MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.10, 19:40 Kurczę, sami fachowcy na forum się odzywają. Jak Polska wygrywała, to raczej niewielu studziło zapał, a teraz okazuje się, że wszyscy już dawno wiedzieli, że będzie kiepsko. Oczywiście, teraz wszystkiemu winny Castellani. Tak jak wcześniej wszystkiemu winny był Lozano. Nie widziałem meczów z Brazylią i Bułgarią. Patrząc na wynik, wygląda to tak, jakby zawodnicy w ogóle nie walczyli. Wątpię, żeby było im wszystko jedno. O ile w turnieju bywa tak, że jakiś mecz nie wychodzi, ale tu nie wyszły 2 pod rząd. Może jest coś w tym, co ktoś wcześniej napisał: gdy jesteśmy stawiani w gronie faworytów (olimpiada w Pekinie, mistrzostwa świata), coś zawodnikom nie wychodzi (czyżby brak mentalności zwycięzców?). Szkoda. Żal trochę chłopaków, ale no cóż, to oni grali i sami są sobie winni (i teraz nachodzi myśl, że może trzeba było jednak kombinować???). Życzę im wszystkiego dobrego, żeby znowu byli z siebie dumni i żebyśmy mogli znowu cieszyć się razem z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sophie M MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 19:51 Zamiast pisac cos madrego to prawie wszyscy rzucaja jakimis glupotami i na dodatek sie jeszcze wysmiewaja. Rece opadaja jak sie czyta takie rzeczy i to sie nazywa kibic ZENADA Po takim meczu wczoraj z Brazylia , po takim zlamaniu psychicznym bez nawet 24 godzin zeby przemyslec i sie przygotowac TO JA SIE NIE DZIWIE ZE PRZEGRALI Z BULGARIA bo malo kto by sie potrafil podniesc po czyms takim... Przynajmniej klosowski333 pisze na inteligentnym poziomie , brawo za to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budyy Re: MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 20:42 A ja wam powiem coś innego. Klęska naszej reprezentacji wisiała już w powietrzu od co najmniej lata. Te mętne tłumaczenia, że odpuszczamy ligę światową bo mundial, że to niż że memoriał to też była klęska. Dlaczego na mistrzostwach miałoby być inaczej? Bo miał przyjść szczyt formy? Znaczyłoby to że inni trenerzy to debile nie mający pojęcia o sporcie bo pozwolili wystrzelać się przed najważniejszą imprezą sezonu. Ale to nie jest tak. Zwycięzcy ligi swiatowej zwykle dobrze sobie radzą na najważniejszych imprezach. -2010 - LŚ 1.Brazylia 2. Rosja 3. Serbia MŚ-90% szans że ktoś z tej dwójki wygra. -2008 - LŚ 1.USA 2.Serbia 3. Brazylia IO - 1. USA 2. Brazylia 3. Rosja -2006 - LŚ 1.Brazylia 2. Francja 3. Rosja 4. Bułgaria MŚ 1. Brazylia 2.Polska 3. Bułgaria -2004 - LŚ 1. Brazylia 2. Włochy 3.Serbia IO. 1.Brazylia . 2 Włochy 3. Rosja -2002 - LŚ 1.Rosja 2.Brazylia 3. Jugosławia MŚ. 1.Brazylia 2.Rosja 3.Francja -2000 - LŚ 1.Włochy 2.Rosja 3.Brazylia IO. 1. Jugosławia 2. Rosja 3. Włochy -1998 - LŚ 1. Kuba 2. Rosja 3. Holandia MŚ 1. Włochy 2. Jugosławia 3. Kuba -1996 - LŚ 1. Holandia 2. Włochy 3. Rosja IO 1. Holandia 2. Włochy 3. Jugosławia dalej mi się nie chce a i wtedy LŚ to był jeszcze turniej nierankingowy. w 5 przypadkach aż 2 medalistów LŚ było mistrzami w imprezie sezonu i zaledwie w 2 tylko 1. Podchodzenie więc do Ligi światowej jak do sparingów to po pierwsze zachowanie niesportwe i robienie z kibiców debili a z drugiej strony głupie bo nie pozwalające otrzaskać się w meczach o punkty z czołówką światową. Te sparingi z Brazylią przed mistrzostwami można sobie darować w zamian za jeden mecz w finale LŚ. Pozdrawiam kibiców siatkówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woo Re: MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, s IP: *.chello.pl 01.10.10, 21:13 w ch..j najlepszy tekst jaki czytałem w górę go!!!! nienawidze wszelkich związków od PZPN-u do poprzez ZPRP, PZPS do związków niszowych czyli szermierki judo itp.... wszędzie to samo gó... piernolone dziady przyspawane do stołków..... państwa w państwie ...chyba sam na starość zostanę "działaczem" ........