Gość: sekstus
IP: 212.160.138.*
11.10.06, 13:39
Błagam, ani Heikkinen ani Ivanow nie mają mocnej zagrywki o czym Panowie
piszecie w artykule !!!!! Obaj klepią piłkę coś a'la "brazylijkę". O ile
Heikkinenowi to jeszcze jakoś wychodzi to Ivanow w tym elemencie zagrożeniem
jest żadnym.