Dodaj do ulubionych

Siatkarze grają dziś z Włochami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 17:58
Niech Patryka i Cysia ze Stolarki wezmie do reprezentacji to moze nasi wygraja!
Obserwuj wątek
    • r306 Hmmmm 05.09.05, 19:43
      To jest przerazajace, ze gracze tego poziomu NIE UMIEJA ODBIERAC ZAGRYWKI.
      NADAL, NADAL, NADAL, NADAL...... Jestem zalamany...
      • Gość: jurand Re: Hmmmm IP: *.proxy.astra-net.com 05.09.05, 20:07
        Zgadzam się z tym,że zanim przyszedł Lozano, rzadko wygrywaliśmy z Rosją /ZSRR/
        i Włochami / w nowej erze europejskiej siatkówki/, ale można było po jego
        przyjściu oczekiwać, że będziemy wygrywać częściej - po to przyszedł. A on,
        tymczasem, przed swoją najważniejszą imprezą, świadomie dekompletuje drużynę,
        kierując się , w polskich warunkach - a tu pracuje- pseudowychowawczymi
        zasadami... Niech nie będzie świętszy od Papieża...Ktoś sobie wymyślił
        ZBAWICIELA... Podobno Biesiada był niezły numer, ale i ci następcy też nie mają
        szczęścia... Szkoda, dla nas, szczególnie tych, co za grube pieniądze jeżdżą na
        wyjazdy kadry... Cyrk ?
    • Gość: Matylda Panie Lozano, proszę zostać w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 19:51
      Drogi Panie Lozano,
      proszę jednak zostać w Polsce, tylko radzę omijać wiadra z pomyjami. Teraz
      będzie pan miał okazję się przekonać, jaka histeria opanuje kraj nad Wisłą.
      PZPS dobrze by zrobił, gdyby jeszcze dzisiaj przedłużył panu kontrakt, bo praca
      od podstaw, taka organicznia jak za czasów pozytywizmu jest obecnie bardzo
      wskazana. I proszę się dobrze zastanowić, czy przemeblowanie kadry nie powinno
      być jeszcze bardziej radykalne. Niech pan sobie też nie da za żadne skarby
      świata wmówić, że polski siatkarz nie kaktus i musi pić. Good luck!
      • Gość: m Re: Panie Lozano, proszę zostać w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 19:57
        Stelmach nic już nie zwojuje, bo stary, Ignaczak - też młody nie jest,
        Kadziewicz jak zmądrzeje, to może tak, ale o kłopotach z Kadziewiczem mówiono
        od dawna.
        Gorzej, że nie ma komu kończyć ważnych piłek i nie ma lidera, i... nie będzie,
        chyba, że Wlazły nabierze doświadczenia...
        Niestety, ale słabo nasi zagrali i nie mam pojęcia dlaczego i gdzie tkwią
        błędy - czemu n.p. Pliński, który jeszcze na MW swietnie blokował - teraz
        kompletnie tego nie potrafi?
        • Gość: Matylda Re: Panie Lozano, proszę zostać w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 20:05
          Tak, nad składem kadry trzeba się grubo zastanowić, po ME będzie czas dla
          wszystkich zainteresowanych stron. Jestem przekonana, że dla samego Lozano
          postawa naszych siatkarzy w ważnych momentach jest sporą zagadką. Dlatego
          szczęście w nieszczęsciu, że takie wpadki jak Belgrad i teraz zdarzyły się na
          samym początku jego pracy. Wierzę w jego warsztat i mam nadzieję, że będzie
          wspierany przez PZPS, rozsądne i merytoryczne krytyki mass-mediów oraz samych
          kibiców. Gdyby po dwóch, czy trzech latach pracy w naszym kraju drużyna nie
          robiła postępów, wtedy można by z czystym sumieniem powiedzieć, że czas na
          zmianę trenera.
      • Gość: ralte Re: Panie Lozano, proszę zostać w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 20:07
        to jeden z najmadrzejszych postow na temat siatkowki, jaki w ostatnich czaach
        czytalem
        zgadzam sie w 100%
        Rozgonic obecne towarzystwo, wziac kompletnie zielonych chlopakow z ligi (no
        moze tam paru by sie nadalo) i zaczac ich uczyc wszystkiego od poczatku, tyle ze
        szkola Lozano, bo jak znowu wezma jakiego speca z Polski, ktorego zazdrosc
        zzera,ze nie on jest selekconerem, tylko jakis Argentynczyk, to znowu bedzie to samo
      • Gość: ktos Lozano naważył teraz niech pije pomyje po GACKU IP: *.4kroki.pl 05.09.05, 20:20
        Niestety nie miał racji Lozano - co zresztą było do przewidzenia
        wywalił "pijaka" Ignaczaka teraz wypije zostałą po syfie pomyje. O ile jakoś
        strate rozgrywającego zawsze mozna jakoś przeboleć o tyle libero sie nie dało.
        Bez przyjęcia chocby przy super wspaniałym ataku, znosnej walce w obronie nie
        da sie nic zdziałać. Przyjęcie rzędu 30% to po prostu wstyd dla druzyny mającej
        medalowe ambicje i tylko cudem aż tyle z Rosjanami ugrali pozostali gracze.
        Gacek był po prostu żałosny - miał chyba najgorszy odbiór w drużynie - zawodnik
        który w tym powinien brylować. Jesli chodzi o obrone to facet wogóle sie nie
        umywa - jego obrona po wybloku to zwykle próba na stojąco. Znacznie wyżsi
        teoretycznie mniej zgrabni zawodnicy z ataku bardziej próbowali "slizgać sie po
        parkiecie" niż ten fajfus. Ten gośc to po prostu nieporozumienie. Jeśli nie ma
        alternatywy dla Ignaczaka który przynajmniej starał sie bronić i czasem mu to
        wychodziło to możemy zapomnieć po prostu ze sie cokolwiek osiągnie. Albo niech
        sie pogodzi z Ignaczakiem albo niech Lozano wyjeżdża bo widać nie ma wyboru.
        Przy średniej przeciwników koło 50% odbioru my mając ok 30% tracimy kilka pkt
        jeszcze nie zaczynając akcji. To jest własnie jakieś 4-5 pkt mając które po
        prostu bysmy trzaskali na prawo i lewo bo atak jest cąłkiem niezły i mozna
        sobie nim powetować dość cienki blok( choć pewnie i blok byłby lepszy przy
        dobrym odbiorze). TAK czy inaczej 30% GACKA i jakieś 45% IGNACZAKA to różnica
        po którą sie warto schylić albo panie Lozano wyjazd.
          • Gość: ktoś odbiór to pierwszy stopień IP: *.4kroki.pl 05.09.05, 20:57
            sory ale szkoda że nie widzisz związku nawet najmniejszego
            dobry odbiór -> dobre rozegranie-> jak najmocniejsze zbicie -> w przypadku
            wybronienia przeciwnika ->dużo czasu na przygotowanie solidnego bloku
            Więc tylko teoretycznie brak związku -> w praktyce wszystko jest spójne i
            pociąga za sobą konsekwencje
            jak 1 pkt do bani reszta praktycznie nie istnieje nie mówiąc o tym jak wogóle
            wpływa to na morale
            Kluczowe momenty meczów to : w 2 i 3 secie z Rosją oraz w 1 i 2 z Włochami
            mielismy przewage 16-13 a nawet 16-10 po czym następowała seria zagrywek
            przeciwnika - ZERO OBRONY naszego GACKA i za moment już przegrywaliśmy.
        • Gość: krytyk Re: Lozano naważył teraz niech pije pomyje po GAC IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.09.05, 20:35
          Zgadzam się. Jeżeli nie miało się pomysłu na obsadzenie pozycji libero
          wartościowym graczem to nie można na ważnej imprezie robić tak złych zmian w
          kadrze. Niesty panie Lozano, ale niezaleznie od tego, czy zachoweałeś twarz,
          czy nie ponosisz odpowiedzialność za wyniki i z tego pownieneś zostać
          rozliczony. Do tej pory mieliśmy 5 miejsce w Europie. Jak chcesz wyrzucać
          Ignaczaka lub innych to możesz to robić, ale na pierwszym miejscu jest WYNIK
          SPORTOWY mierzony naszym miejscem w ME.
        • Gość: krytyk Re: Lozano naważył teraz niech pije pomyje po GAC IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.09.05, 20:35
          Zgadzam się. Jeżeli nie miało się pomysłu na obsadzenie pozycji libero
          wartościowym graczem to nie można na ważnej imprezie robić tak złych zmian w
          kadrze. Niesty panie Lozano, ale niezaleznie od tego, czy zachoweałeś twarz,
          czy nie ponosisz odpowiedzialność za wyniki i z tego pownieneś zostać
          rozliczony. Do tej pory mieliśmy 5 miejsce w Europie. Jak chcesz wyrzucać
          Ignaczaka lub innych to możesz to robić, ale na pierwszym miejscu jest WYNIK
          SPORTOWY mierzony naszym miejscem w ME.
          • Gość: Matylda Re: Lozano naważył teraz niech pije pomyje po GAC IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 20:45
            Gość portalu: krytyk napisał(a):
            ale na pierwszym miejscu jest WYNIK
            > SPORTOWY mierzony naszym miejscem w ME.

