Gość: "observer"
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
25.11.10, 21:31
Brak motywacji w decydujących momentach trzeciego seta. Serwiński zamiast motywować drużynę na przerwach technicznych to ją demotywował mówiąc w trzecim secie że: "dopiero gracie godzinę spokojnie". Nieudane zmiany trzymanie na boisku słabą Jagieło która praktycznie nie kończyła ataków a Sadurek uparcie na nią grała nie prowadząc gry przez środek. Zdecydowanie za póżno weszła Śrutowska która w czwartym secie mogła poprowadzić grę Muszyny. Okazuje się że samą zagrywką nie da się wygrać meczu. Który to już raz przegrywamy prowadząc 2:0 podobnie było na MŚ z Japonią A najgorsze jest to że dotyczy to tych samych zawodniczek reprezentacji które właśnie zawaliły mecz z drużyną Odincowa.