Dodaj do ulubionych

Siatkarska LM. Liga kanciarzy

IP: *.aster.pl 10.03.11, 19:27
ależ się pan nadymasz...
aż strach, że pękniesz...
jakie przepisy są każdy wie przed meczem i nie ma co głupot pisać, że przepisy są głupie!
przede wszystkim to gdyby obowiązywały inne zasady to jastrzębie nie przegrałoby 3:0, a skra nie wygrałaby 3:1! a tak i jastrzębie i zenit spokojnie czekali na złotego seta który wszystko rozstrzygnął!
co w tym głupiego? co niesprawiedliwego?
lecz się pan z kompleksów a nie zawracasz ludziom głowę swoim nadymaniem.
Obserwuj wątek
      • Gość: mk Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.11, 07:05
        Gość portalu: Luz blues napisał(a):

        > to w tym dziwnego i nienormalnego, ze skra w 4 secie musiala caly czas grac na
        > 100% mozliwosci,

        ależ nie musiała. Gdyby wygrała pierwszy mecz u siebie to by nie musiała. Jeśli już gdybamy to gdybajmy i w ten sposób - co by było gdyby pierwsze mecze zakończyły się inaczej - Skra wygrałaby u siebie, a Jastrzębie by przegrało? Skra zapewne by awansowała, a Jastrzębie nie. Bo przy tych zasadach to drużyna wygrywająca w jakikolwiek sposób pierwszy mecz jest faworytem.
        Przy poprzednich zasadach, jeszcze gorszych, bardziej opłacało się czasem oddać seta grajac na przewagi by kolejny wygrać wysoko. Przy jeszcze wcześniejszych pierwszy mecz trzeba było wygrać 3-0 by być faworytem, ew. 3-1, zwycięstwo 3-2 nic nie gwarantował. itd.