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.10, 09:21 Castellani faktycznie się pomylił, dawał grać rezerwowym na LŚ, że niby pozostali odpoczywają. Tak sobie wypoczęły nasze asy, ze nie czuli wcale gry na tych MŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista problem z nadmuchiwaniem balona.... IP: *.range81-157.btcentralplus.com 01.10.10, 20:27 ..... zostal juz podniesiony przez dwoch poprzednikow na tym forum. Zgadzam sie z jednym i drugim; kwestia jest jednak to, kto ten balon nadmuchuje????? Przeciez nikt realnie myslacy nie powinien stawiac Polski jako kandydata do zlota, a nawet jako pewniaka do medalu we Wloszech jak to uczynily nasze rodzime mass-media (wmawiajac to i w zawodnikow/trenerow/specow)? Polskie mass-media (troche jednak rozumiem to towarzystwo: to przeciez zwyczajni ludzie, ktorzy chca widziec sukcesy naszych sportowcow nawet tam, gdzie .... realnie patrzac szanse sa 50:50 badz nawet nizej) nadmuchuja te balony jak tylko sie da bo polskie sukcesy w jakimkolwiek popularnym sporcie sa wyjatkowo rzadkie. Niszowe sukcesy Wloszczowskiej/Golloba/itp. tylko to potwierdzaja - w popularnej pilce noznej, koszykowce, plywaniu, lekkiej atletyce zbiera Polska niezle baty od lat, Olimpiady (nawet zimowe, ewenementy fenomenalnej pary Kowalczyk/Malysz tylko zaciemniaja rozpaczliwe wyniki Tajnera&Ska ) potwierdzaja bardzo slabe wyniki polskich sportowcow i Kozakiewicza gest nalezy do odleglej historii. Mogl sobie on na to pozwolic, mogli jego koledzy, polski sport sie wowczas liczyl na swiecie. Polska ugrzezla obecnie w panstwie/bagnie kolesiow, kolegow krolika, 'dzialaczy', mafie wszelkich staruszkow/impotentow/kretynow (Lato, Piechniczek, Tajner, etc.) trzymaja sie swietnie/mocno, nikt ich nie moze ruszyc. Przykre to - ale jakze polskie (lapowki, korupcja - przeciez Polska jest ponoc zlotym swiatowym medalista w dziedzinie przekupstwa!). Stad wynikow w sporcie nie ma, od lat..... Spragnione sukcesow mass-media kreuja wiec na takich okazjonalnych mistrzow/vice-mistrzow swiata/Europy; nie jestem statystykiem, ale jestem przekonany, iz w ostatnim 10 leciu polscy siatkarze/pilkarze reczni maja dorobek medalowy gorszy niz conajmniej 4-5 inne kraje. Wiec co? Sa w czolowce? Sa!!! Moga zdobyc medal? Moga!!!!! Czy musza? NIE!!!!! Zwlaszcza trafiajac na grupe 'smierci'. Nic, jako realista lubie patrzec realnie na rzeczywistosc wiec sztuczne dmuchanie balona mnie juz od lat denerwuje - wkurza to tez wielu forumowiczow, ktorzy niewybrednie wypowiadaja sie o naszych siatkarzach. Nie winie ich jednak - winie mass-media. Ale tez posrednio!!! Winnymi sa sami ..... Polacy i ich narodowe przywary. PRZEKUPSTWO! KORUPCJA!NEPOTYZM! Lato, Tajner nawet Przedpelski (choc lepszy od kryminalisty - Biesiady) musza odejsc! Boje sie, iz bedziemy musieli czekac az ...... umra a wiec ..... ... wyjdziemy z tego bagna, ale trzeba nam ~20 lat......