Pierwsze straty Skry, Wlazły - indywidualność!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 08:41
Kiedy wreszcie P.Nawrocki zrozumie,że Kurek to cienias i psuje mu cały plan gry.Ani przyjęcia,ani ataku , a serwis katastrofa. Kurkowi wyszły 1 w życiu zawody / ME/ i uznał,że jest już siatkarzem kompletnym. Sodówka uderzyła aż nadto. Pisałem o tym po ME jak wszystkie media zachwycały się grą Kurka.Ostrzegałem i co - miałem rację. Psuje więcej niż pożytku z niego i poza strojeniem min i próbami wpłynięcia na sędziów po stratach nie pokazuje nic. Tak w ogóle to coś mi się widzi,że Skra ostatnio obniżyła swój poziom i nie dotyczy to tylko Kurka,bo w jego przypadku jest to ekstremalna obniżka formy.
    • maz-47 Re: Pierwsze straty Skry, Wlazły - indywidualność 07.01.11, 09:35
      Co do Kurka, zobaczymy, na pewno nie jest w dobrej formie. Tak samo Antiga.
      Ale skreślany i lżony przez niektórych Wlazły za to błyszczy. Szkoda jednak, że jego forma też jest niestabilna. Raz potrafi atakować i serwować rewelacyjnie, innym razem już nie.
      Ale zobaczymy, do decydujących gier w LM i naszej lidze jeszcze sporo czasu i jestem przekonany, że Skra znów będzie błyszczeć...
    • Gość: Gosia Pierwsze straty Skry, Wlazły - indywidualność! IP: *.rzeszow.mm.pl 07.01.11, 09:59
      Jak dobrze, że w końcu ktoś napisał coś dobrego o Wlazłym. Po tym jak zmieszali go z błotem jest to miła odmiana. A Mariuszowi gratuluję - fantastyczny mecz. Oby tak dalej :)
      • Gość: opty Re: Pierwsze straty Skry, Wlazły - indywidualność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 12:59
        teraz część kadrowiczów ma spadek formy (cały sezon nie mozna grać na najwyższych obrotach) i jeszcze tegoroczna liga nie rozpieszcza, braki treningowe widoczne gołym okiem,
        więc dobrze się stało, że Skra wykorzystała swój czas na uzbieranie punktów w LM,
        a Mariusz Wlazły widać nabiera rozpędu i regularności w zagrywce, w naszej lidze powinien grać co drugi mecz, tak samo jak reszta, Kurka to bym wysłała na dodatkowe treningi w przyjeciu zagrywek
    • Gość: volleymaster Pierwsze straty Skry, Wlazły - indywidualność! IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.11, 13:03
      Kurek nie jest słabym siatkarzem tylko ma problemy z przyjęciem i zagrywką.W ataku jest moim zdaniem bardzo dobry ,więc te 2 elementy musi poprawić.W drużynie Skry jest taki problem ,że gdy gra Kurek to są problemy z przyjęciem ,a gdy wejdzie Antiga lub Bąkiewicz to siada atak.Klub powinien zrezygnować z jednego gracza o dobrym przyjęciu i kupić takiego ,który prezentuje równy poziom w ataku jak i w przyjęciu.W Bełchatowie widziałbym Guillauma Samice.Jest to świetnie wyszkolony technicznie siatkarz ,który radzi sobie we wszystkich elementach gry.Była by rywalizacja i może wpłynęło by to na dyspozycje zawodników,którzy walczyli by o pierwszą szóstkę.Michał Winiarski w przyjęciu może gra dobrze ,ale w ataku jakby nie miał siły i często gra zbyt miękko.Irytujące również jest ,gdy często daje się złapać na pojedynczym bloku.Na środku również przydałby się grać światowej klasy np.Romain Vadeleux ,który posiada mocną zagrywkę i wbija gwoździe w ataku.Również była by rywalizacja na środku.Skra jako zespół powinna poprawić jeszcze regularnośc zagrywki i ustawienie bloku.W meczu z Trento nie wiem ile razy włoscy środkowi zbijali na czystej.W całym meczu Bełchatów zaliczył niewiele pkt blokiem ,a w ataku prawie nikt nie pomógł Mariuszowi ,dlatego przegrali.
    • Gość: Ja Re: Pierwsze straty Skry, Wlazły - indywidualność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 20:49
      a tobie penisek w dół opada kiedy nie trzeba i biedaczku musisz się gdzieś wyżyć..ojojoj... ;]
    • Gość: Jagoda Pierwsze straty Skry, Wlazły - indywidualność! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:39
      Chylę czoła przed Mariuszem - świetnie rozegrany mecz. Siatkówka to jednak gra zespołowa i kiedy nie ma się wsparcia całej drużyny nie można wygrywać. Co do gry Bartka Kurka to uważam, że jeszcze wiele pracy przed nim. Na treningach szczególny nacisk postawiłabym na przyjęcie i zagrywkę. Może Mariusz udzieli lekcji Bartkowi w zakresie właściwej zagrywki. To nie wstyd uczyć się od lepszych. Praca, praca i jeszcze raz praca a efekty przyjdą same. Życzę powodzenia.
Pełna wersja