        Można i gdybać w ten sposób - co by było gdyby w PLS Jastrzębie awansowałoby do pierwszej szóstki? Tu wydaje się oczywiste - za główny cel postawiliby sobie poprawnienie pozycji przed play-off, a nie wyeliminowanie Noliko, bo często takie sytuacje już miały miejsce, że jednak trzeba było wybierać - czy popracować przed ważnymi meczami w lidze lub przed finałami PP czy może mniej popracować, a być w lepszej formie na mecz LM.
    • Gość: piotr Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.dynamic.mm.pl 10.03.11, 19:45
      Żadko juz możemy się przekonac , że nie kasa jest w sporcie najwazniejsza.
      Przykro mi , że Skra nie weszła ale to pierwszy mecz u siebie zawalila . Sama nikt jej nie pomagal, Nie chce pisac o charakterze itd ale ciesze się z charakteru Zaksy i Jastrzebskiego.
      Dla Skry zostal mistrz kraju powodzenia!!
    • Gość: bartek Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.cdma.centertel.pl 10.03.11, 21:29
      A mi sę wydaje że SKRA pokazała że jest w europejskiej czołówce. Dwa świetne, emocjonujące mecze i pech w tie-breakach. Tak jednak w sporcie była że w 1/4 i 1/8 spotykaja się drużyy które mogłyby zająć miejsce w spotkaniu finałowym.
      Na zakończenie, wielkie gratulacje dla JW i ZAKSY! Wierzę że uda się sięgnąć po któreś europejskie trofeum.
    • Gość: retop Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: 31.60.255.* 10.03.11, 23:14
      Prawda jest taka:
      1) Reguły gry dla wszystkich były takie same
      2) Gdyby nie złoty set, Kazan zagrałby na 100% w meczu i Skra przegrałaby 3:0
      3) Skra nigdy nie awansowała do FF LM i nie zmieni się to do czasu zmiany Prezesa i Trenera w tym klubie.
      4) Skra ma jednego zawodnika, który prezentuje poziom uprawniający do gry na najwyższym poziomie (Wlazły) Wystarczy na słabiutką PlusLigę i upokarzanie warszawskiej Politechniki, Resovii czy Zaksy, a nie na granie z najlepszymi w europie.
      4) Prezes PGE stwierdził kiedyś, ze sponsorują najlepszych (wicemistrzów świata - cokolwiek to znaczy) więc rozumując logicznie, Skra powinna się obawiać tylko meczu z mistrzem świata (Tentino). Nie bardzo wiec rozumiem o co chodzi z utyskiwaniem na losowanie.
      5) Gratulacje dla JW za awans do FF, po raz pierwszy zwyciężył sport, a nie pieniądze państwowego monopolisty utopione w Skrze.
    • sverir Siatkarska LM. Liga kanciarzy 10.03.11, 23:21
      Zlikwidować sety, wprowadzić kwarty po 10 minut, po 2 czasy na kwartę dla drużyny. Nie będą potrzebne żadne złote sety i liczenie innych punktów niż te, które drużyna zdobędzie. Proste.
    • ka-mi-la789 Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy 10.03.11, 23:26
      Ciekawe, że dopóki Skra miała szanse na awans do finału, "złoty set" nie był ani głupi, ani bezsensowny, ani niesprawiedliwy. Zrobił się taki dopiero po tym, jak pscółki dostały kopa. Reakcja Steca przypomina zachowanie rozwydrzonego bachora, który histeryzuje, tupie i wyje, aż zacznie sinieć, bo nie dostał cukierka. A swoich figur stylistycznych pewnie sam nie rozumie. Fochy o przydział przeciwników co najmniej dziwią, wziąwszy pod uwagę wciskany co naiwniejszym kibicom pogląd, jakoby Skra pod każdym względem dorównywała klubom włoskim i rosyjskim. Jeżeli rzeczywiście tak jest, to powinna sobie z każdym poradzić z palcem w dupie. Chyba że jednak nie jest... Na pocieszenie, redaktorku: gdyby decydowała liczba setów, twoje czarno-żółte bóstewka też nie weszłyby do FF, bo już w Łodzi dostałyby baty do zera. Na osobny komentarz zasługuje śmieszna i żałosna zarazem obraza o awans Jastrzębia. Wygląda na to, że monsieur Stec uprawia obyczaje rodem z kopanej. Tylko patrzeć, jak zacznie kibicom Jastrzębia wyrywać szaliki i flagi z zemsty za to, że ich drużyna miała czelność odnieść sukces. Najbardziej pocieszne jest zakończenie: skoro nasz mistrzunio ukochany i obiekt kultu obowiązkowo wyznawanego przez Polskratowe dziennikarzyny przegrywa w LM, a walczące o utrzymanie Jastrzębie nie, to nie polska liga, tylko LM jest guuupia. Z zemsty Stec pewnie nie obejrzy ani jedniusieńkiego meczu finałowego. Zwłaszcza tych, w których zagra Jastrzębie.
      • Gość: Cespx Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 08:46
        I po co tyle ironii i agresji? Gdzie w tekście autor mijał się z prawdą? Jak na razie to widzę że autor posługuje się faktami (chociażby to że Skra w zeszłym roku by wygrała z Zenitem różnicą setów), a ty tylko snujesz hipotezy (że w starym systemie Skra przegrałaby do 0). Co do Jastrzębian, to gratulując im fantastycznego wyniku w LM, nie sposób ich porównać do Skry. Przegrana ze Skrą 2:3 na początku sezonu gdy ta była w słabej formie, a później 1:3 mówi samo za siebie. Tam samo przeciwnicy w LM.
        Proponuje więc albo zając się samym(ą) sobą albo chociaż dokładniej czytać tekst i mieć wartościowe argumenty by atakować autora.
        Na koniec podsumowanie złotych setów. Noliko- Jastrzębie 3:0, złoty set dla Jastrzębia; Skra- Zenit 3:1, złoty set dla Zenitu; Cuneo- Dynamo 3:1, złoty set dla Dynama.
        Totalny zbieg okoliczności...
        Pozdrawiam
        • ka-mi-la789 Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy 11.03.11, 13:32
          > I po co tyle ironii i agresji?

          Agresję wykazuje wyłącznie Stec. Ja nie dostaję histerii z powodu bluźnierstwa przeciw świetej Skierce. A ironia jest oznaką inteligencji.

          > Gdzie w tekście autor mijał się z prawdą?

          Trudno mijać się z prawdą, skoro nie mówi się o faktach, tylko wylewa rozszalałe emocje.

          > Co do Jastrzębian, to gratulując im fantastycznego wyniku w LM, nie sposób ich porównać do Skry.

          Stec nie porównuje, tylko pieni się z wściekłości, że Jastrzębie dostało się do finału. Bo, jego zdaniem, wszystkie finały wszystkich imprez siatkarskich z urzędu należą się Skrze. Aha, "porównywać" łączy się z przyimikiem "z", nie "do".

          > Przegrana ze Skrą 2:3 na początku sezonu gdy ta była w słabej formie, a później 1:3 mówi samo za siebie

          I co z tego niby wynika dla Ligi Mistrzów?

          > Proponuje więc albo zając się samym(ą) sobą

          Proponuję składać takie propozycje narzeczonemu. Bo na takie odzywki w moim kierunku to chyba ciut za młody jesteś.

          > albo chociaż dokładniej czytać tekst

          To pisze osobnik nie zadający sobie wysiłku zapoznania się z nickiem człowieka, któremu odpowiada.

          > i mieć wartościowe argumenty by atakować autora.

          Trudno używać argumentów w rozmowie z kimś, kto jako jedynego argumentu używa stwierdzenia: "Skra odpadła z LM, więc w CEV siedzą oszuści".

          > Na koniec podsumowanie złotych setów. Noliko- Jastrzębie 3:0, złoty set dla Jas
          > trzębia; Skra- Zenit 3:1, złoty set dla Zenitu; Cuneo- Dynamo 3:1, złoty set dl
          > a Dynama.
          > Totalny zbieg okoliczności...

          Chyba nie rozumiem. I chyba mi nie zależy, żeby rozumieć.
    • Gość: zielony Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.03.11, 23:34
      niestety dla p. Steca jedna kluczowa informacja została pominięta - Zasady były znane wszystkim przed rozpoczęciem spotkań!!! A to czy ktoś chce wejść do FF w pomarańczowych koszulkach czy w żółtych zależy już tylko od niego samego. JW nastawiło się na ZS i to było widać - najważniejsze że z sukcesem. Pan psioczy na ZS i że do 15, a dla mnie punkty nadal liczone powinny być tylko po własnym serwisie jak to drzewiej bywało, a licząc tym sposobem efekt byłby zapewne też odmienny.
      • Gość: mk Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.11, 07:16
        nie awansowała tylko grała jako gospodarz. Dwa razy. Z pominięciem dwóch rund. A mogłaby awansować, przecież nikt nie powiedział, ze nie mieliby w jednym z tych dwóch przypadków takiego szczęścia jak Jastrzębie w losowaniu - też mogli wylosować Belgów, Niemców albo kogoś innego łatwiejszego od Kazania. Woleli jednak zapłacić za finał - ich wybór.
    • Gość: magda Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 23:46
      Siatkarze od początku sezonu krytykują złotego seta. I to nie tylko Ci z Bełchatowa, ale właściwie wszyscy z najsilniejszych zespołów w Europie.
      Co do krętactwa itp. Siatkówka nie jest tak popularnym sportem jak piłka nożna, żeby już przed rozpoczęciem LM można było decydować o miejscu rozegrania meczów finałowych i mieć pewność, że trybuny będą zapełnione. Oczywiście wszystkie ekipy mogłyby grać w fazie pucharowej i z 4 zwycięzców można wylosować gospodarza, ale w takiej sytuacji mógłby wystąpić problem czasowy z rezerwacja odpowiedniej hali. Dlatego mimo, ze pomysłu gospodarza z miejscem w F4 nie popieram, to jednak zasady co roku (z pewnymi wyjątkami) są takie same i to najczęściej najlepsze kluby organizują takowe wydarzenie.
      A co do całego systemu i złotego seta, to uważam, ze najlepsze byłoby wymieszanie róznych przepisów i wprowadzenie w pierwszej kolejności liczby setów, a w drugiej złotego seta. Bo jednak nie powinno się stawiać zwyciestwa 3:2 i 3:0 na równi, a i w sytuacji, gdy będzie np. 3:0 i 3:0 nie powinny decydować małe punkty - bo np. jedna głupia pomyłka sędziego moze dać awans nie temu zespołowi. Dlatego powinny się liczyc wygrane sety. A jeśli w nich dojdzie do remisu, to wtedy rozgrywa się złotego seta. I tyle. I sprawa rozwiązana a wszystko jest sprawiedliwie.
      • Gość: miau Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 23:51
        Załóżmy że w pierwszym meczu gospodarzem jest drużyna A i wygrywa z drużyną B 3:0, w drugim meczu, gdzie gospodarzem jest drużyna B, pierwszego seta wygrywa drużyna A, i co teraz? Koniec meczu? Jaki jest sens dalszej gry? Jeśli w ten sposób spojrzymy na zasadę złotego seta, to zaczyna ona nabierać sensu, mecz gra się do końca, albo wgrywa się dwa spotkania i po sprawie...
        • demaskator30 Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy 11.03.11, 01:38
          oczywiscie że takie rozwiazanie zabijało w rewanzu emocje , ale odbywało sie to jednak w uczciwej rywalizacji, złoty set taka rywalizacje zabija , w rewanżu w Beligii mieliśmy godzinny nikomu niepotrzebny sparing zakonczony jednym setem na poważnie a to jest juz troche robienie kibiców w balona, tym razem tak nie było ale za rok ktos dojedzie do wniosku że po co sie przemeczec ryzkowac kontuzje itp i wyśle na pierwszy mecz wyjazdowy juniorów wiedząc ze w rewanżu u siebie wystarczy wygrac 4 sety a takiej ligi mistrzów chyba nie chcemy nie tylko w siatkówce .
          • Gość: mk Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.11, 07:31
            > oczywiscie że takie rozwiazanie zabijało w rewanzu emocje , ale odbywało sie to
            > jednak w uczciwej rywalizacji, złoty set taka rywalizacje zabija

            A skąd wniosek, ze decydujące małe punkty lub sety to rozwiązanie sprawiedliwsze? Co ma jeden set istotnego w każdej innej niż rywalizacja pucharowa? Nic. W lidze i w zasadniczej i w play-offs, w rywalizacji grupowej czy finałowej LM, każda drużyna może sobie odpuścić seta, ba, często to robi - przegrywając wysoko wystawia rezerwy by podstawowa szóstka odpoczęła przed kolejnym setem. I nic złego się nie dzieje, bo najważniejsze jest wygrać 3 sety, nie ważne czy do zera czy do dwóch lub jednego - no, w zasadniczej rundzie w PLS przy wyniku 3-2 mniej punktów się dostaje.
            Także chcąc nie chcąc rywalizacja systemem mecz-rewanż i tak będzie się zawsze różnić od rywalizacji ligowej, od rywalizacji w play-off, grupowej w LM lub finałowej w LM, PP itd. Bez względu na to czy będzie decydowała liczba setów czy liczba zwycięśtw z rostrzygającym złotym setem przy wyniku 1/1.
            Obecny regulamin zbliża do tradycyjnej sytuacji, gdzie najważniejsze jest zwycięstwo w meczu, a nie wygrywanie wszystkich setów.

            > ntuzje itp i wyśle na pierwszy mecz wyjazdowy juniorów wiedząc ze w rewanżu u
            > siebie wystarczy wygrac 4 sety a takiej ligi mistrzów chyba nie chcemy nie tylk
            > o w siatkówce

            No właśnie nie, wygrywajac pierwszy mecz masz dwie szanse w rewanżu, przegrywając jesteś w d., stawiasz się w bardzo trudnej sytuacji. Tak jak Skra. Jeszcze raz: podstawową zasadą obecnego systemu jest premiowanie tego kto wygra dwa mecze. Przy wyniku 1-1 najsprawiedliwszy byłby kolejny, pełny mecz. Ale gdzie i kiedy?
            • demaskator30 Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy 11.03.11, 09:50
              kolejny mecz byłby najlepszym rozwiazaniem , podobne rozwiazanie stosuje sie np w Eurolidze kobiet w koszykówce(decydujacy trzeci mecz rozgrywa sie na parkiecie druzyny która zajeła wyzsze miejsce w grupie) a i terminy napewno by sie znalazły, a co do twojego postu , akurat Jastrzebie poszło ta drogą juniorów o której pisałem , w ogóle nie interesowała ich walka w meczu poza "Złotym Setem" a to jednak troche patologia
            • levy Też uważam, że obecny system jest lepszy. 11.03.11, 10:15
              Gość portalu: mk napisał(a):
              > Jeszcze raz: podstawową zasadą obecnego systemu jest premiowanie tego kto wygra dwa
              > mecze. Przy wyniku 1-1 najsprawiedliwszy byłby kolejny, pełny mecz. Ale gdzie i kiedy?

              Może na boisku tej drużyny, która właśnie w setach była lepsza? Taka premia za wygrane sety.

              Pewnie nowy system nie jest idealny (nie ma takich :)) ale na pewno lepszy. Jak już ktoś napisał "wymusza grę do końca". Nie ma co porównywać do piłki nożnej, jak to zrobił chyba Pliński o ile pamiętam, że to tak "jakby przegrać pierwszy mecz 0:1, wygrać w drugim 10:0 a i tak strzelać karne". W "nogę" gramy 90 minut w meczu a nie "do trzech strzelonych bramek".

              To ja odwrócę sytuację i powiem, że tak jak w "siatce" przegrać pierwszy mecz 0:3 i przegrać w drugim pierwszego seta (czyli już przegrać dwumecz) to w piłce nożnej oznaczałoby, że przegraliśmy pierwszy mecz, w drugim zaczynamy źle i tracimy pierwsi bramkę i koniec - nie ma po co grać. Otóż nie, mamy jeszcze jakieś 80 minut i gramy do końca.

              "Złoty set" to jak dogrywka w nożnej i wg mnie powinien zostać.
    • Gość: pedros44 Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.38.net.net.pl 10.03.11, 23:58
      Stec zjadł wszystkie rozumy, a nie ma pojęcia o czym mówi. Sport polega na emocjach. Złoty set ich na pewno dostarcza wiecej niż siedzenie z kalkulatorem i liczenie punktów kto awansował. Zasady są jednakowe dla wszystkich. Gdyby sport miał być sprawiedliwy i wygrywali zawsze tylko lepsi być może tylko Stec by go oglądał. Obecne zasady niech obowiązują jak najdłużej. Jako kibic siatkówki dawno już nie oglądałem tak ciekawych meczów!!
    • Gość: kuchcik77 Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 23:59
      stecu,jak sisley zleje Zakse3-0ale ex-Mostostal wygra goldena to sie spuscisz z radosci?
      A jeszcze nie dawno tak sie puszyłes gdy krytykowalesSkre...coz,pienionszki...miszczu....
      napisalbyś ze do FF mozna awansować,wygrywającczy z włochami czy z Rosja czy nawet z Nolikolub Friedrihshaven (vide Mostostal..)

      wciagu 3 lat dwukrotnie piechocki i nawrocki team kupili se final four,styknie,
      a codomeczu to gdyby nie obsranie kura toskra awanowałaby 9zasluzenie) bo...w meczu byli klase lepsi od ruskich
    • antropolog-na-marsie Siatkarska LM. Liga kanciarzy 11.03.11, 00:09
      Absolutnie się zgadzam i nie rozumiem personalnych wycieczek pod adresem autora. Red. Stec nie jest oczywiście nieomylny, czasami nie ma racji, czasem jego teksty wydają się zbyt egzaltowane, a analizy bywają wyssane z palca. Ale akurat tym przypadku ma w stu procentach rację i naprawdę nie chodzi tu o to, czy ktoś lubi czy nie lubi Skry, tylko o elementarne zasady uczciwości i logiki. Nieustanne i idiotyczne zmiany regulaminowe (słynny atak z drugiej linii to już zupełne kuriozum, to jakby w piłce nożnej liczyły się tylko bramki strzelane spoza pola karnego), dzikie karty przydzielanych w Lidze Światowej, kretyńskie systemów rozgrywania mistrzostw czy ten nieszczęsny złoty set, to wszystko dowodzi kompletnej degrengolady i jak przypuszczam korupcji władz siatkarskich. Wszyscy pomstują na władze FIFA, UEFA, a one są przynajmniej pod względem organizacji MS i wprowadzania idiotycznych zmian znacznie uczciwsze. Nie jest do pomyślenia, aby na jakiś ważny turniej piłkarski UEFA lub FIFA przydzieliła dziką kartę drużynie, która się nie zakwalifikowała. Dziwne, że się o tym nie mówi, nikt nie protestuje, że z siatkówki uczyniono cyrk nie mający wiele wspólnego ze sportem.
    • Gość: Ilona Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.tomaszow.mm.pl 11.03.11, 00:26
      Jak Zenit odpuścił mecz w Kazaniu to ja jestem zakonnica. Niby czemu mieli odpuszczać? Przecież złoty set rządzi się swoimi prawami. Grają jak w tie-breaku, do 15stu punktów, gdzie nie można sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji. Jestem pewna, że jakby Skra wygrała mecz w Łodzi to w Zenicie też by walczyła o zwycięstwo, żeby nie dopuścić do złotego seta, w którym różnie może być. A widziałeś minę trenera ruskich? Jaki niepokój miał na twarzy? Owszem 4 seta pewnie ruskie sobie po iluś tam punktach przewagi Skry odpuścili (gdy widzieli jak Skrze idzie i że marne mają szanse na wygranie go), ale meczu na pewno nie. A przepisy ze złotym setem są bardzo głupie. Tak samo głupie jak ten cały system na MŚ we Włoszech.
      • Gość: Obserwator Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.bg.am.poznan.pl 11.03.11, 08:26
        Ilonka , "złoty set " jest !!, czy on jest głupi ? pewno nie ,skoro "nasi działacze" liczący się przecież w tej międzynarodowej organizacji nie zgłaszali , że jest on głupi !

        Artykuł kamufluje zło i ogłupia polskich kibiców . Otóż w polskiej siatkówce przelewa się kupa szmalu , na którym niezłe kokosy robią :
        - działcze PZPS
        - trenerzy ( narodowi i klubowi)
        - zawodnicy
        - totumufaccy szefów PZPS !( Mazurek i inni tzw. komentatorzy w Polsacie)

        i nie byłoby w tym nic zdrożnego , gdyby nie fakt ,ze ani drużny klubowe ( Pań i Panów) oraz narodowe ( Pań i Panów ) osiągały wyniki odpowiadjące szmalowi jaki przepływa przez PZPS.

        Oto, szef PZPS raczył publicznie zapodać , za wiochą Matlakiem , że nasze Panie odstają ( chyba fizycznie no taka gorsza rasa ) od Pań innych narodowości , dlatego ich miejsce na mistrzostwach świata jest bardzo dobre!!.
        Szef PZPS zamiast stawiać trenerom zadania i wyniki do osiągnięcia woli mówić,ze nasze Panie a teraz i Panowie są słabsi i zajmują nalezne im miejsce w mistrzostwach.
        Wydział Szkolenia PZPS , finsnsowany przez szefa PZPS , w sprawozdaniach pisze, ze cykle treningowe i osiągnięcia są cacy ( pewno dlatego w obu reprezentacjach kwitnie :
        słabe przyjęcie, słaba asekuracja własnych bloków, niestabilne zagrywki a już kończenie swoich ataków przez środek siatki przy własnym dobrym przjęciu jest nie do osiągnięcia przez polskich zawodników z uwagi na ich słabszą genetykę. !!

        Te widoczne gołym okiem przekręty jakie robi PZPS autor artykułu stara się ukryć przed kibicami mydląc oczy " złotym setem " , który jest ponoć głupim przepisem. A ja się pytam , czy nasu działacze z PZPS , którzy są w gremiach międzynarodowych grzmeli jak te organizacje wprowadzały przepis o złotym secie ,ze jest on głupi ? Oczywiście ,że nie grzmiały , bo oni zajęci są zgarnianiem kupy szmalu a nie pracą nad tym aby polska siatkówka w wydanie klubowym i narodowym mogła rywalizować, z tym najlepszymi drużynami, które jak się okazuje mają do swej dyspozycji znacznie mniej szmalu niż ma PZPS !

      • Gość: Grzesiu Ilona dziewczyna ratownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 09:31
        A taki scenariusz książki. Kazan ma już wygrany dwumecz. Siadają Panowie do stołu z "przedstawicielem" Skry i mówią : kurs na mecz będzie taki : 1.3 na kazań 2.9 na Skrę. Wszyscy postawią na Kazań , więc bukmacherzy będą nam wdzięczni jak Skra wygra, ale pod warunkiem że my wygramy złotego seta. Do podziału od buków dostajemy 5 mln EU, wy 2 my 3, poza tym możecie na rynkach azjatyckich zagrać za 2 mln EU co da wam 3,8 mln EU czystego zysku. Razem SKRA ze jeden mecz weźmie 5,8 mln EU , dla zawodników 1,5 mln EU na konta na Cyprze , reszta dla kadry trenerskiej, działaczy, polityków i "ochrony". Rosjanie wzięli by dużo więcej w tej książce , gdyż tam na rynkach obstawiają oligarchowie za grube miliony. Z tej książki wynika że w książkowym scenariuszu Kazaniowi opłacało się przegrać mecz i wygrać złotego seta.
    • Gość: badziewiak66 W "sporcie" wynik musi być odwrotny do oczekiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 06:33
      tzw. "znawców" i kibiców. Czyli jak milion ludzi postawiło 1 to na pewno będzie X2. W końcu sport jest źródłem utrzymania dla sportowców i ludzi wokół sportu. Tych stadionów w Polsce nie wybudowano by było pięknie i w duchu Barona De Cubertin , to duża inwestycja która musi się zwrócić. Czy ktoś kiedyś zapytał się dlaczego wielkie fundusze inwestycyjne kupują kluby sportowe. No chyba nie zarabiają na gadżetach, koszulkach, majtkach i biletach. Temu właśnie podporządkowane są reguły rozgrywek sportowych. Im więcej kombinacji tym lepiej. Zapomnijcie o sporcie rozumianym jako rywalizacja. Siądźcie wygodnie przed telewizorem i typujcie , tylko pamiętajcie że najlepiej stawiać na 15 sekund przed końcem meczu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka