Siatkarska LM. Liga kanciarzy

    • Gość: ale cyrk w wyborcz to ten idiota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 07:42
      dopiero teraz dziennikarstwo studiuje?!
    • Gość: Skra to nie ... Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.38.160.60.resman.pl 11.03.11, 07:54
      No kur... może człowieka trafic .Ale lament ale użalanie . Skra odpadła "złoty set"- zły , w ubiegłym roku w PP Skra odpadla "bilans setów" - zły, toz to nie ma zasad które by odpowiadały Kondziowi P. Trzeba grać i wygrywać a nie płakać i załatwiać FF i KMS. Dzieki regule "złotego seta " ZAKSA zdobedzie jako pierwszy polski klub od wielu wielu lat europejski puchar (CEVCup) i o tym trzeba pisac a nie wylewać żale bo dobro narodowe odpadło.
    • Gość: Kibic Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.tktelekom.pl 11.03.11, 07:58
      Po pierwsze - zasady były znane od samego początku (nie neguję że są troszkę bez sensu)
      Po drugie - dopóki "Dobro narodowe" wygrywało, żaden z jego zawodników nie krytykował systemu
      Po trzecie - trzeba wygrywać i żaden system wtedy nie okaże się do du....
      Po czwarte - nie wystarczy mieć dobrych zawodników, potrzebny jest jeszcze Trener, a nie pomocnik Trenera (dzięki Ci o Panie że uchroniłeś nas przed błędnym wyborem Trenera Reprezentacji)
      Po piąte - cieszmy się że w finałach rozgrywek mamy aż dwie krajowe drużyny które wywalczyły awans na boisku, a nie przy zielonym stoliku za kasę sponsorów
      Po szóste - ....

      To już wystarczy
    • Gość: symast zeby bylo smieszniej to proponuje IP: *.inowroclaw.mm.pl 11.03.11, 08:16

      wygrywa druzyna ktora jest lżejsza albo nizsza.Złoty set jest potrzebny ale tylko w sytuacji remisów w setach.N.p. mamy wyniki 3-0 i 0-3 wiec gramy złotego.Mamy 3-2 i 2-3 wiec tez gramy dodatkowego złotego.A inaczej to wielka bzdura .
    • Gość: ad Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.03.11, 08:25
      co za bzdury, a po co Kazań miał czekac na złotego, po wygraniu meczu na wyjeździe, przeciez tylko idiota może cos takiego napisac, kto by ryzykował grę w złotym secie,
      • Gość: gość Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.tp.unicity.pl 11.03.11, 08:45
        Złoty set to głupota, ale takie same zasady są dla obu drużyn. A faktem jest że drużyny z południa Polski stoją okoniem w gardle warszawskich dziennikarzy , najdalej na południe widzą tylko częstochowę. Porażka Skry była komentowana dwa razy częściej i zawierała trzy razy więcej treści , niż zwycięstwa Jastrzębia i Kędzierzyna razem wzięte
    • Gość: badziewiak66 Oszukać, kupić, sprzedać byle by nasz wszedł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 08:39
      Takie zdanie mają internauci z firm PR-wskich zatrudnionych na tym forum przez firmy z wysp Morza Śródziemnego. Ja to nazywam uśrednieniem interesu. Te rozgrywki prowadzą do następujących wyników : krocie zarabiają bukmacherzy, dzielą się z zawodnikami, działaczami, właścicielami klubów, przedstawicielami sponsorów, do finału wchodzą reprezentanci najsilniejszych lig z uwagi na duże zainteresowanie widzów, i tu zarabiają telewizje , reklamodawcy , związki sportowe, dalej idą gadżety, gacie, koszulki i dresy, piłki. Można by rzec że sprawiedliwie , tylko że ta sprawiedliwość jest nam dana. Ja wolę biedną ligę , umorusanych sportowców i szczęśliwych kibiców żyjących prawdziwym sportem. Chciałoby się krzyknąć : Komuno Wróć !! Ach gdzie te mecze klubów wojskowych z milicyjnymi gdzie kości trzeszczały i jeden drugiemu chciał udowodnić, że jest lepszy i ma lepszych zawodników. Nie krzyczcie zatem na Bjoergen bo dla Norwega nie jest ważne czy wzięła 5 ton koksu , czy 2 , ważne że wygrała, ot taka mentalność oszusta. Pytanie tylko czy my musimy być tacy sami. Norwegowie swój sport , poza narciarstwem załatwili tą metodą już dawno.
    • Gość: pl Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.11, 09:05
      Przepis o złotym secie owszem jest absurdalny ale akurat w tym sezonie wszystkie nasze drużyny oprócz Skry na tym skorzystały ale dopóki na tym przepisie korzystaliśmy to wszystko było ok. Podejrzewam nawet, że gdyby to Jastrzębie znalazło się w sytuacji Skry a Skra w sytuacji Jastrzębia to też nikt by nie narzekał. Najlepsze rozwiązanie było kilka sezonów temu stosowane w pucharze CEV i Challenge gdzie złoty set był stosowany w przypadku równej ilosci wygranych setów w dwumeczu. P.S. A Skra niech ma pretensje do pana Kurka, który swoimi wygłupami w czwartym secie w meczu w Łodzi rozłożył całą grę
    • Gość: opty Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.11, 09:07
      te wszystkie widzimisie działaczy FIVB doprowadzaja wszystkich do szewskiej pasji,
      nawet jesli nasi korzystają z tego, to zostaje w kibicach niesmak,

      do kolekcji mozna dodać te wszystkie zmiany, które zmieniły diametralnie zasady i grę w siatkówkę , w zadnym innym sporcie nie ma TYLU NOWYCH ZMIAN,
      w siatkówce wciąż kombinują: co by tu zmienić
      osobiscie mnie to w..ku..rza
    • observatorx Duzo racji ale jeszcze wiecej histerii i dramatyzo 11.03.11, 09:10
      wania. Ciekawe co musialby mowic prezes Piechocki zeby p. Stec mu odpuscil. Pewnie jakby powygrywal wszystkie najwazniejsze rozgrywki to moglby powiedziec cokolwiek, co mu slina na jezyk przyniesie i bylby nie do ruszenia. Jak cos jednak przegra to chyba nie ma szans..
    • observatorx Jesli reguly sa znane od poczatku i odnosza 11.03.11, 09:21
      do wszystkich jednakowo to to nie jest kantowanie. To moze byc bledne podejscie, moze nawet brak rozsadku ale to cos zupelnie innego niz kantowanie i oszustwo. Redaktor Gazety chyba powinien rozrozniac te pojecia. Moze troche bardziej krytycznego podejscia do swojego warsztatu dziennikarskiego a dopiero potem totalna krytyka innych?
    • asr1 guzik prawda !!! 11.03.11, 09:40
      Od razu wiedziałem, ze jak Skra da ciała to się zacznie lament, ze nieuczciwe, że..... System jest znakomity i głównie dla kibiców a to chodzi. Gdyby był inny to Kazań wygrałby 3:0 w Polsce a u siebie wygraliby 1-go seta i wypuścili juniorów i tyle. Ten system wymusza grę do końca. Wygrana to wygrana trudno ocenić czy 3:2 jest gorszy od 3:1 bo każdego dnia inaczej się gra a zwycięstwo to zwycięstwo. Jako kibic wielokrotnie widziałem mecze gdzie tak stronniczo kibicowano dla Bełchatowa w decydujących meczach ligi/zwłaszcza w Bełchatowie/ , że jak dziś przypominam sobie tekst .... do sędziego/parę lat temu/ : coś w tym stylu jak nie przestaniesz drukować dla nich/Skry/ to zejdziemy z boiska. Słyszałem na własne uszy. Nasze "gwiazdy" zawsze albo zaproszenie albo gospodarz ani razu nie przebili się do elity sami. Jak im "kuku" robił Murek to go kupili i posadzili na ławę jak Nowotny to zrobili to samo. Czas im przyciąć kasę z państwowej spółki i niech zaczną jak inni od poszukania prywatnych sponsorów i wtedy zobaczymy ile są warci. Cześć i chwała dla Kędzierzyna i Jastrzębia : maja "jaja".
      • Gość: krófFFffkowaaa Re: guzik prawda !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.11, 18:20
        dokładnie!! podpisuję się pod tym wszystkim.
        najmądrzejszy komentarz jaki tu przeczytałam.

        bo to naprawde jest święta prawda. Tylko jak Skra nie umie się zakfalifikowac do najważniejszych imprez to odrazu sa wielkie afery, a to o system, albo coś innego...
        przegrali i tyle, nie ma co system oczerniac bo tez uważam że jets bardzo dobry i taki powinien byc. Skra miała szanse i to wielkie żeby zakwalifikowac się do FF, nie wykorzystała tego po raz kolejny i tyle.. nie ma co roztrząsac i wymyślac jakiś głupot takich jak ten artykuł.
        Trzeba kibicowac tym co się umeili i dali radę dostac do finałów takich turniejów. a nie zjechac ich od góy do dołu tak jak Jastrzębnie w tym artykule...

        Brawo ZAKSA i Jasztrzębie !!!
    • antyliberal22 Siatkarska LM. Liga kanciarzy 11.03.11, 09:47
      a gdyby tak zasada o złotym secie obowiązywała od dawna, a od tego sezonu wprowadzono zasadę bilansu setów? I powiedzmy, ze Skra przegrałaby u siebie 1-3, a na wyjeździe po pięknym meczu wygrałaby 3-2 i odpadłaby? Wielu pisałoby "gdzie tu sprawiedliwość, przecież bilans zwycięstw jest jeden - jeden, z jakiej paki jakieś sety mają decydować, przecież Skra wygrała tyle samo meczów co Kazań, to dlaczego odpada? Powinien być złoty set!!".
    • Gość: specu Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: 139.149.31.* 11.03.11, 09:50
      Panie Stec przeanalizuj sobie Pan dwa ostatnie sezony Trentino. jakich oni mieli rywali w LM i jakimi sposobami dostawali sie do FF. o tym sezonie już nie wspomne. reszty nie chce mi sie komentować bo szkoda słów...
    • Gość: gaska Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 11.03.11, 09:54
      autor tego artykułu jest chyba kibicem Skry. Płacze bo bełchatów odpadł z pucharów:)
    • Gość: synek ze Śląska Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 10:05
      Ale się pisak napiął - przepisy przepisami, SKRA mogła wygrać wg obecnych przepisów ale tego nie zrobiła, Jastrzębie podobnie dało ciała. A w finałach gra ZAKSA ha ha ha...
      Mam bilet na ten finał, pozdrawiam
      • le5szek Re: Siatkarska LM. Liga kanciarzy 11.03.11, 11:11
        Z tym tylko , że jastrzębie chyba awansowało dalej ha ha ha... A ZAKSIE gratulujemy.
    • Gość: tim Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.pzuci.pl 11.03.11, 11:02
      Sprawiedliwość - czy ona tak naprawdę istnieje? Podobno jest ślepa, może to fakt...
      W piłce nożnej o zwycięstwie decydują zdobyte bramki. I jeśli nawet jedna drużyna atakuje non stop, posiada nizliczoną ilość okazji do zdobycia bramki, a drużyna przeciwna wyprowadza jedną kontrę zwieńczoną golem, który daje jej awans do kolejnej rundy - to czy jest to sprawiedliwe?
      Moim zdaniem nie ma zasad, reguł, systemu, który byłby "sprawiedliwy", bo każdy z nas za sprawiedliwość uważa coś innego.
      Przypuśćmy, że o zwycięstwie decydowałaby większa ilość wygranych setów. Jeśli zwycięska drużyna wygrane przez siebie sety wygrywałaby na przewagi, a przegrane - przegrywałaby do 10, 15 - to czy to byłoby sprawiedliwe? A jeśli o zwycięstwie decydowałyby małe punkty? Wtedy drużyna która wygrała większą ilość setów mogłaby nie przejść dalej - czy to byłoby sprawiedliwe? a może, niczym w piłkarskich europejskich pucharach, brać pod uwagę wygrane sety na wyjeździe - czy może w końcu to byłoby sprawiedliwe?
