Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to r...

IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 06.10.02, 18:43
Najlepszy nawet zespol bez lidera nic nie zdziala. A wsrod
naszych siatkarzy po prostu takowego nie ma i juz. Co gorsze
liderem nie wydaje sie byc takze trener ktory nie potrafil
poskormic klocacych sie podczas meczu zawodnikow. To chyba o
czyms swiadczy. To samo jest z Murkiem. Wszyscy go wychwalaja ze
swietny, ze klasa swiatowa, ale jak przychodzi do najwazniejszej
proby to okazuje sie ze duzo mu jeszcze brakuje. A co do tego ze
Nowak i Stancelewski dostawali za malo pilek to fakt bezsporny.
Dopoki Wspanialy gral dwoma rozgrywajacymi to jeszcze jakos top
wygladalo, ale kiedy z Rosja i Portugalia wiekszosc czasu gral
Wagner to podawal z uporem maniaka na skrzydla i to najczesciej
po 3, 4 razy z rzedu na to samo. To nawet ja przed telewziorem
wiedzialem gdzie pojdzie pilka trudno sie wiec dziwic ze rywale
tez to wiedzieli i blkowali naszych jak dzieci. Nowak ma racje,
przelomu w karierze tego zespolu juz nie bedzie. No chyba ze
nagle, jakims cudem pojawi sie lider z prawdziwego zdarzenia,
ktoremu nie zadrza nogi gdy przyjdzie walczyc o konkrenta stawke
z druzyna II ligi swiatowej, taka jak np Portugalia
    • Gość: :) Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.acn.waw.pl 06.10.02, 19:05
      Jaki był powód takiego spadku formy?
      - Powtarzam: wygląda na to, że coś się zaczęło psuć w drużynie.
      Ale tak do końca nie wiem, co się stało.
      JAK NIE WIADOMO O CO CHODZI TO CHODZI O ECI-PECI ZNACZY SIĘ
      PIENIĄDZE
      • Gość: thedude Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 19:38
        No to akurat było wiadome od dawna- A dlczego niby tak nagle zaczeli marwic sie
        swoje zdrowie Szczerbaniuk i Musielak? Ktorys z nich miał powiedziec "ze za ...
        to on grac nie bedzie"
      • Gość: Kaz Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.katowice.pik-net.pl 07.10.02, 08:03
        Tak więc kloejny raz znaleźliśmy swoje miejsce w szeregu. Pan
        Nowak nie widzi prostej odpowiedzi w swoim zadufaniu we własne
        umiejętności. By cmoże dlatego że odpowiedź jest zbyt prosta i
        oczywista: jeseśmy po prostu zbyt słabi i zbyt przeciętni aby
        zwojować cokolwiek na ważnych i prestiżowych zawodach.
    • Gość: sinobrody Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.pl 06.10.02, 21:31
      to tak jak mostostal z galaxią; częstochowa przegrywała bo
      załamywali się psychicznie w najważniejszych momentach, po
      prostu uchodziło powietrze...dzisiaj rolę galaxi pełni
      reprezentacja i dziwne że z trenerem mostostalu na czele -
      paradoks?
      • Gość: raf Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.piekary.net 06.10.02, 22:52
        Zgadzam sie ze wszystki po troszku, najbardziej z tym ze za mało
        byli "obsługiwani" środkowi. Pragne jeszcze dorzucic cos od siebie do tego
        ogródka. Mam taką troszke szaloną teorie ze Polacy, przegrali po przegranym w
        meczy z rosja, który wydawało sie że był mczem o ! miejsce w grupie, a skoro
        przegrali to niechybnie trafiliby na Jugosławię, która w lidze światowej
        pokazała nam miejsce w szeregu. Skoro trafić na Jugosławię, która sprawi nam
        łomot to po co z nimi grać wieć nie warto walczyć o drugie miejsce. Tylko
        nasuwa mi się jeśli to prawda to kto tu jest zawodowcem, a ideą sportu jest
        pokonywanie niepokonanych? Chyba że jako student AWF niewiele wiem o tym ?
    • Gość: Karolina Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.azymut.pl 07.10.02, 08:48
      Rozczarownie było duże, nawet nie chciałam oglądać meczu z
      Hiszpanią, ale wiem, ze mi przejdzie i znowu będę ich wielbić.
    • Gość: Wiola Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.chorzow.um.gov.pl / 172.16.5.* 07.10.02, 10:06
      Mnie żal chłopców i żal utraconych możliwości. Grali dobrze i
      dali z siebie wszystko. Pokazali, że potrafią grać i stawić
      czoła najlepszym. Mimo porażki uważam, że spisali sie dobrze i
      za to jestem im wdzięczna. Jeśli chodzi o pieniądze to przecież
      od dawna wiadomo, że w naszym kochanym kraju kasę dostają tylko
      beznadziejni piłkarze i trenerzy. A czy na to zasługują? Tam
      gdzie są prawdziwe potrzeby to pieniędzy nie ma.
    • Gość: Hatches "Nigdy nie śmiej się cudzych marzeń" IP: 157.158.90.* 07.10.02, 14:04
      ... a ile ich już było, niespełnionych nadziei? To już jest
      koniec. Schodzę pokonany po sześcioletnim okresie dopingu
      drużynie, która swoje największe osiągnięcia miała, będąc młodą
      i pełną werwy. Większość światowych reprezentacji siatkarskich
      mających możliwość choć raz zagrania w Spodku twierdziła, iż na
      parkiecie po drugiej polskiej stronie było siedmiu, nie sześciu
      zawodników. Tym dodatkowym była publiczność; wierna, lojalna,
      zdyscyplinowana i najlepsza na świecie. Z dumą do niej
      należałem. Wydawałem pieniądze na wejściówki i gadżety,
      obgryzałem paznokcie, szarpałem nerwy. Wypalałem się po trosze,
      kiedy inni z reprezentacji zachowywali, na czele z trenerami,
      dobre samopoczucie i niczym nie zmącone, niczym nie poparte
      uzasadnienia. Wiele lat wmawiano mi o sile charakteru tego
      zespołu, a ja twierdze, że go nie macie, bo gdyby mnie chciano
      wyprosić z imprezy na samym jej początku... . Brakuje wam
      normalnej sportowej złości, pasji grania.
      Dzisiaj, kiedy wychowując dwójkę dzieci, i zaraziłem je chorobą
      siatkarską, jest mi wstyd, a sam czuję się oszukany. Zbyt dużo
      zmarnowanych zagrywek, źle odebranych przyjęć, nie podania mi
      ani jednej piłki. Jestem rozgoryczony i jest mi żal tych lat,
      lecz nie potrafię już więcej, i dalej wybaczyć. Schodzę, szukam
      innej, alternatywnej dyscypliny, gdzie mógł będę znów czuć
      lojalność, radość i solidarność w fair play. I nie będę musiał
      przed własnymi dziećmi świecić oczyma, i szukać usprawiedliwień,
      gdyż nie jestem w tym tak dobry jak reszta reprezentacji.
      Na zakończenie dziękuję wam za kilka meczy które pozostaną w
      mojej pamięci, lecz nie jestem już w stanie przegrywać w takim
      stylu. Nie tak.
      "Powoli zaczynam go rozumieć" powiedział pewien aktor w "Krollu"
      Pasikowskiego. Ja zaczynam pojmować kibiców piłkarskich, choć
      nigdy nie przypuszczałem, iż będę bliski tej świadomości, bo nie
      jestem jej tęskny.
      Powiadacie, iż w Atenach przypadnie szczyt waszej formy. Nie
      wierzę, ale mogę włączyć telewizor, kiedy będziecie w półfinale.
      Tylko, i dopiero wtedy mogę powrócić.
      Na nic więcej nie mam już po prostu sił.
      P.S.
      Jestem wyspany po raz pierwszy, kiedy turniej odbywa się na
      drugiej półkuli. Jak się dowiaduję w swym powyższym wywodzie już
      mam trochę racji- piłka nożna, lub siatko-noga (jak kto woli),
      boście sobie z Hiszpanami pokopali troszkę, to jest jakiś
      pomysł!

      januszpiotrowski@gazeta.pl
    • Gość: Irmina Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: 5.3.* / 136.16.102.* 07.10.02, 15:29
      Dziwię się, że w tak ważnych momentach stać was było na kłótnie.
      Myślałam, że mężczyźni są rozsądniejsi, złość pozostawiają na
      potem (w trakcie meczu liczy się tylko efekt). Trener powinien
      był na was nakrzyczeć i nie pozwolić na tak wielki wstyd.
      Widziałam Portugalię we Wrocławiu i w najgorszych koszmarach
      sennych nie spodziewałam się takich batów jakie dostaliście.
      Nigdy juz nie zaangażuję się emocjonalnie w kibicowanie
      siatkarzom. Ja straciłam pół zdrowia
      • Gość: GFH łzy po Portugalii IP: *.krakow.tdci.pl 07.10.02, 17:30
        Powiem tyle tylko, że naskakiwanie na Marcina nic tu nie da: on tylko
        powiedział prawdę, a ta zawsze najbardziej boli. Tak samo obwinianie jednego
        tylko siatkarza (np. wystawiajacego Wagnera) prowadzi do nikąd. Odpowiedzialni
        są wszyscy, wszyscy grali źle. Wątpię, że oni jeszcze coś wygrają. Musieliby
        przestać się kłócić i uwierzyć w siebie i to, że gra dla reprezentacji jest
        honorem, a dla honoru nie ma ceny. Może rzeczywiście nie nadszedł jeszcze ich
        czas. Jest wielu utalentowanych młodych siatkarzy (Gołaś), którym brakuje tylko
        ogrania, może nadzieja leży właśnie w następnym pokoleniu?
        Nadal jednak nie mogę uwierzyć, że przegrali w tak marnym stylu dokładnie 24
        godziny po meczu, który dawał nadzieję na wejście do ćwierćfinałów... Bo z
        Rosją przegrali w wielkim stylu, a z Portugalią już w katastroficznym.
    • Gość: Hubert Re_ Na temat meczu IP: 200.45.254.* 07.10.02, 15:43
      Obserwowalem z bliska gre polskich zawodnikow na Mistrzostwach
      Swiata. Moglem zbaczyc trzy pierwsze mecze w Santa Fe i bylem
      dumny z postawy naszych siadkarzy. W dobrym stylu pokonali
      Kanade i Chorwacje. Byli tez bardzo dobrzy w meczu z Italia,z
      mistrzami swiata. Nie wiem co sie stalo, ze po tak dobrym
      poczatku forma spadla. Byli tak dobrzy Rosjanie i Portugalczycy?
      Szkoda ze polska druzyna nie zakwalifikowala sie do nastepnej
      rundy. Mimo to chcialbym pogratulowac polskim zawodnikom
      wygranych meczow i zyczyc sukcesow w nastepnych startach
      reprezentacji.
    • Gość: A Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.wapark.com.pl 07.10.02, 17:49
      Oj szkoda że drużyna ma takich kibiców,którzy obrażają się za
      przegrane mecze.Nie każdy może być najlepszy ale nasi kibice
      tego nie rozumieją.Postawa bardzo sportowa. A gdzie
      podziękowania za emocje z wygranych??? JA DZIĘKUJĘ NAWET ZA TO!!!




      • Gość: GFH Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.krakow.tdci.pl 07.10.02, 17:54
        co było, a nie jest nie pisze się w rejestr. A jednak masz rację. Za zaciskane
        do bólu kciuki w meczu z Włochami i za łzy wzruszenie - DZIĘKUJĘ. Może coś
        jeszcze sie ruszy...
    • Gość: LUKASZ Re: Marcin Nowak dla Gazety: Kłóciliśmy się, a to IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.02, 18:29
      JA I TAK WAM DZIEKUJE ZA TO CO DLA NAS (KIBICOW)ZROBILISCIE).
      TROCHE SZKODA!!ALE JAK MOWIA JUTRO BEDZIE LEPIEJ
    • Gość: Betty Do roboty!!!!!!!!!Boski Marcinku i Sliczny Sebciu! IP: *.goliat.makolab.pl 07.10.02, 21:06
      Bardzo zaluje, ze az tak zaangazowalam sie w kobicowanie siatkarzom. (Stara
      baba, ej) Porazka z Portugalia sprawila mi bol niemal fizyczny.
      Moja 2 letnia coreczka stwierdzila, ze woli ogladac mecz siatkowki od Toy
      Story.
      Nauczylam ja powiedzen: Chlopaki do boju, Boski Marcinek, Sliczny Sebcio no i
      wreszcie Jeszcze jeden.
      Bardzo prosze, zeby to co zostalo juz zrobione nie poszlo na marne, Chce zeby
      za kilka lat mogla isc na mecz i kibicowac tak jak ja w ostatnich latach. Nie
      podawajcie sie. Pracujcie jeszcze bardziej i wytrwalej.

      Czekam na sukcesy!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja