Gość: romano
IP: *.UNUSED.EPIX.NET
02.09.05, 03:47
Najlepiej nie dzielić skóry na niedźwiedziu (Lozanie), a nawet na baranie
(Miemczyku). Lozano wniósł nam do siatkówki tyle wartościowych nowości, że nie
da się je w kilku słowach wymienić. Zrobił dosłowie wszystko, czego mógł
dokonać najweższej klasy siatkasrski fenomen i nizmiernie wysoko edukowany
specjalista. Z pewnością jest on najjaśniejszym punktem naszego sportu.
Jednak uporządkowanie na stałe wnoszonego do sportu (jak też do pozostałych
dziedzin) PRLowsko-chamickiego burdelu utrudnia mu pracę, co w pewnym stopniu
może utrudnić marsz po nieosiągalne uprzednio trofea. Toteż samo
zakwilifikowanie się do europejskiego finału jest już sdukcesem. Jego
obecność, a raczej rola jaką spełnia, nie tylko walory sporowe, ale wyrażnie
likwiduje otaczające nas niezdyscyplinowanie i chamstwo. Przy okazji poddani
zostali szkole odchamienia pracowbnicy mediów. Ci polscy gagadki znacznie
obbiegają swoim poziomem etyczno-intelektualnym od swoich kolegów po fachu z
innych krajów.
Jednak nasze piękne i znakomite siatkarki z uwagi na tudności pozbycia się
Niemczyka, znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Dziś przegrały one (3:2)z
Bułgarkami, ale to jest tylko początkiem konsekwencji utrzymywania Niemczyka.
To, że dziewczyny zdobyły ME, to nie jest jego zasługą. Jego zasługą jest
wnoszenie bałaganu, nieporozumienia i osłabianie poziomu i wciągania swoich
kalek. Przy jego obecności nie można nawe myśleć o sukcesach. Sytuację
pogarsza fakt, że niudacznik, tak jak z resztą listkiewicz, woli działać na
szkodę i nie myśli o rezygnacji. Dranie idą drogą sabotażu. Wyniki, a także
myślę, być może transmisje z meczów panów, na bieżąco można obserwować
na:www.cev.lu.