block-buster
20.12.05, 16:45
AZS nie ma szczescia do dzialaczy.Oni zawsze,od kiedy istnieje klub,grali w
lidze nizszej niz akademicy.Ale kibice wiedza,co jest grane i bez
dzialaczy.Mnie marzy sie taka sytuacja w klubie,jaka maja np.koszykarki
Lotosu Gdynia.Cale miasto chodzi na mecze.Dzialaczem moze zostac tylko ktos
naprawde sensowny.Co mecz to festiwal klubowy.Doping nie spotykany w Polsce
na zadnym meczu.