Gość: badziewiak66
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.01.11, 09:47
To nie jest już liga tylko hazard show. W takiej lidze nie ma współzawodnictwa, są jedynie wypadkowe interesów. Drużyny z czołówki ligi to zabawki w rękach bogatych właścicieli. Te "ustawiane bójki" w NHL to szkolny przykład tego że ligom zamkniętym bliżej do reżyserowanych spektakli wrestlingu niż do prawdziwego sportu. Niestety Baron De Coubertin nie miał racji. Idea współzawodnictwa ściśnięta została w jednodolarowej monecie. Jeszcze zatęsknimy za meczami klubów milicyjnych i wojskowych , gdzie kości trzeszczały i nikt nie odstawiał nogi , a przegrany był przegranym a nie zwycięzcą zgarniającym fortunę za ukartowany z góry wynik.