Gość: gość IP: *.xdsl.centertel.pl 08.11.10, 08:14 Zdjęcie pierwsza klasa. Szkoda, że głów nie widać... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maz-47 Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 10:25 Z tą formą i dyspozycją sukcesem będzie zajęcie miejsc 5-8. Jednak realnie oceniając rzeczywistość pozostanie nam najprawdopodobniej walka o miejsca 9-12. Polski zespół jest fatalnie przygotowany do tych mistrzostw. Ambicji i chęci nie brakuje, ale brakuje zdecydowanie formy, choćby tej z WGP. Jeśli porównamy, w jakiej formie były niektóre zawodniczki podczas WGP (Kaczor, Zenik, Bednarek, Kosek), a w jakiej są obecnie to ręce opadają. W normalnej, choć też nie rewelacyjnej dyspozycji jest jedynie Gajgał i Sadurek, a pozostałe wyglądają tak, jakby w ogóle nie umiały grać w siatkówkę. Weźmy chociaż Zaroślińską, która podczas WGP dawała świetne zmiany, a teraz nie może nawet przebić piłki na drugą stronę. Lepiej już nie będzie, Matlak wszystko schrzanił wyrzucając Skowrońską i Bełcik z kadry. Glinka nie jest przygotowana na tak ciężki turniej, choć i tak spisuje się dobrze. Pora na zmiany, Matlak już nic więcej nie zdziała i po mistrzostwach powinien być zwolniony. Nasze siatkarki zasługują na zdecydowanie lepszego trenera... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska IP: *.ump.edu.pl 08.11.10, 10:55 Czosnkowe obracanie kota ogonem , jak dziewczyny wygrywały to była to ich zasługa no i oczywiście zespołu trenerskiego. Jak dziewczyny przegrywały to były błędy dziewczyn.Bo przecież zespoł trenerski wie ,że dziewczyny nie mogą osiągnąc medalu ! pzrecież są przeciętne. Wiocha Matlak & company piorą ludziom mózgi . Jedyna prawda to to ,ze z tymi trenerami te dziewczyny już nie poprawią swojej gry w taki sposób aby móc wygrywać z najlepszymi. Do tego trzeba zmienić trenerów, którzy w ciżkich mozolnych treninagach poprawią to co decyduje o wygrywaniu meczy ( czyli o pieprzu) , czyli skutecznośc pierwszych własnych ataków , poprzez : - szybsze rozgrywanie nie tylko do aramat na skrzydła ale i przez środek a jeśli już na skrzydła to szybciej i dokładniej ,. Bez zmainy tego emelentu gry naszej drużyny nie dobijemy się do czołówki. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 11:17 Aby tak grać, potrzebna jest rozgrywająca z prawdziwego zdarzenia. Obecnie w Polsce takiej nie mamy. Owszem Sadurek, czy Bełcik stać na grę na wysokim poziomie, ale muszą być w nieprawdopodobnym gazie, w życiowej formie. W normalnej dyspozycji nie są w stanie tak zaskakująco rozgrywać. To niewątpliwie mankament naszej kobiecej kadry. Trzeba szukać rozgrywającej, młoda Wołosz jeszcze długo nie będzie spełniać tych oczekiwań, ale być może pojawi się inna. Póki co, trzeba intensywniej pracować nad Sadurek i Bełcik... Odpowiedz Link Zgłoś
4cat Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 13:50 Nikt z trenerów ( również ligowych ) nie trenuje z rozgrywającymi tego co jest istotą siatkówki , czyli dobrego rozeznania w wystawianiu, ich zdaniem ważne zże rozgrywająca jakoś pchnie piłkę do skrzydeł to armata wszystko załatwi. Sadurek , gdyby z nią cwiczyć te nie stosowane przez nią elementy mogłaby poprowadzić naszą drużynę na szczyty , ale samo się nic nie urodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska IP: *.toya.net.pl 08.11.10, 12:21 zespól trenerski może odpowiadać w trakcie meczu za taktykę, za wykonanie - dziewczyny, i jak popełniają