Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z Wło...

    • Gość: tfffuuuu Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.icpnet.pl 08.07.11, 09:47
      A głupole na widowni dalej będą wyć i ryczeć Polskaaaa blado-czeeeerwoniiiii.
    • Gość: Mis Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 10:10
      Widzę,że tu sami zawodowcy (grający w szkole/z własnymi dziećmi) się wypowiadają o "jakże nieudolnej grze naszych siatkarzy".
      Może pokażecie mi swoją "olbrzymią" klasę i zagracie z Włochami?
      • Gość: Cydonia 2 Re: Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 10:35
        I znowu to wbijanie w kompleksy.A to - Włochy gigant, dla naszych po łapach kiedy zechcą sięgnąć Mont Evestu, do parteru zuchwalcy...a, że to Rosji nie należy naszym podskoczyć...
        Stąd te psychiczne zawały gdy przychodzi niezdobytym(pozornie) skałom stawić czola. Stąd to z góry nastawienie , że nie ma co..że przegramy, że nawet musimy,bo wygrać nie wypada, ani z Mistrzami Olimpijskimi, ani z Mistrzami Światowymi..itd.
        Cholera, tylko H. Wagner wmówił swoim podopiecznym, że wygrają i na przeciw gloryfikowanej dryżuny ZSRR stanął z otwartym czołem/Dziś nie ma takich trenerów ani takich sukcesów.
    • Gość: margo Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.tktelekom.pl 08.07.11, 10:22
      Zdecydowanie wole polską Ligę. Jest silna bo grają w niej wysokiej klasy zawodnicy z zagranicy. Ta mieszanka polsko - obca sprawia, że poziom Plus Ligi jest wysoki. Niestety nie da się tego powiedzieć o polskiej reprezentacji. Tak naprawdę niema z czego wybierać. Szczególnie brak jest rasowych i klasowych atakujących. Taka jest prawda.
    • lechujarek Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W 08.07.11, 10:43
      Pisałem kiedyś na forum, po całkiem niezłych występach (pomimo że przegranych) tej drużyny w Brazylii że o prawdziwej jej klasie będzie się można dowiedzieć oglądając ich mecze o prawdziwą stawkę, pod presją wyniku.
      No tośmy się dowiedzieli. Niestety.
      Szkoda w sumie że przez ten finał u nas zostaliśmy wciągnięci do niego tak za uszy. To nie ten poziom. Tak jak np. Portoryko raczej nie powinno grać w lidze światowej, tak ta drużyna Polski nie powinna grać w jej finałach, szkoda tylko wysiłku siatkarzy i naszych nerwów.
    • Gość: gość Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.lukman.pl 08.07.11, 11:10
      Dosyć łatwo można wypunktować wszystkie słabości i przyczyny tego stanu rzeczy.Każdy kto choć trochę się orientuje to widzi.To nie jest wina tylko zawodników.Mamy to co mamy ,a może być jeszcze gorzej.Pomagano Włochom na MŚ to może i naszym zaczną pomagać .O normalności w tych czasach możemy zapomnieć.Wszystko rozbija się o kasę i to jest chore.Profanacja w biały dzień i mamy teraz efekty.Ręczne sterowanie w czasach demokracji.Brzmi to jak słaby żart ,tania lichwa i wiadomo ,że się zawali.To jest cały sport.Sposób na robienie dużej kasy.Szkoda ,że za nasze pieniądze.Żadnej sensacji nie odkryłem ,ale ta prawda zaczyna nam bokiem wychodzić.Sory za sarkazm ,ale jakoś artykułów na ten temat mało.Lepiej pisać populistyczne pierdoły.
    • voiceinthedesert Czy wy naprawdę ufacie Andrea? 08.07.11, 11:56
      Gdybym ja był Włochem, jak Andrea, to potajemnie w duchu cieszyłbym się, że Włosi wygrali. To jest nauka dla Polski, że nie wolno ufać trenerom z zagranicy, a raczej wolno tylko do punktu. Ten pan nie mial prawa nawet być na boisku jak Włochy grały z Polską. Za dużo znam Włochów, żeby się łudzić.
    • voiceinthedesert Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa 08.07.11, 12:02
      Że Argentyna wygrała, wcale sie nie dziwię. Znam Argentyńczyków. Wierzą w siebie. A na boisku, to potęga.
    • Gość: artur Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: 213.192.66.* 08.07.11, 12:02
      Atmosfera i "najlepsi kibice na świecie" nic nie znaczą jeśli nie ma się woli walki. Trzeba też mieć drużynę, która żyje, pozytywnie nakręca się (a przynajmniej wymienia myśli między sobą a nie stoi i bełkocze "coś" pod nosem), walczy z rywalami do upadłega i jeśli przegrywa to wyczerpana z boju i trudu lub oniemiała geniuszem rywala. Wczoraj wyglądało to tak, jakby nie było liderów, trenera, zespołu...po prostu nic. Zagrywką 60 km/h nic nigdy nie osiągniemy...
      Szkoda bo to piękny sport, wsparty u nas najlepszym możliwym rodzajem kibica, z tradycją i przykładami że można walczyć i się opłaca.

      Wyjazd z Ergo Areny to koszmar...never again
    • qast I co teraz, krzykacze i kibice słabego ducha ? 11.07.11, 15:20
      Głupio wam teraz , gdy nasi ZASŁUŻENIE i BEZ WĄTPLIWOŚCI wygrali brązowy medal?
      Walcząc z tak świetną druzyną jak Argentyna ?
      DOTRZYMUJĄC KROKU aktualnym MISTRZOM Ligi Światowej 2011 - Rosji ?

      Uderzcie się w piersi i odszczekajcie teraz większość tych pochopnych słów orazcałość wszystkich tych niesprawiedliwych osądzeń i paskudnych posądzeń (zwłaszcza tych o kasie i Anastasim)
      Nasze chłopaki pokazały nam na koniec, jak walczyć z własnymi słabościami i teoretycznie silniejszymi rywalami. To było po prostu imponujące!
      Na drugi raz proszę, bez nadmuchanych balonów oczekiwań, pretensji i bez tej cholernej pasji do niemerytorycznego krytykanctwa . Cierpliwości, wyrozumiałości i wiary !

      Te chłopaki walcząc w naszym imieniu zostawiają tam, na boisku, zdrowie i serce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja