maz-47
02.11.10, 09:21
Trudno cokolwiek sensownego napisać po meczu z tak beznadziejnie słabym przeciwnikiem, ale można zauważyć nieco lepszą zagrywkę i dobry blok. Nadal jednak jest sporo błędów i nie najlepsze rozegranie Mileny Sadurek.
Nie rozumiem zupełnie, skąd taki optymizm komentatorów, że jeśli wygramy 4 mecze w następnej rundzie, to awansujemy do półfinałów. Z naszej grupy A i z grupy D wyjdzie na pewno po jednym zespole z kompletem zwycięstw. Będzie to pewnie Rosja i albo Japonia, lub Serbia , co już ogranicza do minimum jakiekolwiek szanse.
Trzeba naprawdę bardzo szczęśliwego zbiegu okoliczności w postaci zaskakujących wyników, by na to liczyć. Z jedną porażką można by było jeszcze robić sobie nadzieje, ale nie z dwoma.
A nawet jeśli będą padać różne wyniki, to przede wszystkim musi poprawić się zdecydowanie nasza gra, a ta nadal jest nieprzekonująca mimo łatwych i zdecydowanych ostatnich dwóch zwycięstw...