Czego brakuje PGE Skrze by doścignąć Trentino V...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.11, 21:05
Michała Bąkiewicza na boisku...
    • Gość: Mateusz Re: Czego brakuje PGE Skrze by doścignąć Trentino IP: *.tu.kielce.pl.tu.kielce.pl / 192.168.1.* / *.tu.kielce.pl 06.01.11, 23:22
      Jaj!
    • Gość: galazka Re: Czego brakuje PGE Skrze by doścignąć Trentino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 00:45
      dokładnie!!! Winiar nie przyjmuje zagrywki a zmieniany jest Kurek i tak wkoło Macieju. A Bąku w kwadracie stoi kolejny mecz. Trener zapomniał kto mu tyłek ratował w tamtym roku chociażby w meczu z Rooselare na wyjeździe.
      • Gość: Obserwator Re: Czego brakuje PGE Skrze by doścignąć Trentino IP: *.bg.am.poznan.pl 07.01.11, 07:13
        Brak umiejętności Falasci w rozgrywaniu piłek , które nie były przyjęte jak nalezy. Niestety rozgrywanie Falasci w momencie , gdy przyjęcie powoduje ,ze rozgrywający musi odejść do rozegrania na 3 m od siatki , jest na słabym poziomie i zwykle takie rozegranie nie kończy się zdobyciem punktów. Przyczyną nie zdobywania punktów w takich sytuacjach jest słaba wolna i sygnalizowana wystawa na dodatek niezbyt precyzyjna do naszych atakujących ,Ci zaś w takich sytuacjach mają na przeciw sobie podwójny lub potrójny blok przeciwników i dlatego ich ataki kończą się niepowodzeniem.
        Podsumowując , Falasca bardzo dobrze rozgrywa na śiatce , ale już w momencie , gdy jesteśmy odrzuceni od siatki i musi rozgrywać z pewnej odległości , jego rozegranie jest na bardzo przeciętnym poziomie.
    • Gość: opty Czego brakuje PGE Skrze by doścignąć Trentino V... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 12:50
      - Kurka w optymalnej formie (może by trener zwolnił go na jakiś czas z ligii, żeby mógł indywidualnie potrenować i poprzyjmować zagrywki 130km/h),
      - Możdżonka zdrowego,
      - i lepszego rozgrywającego (po zakończeniu kontraktu Falasci),
      - lepszego czytania gry przeciwnika
    • Gość: kuzyn_jk Re: Czego brakuje PGE Skrze by doścignąć Trentino IP: 89.206.51.* 07.01.11, 15:34
      Jak czytam te zachwyty nad osiągnięciami zawodników Skry, to mam wrażenie, że to polski zespół wyszedł zwycięsko (w szczególności tekst o atakującym, który przyćmił czołową trójkę Trentino). Trochę powściągliwości w ocenie przegranych meczów. Poza tym Skra faktycznie chyba zbliża się do stabilizacji w pozycji czołowej drużyny świata bo rzadko jej się zdarza przegrywać mecze - nawet gdy gra słabiej to potrafi coś wyciągnąć z takiego meczu.
Pełna wersja