błędy to są to ich błędy, a nie Matlaka czy Makowskiego. Sięgnijcie do swoich komentarzy z WGP i popatrzcie jak pisaliście, że są w katastrofalnej formie, a teraz piszecie, że tam było dobrze !!!! I ile grała tam Kaczor, żeby można było ocenić,że byłą tam w formie, teraz żałujecie Skowrońskiej, a poprzednio wyrzucaliście ją. Zresztą uważam, że dobrze się stało, bo atmosfera w zespole jest duuuużo lepsza. Nikt nie jątrzy i nie wprowadza jadu do drużyny, a niestety gwiazdka Skowrońska w tym celowała. W meczu z Koreą grały armaty z boku, jak i Gajgał na środku, bo było lepsze przyjęcie, więc środek mógł grać. Posłuchajcie trochę ludzi, którzy się znają na siatkówce jak komentują, choć pardon, dla Was Drzyzga z Mazurem to są analfabeci siatkarscy, którzy nic nie osiągnęli. Tak czy owak źle :) Zadaniem dla tej drużyny miało być wyjście z grupy. Balon zaczął być pompowany po niepowodzeniach chłopaków. Nagle dziewczyny miały być nadzieją na jakiś sukces. Szkoda rzeczywiście meczy z Japonią, przede wszystkim, i Serbią, bo były do wygrania. Ale cóż, trudno. Są USA i Brazylia, a potem każdy z każdym może wygrać i przegrać, dziś tak jutro odwrotnie,jak to w życiu i siatkowce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten sam co wyżej : Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska IP: *.toya.net.pl 08.11.10, 12:23 sorki i jeszcze Rosja, która złapała taką formę, że daj Panie Boże :) Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 12:47 Skąd wiesz jak było ze Skowrońską? Kto jątrzył i kto ją krytykował? W WGP grała bardzo słabo, ale to nie był powód by wyrzucać ją z kadry. Było ponad 2 m-ce czasu, by doszła do formy i powinna dostać taką szansę. Co stało na przeszkodzie, by do ogłoszenia składu na mistrzostwa trenowała z kadrą razem z Bełcik? Nikt balona nie pompował, przed mistrzostwami był spokój i cisza. Liczono tylko na dużo lepszą grę, lepszą formę i lepsze przygotowanie zespołu do tego turnieju. Nikt o medalach nie wspominał. Tymczasem sama gra i przede wszystkim liczba błędów własnych jest dużo gorsza niż podczas WGP... Odpowiedz Link Zgłoś
4cat Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 13:52 facet bredzisz, i to bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Szanowny 4cat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 14:55 Nie wydaje mi się, żebym tak mocno "bredził bez sensu". Trenowałem kiedyś siatkówkę. Fakt, że było to sporo lat temu - w czasach kiedy idolem był Żelazny Hubert. I dlatego uważam, że dziewczyny w niczym nie ustępują rywalkom z takich krajów jak Rosja czy USA a z pewnością mają większe umiejętności niż Japonki czy Serbki (a urodą biją je wszystkie na głowę...:)). Niestety mecze przegrywają w głowach. I tu jest największa porażka trenera Matlaka. Nie wiem, czy w kadrze jest jakiś psycholog ale jeśli tak, to jest z pewnością do wymiany. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Szanowny 4cat 08.11.10, 15:42 Urodą nikt jeszcze żadnego meczu w sporcie nie wygrał. Ale bez przesady, nie wszystkie są ładne. Prę "pasztetów" też jest w tej kadrze, jak zresztą w każdej innej. Co do mentalności, też uważałem jeszcze całkiem niedawno, że psychika to oddzielny temat i oddzielna dziedzina do wytrenowania. Być może w niektórych sportach, zwłaszcza indywidualnych ma kolosalne znaczenie, ale nie wydaje mi się, by decydowała w grach zespołowych. Wszystko zależy od przygotowań, od formy fizycznej i