Gość: spieprzaj_dziadu1
IP: 62.29.133.*
04.02.07, 22:48
Nie można lekceważyć przeciwnika. Na boisku bowiem nazwiska nie grają.
A Grzesiek Sz. to ostatnio już z AZS sobie nie pograł. Ale to co AZS robił na
trzy razy, Resowia zrobiła za pierwszym podejściem. Brawo Resowia.
Czewa też u siebie przerżnęła i to z ostatnią dużyną w lidze. Ale to już jest
śmieszne.
Na koniec I rundy konfrontacja AZS Olsztyn z Resowią i to w meczu o coś : jak
za dawnych czasów. Tylko, że do medali jest chętnych wiecej. Wygra AZS, ale
pod warunkiem pełnej koncentracji.