Gość: fair play
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.05.06, 07:46
Cóż.....przecież każdy wie o co chodzi.......luks sie Kruka boi, a
dokladnie......starego Kruka, który miał go zmienic w Pile. Zdaje sobie sprawe
doskonale ze juz w polowie sezonu Jadar bedzie mial wszystkie mecze w plecy i
wtedy zarzad moze szukac kogos kto bedzie musial ugasic pozar w burdelu. Więc
chce zrobic wszystko zeby i mlodego wyrzucic. Bo nie oszukujmy sie, ale
macionczyk moze co najwyzej mlodemu Krukowi zrobic lo....Więc z całą pewnością
nie chodzi tu o umiejętności siatkarskie. Ręka rękę myje.....A pan panie
domagala jest tylko glupim pionkiem w rekach fuksa i nawet pan sobie z tego
sprawy nie zdaje.Żałosne az do bólu. Mogli kupic sobie jakies wzmocnienie na
pierwszego, zostawic Kruka na drugigo, wzmocnic srodek i przyjecie, MOCNO
postarac sie zeby zostal Niedziela i Kokot i mieliby naprawde niezla druzyne,
ktora dalaby sobie rade w PLS. Ale skoro oni takie zagrywki stosuja, to kto
bedzie chcial tutaj pracowac i grac, skoro w kazdej chwili oni moga zerwac
kontrakt bez najmniejszego powodu, bo tak zazyczyl sobie trener "z
doswiadczeniem", mgr wychowania fizycznego - szanowny dariusz luks. Nawet
zawodnikowi, bez którego nie było by wejscia do PLS.........