kondycji. Jeśli ktoś się czuje mocny, jest pewny, że da radę, bo ciężko pracował i widział, że efekty tej pracy nadchodzą, to takiemu komuś żaden psycholog jest niepotrzebny. Jeśli na treningu, czy sparringu zaczniesz nagle skakać o wiele wyżej, niż normalnie, zaczniesz atakować z dużo większą siłą, niż normalnie, zaczniesz trafiać w boisko z trudnych piłek i walić zagrywką jak z armaty, bądź w sposób niezwykle trudny dla przeciwnika i czujesz przy tym, że przychodzi ci to łatwo, lekko i bez zmęczenia, to wiesz że jesteś w doskonałej formie i możesz góry przenosić. To cała zagadka psychologii i nie potrzeba do tego lekarza z dyplomem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Szanowny maz-47 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 16:06 Co do urody nie będę się sprzeczał - to zawsze subiektywna kwestia gustu. Zawsze tu zresztą można zacytować klasyka, że nie ma brzydkich kobiet - może być tylko za mało alkoholu...:) W każdym razie w polskiej drużynie mi podobają się wszystkie (może to kwestia wieku...:)) Co do psychiki - sądzę, że chyba nie masz racji. Psychika odgrywa rolę w każdej dyscyplinie (stosunkowo najmniej w dyscyplinach wytrzymałościowych). Natomiast w dyscyplinach zespołowych to nawet więcej. Jak jedna zawodniczka widzi, że koleżanka ma psychicznego doła i nic jej nie wychodzi, to ten fakt siłą rzeczy udziela się jej również - stąd u dziewczyn te niezrozumiałe "przestoje", na które najlepszy nawet trener nic nie poradzi... Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Szanowny maz-47 08.11.10, 20:59 "...Jak jedna zawodniczka widzi, że koleżanka ma psychicznego doła i nic jej nie wychodzi, to ten fakt siłą rzeczy udziela się jej również - stąd u dziewczyn te niezrozumiałe "przestoje", na które najlepszy nawet trener nic nie poradzi..." I tu nie masz racji, niestety. To trener jest właśnie od tego, by poradzić. To trener dobiera zawodników i jego rolą jest tak dobrać, by wszystkie pasowały do zespołu. Zespół to grupa ludzi, która musi ze sobą współgrać jak poszczególne części w skomplikowanym mechanizmie. Musi tych wybrańców następnie przygotować, wytrenować i zgrać ze sobą. I musi wiedzieć, czy ktoś "pęknie" czy nie. To bardzo trudna sztuka, gdyby można było zastosować do tego jakąś regułę, czy wzór matematyczny, to byłoby super, ale się nie da. Oprócz warsztatu potrzebne jest wyczucie, nos i umiejętność komunikacji z zawodnikami. Możesz raz zdobyć mistrzostwo i następnym razem powtórzyć dokładnie te same treningi z tymi samymi zawodnikami i nie wyjdzie. Nie wyjdzie, bo za każdą razom trzeba reagować inaczej. Bo to są żywi ludzie, którzy mają lepsze, lub gorsze okresy, chorują, mają kontuzje, problemy rodzinne, lub wydarzyło im się coś niezwykłego. Historia sportu zna wiele przykładów olbrzymich sukcesów, w których żaden psycholog nie maczał palców. Poza trenerem oczywiście. To właśnie trener musi być najlepszym psychologiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Szanowny 4cat IP: *.ump.edu.pl 09.11.10, 07:44 Andrzejku , w głowie ma się pstro albo to co im wbija trener. Piszesz o umiejętnościach , pytam jakich ? - wygrywania swoich pierwszych ataków ? - rozgrywania - obrony - serwisu ? nqa pewno przemyślałeś to co napisałeśą ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ted1 Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska IP: *.rzeszow.mm.pl 08.11.10, 13:10 Matlak wywalił z kadry razem ze Skowrońską nie I. Bełcik, ale Katarzynę Skorupę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Polskie siatkarki walczą o igrzyska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 11:53 Nie zgadzam się ze stwierdzeniem Pana Iwańczyka, że "czołowi rywale są w tej chwili o wiele lepsi od nas, miejsce Polski na świecie to najwyżej pozycja 5.-8." Jeśli już to lepsze są może Rosjanki i Brazylijki - a reszta reprezentuje mniej więcej ten sam poziom. Największym mankamentem Polek są "kilkuminutowe przestoje", w efekcie których tracą seryjnie 4-5 punktów, trwoniąc tym samym wszystko to, co poprzednio wywalczyły. Ponadto szanse dziewczyn wcale nie są tylko "matematyczne". Wystarczy, że (przy naszych dwóch zwycięstwach) Korea wygra z Japonią i przegra z Serbią - a to jest bardzo prawdopodobne. Wierzę, że Gosia, Ania, Agnieszka i ich koleżanki jeszcze sporo na tych mistrzostwach osiagną. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 12:16 Niestety, to nie wszystko. Rosjanki muszą wygrać i z Serbią i z Japonią, a to już zbyt skomplikowana kombinacja. O ile Rosjanki są w stanie wygrać obydwa te mecze, to nie wierzę, aby Japonki przegrały z Koreankami. Doskonale wiedzą, że z Rosją będzie ciężko, więc skupią się na Koreankach i pewnie je pokonają. Tym niemniej szansa na 4 miejsce w grupie E jest spora, ale nasze siatkarki muszą wygrać obydwa pozostałe mecze. Przy tak katastrofalnej liczbie błędów własnych będzie to nieprawdopodobnie trudne... Odpowiedz Link Zgłoś
4cat Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 13:55 Andrzej , nie tylko Brazylia , ale USA ( trenowana przez trenera , który najlepiej ze wszystkich trenerów ie o co chodzi w tej grze ) i Włochy wiedż o co biega , Rosja to rzeczywiście armaty. Te przestoje w naszej drużynie to , nieskutecznośc w pierwszych atakach. A to wynika z wystaw. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 16:03 Chodzi o Hugh McCuethona i tu się całkowicie zgadzam. Też uważam, że to chyba najlepszy trener siatkówki na świecie. I pomyśleć, że pochodzi z kraju (N. Zel.), w którym nikt w Polsce nie wie, czy gra się tam w siatkówkę na jakim takim poziomie. Najbardziej fascynujące jet jego podejście do pracy, każdego zawodnika trenuje jakby indywidualnie doskonale orientując się w jego możliwościach, tak by wiedzieć jak najlepiej wykorzystać go dla dobra zespołu. No i ten spokój, opanowanie i rzeczowe uwagi przekazywane drużynie. Zagrywka. Kiedyś w wywiadzie z nim przeczytałem, że zagrywka w siatkówce nie koniecznie musi być straconym fragmentem gry. Ma być atutem, tak jak w tenisie. To on spowodował, że męska reprezentacja USA miała najlepszą zagrywkę na świecie. Na razie zbyt krótko pracuje z kobiecą kadrą USA, by można było mówić o jakichś wielkich postępach w tym elemencie, ale nie zdziwię się wcale, jeśli na igrzyskach w Londynie Amerykanki skopiują wyczyn swych kolegów z Pekinu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi To nie jest trener na mistrzowska drużynę IP: *.p.lodz.pl 08.11.10, 11:54 Raczej rzemieślnik Odpowiedz Link Zgłoś
