Dodaj do ulubionych

Siatkówka. Polska potęgą jest i basta

IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.11, 20:43
Przestan sie kompromitowac panie Stec(judashu)
Obserwuj wątek
      • Gość: Mateusz Re: Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.net.igaz.net 19.09.11, 23:27
        O potencjale graczy lepiej świadczy, jak myślę, siła ligi danego kraju. Reprezentacja to raczej potencjał wykorzystany (co do tego, że Serbia ma od Polski silniejszą reprezentację nie ma wątpliwości). Plusliga to ścisła czołówka, a serbska jest bardzo mizerna, chyba 13 miejsce w rankingu cev. Potencjał, nieważne czy graczy czy kibiców, po naszej stronie jest większy :]
        • strain Re: Siatkówka. Polska potęgą jest i basta 20.09.11, 01:01
          Tylko przecież siła ligi nie przekłada się zawsze na siłę reprezentacji i odwrotnie. W większości skład Serbii jest oparty na zawodnikach z lig zagranicznych uzupełnionych. Wykorzystam przykład futbolowy. Holandia, wicemistrz globu. A jej kluczowi zawodnicy grają poza granicami swojego kraju. W odwrotnym przypadku Anglia. Posiada wg rankingu UEFA najlepszą ligę (a w niej grający Anglicy). Nie przynosi to jednak spodziewanych im sukcesów. Oczywiście, rozumiem masz na myśli potencjał. Czyli coś co można w przyszłości wykorzystywać, jest jakimś wykładnikem przyszłości danej reprezentacji.

          PS Potencjał kibiców raczej po stronie Serbów oceniam. ;] Bardziej fanatyczni i głośniejsi.
    • r67 Siatkówka. Polska potęgą jest i basta 20.09.11, 00:20
      Panie Rafale, Generalnie zgadzam się z Panem. Mamy potencjał, choć trochę na glinianych nogach (szkolenie systemowe szwankuje, praktycznie jeden prywatny klub-Resovia może stawiać budżetem czoła państwowym klubom: Skrze, JSW, ZAK SA ); mamy też niestety "polskie piekiełko" czyli syndrom "Skry Bełchatów".. rozpieszczeni, za państwowe-czyli wyjątkowo "tanie" i hojne pieniądze siatkarze, no i niestety niektórzy z nich sobie z tym nie radzą (Wlazły, mam nadzieje, że u Kurka to przejściowy objaw). W tej dyskusji jakoś brakuje mi faktu, zatrudnienia Anastasiego. Ciekawy jestem w jakim punkcie bylibyśmy dzisiaj gdyby trenerem kadry byłby Pan Nawrocki...
    • Gość: Andy Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.centertel.pl 20.09.11, 00:22
      ale tak czy inaczej na PŚ trzeba będzie wystawić silniejszy skład, bo będzie ciężko o tą pierwszą trójkę. Tam już nie będzie można się wymknąć przed konfrontacją z mocnym przeciwnikiem, to będzie sprawiedliwa walka każdy z każdym i jak trafimy na Włochy, Serbię, Kubę, USA itd, może się skończyć tak jak w meczach z Bułgarią i Włochami na ME... A z Brazylią to i tak przegramy, obojętnie w jakim składzie.
    • Gość: 3D Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.09.11, 00:39
      Polska reprezentacja jest w top10 na świecie luźno, ale powyżej tego robi się ciasno. Poza tym, 3 miejsce w Japonii, to można być gorszym tylko od dwóch reprezentacji spośród:
      Brazylii, Argentyny, USA, Kuby, Włoch, Serbii, i prawdopodobnie Rosji (reszta to raczej ogórki).
      Ta grupa (minus może Argentyna, i definitywnie plus Bułgaria i Polska) to grupa ok. 10 zespołów, gdzie praktycznie każdy może wygrać z każdym, i Polska wcale nie jest tu jakimś gigantem.
      • Gość: Marta Re: Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 10:44
        Chciałam nieśmiało zauważyć, że redaktor Stec pisze o Polsce jako o "kontynentalnej potędze", a jako żywo Brazylia, Kuba, USA i Argentyna w Europie nie leżą;)

        Co do reszty - zgadzam się z jednym zastrzeżeniem. W dzisiejszym świecie siatkówki moim zdaniem gigantem jest tylko Brazylia. Rosji nawet europejską potęgą bym jednak nie nazwała (no, chyba, że ze względu na warunki fizyczne graczy;)) - dla mnie drużyna, która nie jest w stanie z równym zaangażowaniem walczyć o brąz, jak o złoto nie zasługuje na to miano i tyle. To jest doskonały przykład wypaczonej definicji "mentalności zwycięzców".
        • Gość: 3D Re: Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.09.11, 11:48
          Jasne, mój błąd, w każdym razie w Europie Polska zawsze jest w najlepszej szóstce (w kolejności imho Rosja, Włochy, Serbia, Bułgaria, Polska, Francja), tylko dla mnie to trochę wypaczone pojęcie potęgi, jeżeli jesteśmy tylko kandydatem do medalu na imprezie rangi ME.

          Brazylia nie jest już tą samą potęgą co parę lat temu.
          A zaangażowanie i mentalność walki do końca (vide Serbowie) to jedyne, czego brakuje Rosji (no może jeszcze gra obronna, ale przy takich parametrach graczy nie jest to do końca możliwe)
      • Gość: tomtg Re: Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.pl.netia.com.pl 20.09.11, 15:08
        Ja wolę sytuacj,e gdy Wlazły, Winiarski , Plinski, Zagumny odpuszczaja sezon 2011 i są zdrowi i gotowi do gry w 2012 na OIimpiadzie, niż sytuacje gdy oni grają z niezaleczonymi kontuzjami albo z przemęczeniem w 2011, a na Olimpiade jadą porozbijani - i tam zawodzą.

        Ich nieobecność w 2011 nie była żadnym ciosem dla reprezentacji - tylko wręcz przeciwnie, była przysługą. W 2011 pokazali sie inni gracze, dotąd grający jako zmiennicy, a "stare gwiazdy" mogły się wyleczyć i odpocząc, co było im potrzebne.
        Zyskali i jedni, i drudzy.
        Dzięki temu będziemy mieli sporą grupę zdrowych i ogranych graczy przy selekcji w 2012.
        BARDZO DOBRZE się stało, to co zrobili "starzy" gracze było w interesie i reprezentacji, i ich własnym.
        A na przyszłość , mając naprawde szeroką kadrę, może warto się zastanowić nad strategicznym planowaniem składu reprezentacji na różne imprezy (na zasadzie, ze Winiarski gra w Lidze światowej, ale na ME ma wolne, a np. Kurek odwrotnie, ale na IO i MŚ grają obydwaj).
        Wcale niekoniecznie zawsze muszą grać najlepsi. Najlepsi to powinni grać na najważniejszych imprezach, ale nie ma sensu tych najlepszych "zajeżdżać", każąc im grać non-stop, aż im achillesy popękają.
    • Gość: gość Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.lukman.pl 20.09.11, 08:45
      Oczywiście tak wielką potegą ,że ręce składają się do oklasków.Ironia ,to słowo jest tu na miejscu.Będziemy wielką potęgą jak przynajmniej kilka razy z rzędu awansujemy na IO i wywalczymy wreszcie jakiś medal.Czy takie opinie koniecznie chciał pan zobaczyć na internetowych forach ,bo pan niczego obiektywnego napisać nie może.
