LM siatkarek. Jagieło: Mamy jeszcze szanse

IP: *.compnet.pl 25.02.11, 08:31
Matlak pociągnął i ciągnie całą polską, kobiecą siatkówkę w dół, inni trenerzy go małpują, a dziewczynom, widząc to tałatajstwo, dziadostwo i beznadzieję - ręce opadają i nie chce się grać.
Za sprawą Matlaka i PZPS (sobiepaństwa i związku kolesi, trutni a często zaplutych i zapijaczonych ryjów), niesamowity potencjał dziewczyn jest sprowadzany (jak w komunizmie) do przeciętności, a indywidualności i najlepsze zawodniczki, w tym ikony polskiej siatkówki, są tępione i niszczone.
Efekt tego choćby widać w grze naszych "flagowych" zespołów, którym to już leją egzotyczne, do niedawna jeszcze nieznane, zagraniczne kluby, z krajów bez większej tradycji siatkowej, gdzie nie ma nawet przyzwoitej ligi.
Krótko mówiąc, obecnie, polska kobieca siatkówka, to ogromna zapaść, to tałatajstwo i dziadostwo - że aż płakać się chce.
    • Gość: JB LM siatkarek. Jagieło: Mamy jeszcze szanse IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.02.11, 10:00
      Swietny komentarz,cala prawda o Polskiej siatkowce damskiej,tak trzymaj.Brawo,brawo,brawo-popieram.Trzeba zawsze pisać obiektywnie.Nigdy nie popierałem metody trenowania Matlaka i innych podobnych Jemu trenerów.
    • Gość: Obserwator Re: LM siatkarek. Jagieło: Mamy jeszcze szanse IP: *.bg.am.poznan.pl 25.02.11, 14:40
      Hucpa wiocha Matlak i wszyscy polscy trenerzy są siebie warci . Z bardzo dobrego materiału nie potrafią zbudować drużyny klasy mistrzowskiej .
      Przykładem trener Muszynianki , niejaki hucpa Czerwiński ( czy Serwiński ) .Oto chora Sadurek chciała pomóc koleżankom , ale jej w meczu nie wychodziło ( przy okazji zrobiła wszystko by zdołować Kingę Kasprzak ) hucpa trener zamiast ją zdjąć już w trakcie i seta , trzymał ją na boisku do końca.bardzo , po czym po zakończonym meczu opieprzył Sadurek , ta "gwiazda " nie przyzwyczajona do tego by ją "pierwszą rozgrywającą reprezentacji Polski " jakiś trener ją pouczał pobeczała się po wysłuchaniu hucpy trenera.
      I tak ci nędzni, mali budują polską drużynę.
Pełna wersja