forumowiecgwna Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 12:25 Polska specyfika - jak wygraja to slepe okrzyki zachwytu i marzenia o mistrzostwach, a jak przegraja - to nikt nie ma zachamowan zeby obrzucac inwektywami i obrazliwymi ocenami. A mi wystarczyl mecz z Korea i juz wiedzialem ze Ania eks-Baranska nie konczy kiedy trzeba, ze jest anemiczna a serwis ma tak grozny jak atak, ze eks-Bednarek jest calkowicie bez formy a jej strzaly po scianach boiska powinny udowodnic to kazdemu, ze Sadurek jest problemem a nie wsparciem, ze oprocz Glinki nie ma nikogo kto chce grac. A juz "gwiazdy" typu Kaczor czy Gajgal - no pozal sie boze. Ale Glinka z koreankami praktycznie wygrala mecz sama - i oczywiscie zamiast oceny zawodniczek to mielismy festiwal marzen o wielkim triumfie! Bez solidnego systemu ocen nie bedzie zadnych sukcesow i tyle tematu. Matlak jest dobrym trenerem, ale i on cos ostatnio nie ma nosa - trzymanie Glinki na lawce to chyba dowod nr1. W ME jakos mu uszlo bo ugral ostatecznie 3.miejsce, choc przeciez celem mialo byc mistrzostwo. Ale juz tam mial setki takich dziwacznych decyzji - a naprawde mamy w Polsce wiecej siatkarek niz te "wydumane" przez Matlaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 13:27 Piszesz o polskiej specyfice i o obrzucaniu inwektywami bez "zachamowań" (hm... jesteś pewny, że ten wyraz tak się pisze...?:)) A swoim tekstem sam się trochę w tę specyfikę wpisujesz. Każdy zawodnik w trakcie meczu ma okres lepszej i gorszej gry. A o jego wartości świadczy suma popełnionych błędów i zagrań idealnych. Biorąc to pod uwagę uważam, że trener Matlak zabrał na mistrzostwa najlepsze aktualnie zawodniczki. A Twoja ocena gry dziewczyn jest po prostu niesprawiedliwa. Jestem prawie pewny, że przy odrobinie szczęścia (bo tego jak narazie najwięcej im brakuje) dziewczyny wrócą z Japonii z medalem. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska 08.11.10, 13:57 O czym ty piszesz , Matlak to wiochowa żenda, niczego z dziewczynami nie wypracował a miał je na obozie przeszło pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Polskie siatkarki walczą o igrzyska IP: *.ump.edu.pl 08.11.10, 14:01 Zauważyłeś, że armata Werblińska nie kończyła jak była potrzeba, Nie zauważyłeś,że nie kończyła bo wystawa była fatalna. Jeśli oceniasz atakującą negatywnie bo nie skończyła , to również oceń wystawiającą , czy dobrze wystawia, bo z jej wystawy nie skończono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ole1979 wciąż są szanse!!!! IP: *.mofnet.gov.pl 08.11.10, 13:42 Jeżeli Rosja wygra wszystko do końca bez straty seta. Polska wygra wszystko. Korea wygra z Japnią 3:0, a potem ulegnie Serbii. To Polska będzie na drugim dającym awans miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc jeszcze raz Polskie siatkarki walczą o igrzyska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 19:31 Szanse byly prawie 100% ale przed mecz Serb.i Jap. grupa byla pod Jap.Matlak spapral te mecze Wracajac do psychiki,prawdziwa wartosc zaw. wychodzi w koncowkach albo wtedy gra najlepiej /Glinka wielokrotnie to pokazala lub Kaczor ME/ tym zestresowanym musi pomoc trener lub kapitan na boisku trener w tym jest dyletantem a kapitana nje bylo na boisku.Pomijajac wytrenawanie psychika ma podstawowe znaczenie aby wygrac i tu trener albo dziala mobilizujaco albo tak jak nasz. Czasami zaw. aby ja podbudowac trzeba pochwalic/Sadurk/ a ten ponurak chyba nigy dobrego slawa nie wypowiedzial Trzeba pokierowac akcjami w ten sposob zdejmuje sie odpowiedzialnosc z zaw. jak bylo widzieliscie. Totalnie bez formy jest Zenik co robi na boisku to tajemnica trenera w skladzie sa dziew. nie na MS debiutantki!!!!na pewno mamy lepsze czemu nie pojechaly to wie tylko Matlok i PZPS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Trzeba