    • Gość: justyna Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.ostrowmaz.mm.pl 20.09.11, 10:23
      panie
      Rafale pana artykuł nie wątpliwie uderza w pana Mariusza Wlazłego i nie mogę pojąć czemu. gra w reprezentacji jest suwerenną decyzją zawodnika i nikt inny nie ma na to wpływu. to zawodnik wie czy jest w stanie dać na daną chwile maksa w drużynie narodowej czy nie. jakby grał ale nie był w formie to znowu cała winna by spadła na niego bo mu się nie chce. dziennikarze atakują zawodników wylewają wiadra pomyj a następnie chcą go w reprezentacji. chyba tylko po to żeby znów wymyślać dziwactwa na ich temat. pozdrawiam
      • Gość: gość Re: Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.lukman.pl 20.09.11, 10:59
        Ktoś kto się orientuje choć trochę otoczką co się dzeje w związku to wie ,dlaczego siatkarze ,przynajmniej nie którzy mają ten cyrk gdzieś,a innych już wogóle nie ma i bynajmniej nie dlatego ,że byli złymi siatkarzami ,wręcz przeciwnie.I nie zapominajmy ,kto decyduje o regulaminach na mistrzostwach .Wy też chcielibyście na nich grać ,gdyby skreślono was zanim jeszcze zaczeliście.I to prawda ,że związek miał kłopoty finansowe.Pan Przedpełski chce chyba zawłaszczyć sobie zawodników ,a prasa wypisuje bzdury jaką to jesteśmy potęgą,a fakt faktem był czas ,że nawet na skarpetki zabrakło.Ktoś kto czepia się Wlazłego nawet nie pomyśli,że on nie musi sie z tą patologią użerać .Niedługo może po awansie naszego prezesa nasi wcale nie będą musieli grać na światowym poziomie,bo decyzje działaczy to załatwią .W każdym związku spotowym na wszystko nie starcza i się oszczędza,ale w naszych związkach często jest nieprofesjonalnie i nietransparentnie.Normalny ,trochę obyty człowiek to widzi ,więc raz na zawsze przestańcie się czepiać zawodników ,a i trenerzy też w Polsce nie mają łatwo .Teraz zbliżają się ME kobiet i co ,czołowe zawodniczki nie grają bo trener klubowy nie mógł się dogadać ,a prezes powiedział ,że jakoś to będzie.Panowie macje o czym pisać i komu zadawać pytania ,a nie pisać jaką to jesteśmy potęgą.Pewnie Wlazły to jest idiotą i zależy mu by pisano o nim ,że olewa reprezentację .To samo teraz Kurek.On ma grać ,a nie zastanawiać się co szanowni państwo jeszcze wymyślą.To czego nie widać to nie istnieje,a powietrza nie widać ,a jest niezbędne do życia .To samo z siatkarzami i ludżmi którzy ich otaczają .Powiem krótko ;czepcje się tranwaja .Może niegrzecznie ,ale dosadnie.
    • Gość: gość Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: 78.156.180.* 20.09.11, 10:43
      Brawo Panie Stecu! Pańskie wyniki w tropieniu "układu" i zdrajców polskiej siatkówki zaczynają być godne samego mistrza Macierewicza. Siatkarz to tylko maszynka. Wystarczy poprzykręcać śrubki, włożyć baterię i ma grać kiedy my mamy na to ochotę. Nie zawadzi również, aby codziennnie rano zadzwonił do Pana Steca i zapytał czy przypadkiem nie chce przeprowadzić wywiadu.
    • Gość: Kuba Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.echostar.pl 20.09.11, 10:50
      Z tą kontynentalna potęga i tym , ze ustępujemy tylko Brazylii i Rosji , to jednak przesada....
      Starczyło , ze Włosi zagrali na serio i naszych właściwie nie było. Rosjanie olali ten mecz zupełnie i możemy się cieszyć z medalu. Oczywiście jest , to sukces i trzeba się cieszyć ale myślicie , ze ktoś w Świecie będzie pamiętał , ze zdobyliśmy brąz? Pamięta się głownie zwycięzców i złoty medal na poprzednich ME , to było coś. Jasne , że sam nie wierzyłem , ze uda się zdobyć brąz i gdybym nie widział tych spotkań pewnie był bym zachwycony , ale widziałem je i nie graliśmy rewelacji. Pozytywne jest to , ze mimo wszystko ten zespół się rozwija i pod okiem Anastasiego ma szanse być faktycznie silną drużyną.
    • Gość: Grupok Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 10:52
      Zastanówmy się może przez chwilę o jaką potęgę autorowi chodzi. Bo jeśli o potęgę siatkówki w Polsce, to niewątpliwy fakt. Jedynie piłka ręczna ma porównywalne wyniki w turniejach rangi mistrzowskiej. Piłkarze czy koszykarze to wciąż siódma liga podwórkowa. Zwłaszcza tych drugich mi szkoda, bo mieliśmy tam podobne przejścia jak z reprezentacją siatkarską: kilku kluczowych, ponadprzeciętnych graczy zrezygnowało z gry w reprezentacji. Jak wypadliśmy na Litwie - chyba wszyscy wiedzą.
      Z tą potęgą w Europie, to jest kwestia interpretacji. Jesteśmy silnym zespołem, który z pewnością plasuje się w czołówce. Jeśli zatem autor uważa, że bycie, dajmy na to w pierwszej trójce kontynentu przez ostatnie lata jest równoznaczne z byciem potęgą, to ma rację. Jeśli jednak przez potęgę rozumiemy zespół na kształt Brazylii, to jednak Polsce wiele jeszcze brakuje. Niezależnie od tego, warto cieszyć się z sukcesów, warto docenić fakt, że nowi (a czasami nowi-starzy) gracze tak skutecznie wkomponowali się w zespół. Kubiak, Nowakowski czy Kosok to przecież (obok Kurka) przyszłość naszej siatkówki na następne 8-10 lat.
      Również z naszym rzekomym lub rzeczywistym potencjałem, to na dwoje babka wróżyła. Nie mniejszy potencjał mają Kubańczycy (wystarczy sobie przypomnieć ilu dobrych graczy w ostatnich latach uciekło z kraju i w konsekwencji z reprezentacji). Gdyby Amerykanie postanowili sobie stworzyć profesjonalną ligę siatkarską nie ulega wątpliwości, że byłaby ona najmocniejsza na świecie. Uważam, że ów polski potencjał jest wynikiem popularyzacji siatkówki w naszym kraju w ostatnich 10-15 latach i szerokiego zainteresowania tym sportem w naszym kraju. Idę o zakład, że gdyby podobna euforia towarzyszyła siatkówce w Hiszpanii, Francji czy Niemczech, nagle by się okazało, że i tam mają co najmniej porównywalny potencjał. W końcu siatkówka nie ma tam statusu popularnego sportu, a przecież mają tam świetnych zawodników i dobre drużyny. Nawet Belgia miała swojego Wijsmansa.
      Problemem jest na pewno gotowość do gry w reprezentacji poszczególnych zawodników. Oczywiście kwestie zdrowotne są niezwykle istotne, o czym pisał już Kochanowski. Jednak gdy w kolejnych sezonach okazuje się, że niektórzy zawodnicy konsekwentnie nie grają w reprezentacji, to cała sprawa nabiera trochę innego odcienia. Związkowi powinno zależeć na wynikach reprezentacji, a zatem rozgrywki faktycznie powinny być naprawdę przemyślane. Z drugiej strony uważam, że liga polska wcale nie jest dobrym miejscem dla naszych, nazwijmy to "supertalentów". Jako kibic nie jestem w stanie zrozumieć czemu Kurek czy Wlazły podpisują długoterminowe umowy ze Skrą zamiast ciągnąć gdzie indziej. Nowe środowisko, nowy trener, nowe rozgrywki: to wszystko są wyzwania, które - jeśli się im sprosta - pozwalają wznieść się na wyższy poziom umiejętności. Jako człowiek oczywiście zdaję sobie sprawę, że pieniądze, rodzina, spokój itp. to wszystko też należy brać pod uwagę. Nie mam jednak wątpliwości, że takie decyzje na dłuższą metę nie pomagają reprezentacji. Stąd cieszę się, że Jarosz przeszedł do Latiny, a Żygadło pozostał w Trydencie. Szkoda, że więcej naszych nie wybiera się za granicę (co ciekawe, Gruszka zdecydował się na grę we włoskiej II lidze, co też daje do myślenia).
      Warto na koniec wspomnieć jeszcze parę słów o Anastasim. Bez niego nie byłoby ani tych sukcesów, ani tej drużyny. Może i nie jest bezbłędny, ale udało mu się coś, co po prostu trzeba docenić. I wcale nie może dziwić, że teraz w niezbyt dwuznaczny sposób daje do zrozumienia "wielkim nieobecnym", że nikt ich nie będzie błagał o powrót do kadry. Anastasi stworzył zespół z wynikami, a jak wiadomo, po co zmieniać coś, co dobrze działa. Z drugiej strony byłby po prostu nie fair wobec swoich dotychczasowych podopiecznych, gdyby teraz poszli w odstawkę dlatego tylko, że wrócili ci "nominalnie lepsi". W tym roku, jak nigdy wcześniej do tej pory, może się okazać, że będziemy mieli do czynienia z trwałym przemeblowaniem kadry, a dotychczasowe gwiazdy wyblakną na dobre.
    • Gość: kibicwlkp Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.181.26.255.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.09.11, 10:58
      Witam, ja po części zgadzam się z redaktorem. Pomyślmy tylko, 2004 i 2008 ćwierćfinały IO - najbardziej prestiżowej imprezy siatkarskiej, 2006 srebro MŚ, 2009 złoto ME i 2011 brąz ME, 2011 brąz ligi śiwatowej i chyba 2009 4 miejsce LŚ. Pokażcie mi inną dyscyplinę zespołową gdzie Polacy tak regularnie grają w czołówce? Oczywiście sport trochę niszowy, poza nami , Brazylią, Kubą i może Rosją nie budzący wielkich emocji. Tym nie mniej zaliczamy się do elity tej gry, poza naszym zasięgiem pozostają na razie Brazylijczycy ale reszta jest jak najbardziej na naszym poziomie - chodzi mi o Rosję, Włochy, Kubę, Serbię, Bułgarię, Francję, USA. Pytanie czy rzeczywiście mamy potencjał na to by dorównać lub prześcignąć Brazylię? Chyba nie, tutaj rzeczywiście widać braki braki w szkoleniu systemowym, a i liga trochę zbyt rozbuchana by każdy z kadrowiczów mógł błyszczeć także w meczach repry. Tym nie mniej po latach posuchy siatkówka stała się w polskim wykonaniu produktem sztandarowym, brakuje nam tak naprawdę medalu IO, by można powiedzieć że tą dobrą koniunkturę wykorzystaliśmy. W mojej ocenie na siatkę trzeba stawiać na siatkówkę, z mizernym poziomem szkolenia i ligi nie mamy szans w topowych grach zespołowych czyli Koszykówce i Piłce Nożnej, więc skoro znaleźliśmy niszę wykorzystajmy to na maksa.
    • old_lodzer ten artykuł to kolejny dowód, że Stec .. 20.09.11, 11:16
      ten artykuł to kolejny dowód, że Stec nie zna się na siatkówce, za to za wszelką cenę chce odrobić punkty stracone u kibiców. I, co jest typowe dla GW chciałby wykreować nieistniejącą w realu rzeczywistość. Żadna my potęga, ani organizacyjna, ani finansowa, ani sportowa ... Najwyżej dowód na potwierdzenie teorii, że jak się Polakowi bardzo chce to potrafi. A Wlazłemu, który ostatni raz był w reprezentacyjnej formie w 2006 roku niech pan, redaktorze da spokój. Nie można budować planów w oparciu o zawodnika, który nie ma wielkich ambicji i sam nie wie czego chce ....On do tej drużyny mentalnie nie pasuje i oni go nie potrzebują ...
    • Gość: gość Siatkówka. Polska potęgą jest i basta IP: *.lukman.pl 20.09.11, 11:19
      No proszę jacy to jesteśmy rozrzutni ,ale jak zajmą 8 pozycję na IO to będziemy szukać winnych;jak zwykle dostanie się zwodnikom ,potem trenerowi ,a dziąłacze dalej będą sobie siedzieć i dywagować.A my kibice uwierzymy we wszystko co napisze prasa.Lubię czasami przeczytać czyste fakty i sam sobie wyrobić opinię ,niz czytać dorabiane ideologie.Zapomnieliście już ,że każdy z tych zawodników ,po ktrórych tak jedziecie ,ma zasługi dla tej dyscypliny i wiecznie młody ,w fantastycznej formie nie będzie.Zawodnicy są eksploatowani ,zmorą są kontuzje ,kariera trwa kótko, często kosztem życia rodzinnego ,społecznego i psychicznego.Mimo to robią jeszcze coś obok,więc tak łatwo nie przypinajmy im łat ,bo to zakrawa na dręczenie,tym bardziej ,że druga strona milczy i to jest dziwne.
    • 1lucy76 Siatkówka. Polska potęgą jest i basta 20.09.11, 11:42
      wątpię, że z nieobecnymi drużyna bylaby lepsza. Nie wszyscy umieją i chcą się zgrać , a przypominam, to nie nazwiska grają... Chlopakom wielkie dzięki, do kibiców apel o to, by wspierali drużyne zawsze - niezależnie od wyników. Bo to też kwestia szczęścia, raz ma się, raz nie :)
    • czytelnik8 bylibyśmy potęgą, gdyby... 20.09.11, 11:57
      Gdybyśmy mieli takiego zawodnika jak on felietonowo.blox.pl/2011/09/Ivan-Zdobywca.html to bylibyśmy potęgą. Ale póki co Wlazły to żaden gracz światowej klasy, co najwyżej gwiazdeczka naszej ligi. To samo z winiarskim. Nie przypominam sobie by ta dwójka wygrałą nam jakiś ważny mecz o medal. Wlazły jedyny medal z kadrą zdobył na MŚ ale i tak w najważniejszym meczu z rosją zastąpił go gruszka bo sobie nie radził. Co do zagumnego to ma trudny charakter i nie wiadomo jak by to wpłynęło na kadrę.
      • Gość: gość Re: bylibyśmy potęgą, gdyby... IP: *.lukman.pl 20.09.11, 12:58
        Chyba nie sądzi pan ,że tacy zawodnicy rodzą się co minutę .Nie każdy ma szansę by mieć takie warunk ifizyczne jakie ma ten Serb,nie każdy może grać tam gdzie najlepiej się rozwinie ,nie każdy unika kontuzji i nie wiem czy jest sens tych zawodników porównywać .Z całym szacunkiem ,ale na tę chwilę taki Wlazły w dobrej formie bardzo by nam się przydał.I nie przekreślałbym umiejętości szampona ,tak jak i Glinki,bo tak dużo tych zawodników to nie mamy.I tak trzeba docenić to ,że przy takich warunkach jakie ma ,tyle potrafi.Niech inni mu dorównają i więcej nie trzeba.Zresztą tak prywatnie wolę popatrzeć na Mariusza niż wielkiego chłopa ,który tylko umie grać siłowo.
          • Gość: gość Re: bylibyśmy potęgą, gdyby... IP: *.lukman.pl 22.09.11, 12:00
            Gdyby na przeciwko Serbi staneła Brazylia nawet to by nie pomogło.Zapewniam cię; najpierw umiejętności ,doświadczenie i wiara ,że to się ma ,a i tak to nie gwarantuje sukcesu.Czasem jak bardzo chcesz nic z tego nie wychodzi .Dosyć długo oglądam siatkówkę i znam niuanse,jak ja to nazywam wszystkie siatkarske trybiki.Czasem która drużyna wygra zależy od dyspozycji dnia,czasami od szczęścia ,a czasami wręcz od lidera który ciągnie.Gdy na przeciwko siebie staną dwie kompletne drużyny, to człowiek widzi jak walczą i prubują przełamać przeciwników.Horrory są imponujące ,ale uzasadnione sportowo.A i drużyny niebędące faworytami grają zazwyczaj lepiej.Oczywiście cojones i serce do gry jest ważne, gdy to ma przesadzić o zwycięstwie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka