Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazłego

IP: *.tvk.torun.pl 28.04.06, 23:24
lozano to fachowiec. tak trzymac!
    • Gość: dodek Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 23:44
      Oby jak najszybciej zmieniono tego tego człowieka. Bazuje na umiejętnościach
      graczy kompletnie nic nowego nie wnosząc. To nie jest trener Górski. Kadra z
      nim osiągnie mniej niż by mogła.
      • Gość: jinx Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: 24.205.214.* 29.04.06, 00:03
        i tu kolego sie mylisz. przed nimi tez byla jedna grupa zawodnikow, ktorzy byli
        dobrymi grajkami, ale niestety z "naszymi" trenerami nic nie osiagnela. to takie
        gadanie, ze z Phil'em Jackson'em czy bez, druzyny ktore prowadzil wygralyby NBA.
        oto chodzi ze to jest gowno prawda. Lozano to przede wszystkim zmiana w
        podejsciu zawodnikow do gry i przygotowania poza boiskiem i jasne reguly. mam
        nadzieje ze Lozano wytrzyma do Pekinu. poza tym on dobrze wie ze do czolowki
        swiatowej brakuje nam dwoch trzech graczy pokroju Wlazlego, ktorzy nie boja sie
        grac i biora ciezar gry na siebie. on sam w mediach uchyla sie od liderowania
        reprezentacji, ale moim zdaniem to jest jej lider. bardzo szkoda w tym
        kontekscie Arka Golasia, bo on mial papiery na granie takie jak Wlazly. takze
        trzeba jeszcze dwie trzy osoby, ktore maja jaja z zelaza i reszta zawodnikow
        pojdzie za nimi. i wtedy ta druzyna bedzie mogla wygrac kazde zawody, a nie miec
        tylko nadzieje na ich wygrywanie.
        pozdrawiam
        • Gość: ble! Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 00:24
          działacze Skry puścili smierdzącego bąka (nie pierwszy raz), szkoda, że
          służalczy dziennikarze z łódzkiej GW przechwycili tego bąka(nie pierwszy raz)
          i rozpowszechnili na całą Polskę.
          Ale capi...
        • camille_pissarro Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł 29.04.06, 01:31
          Absolutna racja.Lozano to jest gość , który zmienia mentalność i psychikę
          naszych graczy, co powoduje , że są bardziej odporni psychiczni.Faktyczie
          potrzebujemy jeszcze ze dwóch, trzech zawodników wysokich lotów i nasza
          druzyna będzie mogla odnosić zwycięstwa nawet z Brazylią.Lozano , poprzez swoje
          konsekwentne stanowisko w kwestiach stricte organizacyjnych sprawia , że ta
          maszynka ( mówie o funkcjonowaiu naszej reprezentacj wraz z cała tą otoczka
          organizacyjną ) funkcjonuje w miarę sensownie , nie bez znaczzenia jest tu
          wspieranie materialne sponsorów.
          • Gość: maz Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 08:06
            Niech tylko nasze kluby zaczną lepiej płacić, to problem sam zniknie. Mało
            tego, to włosi i rosjanie ( ci najlepsi) będą grali w naszej lidze!
            • gresioo Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł 29.04.06, 09:28
              Powiem więcej - już w Polsce zarabia się więcej niż we Włoszech... Tylko
              Rosjanie dają więcej pieniędzy niż 'biedni' Polacy siatkarzom. Problem polega
              nie na pieniądzach, ale na poziomie ligi...
          • Gość: jamie Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 29.04.06, 10:40
            co jak co, ale z brazyli to my wygrywamy...w sumie to nikt z europy nie ogral
            tyle razy brazyliii co my w ostatnich latach...
    • Gość: ja przy normalnym prezesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 07:09
      gośc wyleciałby z roboty jak Bosek! ale tu prezesik cwaniak to i trenerek
      handlarz:-)
      • Gość: Schuja Re: przy normalnym prezesie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.06, 09:34
        Juz dawno trzeba bylo wywalic tego kobolda z Argentyny.Ten chlop nic do tej
        pory nie osiagnal z wasza reprezentacja .Jego jedyna sila to mydlic wam oczy i
        nawijac ciemnote.Pogadamy o tym jeszcze raz za pare miesiecy.Cierpicie tam u
        was na kutinofobie.Facet wam obiecuje zlote gory ,wy jak te glupki wiejskie
        czekacie na nie z otwartymi japami a potem wychodzi Kuttin z worka.Wychodzi i
        odchodzi z pelna kasa a kibice sie dziwia po tym przebudzeniu ,dlaczego im tak
        reka moczem cuchnie. Kobold go home.
        • Gość: Roger Re: przy normalnym prezesie IP: 80.68.236.* 04.05.06, 12:47
          A u was jest jakoś lepiej, przecież też na okrągło afera na aferze i żadnych
          wyników? U innych bywa różnie ale też nie jest różowa. Reszta ledwo ciągnie. Za
          to u nas coś się dzieje i widać już nadzieję.
    • Gość: P Znowu ta Skra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 10:03
      Mamy telewizję Polsat Skra ,przepisy o transferach zagranicznych a`la
      Skra,gazetę Wyborcza Skra a teraz jeszcze to.Jak to wszysko dziwnie się kręci.
      Ale "kto mieczem wojuje ,od miecza ginie".
    • Gość: Gość przeciez to zadna tajemnica IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.04.06, 10:17
      ze irek mazur nieznosi Lozano, wiec ta "afera" to nie przypadek
    • Gość: ja i pewnie Mazur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 11:23
      powiedział to za lozano:-)))puknij sie w łeb;-)
    • Gość: eMKA paco Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 13:22
      w połowie Waszych komentarzy są brednie o podnoszeniu poziomu polskiej ligi.czy
      zatem spyrzja temu sprzedaz kluczowych graczy ligi?a na "wlasnym podwórku"
      bazować na Wielkich Gwiazdach typu Nowak i Gruszka?a od kiedy od transferów
      graczy sa trenerzy reprezentacji?jush niedlugo to wszystko w tej lidze bedzie
      popiepszone;przykład:haracze dla zwiazku za zagraniczne tranfery!!brakujue
      jeszcze leppera i giertycha u szczytu wladzy!!!!!!
      • Gość: m Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:28
        a dlaczego DRUGI rok z rzędu nikt z zagranicy nie chce przyjść do wyśmienitego
        klubu z bełchatowa???
        DRUGI rok odrzucają ich propozycje kolejni gracze....
        A niby taki dobry klub i trener taki dobry tam i ten piechocki taki dobry,
        ajajaj, czemu zatem ich olewają wszyscy zagraniczni gracze?
    • Gość: Anka z Niemiec Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.06, 13:23
      Nie zgadzam sie z trenerem Lozano. Stelian Moculescu we Friedrichshafen tez
      wysyla swoich zawodnikow od lat do Wloch, myslac tak samo jak Lozano. Niemiecka
      reprezentacja do tej pory malo znaczy w rozgrywkach swiatowych. Björn Andree,
      Walter, Pampel to gwiazdy tylko w Niemczech. Polska jest w stanie wypracowac
      lepszy poziom gry swoimi silami. Hubert Wagner jest tego przykladem. Kazimierz
      Gorski . Ireneusz Mazur z juniorami tez. Trener Lozano to nie nasz sposob
      myslenia, nie nasza mentalnosc. I nie jestem pewna, czy w wypadku transferow
      nie wpadnie mu dobrych pare tysiecy Euro. A w jego wieku to dobra okazja do
      dorobku emerytalnego. To ,ze jest fachowcem-nie watpie. Ale czy dla NASZEJ
      reprezentacji-czas pokaze. Uwazam, ze czas zakopac topory wolenne. Zaczac
      podglaadac u Rosjan, jak sie gra LEPIEJ i wypracowac swoj system. My gramy
      dobrze,ale chcemy LEPIEJ.Chcemy medali na skale swiatowa. To zalezy od NASZEGO
      systemu szkolenia. Do Rosji blizej niz do Wloch. A nasz system treneski
      potrzebuje szlifu , a nie przebudowy.
      • Gość: Anka z Niemiec Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.06, 13:52
        PS. Mariusz Wlazly, Michal Winiarski i inne na prawde wielkie talenty naszej
        siatkowki niech graja tam , gdzie chca. Nawet we Wloszech.To ich sprawa. Bede
        miala blisko, aby im kibicowac i na zywo popatrzec jak graja. ALE to Nam nie
        ZAPEWNI ZLOTEGO MEDALU w Chinach. A tylko TEGO ZLOTA tak bardzo pragniemy. MY,
        Polacy za granica, tez. Stad wielki blad koncepcji Lozano, ktory gwarancji
        sukcesu szuka poza swoimi zdolnosciami szkoleniowymi. Jego udzial w rozmowach
        transferowych ma tylko znaczenie zysku finansowego. Ze szkoleniem Kadry
        Narodowej nie ma to NIC A NIC wspolnego.
      • Gość: barilla Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: 213.230.130.* 29.04.06, 14:07
        Wagner i Górski nie mieli wyboru: mieli tylko graczy z polskich lig, bo inaczej
        się nie dało. Ale za to jakich graczy. Chciałbym przypomnieć, że ś.p. trener
        Wagner jeszcze nie raz i nie dwa współpracował z reprezentacjami (mężczyzn i
        kobiet) i nigdy nie udało mu się powtórzyć sukcesów z połowy lat 70-ych. Czyli
        ręka trenera jest ważna, ale tylko jeśli będzie "materiał", czyli zawodnicy.
        Ireneusz Mazur z kolei miał zawodników, którzy atletycznie przewyższali swoich
        rówieśników. Nasze szkolenie juniorów do niedawna opierało się na wyćwiczeniu
        elementów siłowych i dynamicznych, a nie technicznych. Stąd sukcesy w tak
        młodym wieku. Potem, wszyscy ci, którzy byli bardziej "cherlawi" i przegrali z
        nami, ale mieli lepsze podstawy techniczne nabierają ciała, siły, dynamiki i
        stają się harmonijnymi i kompletnymi siatkarzami. Nasi natomiast mają złe
        nawyki w obronie, ograniczoną gamę ataku, spóźnione przyjęcie i przedkładanie
        rozwiązań doraźnych nad taktykę. Tego nie jest latwo się oduczyć, a o ile wiem
        żaden z naszych rodzimych trenerów nawet tego nie próbował.
        Dlatego uważam, że nasz system nie tylko trenerski, ale i szkoleniowy wymaga
        właśnie przebudowy, a nie szlifu. Trenerzy w klubach, swoją drogą całkiem
        nieźli, choć poza Felczakiem to raczej "praktycy" niż "teoretycy", dostają
        zawodników już ukształtowanych w pewien sposób i siłą rzeczy muszą dopasować
        koncepcję gry do siatkarzy. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje. To samo z
        reprezentacją. Świderski, obecnie Murek, a wcześniej (dużo wcześniej) Krzysztof
        Stelmach musieli się "na emigracji" DOPASOWAĆ do tamtejszej koncepcji gry, na
        czym ich gra zyskała.
        Przykład siatkarzy niemieckich jest dość ciekawy. Faktem jest, że wiele nie
        osiągnęli, ale ja bym ich jeszcze nie skreślał. Co więcej, myślę, że oni za
        parę lat mogą stanowić o sile europejskiej siatkówki. W ciągu jednego-dwóch
        sezonów wiele może się zmienić. Siatkówka rosyjska jest niby nam bliższa, ale
        koncepcja 6 dwumetrowców o sile niedźwiedzia mnie nie przekonuje. Widziałaś jak
        grał w obronie w finale LM słynny Baranow, który jest koszmarem naszych
        przyjmujących? Ja bym Lozano nie skreślał. Dajmy mu czas: zepsuć na pewno nic
        nie zepsuje, a może tylko poprawić.
        • Gość: Anka z Niemiec Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.06, 16:57
          Zgadzam sie z Toba, ze zla obrona,spoznione przyjecie ,brak taktyki, czesto
          jednostronny atak, braki techniczne to rzeczywiscie nasze slabe strony. To, ze
          zaden z polskich trenerow ligowych nad tym nie pracuje- tez prawda. Moze
          sytuacja ich zmusi, ze w koncu zaczna nad tymi mankamentami pracowac. Od lat
          Polacy graja w lidze wloskiej. A medalow jak nie ma tak nie ma. Mnie nie podoba
          sie fakt , ze Lozano macza palce w transferach. Malo czytalam i slyszalam w
          jego wypowiedziach spraw merytorycznych. CO chce poprawic, GDZIE sa slabe a
          GDZIE sa mocne strony naszej reprezentacji. Tak na prawde, to nigdy nie
          zrozumialam o co jemu wlasciwie chodzi. Nam chodzi o sukcesy. My chcemy zlotego
          medalu w Chinach, na mistrzostwach swiata i wszedzie gdzie tylko mozna. Od
          Lozano nigdy tego nie uslyszalam. Pewna jestem,ze gdy sami zawodnicy mu
          powiedza "CHCEMY ZLOTA!!!!!!!!!!" to albo sie wezmie do roboty razem z nimi
          albo wyjdzie na jaw, ze mu chodzilo o pieniadze, ktore w PLS mozna zarobic.
          Dlatego go nie skreslam. Ale wyniki musza byc. I to juz w tym roku.
          • makron Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł 29.04.06, 20:27
            Po pierwsze, trener nie pracuje z zawodnikami w systemie szkolenia centralnego,
            tylko wybiera (stad nazwa: selekcjoner) najlepszych. Za szkolenie w trakcie
            roku, poza tzw. sezonem reprezentacyjnym, ktory teraz sie dopiero zaczyna,
            odpowiadaja trenerzy klubowi. Zatem jesli oni nic nie robia, zeby poprawic te
            wszystkie niedociagniecia w ciagu rozgrywek ligowych, a wrecz utrwalaja zle
            schematy, to nie oczekujmy od Lozano cudow. Po to on chce wysylac zawodnikow do
            Wloch, zeby tam trenerzy (najlepsi swoja droga) ich szkolili. W Polsce o takich
            trenerow trudno. Co prawda Argentynczyk mial prowadzic szkolenia dla trenerow
            klubowych, zeby podniesc ich kwalifikacje. Zobaczymy czy to zrobi teraz, kiedy
            liga sie skonczyla. Z drugiej strony pamietajmy, ze wiekszosc "rodzimych"
            trenerow darzy Lozano nikla sympatia (taki kurdupel z Antypodow bedzie mi mowil
            co ja mam robic - tak chyba moznaby okreslic podejscie wielu z nich).
            Wspomnialas Gruszke - on akurat jest przykladem czlowieka, ktory we Wloszech
            gral w Serie B (owszem, jeden sezon z Padwa w ekstraklasie, ale potem bodaj 3 w
            nizszej klasie w dwoch innych klubach). Kiedy wywalczyl z Triestem awans do
            Serie A wolal sie przeniesc do (latwiejszej?) ligi francuskiej, skad po roku
            wrocil do Polski i wydaje sie, ze jest daleki od optymalnej formy. Zagumny gral
            owszem we Wloszech i to nawet duzo; co wiecej, zebral dosc pochlebne recenzje.
            Problem w tym, ze jak nie ma przyjecia ani konczacego ataku w decydujacych
            momentach, to rozgrywajacy chocby nie wiem jak chcial, meczu sam nie wygra.
            My chcemy zlota! OK. Ja dodatkowo chcialbym byc piekny i bogaty (taka moja
            prywatna prosba). Jak spelni się Twoja (nasza) to moze i moja tez. ;-)
            A teraz na powaznie. Mysle, ze nie ma na swiecie trenera reprezentacji, ktory
            nie chcialby odnosic sukcesow. Lozano jest ambitny i zawziety, a to juz duzo.
            Murek i Swiderski pokazuja, ze moga grac na rowni z najlepszymi, a nierzadko
            lepiej od nich (dla Murka to pierwszy sezon we Wloszech i mam nadzieje, ze nie
            ostatni). I byc moze ten sezon bedzie faktycznie poczatkiem przelomu (dwaj
            klasowi skrzydlowi + kilku wartosciowych zmiennikow, zdrowi rozgrywajacy,
            Wlazly i Szymanski w formie, kilku mlodych i obiecujacych srodkowych). Miejmy
            taka nadzieje. Ale ja bym przestrzegal przed srubowaniem oczekiwan - to rzadko
            kiedy sie potem sprawdza.
            Pytanie, czy Lozano faktycznie macza palce w transferach. Bo z tekstu wynika,
            ze zadzwonil do Wlazlego pytajac go, za posrednictwem tlumacza Swiderka, czy
            moze dac jego telefon Modenie, ktora go o to prosila. Jak dla mnie Lozano
            zachowal sie jak dzentelmen, nie robiac nic za plecami zainteresowanego. A przy
            okazji: jakos tak umknelo mi co wlasciwie mu odpowiedzial Wlazly. Natomiast w
            lidze wloskiej, trenujac Hiszpanie, a teraz Polske Lozano z pewnoscia zarobil
            juz tyle, ze nie musi sie bawic w procenty za posrednictwo.
            Co do kwestii merytorycznych: a czy mozesz wskazac ktory z poprzednich
            szkoleniowcow (z tak chwalonej przez Ciebie polskiej szkoly siatkowki) mowil
            cos merytorycznego? Bo ja jakos sobie tego nie przypominam.
            Zgadzam sie, ze wyniki powinny zaczac powoli przychodzic. Jestesmy praktycznie
            na polmetku przygotowan do Pekinu. Ale jedynym chyba czlowiekiem, ktory
            obiecywal zloto w ciemno byl Wagner. Tyle, ze Wagner byl jeden i juz sie nie
            wroci, podobnie jak sklad ze Skorkiem, Boskiem, Gawlowskim i Wojtowiczem. Teraz
            mamy inne realia, inny sklad i innego trenera. A do tego calego rozdmuchanego
            problemu (podobnie jak kiedys sensacyjnej wiadomosci o tym, ze Lozano juz ma
            dosc Polski i chce wracac do pracy trenerskiej we Wloszech) podchodzilbym z
            duzym dystansem.
          • Gość: Kabe Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 20:44
            >Malo czytalam i slyszalam w
            >jego wypowiedziach spraw merytorycznych. CO chce poprawic, GDZIE sa slabe a
            >GDZIE sa mocne strony naszej reprezentacji
            Lozano wyrażnie powiedział że musimy przede wszystkim pracować nad taktyką,
            zagrywka. Tak się składa że Lozano nie musi sie nikomu tłumaczyć, poza tym zbyt
            wielu mamy trenerów którzy tylko świetnie prezentuja się w kontaktch z mediami.
            >jednostronny atak
            znaczy sie o co chodzi bo akurat sila ataku naszej druzyny jest bardzo duża,
            jestem ciekaw jak przy takim przyjeciu w ataku zagraliby brazylijczycy czy
            włosi. Zagumny tez wspominał w jednym z wywiadów że Lozano zmienił taktyke
            rozegrania i wreszcie ustalił schematy gry atakujących. Takich rzeczy nie
            wprowdził zaden z bylych selekcjonerow. Niestety swiat nam uciekł jesli chodzi o
            takie detale( a to one decyduja) i nie wprowadzi się i tak od razu. Potrzeba czasu
            >spoznione przyjecie
            Tak, Gruszka czesto nie nadąża ale przy 206 cm czasami mozna sie spoznic
            szczegolnie do swietnych skrotow, u innych takiego czegoś nie zauwazyłem
            >braki techniczne
            technicznie to chyba tylko ustępujemy Brazylijczyka i Włocha. Rosjanie czy
            Serbowie sa na naszym poziomie
            >My chcemy zlotego
            >medalu w Chinach, na mistrzostwach swiata i wszedzie gdzie tylko mozna. Od
            >Lozano nigdy tego nie uslyszalam
            Chyba faktycznie mało czytasz, Lozano zawsze przed każda impreza powtarza że
            niczego nie obiecuja lecz jakbyśmy nie wierzyli w zwyciestwo nie nie ma po co
            jechać. Jak to kiedyś powiedział nie jestem cudotwórca, po prostu wierze w
            cieżka prace
            >Ale wyniki musza byc. I to juz w tym roku.
            G.... prawda. Lozano przede wszystkim buduje cala strukture która wielce możliwe
            zauważymy i docenimy juz po jego kadencji. Tak jak w Hiszpanii która
            potencjalnie jest o wiele słabsza od nas, a to oni dostali sie do 4 najlepszych
            w Europie. To własnie Lozano budował tam fundamenty pod siatkowke na poziomie.
            Sukces w tym roku, było by świetnie lecz zdecydowanie wole zbudowanie mocnych
            fundamentów na których przez długie lata utrzymywac bedzie na szczycie nasza
            kadre niz pojedynczy, jednaorazowy, przypadkowy triumf

            Jeszcze porusze wątek niemieckich siatkarzy. Sa to solidni rzemieślnicy, nie
            można porownywac ich mozliwosci do potencjału Wlazłego, Świderskie czy ŚP
            Gołasia. Nasi zawodnicy grają(troche mało ich jest) w czołowych klubach i pełnia
            w nich wazne role. Niemieccy zawodnicy graja raczej na przeciwnym biegunie i
            prawdopodobnie to, że teraz sa w tym miejscu zawdzieczaja temu żezdecydowali się
            wyjechac do Italii

            Naprawde zaufajmy trenera, siatkarza. Oni potrzebuja spokoju i czasu a sukcesy
            napewno przyjda. Bądzmy cierpliwi i bedzie dobrze
            • Gość: Kabe Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 20:47
              Jeszce jedno, nie sugerujcie sie tym co pisza redaktorzymy z różnych
              szmatławców. Warto przeczytać wywiad z Konstantinovem na reprezentacja.net
              Plamen własnie sie odnosi do kompetencji niektórych redaktorkow
          • Gość: jinx Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: 24.205.214.* 30.04.06, 02:45
            z calym szacunkiem dla ciebie gadasz glupoty.
            ...
            Lozano naprawde nie musi dorabiac na boku przy transferach.
            reprezentacje Polski w latach 70'tych to byla inna bajka.
            polska mysl szkoleniowa jest niestety dosc biedna we wszystkich sportach
            druzynowych, poniewaz trenerzy sie nie ksztalca i trenuja w sposob sprzed 30
            lat, gdy swiat poszedl kawal do przodu. takze rozmowa o szlifie polskiej mysli
            szkoleniowej jest smieszna. nam potrzeba rewolucji wsrod trenerow i to we
            wszystkich dyscyplinach. w sportach indywidualnych trenerzy wydaja sie byc
            lepsi, ale moze to byc jedynie talent ich zawodnikow, ktorych "ciezko" zepsuc.
            jednym z polskich trenerow sportow indywidualnych, ktory ma powtarzalnosc
            wynikow wsrod wielu zawodnikow jest trener Slonimski (Jedrzejczak, Korzeniowski,
            Kuczko, Kaminska i inni). reszta ma jednego dwoch zawodnikow na dekade i tyle.
            takze naprawde ciezko ustalic czy to jest mysl, czy zwykly fart.

            pozdrawiam
    • Gość: kamila Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 29.04.06, 16:22
      Lozano dba o dobro reprezentacji, Piechocki dba o dobro klubu. To normalne, że
      kazdy dba najbardziej o swój tyłek. Jeśli chodzi o podnoszenie umiejętności
      naszych siatkarzy w lidze włoskiej, to nie jestem w ogóle przekonana o takim
      toku myślenia Lozano. Dowodami na to co piszę mogą być tacy panowie jak:
      Gruszka czy Zagumny, którzy według mnie nie nauczyli się niczego ciekawego (a
      napewno nie nauczyli się odporności psychicznej) w lidze włoskiej. Zaraz mi
      napiszecie, ze są powoływani przez Lozano na pierwszych miejscach do
      reprezentacji, ale według mnie to tylko takie usilne przekonywanie nas
      wszystkim, że jak ktoś grał we Włoszech, to ma od razu zagwarantowane miejsce w
      składzie a na pozycjach tych dwóch panów można w naszym kraju znaleść co
      najmniej kilku zawodników, którzy nigdy nie grali we Włoszech, czy nawet w
      ogóle za granicą a mimo wszystko są od nich lepsi. Uważam, ze jeśli zawodnik ma
      prawdziwy talent do siatków, jest pracowity, intelgentny i potrafi wyciągnąć
      wnioski ze swoich błędów, to nawet grając w Burkina Faso będzie lepszy od
      niejednego zawodnika grającego w lidze włoskiej.
      • Gość: m Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 11:16
        no to powiedz mi kto jest lepszym rozgrywającym od Zagumnego?
    • Gość: ja jeżeli nie ma nic złego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 07:32
      to dlaczego świderek na począrku łgał, że nie dzwonił a teraz jego wine bierze
      na siebie lozano?! kręcić kolego też trzeba umieć!
      • Gość: m Re: jeżeli nie ma nic złego IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:26
        a dlaczego biesiada łgał?
        • Gość: ja Re: jeżeli nie ma nic złego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 11:20
          a masz dowody?! amy mamy bo kłamliwa wersje swiderka potwierdził lozano
    • Gość: m Re: Lozano: Nie ma nic złego w telefonie do Wlazł IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 00:20
      skrę to olewają wszyscy lepsi gracze z zagranicy, ciekawe czemu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja