MŚ siatkarzy: Polscy siatkarze odpadli z mundialu

01.10.10, 20:45
Siatkarzy mi nie żal. Na współczucie i gromy na drabinkę MŚ, mogliby liczyć tylko po zaciętej przegranej walce. A oni się nawet nie zmęczyli. Żal mi kibiców, szczególnie tych, którzy pojechali do Włoch. Nastepnym razem pewnie sie dobrze zastanowią. Może lepiej jechać za ręcznymi. Ci przynajmniej walczą do końca.
    • maura4 MŚ siatkarzy: Polscy siatkarze odpadli z mundialu 01.10.10, 20:53
      Z tych nerwów zapomniałam, że następne MŚ są u nas. To straszne co teraz napiszę, ale musimy ułożyć dla naszych taką drbinkę, jak Włosi dla swoich. Trudno, niech inni pomszczą, ale u nas orły nie mogą odpaść już na początku.
    • verity89 Bronek i Donek nie ogrzejac sie w blasku siatkarzy 01.10.10, 21:58
      Nie ma tego zlegp , co by na dobre nie wyszlo ! Przynajmniej WSI Bronek i herr Donek nie beda szpanowac w blasku zwycieskich siatkarzy ! Juz widze jaka siupryze szykowal z wykorzystaniem siatkarzy , Giersz minister sportu dla WSI Bronka i herr Donka ! Trzaskajace flesze i szerokie usmiech WSI Bronka i herr Donka , a tuskowy public relations oglasza wszem i wobec jak to dzieki Donkowi - polskiemu Mojzeszowi kraj kwitnie i rozkwita ! A tu chala,
      bo okazje do gloszenia donkowych cudow diabli wzieli ! I wlasnie jedynie tylko to oslodzilo mi gorycz porazki moich ukochanych siatkarzy ! Kochani siatkarze to przeciez nieostatnie wasze mistrzostwa , glowy do gory , jak mowi przyslowie : jutro bedzie lepiej , bo w to wierze , ze w nastepnych mistrzostwach swiata odniesiecie swoj zasluzony sukces - serdecznie siatkarze Was pozdrawiam !
      • vigilansx Re: Bronek i Donek nie ogrzejac sie w blasku siat 02.10.10, 22:57
        verity89 napisał:

        > Nie ma tego zlegp , co by na dobre nie wyszlo ! Przynajmniej WSI Bronek i herr
        > Donek nie beda szpanowac w blasku zwycieskich siatkarzy ! Juz widze jaka siupry
        > ze szykowal z wykorzystaniem siatkarzy , Giersz minister sportu dla WSI Bronk
        > a i herr Donka ! Trzaskajace flesze i szerokie usmiech WSI Bronka i herr Donka
        > , a tuskowy public relations oglasza wszem i wobec jak to dzieki Donkowi - pols
        > kiemu Mojzeszowi kraj kwitnie i rozkwita ! A tu chala,
        > bo okazje do gloszenia donkowych cudow diabli wzieli ! I wlasnie jedynie tylko
        > to oslodzilo mi gorycz porazki moich ukochanych siatkarzy ! Kochani siatkarze
        > to przeciez nieostatnie wasze mistrzostwa , glowy do gory , jak mowi przyslowie
        > : jutro bedzie lepiej , bo w to wierze , ze w nastepnych mistrzostwach swiata
        > odniesiecie swoj zasluzony sukces - serdecznie siatkarze Was pozdrawiam !
        kto ci nasrał pod beret debilu? :)
      • Gość: gość Re: Bronek i Donek nie ogrzejac sie w blasku siat IP: *.acn.waw.pl 02.10.10, 23:27
        Ciebie, kuxwa juz kompletnie poje.ało
      • szerszen0 Re: Bronek i Donek nie ogrzejac sie w blasku siat 02.10.10, 23:37
        >Przynajmniej WSI Bronek i herr Donek<
        jednym się wszystko z d... kojarzy, innym z PIS...nawet siatkówka
    • Gość: BOCZEK MŚ siatkarzy: Polscy siatkarze odpadli z mundialu IP: *.toya.net.pl 01.10.10, 22:53
      Nikt po nich nie płacze.
      Kopana zawsze będzie górą.
      • Gość: witt Byli wicemistrzowie świata????????????? IP: *.icpnet.pl 02.10.10, 11:46
        Skoro Polacy są już byłymi wicemistrzami świata, to kto w takim razie jest aktualnym wicemistrzem?
        Wicemistrzem świata jest się dotąd, dopóki ktoś inny nie zajmie tego miejsca. Szkoda, że artykuł zaczyna się więc od takiego głupiego sformułowania.
    • Gość: kibic siatków z PT MŚ siatkarzy: Polscy siatkarze odpadli z mundialu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.10, 16:00
      DURNE VERITY 89! Nie należy robić polityki ze sportu. To dupku powinieneś wiedzieć. A porażka... Boli, ale jest wkalkulowana w sport. W Londynie będzie lepiej!
    • Gość: Zuchwały Pierdoła MŚ siatkarzy: Polscy siatkarze odpadli z mundialu IP: *.compnet.pl 02.10.10, 19:04
      Mecze z Brazylią i Bułgarią na obecnych mistrzostwach świata we Włoszech, to Wielka Żenująca Improwizacja (sam A. Mickiewicz by się zadumał i z niedowierzaniem oczy przecierał) w wykonaniu polskich siatkarzy, zagrali jak "Cajmer o północy" - to po prostu kosmiczna katastrofa.
      Cztery lata temu, na poprzednich mistrzostwach świata w 2006 r. w Japonii, nasi siatkarze również trafili na te dwie drużyny. Grając w półfinale z Bułgarią, jeszcze jakoś sobie poradzili, ale już grając w finale z Brazylią, stchórzyli i oddali mecz bez walki, że aż przykro było patrzeć, zachowywali się na boisku jak jakieś panienki i wymoczki, zupełnie się kompromitując - daleko im było do "mężczyzn z jajami". Gdybym był wtedy trenerem, czy gdyby to ode mnie zależało, to z wszystkich tych zawodników, jako graczy, bym zrezygnował a odesłał do klubu paralityków i zerżniętych dziewic.
      Później w mistrzostwach Europy w Turcji sobie jakoś poradzili i zagrali nieźle, zdobywając mistrzostwo i się rehabilitując. Do drużyny doszło wtedy kilku nowych, młodych zawodników i do zmurszałej drużyny wniosło młodzieńczą pasję, werwę i radość z gry, zarażając tym stare marudy (pisząc "stare", mam namyśli staż w drużynie a nie wiek, bo jakby nie patrzeć, to jeszcze młodzi ludzie).
      Teraz, cztery lata później, na obecnych mistrzostwach świata we Włoszech, sytuacja znów się powtórzyła, z tym, że do klęski z Brazylią doszła też klęska z Bułgarią. Stare marudy, zbuki i wymoczki zdążyły zarazić, zepsuć i rozprawiczyć młody narybek.
      I już nie ma co się łudzić, bo z tym chorym i zerżniętym materiałem wymoczków, lapsów i maminsynków nie ma co budować narodowej drużyny. Trzeba rozpocząć pracę od podstaw i postawić na nowych zawodników, o zdrowym, silnym fizycznie i psychicznie kręgosłupie, na zawodników błyskotliwych, a nie z próchniejącym i sflaczałym napędem jądrowym i z refleksem szachisty.
      W nowej drużynie, wśród zawodników powinno się też znaleźć, co najmniej dwóch takich uznanych przywódców, takich autorytetów czy pozytywnych hersztów, którzy w razie jakichś zwątpień bądź wzajemnych pretensji między zawodnikami na boisku a nawet w szatni, będą potrafili krzyknąć, huknąć i pociągnąć drużynę do przodu, ją zmobilizować, rozruszać i dać jej wiarę w zwycięstwo.

