MŚ siatkarek. Trener Matlak powinien wiedzieć, ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.10, 22:45
Castellani 2 mecze przegrane i do widzenia (w tym jeden z MŚ), Matlak już 2 porażki i szanse na medal bliskie zeru i....
    • Gość: ja jakie dzentelmeńskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.10, 07:28
      Castelani byl przygotowany na te rozmowy (negocjator, tasmy, itp.) związek zapłacił wszystko zeby mu zamknąć usta! trzymał przedpełskiego za...;) i to mi sie podoba
    • venedin Re: MŚ siatkarek. Trener Matlak powinien wiedzieć 02.11.10, 10:23
      O jakim medalu wciąż bredzicie megalomani ? Realna siła naszej siatkówki to miejsca 5-8 i na te wciąż są szanse. O ile zresztą wiem na medal nadal też są jeszcze teoretyczne szanse.
    • Gość: slawek52 MŚ siatkarek. Trener Matlak powinien wiedzieć, ... IP: 195.117.116.* 02.11.10, 14:50
      Kmita czy ty aby nie koles matlaka?Snujesz gwiezdne wizje.
    • Gość: zalogowany Oj, graficy, graficy... IP: *.ztpnet.pl 02.11.10, 22:11
      Nie chce się wierzyć, by manipulowanie odbiorem osoby trenera Matlaka poprzez ponowne ilustrowanie artykułu jednym i tym samym, niezbyt apetycznym zdjęciem, miało mówić o neutralności redakcji wobec tej osoby.
      Albo co najmniej neutralności zadufanych w swej nieomylności podgrupce grafików redakcyjnych.
      • Gość: Obserwator Re: Oj, graficy, graficy... IP: *.ump.edu.pl 03.11.10, 08:12
        zdjęcie jak zdjęcie, przegrane z Japonią i Serbią mówią same za siebie.
        Przypomnę , że w GP polskie siatkarki w składzie ze Skowrońską (podobno bez formy) wygrały. Teraz polskie siatkarki bez Skowrońskiej (bez formy przegraly )z Japonkami. To też mowi też samo za siebie.
        • forumowicz_pospolity Re: Oj, graficy, graficy... 03.11.10, 17:15
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > zdjęcie jak zdjęcie, przegrane z Japonią i Serbią mówią same za siebie.
          > Przypomnę , że w GP polskie siatkarki w składzie ze Skowrońską (podobno bez for
          > my) wygrały. Teraz polskie siatkarki bez Skowrońskiej (bez formy przegraly )z J
          > aponkami. To też mowi też samo za siebie.


          ta jasne
          Skowrońska w tamtym meczu z Japonkami zdobyła 3 (słownie:trzy )punkty, wchodząc na zmiany w 3 i 4 secie
          naprawde wielki wkład, mówiący sam za siebie
          • Gość: Obserwator Re: Oj, graficy, graficy... IP: *.ump.edu.pl 04.11.10, 07:07
            wówczas wygrały mimo ,ze Skowrońska była bez formy , bez Skowrońskiej przegrały z Japonkami, zabrakło trzech punktów.
            • forumowicz_pospolity Re: Oj, graficy, graficy... 05.11.10, 12:27
              Gość portalu: Obserwator napisał(a):

              > wówczas wygrały mimo ,ze Skowrońska była bez formy , bez Skowrońskiej przegrały
              > z Japonkami, zabrakło trzech punktów.

              jesteś z rodziny Skowrońskiej że w taki nieudolny sposób próbujesz ją bronić?
              niezłe bzdety i to z uczelni wyższej pisane, ipa ukryj chociaż jak bedziesz tą konwencję
              dalej obrabiał :)


              dwa tygodnie przed tą wygraną też grały z Japonkami
              Skowrońska zdobyła 5 punktów czyli aż o 2 wiecej(!!) niz w tym wygranym
              i co?
              dość ostre bęcki 1:3 i zabrakło kilkunastu punktów co najmniej
              wiem wiem , mecz o nic hyhy
              • Gość: Obserwator Re: Oj, graficy, graficy... IP: *.ump.edu.pl 08.11.10, 07:55
                facet , jesteś przymuł , co to nie rozumie nic z tego co czyta.
                Wygrywać będziemy jak będziemy mieć aramty , to ze złotych myśli wsioka Matlaka.
                Wygrywać będziemy jak będziemy kończyć przynajmniejk 50 % naszych pierwszych ataków , A kiedy taką efektywnośc nasz zespoół osiągnie ? Na pewno nie wtedy kiedy będziemy mieć armaty , ale wówczas , gdy nasze rozegranie będzie na tyle mądre , ze atakujące zamiast bloków podwójnych będą mieć pojedyńcze bloki. A jeśli będą mieć podwójny blok , to zamiast bloku będą mieć taką wystawę, że niekoniecznie pozostanie im tylko strzał z aramty przed siebie.
                Dotarło ? czy za trudne do zrozumienia.
Pełna wersja