myśleć o przyszłości IP: *.siec2000.pl 09.11.10, 00:51 Na obecnym poziomie, szans na wejście do czwórki nie ma . A tym bardziej na medal, bo w drugiej grupie sa przecież druzyny absolutnie poza naszym zasięgiem czyli Brazylia i USA. Podobnie jak Rosja. I nie zależy to ani od trenera, ani od szczęścia, ani od motywacji czy koncentracji zawodniczek. Przecież jeśli zdaża się cud , to nie ma sensu o nim racjonalnie dyskutować. Ponadto z Włochami, Holandią, Chinami, Kubą też ostatnio najczęściej nasze przegrywały. A z Serbią nie tylko w Japonii, ale nawet ostatnio w Katowicach. No ale powiedzmy, że z tymi druzynami mozna wygrać pod warunkiem optymalnej formy fizycznej i psychicznej i dużej dozie szczęścia. TYlko,że nie wiedzieć czemu, oczekiwania kibiców są medalowe. Zawodniczkom udziela się ta presja, a Polacy na ogół nie maja mocnej psychiki. Żeby wywalczyć awans na olimpiadę i tam ewentuanie walczyc o awans do strefy medalowej konieczne są szybkie zmiany i zestawienie optymalnego składu. I tu jest problem, bo nikt nie powiniem miec miejsca w pierwszym składzie wyłącznie za dawne zasługi, a jednocześnie potrzebna jest stabilizacja i zgranie zarówno pierwszego składu jak i "etatowych zmienniczek". Co do składu to ważną kwestią jest sprawa rozgrywajacej. Dosyc wzruszyło mnie wyznanie Sadurek o tych żyłach do pocięcia, ale jeśli na boisku może być tylko jedna rozgrywająca, to postawił bym na Wołosz. Nie wiem jak tam z jej ambicją i psychiką, ani jakie ma układy towarzyskie z atakującymi. W meczach z silnymi przeciwniczkami była wstawiana w akcie deperacji w końcówkach przegrywanych setów i ich losów nie potrafiła odwrócić. W meczach z kelnerkami, rozgrywała dobrze i błyszczała seriami udanych zagrywek. Czas na sprawdzenie od poczatku w meczach z Chinkami i Turcją. Widać gołym okiem, że technicznie, koordynacyjnie, gibkościowo jest trochę lepsza od Sadurek. Potrafi wystawić z niewygodnej, skręconej pozycji, w rytmie, szybko, z wyskoku, do tyłu itd. Ma pewną zagrywkę, swobodna ręką. Pamiętam też z meczów ligowych, ze zagrywała z wyskoku nie gorzej od Barańskiej. I tego należy od niej wymagać. Od Baranskiej tak samo. Mają to ćwiczyć na trenigach i bezwzglednie stosować w kazdym meczu, bo widac ,ze maja świetną koordynację, ale tylko ćwiczenie czyni mistrza. Bez agresywnej zagrywki nie da się powstrzywać Rosjanek od precyzyjnej wystawy do Gamowej, ani Japonek przed wykonaniem szybkiej kombinacji. Ewentualny powrót Skowrońskiej może być przydatny, ale też powinna zwiększyć dynamikę i powrócić do ćwiczenia i stosowania w meczach zagrywki z wyskoku. Bardzo sympatyczne, Glinka i Gajgał muszą poprawić szybkość i należy postawić im wymaganie , zeby trochę schudły, bo często nie zdążają do podwójnego bloku, a Gajgał jak na środkową potrzebuje za długiego rozbiegu. Kaczor ma dobre parametry fizyczne, ale musi poprawić i kondycję i koordynację i musi się przyzwyczaić do gry na prawym skrzydle, bo ani Baranskiej, ani Kosek , ani Glinki tam nie widzę, I generalnie trzeba tworzyć sympatyczną, ale zdrowa atmosferę i od każdej wymagac tego czego wymagać można, a nie żeby przekroczyła swoje możliwości. Np Baranska nie zagwarantuje 90% skuteczności ataku, z kazdym przeciwnikiem między innymi dlatego,że ma tylko 178cm wzrostu. Od wszystkich wymagać zaangażowania w doskonaleniu umiejętności i w samej grze. Natomiast trzeba zrozumiec ,ze to jest sport, ze niektóre reprezentantki z ciepłych krajów mają z samej natury lepszy refleks i koordynację i że bezwzględne wymaganie medalu albo żelaznej odporności psychicznej w końcówkach jest bezcelowe i często powoduje odwrotny skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Trzeba myśleć o przyszłości IP: *.ump.edu.pl 09.11.10, 07:36 Przesadziłeś z wychwalaniem Wołosz. Ona wystawia w sposób podobny jak Sadurek. To wynika z faktu , iż polscy trenerzy ligowi nie pracują z rozgrywającymi i są zadowoleni jeśli rozgrywająca poda piłkę w kierunku atakującej. Nie za bardzo się przejmują tym , czy te podanie rozgrywającej ; - poszło w optymalne miejsce ( w stosunku do tego co robią przeciwniczki ) - czy miało odpowiednią szybkość ( tempo ) - czy miało odpowiednią celnośc ( wysokość i odległość) Trudno zatem oczekiwać aby nasze rozgrywające osiągały poziom najlepszych rozgrywających , skoro nikt z nimi tego nie trenuje i nikt teho od nich nie wymga. Trenerzy najcześciej wymagają od atakujacej aby zawsze kończyła atak zdobyciem punktu nawet , hdy to jest nmiemożliwe na skutek złej wystawy. Cała złość trenera obraca się przeciw atakujacej a o spartolonej wystawie się nie wspomina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Trzeba myśleć o przyszłości IP: *.siec2000.pl 09.11.10, 23:39 Ja tej Wołosz tak bardzo nie chwaliłem. Pisałem, że losów meczu np z Rosja nie odwróciła, tylko zabłysnęła z kelnerkami. Na MŚ mamy tylko dwie rozgrywające. Możesz uważać, że rozgrywa podobnie do Sadurek chociaż ja widziałem pewne różnice. Sadurek wydawała się niekiedy ciut dokładniejsza. Gra więcej z głównymi atakującymi. Jest doświadczona, ale bez nadzwyczajnego błysku. Ma jakiś taki sztywniacki i pasywny serw. Nie wiem czy jest to usztywnienie koordynacyjne, czy psychiczne od nadmiaru ambicji. Choc sama ambicja jest niezbędna. Co do przyszłości to wydaje mi się ,że Wołosz lepiej rokuje, bo ma większe mozliwości koordynacyne i ogólnie dobrą technikę. Jakos nie przypominam sobie jej ewidentnego błędu. Wystawia w róznych płaszczyznach, raczej w odpowiednim rytmie i wysokości. Za niektóre niedokłaności równie dobrze jak Wołosz , można obwiniać atakującą albo brak wzajemnego zgrania w warunkach meczowej presji. Myslałem, ze zagra przeciw Chinkom chociaz jednego pełnego seta.Tymczasem weszła w trzecim, bodajże przy 17-13 i to po marnym serwie Glinki (bez sensu, bo Wołosz ma dobry serw), a zeszła już przy 20-16 czy jakoś tak, a przegraliśmy tego seta zdecydowanie. Nie zdążyła nawet zaserwować. Miała jedno nieporozumienie z Okuniewską i trzy zupełnie prawidłowe wystawienia, z których jedno Kaczor walneła w pojedynczy blok. Może są w Polsce lepsze rozgrywajace i dodatkowo bardziej przydatne, przy serwie, w obronie, w bloku, a może nawet w ataku. Ale jakos żadna mi nie przychodzi do głowy. Nie mam tez żadnych informacji o układach personalnych, koteriach , wzajemnych urazach, fochach itp. To wszystko może rzutować, bo od rozgrywającej szczególnie nalezy wymagać zgrania z kolektywem, komunikatywności a nawet pewnych cech przywódczych. Poza tym nie zmieniam poprzedniego zdania odnośnie atakujacych. W meczu z Chinkami, żadna nie ustrzegła się kilku błędów ( typu aut przy pojedynczym bloku), choć oczywiście Glinka z Werblińską były trochę lepsze od Jagieło, Kosek, Bednarek, Okuniewskiej czy Kaczor. A libero Zenik była tak słaba, ze może lepiej zamiast niej dać dwie rozgrywające. Odpowiedz Link Zgłoś