Gość: kibic
IP: 178.73.48.*
06.10.10, 12:39
-Zamiast zaczekać na decyzję zaczął agitację za swoją osobą pod zupełnie niemerytorycznym argumentem ":Chcę rewanżu". Sam przytacza argument ,który nie uzasadniał nadmuchiwania balonu-jedziemy po mistrzestwo...Pomijając pytanie :a czyim to zdaniem byliśmy faworytem?.Chyba tylko własnym i rodzimych medialnych klakierow. Mam nadzieję ,ze z niego zrezygnuja.