Gość: Obserwator
IP: *.ump.edu.pl
02.11.10, 09:59
Polak(a) głupi( a) przed i po szkodzie . Tak można podsumować dwa przegrane mecze Polek.
Jakie wyciągnięto wnioski z pierwszego przegranego meczu ?
- to nie Japonki wygrały tylko myśmy przegrali
- graliśmy bardzo dobrze
- zawalili sędziowie ( bo tam jedna piłka Werblińskiej była po bloku , którego oni nie dostrzegli ).
Czyli żadnych sensownych wniosków z przegranego meczu nie wyciągnięto , a wnioski wypływające z piątego decydującego seta biją po oczach . Przyczyn tej porażki mozna i nalezy poszukiwać w przyczynach bezpośrednich i pośrednich.
Jaka była przyczyna bezpośrednia przegrania pierwszego meczu ?
Bezpośrednią przyczyną był tragiczna wystawa Sadurek w piątym secie przy stanie 11 : 12 dla Japonek.
Ta zła tragiczna wystawa Sadurek na skrzydło byla bezpośrednią przyczyną przegranej Polek. To Sadurek ponosi odpowiedzialność za tę przegraną. Trzeba to jasno stwierdzić , ponieważ ona sama nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie co spowodowało przegraną w tym meczu. Zdejmowanie z wystawiąjącej odpowiedzialności za złą wystawę w momencie decydującym , kiedy przyjęcie i dogranie do Sadurek było idealne ,jest ukrywaniem prawdy . Nie broni się zawodniczki ukrywając przed nią prawdę o tym ,że to jej złe zagranie bylo przyczyną porażki zespołu. To że jej się zdarzył błąd w decydującym momencie seta przecież nie przekreśla jej jako zawodniczki , ale musi ona mieć świadomość ,że popełniła błąd. Jak widać ani trener ani Sadurek nie chcą widzieć tego podstawowego błędu. Sadurek będzie w stanie uniknąc popęłnienia ponownie tego samego błedu jeśli będzie mieć tego świadomośc, jeśli tej świadomości nie ma , błąd będzie się powtarzał !. Dlaczego Matlak nie wytknął tego błedu Sadurek ? Sądzę, że Sadurek grała w tej tragicznie złej wystawie po kierunku nakazanym jej przez trenera Matlaka, dlatego Matlak nie wytyka jej tego błedu.
Czyli Polak (a) głupia przed i po szkodzie bo nie wyciąga się wniosków z popłenionego błedu.
Teraz przejdźmy do przyczyn pośrednich , Tak zwani fachowcy z Polsatu i prowadzący bredzą tutaj o :
- kalendarzu pod gospodarza
- złym sędziowaniu
itp podobnych bzdurach.
Otóż istnieje tylko jedna pośrednia przyczyna przegranej w tym meczu :
- jest to trener Matlak , który prowadził zmianyw taki sposób oraz nakazywał Sadurek takie kierunki gry , które zaskutkowały przegraną. Wszystkie inne pośrdenie przyczyny porażki mozna włozyć między bajki.
Przegrana w meczu z Serbkami !! przyczyny bezpośrednie i pośrednie .
Bezpośrednią przyczyną była mała skuteczność w naszych pierwszych atakach ,
Pośrednią przyczyną tak jak w pierwszym przegranym meczu było działanie trenera Matlaka.
Mała skutecznośc naszych pierwszych ataków wynika z bardzo miernych wystaw ( rozegrania ) . Ona zaś wynika z faktu , iż trener Matlak & company nieczego z zespołem ani z Sadurek nie wypracował :
- nowych schematów wystawiania zwłaszcza w tempie wystaw , dokładności wystaw i żelaznych schematów.
Marny trener Matlak & company przykrył ten fakt ( miernych wystaw) czyli małej skuteczności naszych pierwszych ataków ....... podobną słabą formą Skowrońskiej , czym wyrządził niczym nieusprawiedliwioną krzywdę Skowrońskiej i samej drużnie , która przyjeła do wiadomości ,że słaba skutecznośc naszych pierwszych ataków wynika z braku formy naszych atakujących a nie ze złych wystaw. Dokąłdnie widać to było w tych przegranych meczach.
Potwierdzeniem tego faktu jest również Wołosz i mecz w którym nasze bardzo mierne przeciwniczki zdobyły pod rząd 9 punktów. To dowód , że ani Sadurek ani Wołosz jako rozgrywające nie przystają do najlepszych rozgrywających w innych zespołach. Ale trudno mieć do nich o to pretensje , skoro nędzny trener & company nie potrafią wyprawcować z zespołem wystaw , które są na poziomie tych najlepszych zespołów.
Dlatego mimo ,że mamy słabszą grupę nie wróżę naszej drużynie sukcesów.Oczywiście ta analiza nie ma służyć urwaniu głowy Sadurek czy Wołosz , ale doprecyzowaniu jaki element gry w naszym zespole nie pozwala nam wygrywać z najlepszymi. Ponieważ Matlak jak wsiowy trener tego nie widzi efekt będzie marny.