      Trenerzy, z kolei, niech wprowadzą do gry, więcej mądrych zagrywek i rozegrań, więcej piłki kombinacyjnej, sprytnej, szybkiej i zaskakującej, łącznie z wymyślonymi nowościami, niech zawodników uczulą na taką większą zdrową złość, zadziorność na boisku i asekurację [ale taką efektywną, a nie żeby do piłki jednocześnie skoczyło 5 zawodników (w dodatku ze spóźnionym zapłonem-reakcją) i się porozbijali o siebie bez efektu wyłapania piłki; w zespole powinny być ustalone jakieś zasady, kto do takiej piłki ma lecieć i ją bronić-podbić, zawodnik taki powinien dać znak, innym swoim kolegom na boisku, krótkim, głośnym, jednoznacznym krzyknięciem typu "moja", "ja", żeby inni zawodnicy niepotrzebnie się nie trudzili i nie przeszkadzali mu w odbiorze piłki], na nie odpuszczanie żadnej akcji.
      Trenerzy również, i przede wszystkim, powinni być niezłymi psychologami, takimi dla zawodników roztropnymi przyjaciółmi czy tatami; od razu, bez zamiatania pod dywan, powinni rozwiązywać i wyjaśniać wszelkie nadarzające się konflikty i animozje między zawodnikami, w zespole powinna panować rodzinna, przyjazna atmosfera, a każdy zawodnik powinien znać swój cel (co się od niego oczekuje i wymaga) i miejsce w zespole.
      Trener powinien dokładnie obserwować wydarzenia na boisku i umiejętnie na nie reagować. Powinien wiedzieć, kiedy zawodnika zmienić i dać mu okazję do odpoczynku czy uspokojenia a kiedy jeszcze go pozostawić. Ze słabą formą, zawodnika powinno się zmienić, a nie pozostawiać go na boisku i jeszcze bardziej go dołować i stresować. Trener powinien wiedzieć, kiedy zawodnika pocieszyć i uśmiechnąć się do niego, nawet za złe zagranie, dając mu znak typu: "nic się nie stało, gramy dalej", a kiedy na niego huknąć czy mu dowalić, choćby za pychę lub arogancją czy inne złe zachowanie na boisku.

      I właśnie, do wykonania powyższych zadań, potrzebni są mężczyźni z jajami, a nie zbuki.

      Przegrać mecz, po zaciętej walce, gdy się wie, że na boisku zostawiło się ostatnie krople potu, to nie jest też żadna ujma czy wstyd - to też dla przeciwnika czy drużyny przegranej, szacunek i uznanie. Ale gdy się to robi w beznadziejnym, kompromitującym stylu, jak to zrobili nasi siatkarze, to aż ręce opadają i płakać się chce.
      I tyle moich głupich, nieprzyzwoitych uwag odnośnie spartolonych przez nasz zespół meczów, a wśród kibiców rozbudzonych nadziei.
    • vigilansx MŚ siatkarzy: Polscy siatkarze odpadli z mundialu 02.10.10, 22:48
      jak zwykle polskie dziady, a jeszcze tydzień temu mieli gęby pełne frazesów o tym, że wybierają się na finał w Rzymie, szkoda ze nie uprzedzili, że pojada tam jako widzowie
Pełna wersja