Gość: mat
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.12.06, 18:38
Zachownia te są co najmniej dwuznaczne.
Nie są to przeciez dzieci, a dorośli
faceci i to w dośc mocno zaawansowanym
już wieku (pod trzydziechę).
Tymczasem po każdym zadobytym punkcie
(także tym bez żednej zasługi - tj. na skutek błedu przeciwnika)
goście ci -nazywani często "chłopcami"- biegną ku sobie
by sie obściskiwać, macać,
często klepiac sie przy tym ochoczo po zadkach.
Czynią to publicznie bez zażenowania.
Jest to przy tym okraszone dziwną gestykulacją
natręctw i grymasów.
W razie wygranej dochodzi do uniesień,
które moga się róznie kojarzyc (wpadanie sobie w ramiona,
branie się na ręce, całowanie ... i znowu
oklepywania po zadkach itp.).
Wydaje się że normalny facet nie klepał by drugiego
po tyłku, ani nie dał by sie sam poklepywac przez
innego faceta.
W gruncie rzeczy widok taki musi
cieszyć oczy gejzerowskiej mniejszosci.
Lubie oglądac klepanka w druzynach kobiecych,
ale nie męskich.
Ten język ciała zarezerwowany jest
bowiem dla relacji damsko-męskich
i damsko-damskich.
Czy moze ktoś wie o co tu chodzi ?