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jareczek Re: problem z nadmuchiwaniem balona.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.10.10, 22:04 Realisto. NIESTETY muszę się z Tobą zgodzić. Niestety - masz rację, a my możemy jedynie patrzeć na tych wałkoni i czekać, aż wymrą. Po nich przyjdą następni i następni. I choć wielu z nich będzie miało czyste intencje i wspaniałe wizje, to rzeczywistość polska i reszta chołoty pokaże im miejsce w szeregu. Wytłumaczą im, że jedyna, słuszna droga, to iść na łatwiznę, nic nie zmieniać, przyspawać się do stołków na amen. Chory kraj, chore realia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja realista a w morde od Biesiady nie dostałeś?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.10, 08:53 to twój uczciwy inaczej przedpełski doprowadził polska siatkówke do tego miejsca gdzie dzis jestesmy! wyprowadzili wszystko co sie dało ze związku, ustawili krewnych i znajomych królika, nakradli się , a zawodników i kibiców zostawili w g.. po pachy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawdzę *.range81 Re: problem z nadmuchiwaniem balona.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.10, 08:59 na zmywaku w Londynie nie zauważyłeś , że Biesiada został ze wszystkich zarzutów uniewinniony! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osobowy Re: problem z nadmuchiwaniem balona.... IP: 89.108.221.* 02.10.10, 13:09 Dowodów na nieuczciwość Przedpełskiego nie znam żadnych, za to facet jawnie włączył się w walkę polityczną jako przydupas PO i pociągnął drużynę za sobą. Od tej pory dziwnym trafem kiepsko im idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... IP: *.wp.shawcable.net 02.10.10, 06:15 Szkoda tak dobrze pokonali Kanade Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... IP: *.wp.shawcable.net 02.10.10, 06:17 Szkoda tak dobrze pokonali Kanade . Ateraz sa "L". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuchwały Pierdoła MŚ siatkarzy. Polacy żegnają się turniejem, sro... IP: *.compnet.pl 02.10.10, 19:09 Mecze z Brazylią i Bułgarią na obecnych mistrzostwach świata we Włoszech, to Wielka Żenująca Improwizacja (sam A. Mickiewicz by się zadumał i z niedowierzaniem oczy przecierał) w wykonaniu polskich siatkarzy, zagrali jak "Cajmer o północy" - to po prostu kosmiczna katastrofa. Cztery lata temu, na poprzednich mistrzostwach świata w 2006 r. w Japonii, nasi siatkarze również trafili na te dwie drużyny. Grając w półfinale z Bułgarią, jeszcze jakoś sobie poradzili, ale już grając w finale z Brazylią, stchórzyli i oddali mecz bez walki, że aż przykro było patrzeć, zachowywali się na boisku jak jakieś panienki i wymoczki, zupełnie się kompromitując - daleko im było do "mężczyzn z jajami". Gdybym był wtedy trenerem, czy gdyby to ode mnie zależało, to z wszystkich tych zawodników, jako graczy, bym zrezygnował a odesłał do klubu paralityków i zerżniętych dziewic. Później w mistrzostwach Europy w Turcji sobie jakoś poradzili i zagrali nieźle, zdobywając mistrzostwo i się rehabilitując. Do drużyny doszło wtedy kilku nowych, młodych zawodników i do zmurszałej drużyny wniosło młodzieńczą pasję, werwę i radość z gry, zarażając tym stare marudy (pisząc "stare", mam namyśli staż w drużynie a nie wiek, bo jakby nie patrzeć, to jeszcze młodzi ludzie). Teraz, cztery lata później, na obecnych mistrzostwach świata we Włoszech, sytuacja znów się powtórzyła, z tym, że do klęski z Brazylią doszła też klęska z Bułgarią. Stare marudy, zbuki i wymoczki zdążyły zarazić, zepsuć i rozprawiczyć młody narybek. I już nie ma co się łudzić, bo z tym chorym i zerżniętym materiałem wymoczków, lapsów i maminsynków nie ma co budować narodowej drużyny. Trzeba rozpocząć pracę od podstaw i postawić na nowych zawodników, o zdrowym, silnym fizycznie i psychicznie kręgosłupie, na zawodników błyskotliwych, a nie z próchniejącym i sflaczałym napędem jądrowym i z refleksem szachisty. W nowej drużynie, wśród zawodników powinno się też znaleźć, co najmniej dwóch takich uznanych przywódców, takich autorytetów czy pozytywnych hersztów, którzy w razie jakichś zwątpień bądź wzajemnych pretensji między zawodnikami na boisku a nawet w szatni, będą potrafili krzyknąć, huknąć i pociągnąć drużynę do przodu, ją zmobilizować, rozruszać i dać jej wiarę w zwycięstwo. Trenerzy, z kolei, niech wprowadzą do gry, więcej mądrych zagrywek i rozegrań, więcej piłki kombinacyjnej, sprytnej, szybkiej i zaskakującej, łącznie z wymyślonymi nowościami, niech zawodników uczulą na taką większą zdrową złość, zadziorność na boisku i asekurację [ale taką efektywną, a nie żeby do piłki jednocześnie skoczyło 5 zawodników (w dodatku ze spóźnionym zapłonem-reakcją) i się porozbijali o siebie bez efektu wyłapania piłki; w zespole powinny być ustalone jakieś zasady, kto do takiej piłki ma lecieć i ją bronić-podbić, zawodnik taki powinien dać znak, innym swoim kolegom na boisku, krótkim, głośnym, jednoznacznym krzyknięciem typu "moja", "ja", żeby inni zawodnicy niepotrzebnie się nie trudzili i nie przeszkadzali mu w odbiorze piłki], na nie odpuszczanie żadnej akcji. Trenerzy również, i przede wszystkim, powinni być niezłymi psychologami, takimi dla zawodników roztropnymi przyjaciółmi czy tatami; od razu, bez zamiatania pod dywan, powinni rozwiązywać i wyjaśniać wszelkie nadarzające się konflikty i animozje między zawodnikami, w zespole powinna panować rodzinna, przyjazna atmosfera, a każdy zawodnik powinien znać swój cel (co się od niego oczekuje i wymaga) i miejsce w zespole. Trener powinien dokładnie obserwować wydarzenia na boisku i umiejętnie na nie reagować. Powinien wiedzieć, kiedy zawodnika zmienić i dać mu okazję do odpoczynku czy uspokojenia a kiedy jeszcze go pozostawić. Ze słabą formą, zawodnika powinno się zmienić, a nie pozostawiać go na boisku i jeszcze bardziej go dołować i stresować. Trener powinien wiedzieć, kiedy zawodnika pocieszyć i uśmiechnąć się do niego, nawet za złe zagranie, dając mu znak typu: "nic się nie stało, gramy dalej", a kiedy na niego huknąć czy mu dowalić, choćby za pychę lub arogancją czy inne złe zachowanie na boisku. I właśnie, do wykonania powyższych zadań, potrzebni są mężczyźni z jajami, a nie zbuki. Przegrać mecz, po zaciętej walce, gdy się wie, że na boisku zostawiło się ostatnie krople potu, to nie jest też żadna ujma czy wstyd - to też dla przeciwnika czy drużyny przegranej, szacunek i uznanie. Ale gdy się to robi w beznadziejnym, kompromitującym stylu, jak to zrobili nasi siatkarze, to aż ręce opadają i płakać się chce. I tyle moich głupich, nieprzyzwoitych uwag odnośnie spartolonych przez nasz zespół meczów, a wśród kibiców rozbudzonych nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś