Wlazły, czyli skandal na skandalu

IP: 24.205.214.* 29.04.06, 00:09
zapomnial pan dodac ze ladnie pan doklada do tej sytuacji swoim glupim
pisaniem. pozdrawiam
    • Gość: ble Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 00:33
      Proste:

      Wlazły dowiedział się od trenera reprezentacji, ze interesuje się nim włoski
      klub.
      Nie może ot tak się spakować i wyjechać, bo ma ważny kontrakt ze Skrą jeszcze
      na rok, więc powiedział o tym prezesowi Skry.
      A prezes Skry zawołał dziennikarzy i zrobił im wodę z mózgów, zeby ci narobili
      smrodu, co mogłoby się przyczynić do zatrzymania Wlazłego w Skrze na zasadzie:
      Każdy kto spróbuje namieszać w głowie Wlazłemu, będzie miał "laurkę" w gazecie.
      A PZPS to jest chyba najmniej odpowiednim organem do wyjaśniania czegokolwiek,
      Lozano z Wlazłym już sobie to wyjaśnili zapewne, wzywanie jakichś betonowych
      działaczy do działania jest niepoważne.
      • Gość: KS Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 10:03
        Może wg Ciebie działacze są betonowi, ale mają rację skoro chcą coś osiągnąć w
        LM. Bez super Maria bedzie to raczej trudne.Po drugie Wlazły ma dopiero
        niespełna 23 lata. Odejście za rok jeszcze wzmocni jego pozycję
        przetargowa.Przecież ten chłopak nie osiagnął jeszcze maksimum swoich
        możliwosci.Mam nadzieję, że dzialacze dogadają się z Mariuszem i pomoże Skrze
        osiagnąć Final Four.
        • Gość: ble Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 10:44
          mówię o betonowych działaczach PZPS, którzy najlepiej jakby się w to nie
          mieszali.
          A tego typu konflikty będą tak długo jak będzie różnica poziomów sportowych i
          finansowych ligi włoskiej i polskiej.
          Wiadomo, że klub chciałby zagrać w finale LM, ale po pierwsze z niewolnika nie
          ma pracownika, a po drugie muszą mieć szczęście w losowaniu - przecież nawet z
          Wlazłym nie mają szans pokonać zespołu greckiego nie mówiąc o włoskich czy
          rozyjskich.
      • Gość: Tomek Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 15:31
        Wlazły nie ma z tym nic wspólnego. Tylko ktoś kto nie zna totalnie układów
        jakie panują w "polskiej siatkówce" może podniecać się tym, że chodzi o
        Wlazłego. Prezesi klubów zaczynają robić (wraz z niektórymi trenerami) akcję
        przeciwko Lozano, bo ich boli to, że to nie oni rozdają karty tak jak
        wcześniej, tylko jakiś obcy przyszedł i im mówi jak ma być :)
        To tyle. A jest jedna gazeta, która im od pewnego czasu pomaga, szukając przy
        każdej okazji dziury w całym i poważając kompetencję i dobrą wolę Lozano :D
        To że prezesi do walki z Lozano i Świderkiem nie zawahali się użyć Mariusza,
        nie najlepiej o nich świadczy, bo on na tym na pewno ucierpi. Ale co ich to
        obchodzi, oni "kręcą swoje lody".
    • Gość: ble Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 00:44
      dziennikarze sportowi powinni zamiast wymyślać afery bardziej zajmować się
      samym sportem, analizami, objaśnianiem, tyle, że tego nie potrafią, dobrze to
      Konstantinov opisuje:
      www.reprezentacja.net/?menu=1&read=4593&PHPSESSID=47eb57eddd1665ec59f19d1633e63332
    • skun2 Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu 29.04.06, 19:01
      Lozano natomiast cieszy się we Włoszech - sprawdziliśmy to - nieskazitelną
      opinią, przez kilkanaście lat pracy w tamtejszej lidze nikt nie podejrzewał go
      o żadne szwindle.
      A to ci niespodzianka, facet do czegoś doszedł bez szwindli.
      Żenada, jak u nas roi się od Piskorskich, Rywinów i Millerów to Polak se myśle,
      że "tam" jest to samo:)
    • Gość: ph13 Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.04.06, 23:00
      Czytam te posty i mam wrażenie, że nikt tu nie łapie pewnego niuansu. Oczywiście
      Wlazły ma prawo się rozijać i grać tam gdzie mu sie podoba. Prezesi Skry nie
      powinni mu robić w tym problemów i zapewne robić nie będą jeśli chłopak ma iść
      do przodu.
      A teraz ów niuans.
      Lozano chce być alfą i omegą w naszej siatkówce. Jest bardzo czuły na punkcie
      wyrażanych opinii na temat jego poczynań. Żąda, aby każda jego decyzja, nawet
      bezsensowna była przyjmowana przez "środowisko" jak objawienie a co najmniej z
      atenacją. Krótko mówiąc prezentuje podejście, że ON ma rację, a ten kto się z
      nim nie zgadza to ciemniak, który nie zna się na siatkówce i na dodatek chce mu
      zrobić na złość. I pewnie w wielu przypadkach ma rację. Ciekawe tylko jakby
      zareagował gdyby np. Piechocki zadzwonił do jego żony mówiąc, że powinna zmienić
      męża bo przy obecnym już nic dobrego jej nie czeka. Ciągle nie ma go w domu, nie
      wiadomo co robi, więc co to za życie. W końcu kobieta zasługuje na więcej. No i
      oczywiście przedstawić profil jeśli nie nazwisko lepszego następcy.
      Sytuacja może przekoloryzowana lecz chyba oddaje analogię. Jeśli od innych
      wymaga się zrozumienia swoich racji, to może samemu też warto stosować tę zasadę.
      • Gość: KS Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 12:39
        Zgadzam się, że Lozano jest przewrażliwiony na punkcie krytyki niczym...bracia
        Kaczyńscy.Popatrzmy na wszystko od strony prawnej.Wlazły ma ważny kontrakt ze
        Skrą i nie wolno jej pomijać przy załatwianiu takich spraw.Inaczej to są
        podchody na ktore prawidłowo zareagowała Skra (moze nieco zbyt nerwowo).Inne
        pytanie po co manager Galli (kumpel Lozano) przyjechał do Polski.Lozano
        twierdzi, że chodzi o nieprawidłowości w jego kontrakcie.Jakim kontrakcie? Po
        dwóch latach pracy znaleziono nieprawidłowości w kontrakcie???A nie można tego
        załatwić drogą faksową???Conajmniej dwuznaczne wytłumaczenie!Lozano jest
        ceniony we Włoszech.A jak ma nie być skoro im podsyła co lepszych zawodników.
        • Gość: ,m Re: Wlazły, czyli skandal na skandalu IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 17:01
          Lozano jest trenerem reprezentacji Polski, czyli najważniejszym trenerem w
          Polsce, a reprezentacja najważniejszą drużyną.
          To po pierwsze. To co on uważa za odpowiednie dla reprezentacji powinno się
          szanować, bo on odpowiada za wyniki.
          Nie mazur czy jakiś piechocki, nikt inny tylko on.
          Ja wiem, że działacze i niektórzy trenerzy w Polsce wiedzą wszystko lepiej, ale
          to nie oni prowadzą treprezentację i nie oni będą z tego rozliczani.
          Mazur jest jawnym przeciwnikiem Lozano i krytykuje go przy każdej okazji - ma
          prawo, tyle, że to nie jego działka, a poza tym Lozano ma dużo większe
          osiągnięcia od Mazura, bo jak widać po wynikach LM zespoły włoskie i to nawet
          te przeciętne są poza zasięgiem mistrza Polski, a Mazur nie ma najmniejszych
          szans na posadę w którymś z nich.
          Porównanie żony do Wlazłego to idiotyzm.
          Wlazły ma ważny kontrakt, ale ten kontrakt kończy się za rok.
          Są zainteresowani nim Włosi - niech zdecyduje. Za rok nie będzie musiał nawet
          kogokolwiek ze Skry o tym informować gdy będzie chciał wyjechać.
          No i nie zapominajcie, że całą tą "aferę" nakręcili z byle czego działacze
          Skry, a nie Lozano.
          Nie pierwszy raz zresztą robią coś takiego - przypomnijcie sobie skąd wyciekło
          info o rzekomym dopingu Earthona.
Pełna wersja