      Faktem jest, że takie szachowanie regułami siatkówce na pewno nie służy. Ludzie, którzy podejmują takie decyzje powinni bardzo poważnie zastanowić się, zanim wprowadzą kolejną innowację, a taka na pewno nastąpi w przyszłym sezonie.
      A pana Steca się nie czepiajcie, bo to jest felieton. A w felietonie każdy może pisać co mu się podoba, nawet jeśli faworyzuje przez to wybrane drużyny.
    • Gość: mentor Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: 89.191.129.* 11.03.11, 13:10
      Najlepszy regulamin to taki wg którego wszystkie polskie zespoły wygrywają walkowerem, proste , efektowne i jakże efektywne.
    • Gość: micha-d9 Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 14:49
      Nie zgadzam się z redaktorem Stecem, chociaż zazwyczaj lubię czytać jego artykuły. Czy my naprawdę nie możemy się cieszyć, że Jastrzębski dostał się do Final Four? Skra miała okazję, jeśli nie podobają się im przepisy, to po co podpisywali zgodę na takie warunki? My Polacy, niestety nigdy nie jesteśmy zadowoleni, a Skra, a zwłaszcza Daniel Pliński rozczarowuje swoimi komentarzami. Gdyby to oni grali o wszystko w "złotym secie" i wygrali, to samozachwyt byłby ogromny, a jak przegrali to co? to spisek, oszustwo, niesprawiedliwość, no bo jak "taki" Jastrzębski ma śmiałość okazać się lepszym od "mistrzów"?
    • Gość: gość Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.lukman.pl 11.03.11, 19:31
      Zgadza się ,nowe przepisy co sezon to dno.Robi się z czegoś co kiedyś było proste parodię ,a przykład to ta polemika.Kiedyś wygrywal lepszy,a teraz trzeba się zastanawiać i gdybać.Prawda zawsze zostanie prawdą nawet jak powiedzą o niej kosmici.Chyba kibice się nie mylili pokazując co nieco działaczom i zawodnikom na MŚ.Poprawianie czegoś , co było dobre niezawsze wychodzi wszystkim na zdrowie.
    • Gość: Kitka Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: 81.210.61.* 11.03.11, 20:54
      Tak to sobie tłumaczą fani "Skierki", w tym miłościwie nam panujący redaktorzy GW, którzy nie potrafią zrozumieć, że ich drużyna była słabsza. System jest dobry, bo dawniej w przypadku przegrania pierwszego meczu 0:3 i przegrania pierwszej partii w meczu rewanżowym było po zawodach. Kibice płacili za bilety, a oglądali wtedy już tylko mecz "o pietruszkę", gdzie obaj trenerzy desygnowali do gry rezerwowych. Teraz są emocje do końca i tak ma być
    • Gość: Michał "Złoty set" jest OK. Wygrywa lepszy, nie ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 21:05
      ...kalkulowania. Pliński powiedział po meczu że "...to chory system. To żenujące" - żenujące i chore są takie wypowiedzi jak właśnie jego. No ale jak się nie potrafi przegrywać... a tym bardziej wygrywać... 5 wygranych setów Skry - 4 Rosjan - rzeczywiście wielka mi różnica. System liczenia małych punktów z zeszłego sezonu - to jest granda i bandyterka, ale przy tym systemie Skra też by nie przeszła (i Jastrzębie też nie). Kurek - no comment.
    • Gość: repre$ Siatkarska LM. Liga kanciarzy IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 11.03.11, 22:44
      Myślę, że dyskusji nie powinno się prowadzić przez pryzmat awansu Jastrzębia i porażki Skry. To niepotrzebnie nakręca emocje i zaciemnia problem.
      Aczkolwiek w dużej mierze zgadzam się ze Stecem, niepotrzebnie miesza on pewne pojęcia.
      Ostatnie imprezy rangi światowej i europejskiej to faktycznie zbiór dziwactw, wypaczających ideę sportu i samej siatkówki. Siatkówka to gra na mecze, sety i małe punkty, zatem o awansie powinny decydować wygrane mecze, wygrane sety (odpowiednik piłkarskich goli) i w dalszej kolejności małe punkty. Jedynym odstępstwem od tej reguły mogłaby być rezygnacja z liczenia "małych punktów" na rzecz "złotego seta" (odpowiednika piłkarskiej dogrywki). Nie ma powodów do innych udziwnień.
      System rozstawienia w LM wymaga uproszczenia: współczynnik państwa i współczynnik klubu (mniejsza o szczegóły). Nie robiłbym jednak problemu z 2 "dzikich kart". Siatkówka wymaga rozpowszechnienia, więc niech CEV uatrakcyjnia i ubarwia (według własnego widzimisię) LM. Przydzielanie turnieju finałowego po rozgrywkach grupowych ma sens przede wszystkim organizacyjny. Wbrew pozorom F4 nie jest imprezą dochodową. Przekonali się o tym Czesi. Organizacja takiego turnieju też nie jest sprawą prostą, aczkolwiek z czasem dojdziemy do "sprawności", pozwalającej przyznać organizację dopiero jednemu z półfinalistów. Przyznanie 2 razy organizacji Skrze wynikało przede wszystkim z braku innych chętnych. A może już w następnym sezonie spróbować wskazać organizatora dopiero spośród półfinalistów? Rzeszów zorganizował F4 CC (07/08) w błyskawicznym tempie i na niezłym poziomie. Czyli można.
      O dziwolągach typu "pierwszy atak z II linii" nie ma co pisać: pomysł-porażka; dobrze, że zdechł.
      Cieszę się, że nawet kuriozum mś'10 nie zapewniło Włochom medalu.
      Klubowe mistrzostwa świata są dla mnie imprezą III kategorii: szkoda czasu i atłasu.
      Skąd tyle durnowatych pomysłów? Podobno CEV-em rządzi koalicja włosko-belgijsko-holenderska, czyli "koalicja krętaczy". Polska i Rosja (2 kraje najbardziej zainteresowane "unormalnieniem" reguł) powinny zacząć wspólnie naprawiać chory układ. Sojuszników im nie zabraknie, jeśli będą postępować mądrze.
      Nie rozumiem natomiast wrzucenia do tego "worka absurdów" tegorocznego systemu +L. Byłem przeciwnikiem tego pomysłu. Wolałbym powiększenie +L do 12 zespołów i play-off najlepszej "8". System z II rundą nie sprawdził się, ale trudno zarzucać mu złamanie ducha sportu. Liczono na zaciętą rywalizację w II rundzie, ale nie uwzględniono dużego zaangażowania polskich klubów europejskie puchary. To błąd. Wyszła runda grana "na siłę" z prawdopodobnym efektem identycznym do wyniku I rundy. Niby jest jeszcze 5 kolejek i sporo może się zmienić (na miejscach 2-5), ale... nic ciekawego. Wbrew narzekaniom 1/4 play-off przynajmniej w 2 parach bywała całkiem atrakcyjna, a kilka meczów innych par też dostarczało emocji (nawet Skra poległa w Sosnowcu, o ile mnie pamięć nie myli). Takie gry budują atmosferę nawet w "przegranych" miastach. Przyjazd Skry na 1 mecz play-off np. do Kielc byłby lepszą reklamą siatkówki w tym mieście niż cała runda play-out.
      -----------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Nie ma co biadolić nad losem Skry. Szkoda, że przegrała, ale przegrała. Co by było, gdyby...? Gdybanie w tym przypadku nie ma sensu. Każdy znajdzie jakiś argument dla siebie.
      Skra przegrała, JW wygrał = Polsce "system" nie zaszkodził. JW jeszcze półfinału nie przegrał, a gdyby wygrał, zadałby kłam wszelkiemu umniejszaniu jego sukcesu. Oby Zaksa nie musiała grać "złotego seta".
      Czyli całkiem nieźle wybrnęliśmy z bagna, w które wpakował wszystkich mocnych (nie wyłączając, jak się okazało, Włochów) CEV. Tylko w imię czego tyle smrodu? Smród "złotego seta" okazał się zupełnie niepotrzebny.
Pełna wersja