Gość: western
IP: *.zamosc.mm.pl
04.09.07, 00:42
Uwazam że Swiderski nie ma racji, na dzień dzisiejszy Mariusz w tym stanie
byłby osłabieniem reprezentacji, chłopak po prostu sie podłamał i jest cieniem
Wlazłego sprzed roku a nawet kilku tygodni. Problem Mariusza ma podłoże
psychiczne, on sam może jeszcze o tym nie wie lub tez w to nie wierzy, to jest
typowa blokada, obawa ,że zaraz coś złego się zdarzy, że złapie go skurcz.
Tylko dobry psycholog może mu pomóc, nikt inny - chyba że w końcu sam zrozumie
, że taka jest jego "uroda" i musi z tym żyć.