            Spokojnie, czekaliśmy 22 lata to i poczekamy następne dwa.
            Jakoś naszym trenerom rodakom ta sztuczka też się nie udawała,
            czyli picie nie jest jednak dobrą metodą na zdobywanie medali.
            Teraz poserwujemy sobie na trzeźwo to i może Mazurka nam kiedy zagrają.
                • sgk Re: Lozano naważył teraz niech pije pomyje po GAC 06.09.05, 10:33
                  Żal porażek.
                  Żal zwłaszcza tej z Rosją, bo Włosi pokazali jednak prawdziwą klasę. Będę im
                  teraz kibicował...

                  W takich momentach łatwo przychodzą do głowy emocjonalne skojarzenia: a to, że
                  być może drużyna nie jest mentalnie nastawiona na zwycięstwo; a to, że być może
                  niektórzy zawodnicy mają "zakodowane" porażki z silniejszymi; a to, że być może
                  technicznie i motorycznie możliwości mamy mniej niż Włosi czy Rosjanie; a to, że
                  gdyby grał ten a nie tamten to byłoby lepiej...
                  Ale wszystko to to emocje, chęć zobaczenia zwycięstwa -> tym mocniejsze, że
                  naprawdę niewiele brakuje do zwyciężania.

                  Ale gdy emocje opadną i obejrzę mecz na wideo (nie zawsze mam czas oglądać LIVE)
                  to nie jestem taki znowu zdołowany, bo ja widzę zmiany w grze drużyny.

                  Drużyna i trener powinni za cel wybrać sobie sposób grania z meczu z Rosją. Bo
                  to naprawdę był bardzo dobry, równy mecz.
                  Pokazuje, że drużynę stać na dobrze przygotowany i zagrany mecz. Drużynę, która
                  tak naprawdę ma świeży, nie do końca zgrany skład.
                  O porażce przesądziły drobiazgi (nie licząc serii zagrywek Baranova...):
                  jedna-dwie nieskończone akcje.
                  Gdyby się powiodły to większość tu obecnych chyba rozsadziłaby ten serwis z
                  radości.
                  A ponieważ się nie udały, to w komentarzach nie brakowało frustracji.

                  Mecz z Włochami nie był już tak dobry, bo przegraliśmy go własnymi błędami.
                  Wiadomo, że przyjęcie było kiepskie. Że z dobrego można zrobić więcej. Ale nawet
                  złe przyjęcie to jeszcze nie koniec akcji.
                  Klasowe drużyny (jak Włosi), nawet przy gorszym przyjęciu kończą atak
                  bezlitośnie obijając nasz blok jak się da.
                  Blok, który w Lidze Światowej przyniósł wiele punktów, teraz nam te punkty
                  "odbierał" (trochę się złościłem jak skakali do kiepskiej piłki Włochów
                  trójblokiem, po to tylko, żeby Fei albo Cernic mieli co obijac...)
                  I takiego cwaniactwa brakuje jeszcze Wlazłemu, ale to chłopak młody, któremu ta
                  młodość podpowiada aby atakować tylko w boisko :)

                  Uważam, że eksperymenty w składzie pokazały, że nie ma ludzi niezastąpionych.
                  Debiutanci spisali się bardzo dobrze (choć Pliński nie zaimponował, ale i tak
                  wypadł lepiej niż "ograny" Gołaś...).
                  I to jest kierunek rozwoju drużyny. Budować kadrę szeroką. Budować
                  współzawodnictwo na pozycjach. Ogrywać młodych.
                  Ale wspierać się zawodnikami doświadczonymi (Świderski i Murek zagrali naprawdę
                  dobre mecze, szkoda tylko, że Sebastian ma takie "jednonogie" nawyki przy
                  lądowaniu...)

                  Trener Lozano jest z kadrą cały czas na początku drogi. W sezonie zobaczył kilka
                  składów kadrowych, szuka rozwiązań.
                  Ciężka praca go czeka, bo musi poprawić pewne niuanse, a drobiazgi poprawia się
                  trudno.
                  Nie licząc tego, że musi jakoś zmusić wszystkich możliwych do katorżniczego
                  niemal trenowania zagrywki :)

                  Cóż, mogło być radośnie, ale nie jest.
                  A ja wierzę, że kiedyś będzie :)
                  • Gość: Matylda Re: Lozano naważył teraz niech pije pomyje po GAC IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.05, 11:02
                    Dziękuję za spokojny, wyważony i optymistyczny głos w naszej dyskusji.
                    Dorzucę do niego swój, który umieściłam przy wywiadach:

                    W siatkówce potrzeba nam fenomenu Adama Małysza, który przez swoje sukcesy
                    wprowadził skoki narciarskie w XXI wiek w przepięknym stylu. Aż roi się teraz
                    od małych chłopaczków próbujących swoich sił na skoczni i całkiem dobrze im to
                    wychodzi w międzynarodowej konkurencji, bo mają za plecami idola, który pokazał
                    sportowemu światu, że Polak jenak potrafi. Nam potrzeba jednego albo dwóch tak
                    spektakularnych osiągnięć narodowej kadry siatkarskiej, aby worek z odpornością
                    mentalną się rozwiązał. Czasami takie zaskakujące przebudzenia oraz zwycięsta
                    przychodzą nagle i wtedy już jest z górki, także dla następnych pokoleń.
                    Wzorowanie się na złotych chłopcach Huberta Wagnera jest dosyć trudne z uwagi
                    na odległy czas jak również ze względu na rozwój tej dyscypliny w ostatnich
                    dziesięcioleciach. Jak na razie fakty dokonane wraz z ich wieloletnimi
                    notorycznymi grzechami są przeciwko kadrze, ale osobiście wierzę, że pewnego
                    ranka obudzimy się w innej - o niebo lepszej - siatkarskiej rzeczywistości.
                    Kadra musi po prostu dokonać korekty tego, co przez lata było niepotrzebnie
                    pielęgnowane. Mieszanie z błotem może na chwilę pomóc w odreagowaniu
                    kibicowskiego stresu, ale na dłuższą metę nie przynosi żadnych korzyści.
                    Dlatego należy im wszyskim na nowo zaufać i uzbroić się w cierpliwość. Nie ma
                    innego wyjścia. W końcu jesteśmy najlepszymi kibicami świata, tak czy nie?

                    Z siatkarskimi pozdrowieniami!
        • Gość: Nieczysty Ech, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 20:21
          Interesująca prawidłowość - MY wygrywamy, ale to ONI dają ciała i przegrywają. Zwycięstwo ma wielu ojców, ale porażka jest sierotą?
          Nawiasem mówiąc Włosi pokazali siatkówkę, bo są po prostu zespołem klasowym i doświadczonym, a kiedy u nas na parę dni przed mistrzostwami wymienia się pół wyjściowej szóstki, w tym wystawiającego... Co nie zmienia faktu, że popieram Lozano w całej rozciągłości - nie po to go zatrudniliśmy, żeby dał nam od razu wyniki w drugorzędnej imprezie (bo ME to wcale nie jest siatkarski Olimp), tylko po to, żeby zbudował reprezentację na lata. Zadziwiające, jak w Polsce kultywuje się żądzę natychmiastowego sukcesu, a przy braku takowego żąda się głów. To chyba ta sama mentalność, którą niektórzy wytykają siatkarzom - dopóki wszystko idzie dobrze, to jest entuzjazm, ale w momencie trudnym wszystkim puszczają nerwy. Cierpliwości, panie i panowie - budowani ereprezentacji narodowej to nie jest robota na pięć minut ani nawet na rok. Panie Lozano, niech się pan trzyma.
          • r306 Ermmm 05.09.05, 20:44
            Sorry, ale moglbys ne generalizowac pewnych szkoleniowych zalozen?

            > nie po to go zatrudniliśmy, żeby dał nam od razu wyn
            > iki w drugorzędnej imprezie (bo ME to wcale nie jest siatkarski Olimp), tylko
            > po to, żeby zbudował reprezentację na lata.
            Nie da sie juz z tymi chlopakami - mowie o Gruszce, Swiderskim, Murku (choc ten
            ostatni jeszcze sie broni), Gacku, Szymanskim... stworzyc druzyny grajacej o
            cos wyzszego niz 5 miejsce.
            Wyjasnienie jest banalnie proste - chlopcakom tym, a w zasadzie facetom w
            kwiecie wieku, brak PODSTAW wyszkolenia.
            I chodzby Lozano siedzial u nas i 5 lat, to nic nie skora grajac chlopakami z
            naszej ligi. Niestety podstawy szkolenia indywidualnego to praca w klubach.
            Umiejetnosci odbioru zagrywki, samej zagrywki, ustawienia sie w obronie, pracy
            w bloku, czucia gry - tego sie nie uczy na zgrupowaniach kadry, ale w klubach i
            szkolach sportowych - od najmlodszych lat.
            Widzialem kiedys trening kadetow w SMSie w Spale... To jest tragedia!!! Jak
            chlopak mial 190 wzrostu i jako taka koortynacje, to byl PRZEZNACZONY do ataku
            i tylko grzmocil na treningach zbicia ze skrzydel. Zero pracy w obronie, zero
            pracy na bloku, zero pracy w ODBIORZE ZAGRYWKI. I mamy pozniej takiego Gruszke,
            ktory mieniac sie gwazda polskiej siatkowki NIE UMIE ODEBRAC NAJPROSTSZEGO
            PODANIA.
            Gdy sie obserwuje Wlochow, Rosjan, Serbow i Czarnogorcow, Brazylijczykow - i
            patrzy sie jak poszczegolni gracze zachowuja sie na boisku, to widac KOLOSALNA
            rocznice w wyszkoleniu IDNTYWIDUALNYM. Ogromna wszechstronnosc, sprawnosc
            motoryczna i gibkosc.
            Co sympromatyczne - to samo masz w koszykowce czy pilce noznej. Od lat
            slychac: "nasi reprezentacji ustepuja w wyszkoleniu indywidualnym" - od lat i
            to w kazdej grze zespolowej!!! I co? I nic... Wymienia sie tylko prezesow
            zwiazkow, ktorzy nie maja wizji rozwoju dyscypliny i trenerow reprezentacji
            narodowych...
            Smutna to kontestacja, ale niestety po dzisiejszym "widowisku" w odbiorze,
            jestem pelen goryczy i smutny. Nie mam powodow do optymizmu...
            • Gość: Nieczysty Re: Ermmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 20:50
              Więc może jednak damy cudzoziemcowi szansę? Bo trener z zewnątrz zawsze trochę namiesza w naszym bagienku, a jeśli chodzi o miejscowych szkoleniowców, to są oni dokładnie na poziomie zawodników i prochu nie wymyślą. A Lozano a nuż coś się uda. Pozdrawiam.
              • r306 Heh 05.09.05, 20:58
                A czy ja mam jakies pretensje do Lozano? ;)
                Zadnych. Robi chlop co moze i czasem sam chyba sie dziwi, ze dorosli ludzie nie
                wykonuja najprostrzych polecen...
                Ja tylko mowie, ze cudow z tymi ludzmi nie zrobi. Ale cos tam zrobi. Ci
                chlopcy, szczegolnie ci mlodsi, po pracy na zgrupowaniach kadry gdzie czegos
                sie NAUCZYA od Lozano, wroca do klubow i beda chcieli byc moze rozwijac te
                umiejetnosci dalej... Oby.
                Ale szybciej nasze piekielko dzialaczy i trenerow Lozano zje...
      • Gość: jurand Re: Pampersy IP: *.proxy.astra-net.com 05.09.05, 20:20
        Zgoda, zgoda, zgoda! A Ty, Matylda, chyba jesteś jakimś etatowym pracownikiem
        PZPS ? 2-3 lata dla Lozano w Polsce ? Za moje pieniądze ? Zwariowałeś ?
        Naprawdę, zapytajcie P. Kazia Górskiego, jak tę ekipę ułożyć.Bądźmy
        Polakami... /Naprawdę nie jestem za łamiącymi dyscyplinę, ale ta powinna być
        dostosowana do mentalności ludzi, z którymi się pracuje. Nic na siłę, zwłaszcza
        nie z Polakiem.To trzeba zrozumieć.../
        • Gość: Matylda Re: Pampersy IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 20:35
          Drogi Jurandzie,
          gdyby to Matylda była etatowym pracownikiem PZPS to już dawno mielibyśmy
          trenera z większym doświadczeniem niż nasi rodacy, wdarlibyśmy się do ścisłej
          czołówki Ligi światowej i pogonili kota nie tylko Włochom i braciom Moskalom,
          ale samym Bryzylijczykom. I przestań proszę robić tu reklamę firmom
          spirytusowym, bo z Twojej logiki wynika, że połowa Polski - a może i cała
          Polska - chodzi codziennie zawiana.
    • Gość: grom KONIEC MARZEŃ IP: *.UNUSED.EPIX.NET 05.09.05, 20:18
      Teraz trener może już na zawsze zluzować Wlazłego, żeby spokojnie mógł dołączyć
      do swoich trzech chamickichbraci. W Polsce (jak i na całym świecie) nieudało się
      bez pasożydowania uświęcać wspólnych interesów. Rząd, partie, sejm, szkolnictwo,
      policja i urzędy nadal dzierża chamicką (żydowską) siłe ogłoszoną w Manifeście
      lipcowym. Oprócz swojej PRLowsko-barbarzyńskiej rzezi na narodu polskiego,
      wyhodowali swoje chamskie pokolenie w rzeszonych w Solidarności i nawet w
      Klerze, by bezkarnie dokonywać, a właściwie nawracać do targowicy. Wnieśli swych
      zdrajców-łajdaków na na urzędy niby niechamickie (nieżydowskie). Ci czynili i
      czynią dalsze spustoszenie na wzór swojego nestora Chama, od którego wytworzyła
      się galąź Chamów, zwana też gałęzią Chamitów, a 1500 lat po Abrahamie,
      nisłusznie przechścili się na żydów. Tym elementem i za pomocą tego elementu
      zostały w Polsce skażone, chyba wszystkie czynniki odpowiedzialne za za prawo,
      urzędy, szkoły, sprawiedliwość, działlność patii, sejmu a nawet spostu,
      chamickim PZPN włącznie. Potomkowie Chama wzięli udział w demontażu naszego
      siatkarstwa, z Niemczykiem, Wlazłym, który dołączył do swoich trzech
      ładołamaczy. Na burdel pracowali nasi uciekinirzy zdrajcy łącacy sie ze swojemi
      braćmi-bandytami, z akcji "Nóż w plecy". Ci bandyci zrzeszyli się nad Oką, dając
      pozory polskiej armii, ale w istocie, głównych bandytów-twórców PRL. Do dnia
      dzisiejszego nam tej władzy nie oddano, a wyhodowano naszych wrogów z kohne
      wałesą, wojtyłą, glempem, dziwiszem itd. Teraz piszą o akcie zwycięstwa, która
      jest zwycieskim w przemalowaniu się żydowskich zbrodniarzy w struktórach
      Solidarności, Uniwersytetu Katolickiego i wszystkiego, czego tknęła
      chamsko-żydowska myśl (tych hamorów). Gezerat. Wzorem PZPN, nastąpił zmasowany
      marsz mend na krwiopijcze pozycje.
        • Gość: grom Re: KONIEC MARZEŃ IP: *.UNUSED.EPIX.NET 05.09.05, 20:42
          Aha! To też nakarmiłeś się fałszerską propagandą obecnie tak bezkarnie
          plugawiącą polskie strony. Bądź uprzejmy sięgnąć po historię z przed 1950 r, lub
          historię pisaną w innych językach. Chciaż w USA też notuje się chamickie
          fałszerstwa, to jednak i w j. angielskim możesz wyłuskać prawdę. W pisz sobie
          kilka tych wiążących terminów(Semits, Chamits) np. na google. com. Żydowska
          wersja z tym Semem jest przekrętem. Znaleź sobie prawdziwą historię o trzech
          synach Noego (i ich rodach) Powodzenia i pozdrowienia.
          • Gość: Nieczysty Re: KONIEC MARZEŃ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 20:46
            Cóż, według literatury staropolskiej chamami (czyli synami Chama) nazywano chłopów pańszczyźnianych, stąd dzisiejsze określenie osoby nieokrzesanej (no, ale pewnie Jan Chryzostom Pasek albo Walery Nekanda Trepka byli Żydami albo zostali sfałszowani). Wedle ideologii sarmackiej od Jafeta, syna Noego wywodziła się polska szlachta, a od Sema właśnie Żydzi. Pozdrawiam.
            • Gość: Rafi I znowu to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:26
              Szczerze mam juz dość przechodzenia ciągle przez to samo. Żygać się już tym
              chce. Ileż razy można pier..lić że Polaków stać na medal, że jedziemy po medal,
              że bla bla bla bla. Gó.. prawda, Polaków nie stać na medal, bo są za słabi.Co
              z tego że zagrali może nawet lepiej od Rosjan skoro przegrali. Dobra druzyne
              poznaje sie wlasnie po tym jak wygrywa końcówki setów, decydujące piłki, nie
              traci nagle seryjnie pkt. Do znudzenia można już słuchać o pięknych porażkach
              Polaków, już na całym świecie chyba z tego słyną, jak i z tego że potrafia
              stanąć w trakcie seta i stracić 7 czy 8 pkt z rzędu, tylko my tak potrafimy.
              Przykładów mnóstwo, chociażby w zasadzie wygrany wydawałoby sie mecz z Serbią w
              LŚ, 2 pkt do konca bodajże 5 czy 6 pkt przewagi i druzyna którą podobno stać na
              medal daje sie tak ograc. Żadna klasowa druzyna nie pozwolilaby na przegranie
              meczu. Na przyszłość lepiej nie pier..lić farmazonów że Polacy zdobędą medal,
              że ich na to stać, przynajmniej kibic nie rozbudzi w sobie nadzieji. Z
              przykrością stwierdzam że w ciągu dekady Polacy nic znaczącego nie zdobędą,
              póki nie wyrosną beztalencia w Rosji Włoszech Brazyli, Serbi itd, nie mamy
              czego szukać. Chciałbym żeby mnie siatkarze wyprowadzili z błednego myslenia
        • Gość: Siekiera Re: KONIEC MARZEŃ IP: 213.17.247.* 06.09.05, 08:29
          N jogurtach "light" i masmiksie nie da sie wygrać seta z donrze odżywionymi
          Włochami(Olowa z okiwek, pasta ,pelati)
          Proponuję zmienić dietetyczkę reprezentacji siatkówki, która prawdopodobnie
          cierpi na bilumię.
          Dieta siatkarzy powinna zawierać więcej selenu i magnezu, czyli śledzie i
          rośliny strączkowe(grochóweczka)
      • sneer_rg Re: KONIEC MARZEŃ 06.09.05, 12:31
        To dobre,Izraelici winni za nasze powodzenia w siatce.Cham i Sem praprzyczyną
        naszych niepowodzeń ME.Tego to nawet w Cyrku Monthy Phytona nie ma,chłopie ty
        masz głowę do spisków.A co do siatkarzy,nie ma co biadolić tylko dać trenerowi
        Lozanno spokojnie pracować i to wszystko na ten temat.
    • Gość: AA Aruś Gołaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 20:33
      Brak umiejetnosci technicznych i cwaniactwa u polskich siatkarzy...Ładowanie na
      sile w beznadziejnej sytuacji, zamiast jak u makaroniarzy lekki plasik badz
      obicie bloku w aut...

      Grzyb, Plinski - chlopy po 2 metry...to ja sie pytam od kiedy oni graja w
      siatkowke skoro zagrywka Glinki zrobilaby wiekszy spustoszenie w szeregach
      przeciwnika...
      Gołas- ten koles gra jakby nie mial jaj...
      Zygadlo - mimo wszystko chyba najjasniejszy punkt w polskim zespole.
      Gacek - widac ze nie jest to libero na swiatowym poziomie (ale i tak wole go od
      placzka Ignaczaka ktory od paru ladnych lat gra na tym samym poziomie ale
      zadnych postepow to on nie zrobil...)
      Swiderski, Murek - bez rewelacji, nie schodza jednak ponizej swojego dosc
      wysokiego poziomu...Lepsi jednak juz nie beda a latka leca...
      Gruszka - malo gral, slaby byl, lepszy juz nie bedzie...
      Wlazly - niby potencjal ma ale brakuje doswiadczenia i wyrachowania

      Polacy to jednak ciagle swiatowi sredniacy i pewnie tak juz pozostanie wiec nie
      ma co sie za bardzo podpalac.
      Sfera psychiczna to moim zdaniem wymowka...Oni sa po prostu slabsi jesli chodzi
      o rzemioslo...technika...koordynacja ruchowa...

      Czekam na krytyke i inne punkty widzenia!

      Howgh!
        • Gość: Matylda Re: Aruś Gołaś... IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 21:11
          Gość portalu: jurand napisał(a):

          > do AA - CELNE SPOSTRZEŻENIA, do Matylda - spasowałeś ?

          Proszę o zmianę końcówki na spasowałaś?
          W kraju na Wisłą są jeszcze kobiety interesujące się sportem, a szczególnie
          siatkówką.
          Co byś chciał ode mnie usłyszeć?
          Może to, że wcześniej byliśmy potęgą siatkarską,
          a wiosną przyszedł jakiś "przybłęda" (przepraszam trenerze)
          z Argentyny i nam całą zabawę zepsuł?
          • Gość: m Re: Aruś Gołaś... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 21:24
            nie, ale rozbudził nadzieję i teraz frustraci szaleją:), poza tym mowa była o
            czym innym o braku w wyszkoleniu, a za to odpowiadają polscy trenerzy,
            którzywcześniej prowadzili kadrę i trenerzy klubowi, trenerzy szkółek i ogólnie
            brak systemu szkolenia młodzieży.
            Chorwacja Rosja 1-1.Z Ruskimi można było wygrać jednak, przy nieco większym
            szczęściu, doświadczeniu itp.
            Ale to Murek, Swiderski - starzy powinni robić już z zamkniętymi oczami, a nie
            robią.
            • Gość: Matylda Re: Aruś Gołaś... IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.05, 21:31
              Gość portalu: m napisał(a):

              > nie, ale rozbudził nadzieję i teraz frustraci szaleją:), poza tym mowa była o
              > czym innym o braku w wyszkoleniu, a za to odpowiadają polscy trenerzy

              Tak, bo nasi trenerzy już od zarania dziejów siedzą w starym dobrym ciepełku,
              nosa na świat nie wyściubią, języków obcych nie znają, lektur fachowych nie
              czytają i stąd takie efekty. Z pewnością są wyjątki, ale wydaje mi się, że
              obraz ogólny taki właśnie jest. Na przyjście Lozano też podobno niektórzy
              kręcili nosami zamiast się cieszyć z okazji podpatrywania kogoś, kto ma inne
              doświadczenia i zapatrywania na tę dyscyplinę sportu.
      • Gość: ralte Re: Aruś Gołaś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 21:52
        Gość portalu: AA napisał(a):

        > Brak umiejetnosci technicznych

        z tym sie nie zgodze
        Swiderski,Murek,Gruszka (a poza kadra Zagumny i Stelmach) to zawodnicy o
        naprawde wysokim poziomie wyszkolenia technicznego
        Wiele razy to udowadniali, umieja ladnie i zaserwowac, i splasowac, i zbic pilke
        z paru metrow od siatki (bez wystawy) tak, ze przeciwnicy nie potrafia tego podbic
        a i blokowac tez umieja (i to na pojedynczym, a dzis to nawet lepiej przyjmujacy
        blokowali niz srdokowi)

        >i cwaniactwa u polskich siatkarzy...Ładowanie na
        > sile w beznadziejnej sytuacji, zamiast jak u makaroniarzy lekki plasik badz
        > obicie bloku w aut...

        no tu akurat sie zgodze
        ale to nie kwestia wyszkolenia technicznego (nie tylko),ale spokojnej i cwanej
        glowy...psychika,psychika i jeszcze raz psychika

        co do obecnego turnieju, to slaby blok jest wynikiem zmian przed mistrzostwami,
        przyjecie niestety bolaczka od zawsze, a zagrywka, no coz, jak maja serwowac
        balony, to niech przynajmniej robia to tak skutecznie, jak sie czasem Zagumnemu
        zdarzy (celowana w konkretne miejsce i konkretnego zawodnika)

        a propos zagrywki, to ile razy, jak nasi grali i mocno serwowali, to sobie
        myslalem: niech no teraz zagra takiego lobika zaraz pod siatke (jak wczoraj po
        serii petard Baranov zrobil), a tu nic z tego

        spryt i kombinowanie

        czy polscy sportowcy sa jedynym gatunkiem wsrod Polakow (u ktorych te cechy sa
        rozwiniete az zanadto) bez powyzszych?? szkoda

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka