MŚ siatkarzy. Pierwszy półfinał siatkarskiego m...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.10, 17:00
lol. o jakich cwiercfinalach mowa w tej smiesznej relacji?? od kiedy w cwiercfinalach moze grac 12 druzyn?
    • Gość: mazur1958 Re: MŚ siatkarzy. Pierwszy półfinał siatkarskiego IP: *.ip.netia.com.pl 09.10.10, 18:00
      A na dodatek fajans, który przekazuje relację set drugi zakończył w momencie gdy zaczął się trzeci, nie mówiąc już o tym, że drugiego seta Kubańczycy wygrali 15:16 (sic!).
    • Gość: bigos MŚ siatkarzy. Pierwszy półfinał siatkarskiego m... IP: 83.2.212.* 09.10.10, 18:03
      dalej Kuba! dowalcie faszystom!
      • Gość: LOL Re: MŚ siatkarzy. Pierwszy półfinał siatkarskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.10, 18:25
        pozostajac przy tej terminologii, to komunisci faszystom, a nie kuba faszystom..
    • mondrala_z_po poproszę link do tego meczu w necie..... 09.10.10, 18:45
      dziękuję
      • Gość: beno Re: poproszę link do tego meczu w necie..... IP: 78.149.198.* 09.10.10, 19:04
        mondrala_z_po napisał:

        > dziękuję

        Do roboty PiSowski pasozycie i zarob sobie na telewizor a nie pros o linki do pirackich relacji.
        • mondrala_z_po zawsze możesz mnie cmoknąć w POmpkę 09.10.10, 20:18
          POwski złodzieju.
    • 1kiero1 MŚ siatkarzy. Kuba pierwszym finalistą siatkars... 09.10.10, 19:54
      Kibicuję Kubańczykom, niech im się coś uda wreszcie.

      ---
      kredyt-odnawialny.blogspot.com
    • birnbaum09 Kuba nie leży w Ameryce Południowej 09.10.10, 21:03
      Szanowny Panie Redaktorze,
      Kuba nie jest drużyną z Ameryki Południowej.
    • Gość: Yans Miś śatkaży IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.10, 00:22
      A co to jest tajbrek? I jaki jest sens tego, że nie trzeba zdobywać już 25 ale 15 pkt.? I dlaczego gra się kilka minimeczyków, a nie jednego jak w koszykówce, stopokulce (foot ball) czy w piłce szczypiorkowej?
    • Gość: badziewiak66 To był jedyny mecz godny MŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.10, 09:26
      Miałem to szczęście , że zdecydowałem się na obejrzenie tych mistrzostw od półfinałów, a raczej od jednego półfinału. I tu od razu dygresja pod adresem Polaków. Jak ktoś umie grać w siatkówkę to nie ma sposobu by nagle zapomniał jak to się robi. Od roku 2000, czyli od pamiętnego , najlepszego meczu w historii siatkówki, na zawsze utrwaliły mi się w głowie nazwiska tego genialnego serbskiego pokolenia. Ach gdyby był jeszcze Wladimir Grbić i Andrija Gerić. No ale co tu dużo mówić, na kolana przed Grbićem. To co ten facet wczoraj wyprawiał w wielu 37 lat przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Przez 90% meczu dostroił się do tego poziomu wieczne młody Milijkowvić. Szkoda że Serbowie spuchli pod koniec 5 seta i poza dwoma wyżej wymienionymi reszta drużyny przestraszyła się finału. Nie pozostało nic innego jak wystawić na Ivana, a tam czekali już Kubańczycy...... Dla mnie nie ważne ze kolejny tytuł pojedzie do Brazylii. Oni grają siatkę na jakimś innym poziomie. Dla mnie bohaterami tych mistrzostw są Serbowie napędzani przez niezmordowanych weteranów zawsze , w przeciwieństwie do Polaków, żądnych zwycięstw i chwały. To pokolenie Mistrzów Olimpijskich zawsze miało pecha. Na drodze do finału MŚ stawała im wiecznie Brazylia. I chyba Nicola Grbić pozostanie bez medalu MŚ w swej karierze , gdyż Serbowie zawsze walczyli o miejsce pierwsze i po stracie szans uchodziło z nich powietrze. Ogólnie smutne to były mistrzostwa. Słaby poziom, katastrofalna gra Polaków, no i te dziwne kombinacje. Zawiodła mnie Rosja , która straciła charakter oraz Amerykanie , którzy grając w tej Rosji jakby się zrusyfikowali. Grają teraz tak jakoś bez tego amerykańskiego ciągu na złoto. Bułgaria mająca najlepszy atak świata znowu gdzieś tam po drodze zgubiła wysoki poziom, grając z meczu na mecz wyraźnie słabiej. Ogólnie w czołówce nihil novi, no może poza młodymi panterami z Kuby , ale Oni tam zawsze mieli gości którzy latali nad blokiem. Na koniec najważniejsza uwaga. Bez ostrego , zdecydowanego , wyćwiczonego i celnego serwu dziś w siatkówce wpada się w niebyt. Do finału doszły dwie drużyny grające najlepszym serwisem i to najlepsze świadectwo znaku czasów i jednocześnie powód klęski jakiej doświadczyliśmy na tej imprezie.
      • Gość: Przyjaciolka Re: To był jedyny mecz godny MŚ IP: *.sieradz.vectranet.pl 10.10.10, 11:21
        Miło przeczytać, że ktoś jeszcze docenia tę drużynę. Już po zakończeniu Ligi Światowej wiedziałam, że Serbia będzie walczyła o medale. Obserwowałam ich poczynania z zaciśniętymi mocno kciukami. To jest jedna z nielicznych drużyn, która utrzymuje swój poziom gry na niezmiennie równym poziomie. Poza tym, energia, która bije od tego zespołu, jest jak dla mnie, niespotykana w żadnej innej drużynie.
        Klęłam jak szewc i nawet łezka mi spłynęła po policzku, kiedy przegrali z Kubą. To jest zdecydowanie niedoceniony zespół, który wciąż walczy o te najwyższe trofea, ale się nie udaję. W tym składzie to była ostatnia okazja na zdobycie tego, na co według mnie zasługują. Na złoto. Nie grali najlepiej na tych Mistrzostwach, ale liczyłam, że w końcu zostaną nagrodzeni za całokształt pracy i waleczności.
        To, co się rzuca w oczy w grze Serbów, to zupełne zaufanie trenera dla kluczowych graczy. Pamiętam, że Miljković potrafił zepsuć/zostać zablokowanym 3 razy z rzędu. W naszym zespole, nawet Gruszka musiałby już zasiąść na ławce. W serbskiej drużynie w ogóle coś takiego nie istniało. Ja wiem, że Ivan Miljković, to klasa w sama sobie, ale jego zmiennik - Sasha Starovic, pokazał podczas LŚ, że potrafi grać w siatkówkę. Podobnie sytuacja ma się z rozgrywającym. Nawet Zagumny schodził z boiska po nieudanych zagraniach. Imponuję, choć z drugiej strony jednak zaskakuje, taktyka trenera. Może to też ze względu na szacunek dla zawodników, którzy są u schyłku swojej kariery. Bo bez wątpienia doświadczenie było ich atutem, ale przyzwyczajona do powszechnych zmian na boisku, gdy gra danej drużyny nie układa się pomyślnie, patrzyłam na to wszystko z niedowierzaniem.

        Żal, żal, żal...
Pełna wersja