Dodaj do ulubionych

już,już myslelismy..

11.09.07, 16:33
że jesteśmy mistrzami. v-ce mistrzostwo swiata, kupa meczy wygranych.
lada dzioeń a bedizemy sprawdzać brazylię. a tu okazało się ze to v-
ce było wypadkiem przy pracy. w dalszym ciągu na 10 mneczy z rosją
przegrywamy 8. v-ce mistrostwo było apogeum tego co ta drużyna może
zrobić. oni zaczynają się starzeć.

a tak poza tym św.p.jurek wagner mówił-jesteście najlepsi- więc
trzeba codziennie wylać pare litrów potu- a moze i krwi z obtartych
stóp.
lozano-jestesmy i tak najlepsi- więc po co tyrać?
Obserwuj wątek
          • Gość: matys Re: już,już myslelismy.. IP: *.as.kn.pl 11.09.07, 20:31
            Nie twierdze ze sa najlepsi, tylko od 2004 roku zrobilismy naprawde duze
            postepy. Zarowno jesli chodzi o Lige i Reprezentacje. Chlopaki maja duze
            umiejetnosci (od Japonii im ich nie obylo). Odejmujac im umiejetnosci sam z
            kiepskiej perspektywy patrzysz sie na te ME. Cos niezaskoczylo i zasr.anym
            obowiazkiem sztabu szkoleniowego jest znaleźć co. Napewno nie sa to
            umiejetnosci. A Swiat to nie tylko Brazylia i Rosja.
            • Gość: billy Re: już,już myslelismy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 20:50
              msatysku-jakos nie moge wykrzesać u siebie twojego otymizmu.
              w japonii był to wyczyn jednorazowy i raczej przypadkowy.był to
              wypadek przy pracy innych druzyn.
              gdzies tu juz o tym pisalismy.
              mimo tych umiejetności 8 na 10 meczów z ruskimi PRZEGRYWAMY.brasil-
              całkowicie poza zasięgiem. a są jeszcze włosi,bułgarzy,s.i cz. i
              pare innych równorzędnych. za rok dołączą chiny.

              nie brałbym pod uwagę wyczynów w l.św. dla siatkówki to taka
              wakacyjno- plażowa impreza traktowana poważnie tylko w polsce.

              a inni-jak widać po takiej suomi- też nie śpią- oni się uczą.

              tak poza tym znam zdziebko siatkóweczkę. grywałem w swoim czasie i z
              jurkiem wagnerem, i z zdziskiem ambroziakiem i z chłopakiem który ze
              znanych mi miał napotężniejszego skoka- zbyszkiem jasiukiewiczem.

              o jezuniu- jak on skakał- chyba potęge miał 128 cm.mimo podłego-jak
              na dzisiejsze czasy wzrostu- tłukłby dzisiejszym miszczom nad
              blokiem.

              niestety wszyscy oni juz na tamtym lepszym świecie.
              • Gość: matys Re: już,już myslelismy.. IP: *.as.kn.pl 11.09.07, 20:55
                Tez troszke wiem o siatkoweczce i "grywam" sobie i tylko tyle moge powiedziec,
                ze to co sie stalo to ni byla wina umiejetnosci zespolu, przygotowan tylko
                sprawa mentalna. Moze sie jakos wypalili moze to cos innego. Jesli chodzi o
                umiejetnosci to moga rywalizowac z podanymi przez ciebie druzynami, ale patrzac
                na psychike i mentalnosc, to sa wlasnie na 5-8 miejscu. I moim zdaniem glownie
                to zawodzi.
                • billy.the.kid Re: już,już myslelismy.. 11.09.07, 21:43
                  no z pierwszymi dwoma-rosja i brasil-bez szans. i raczej włochom,s.i
                  cz czasem innm tez oddamy placu. i stąd to 5-8. i wyzej nerek-nie
                  podskoczysz-sam pan wisz, bo zaraz głowa cie rozboli albo krzyz.

                  żeby prezeskoczyc to- potrzebna całkiem nowa druzyna. ale to już
                  zupełnie inna opowieść. system szkolenia młodzieży,organizacja.
                  • Gość: matys Re: już,już myslelismy.. IP: *.as.kn.pl 11.09.07, 22:04
                    Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze przy grach z takimi zespolami jak brasil, rosja,
                    wlochy, serbia polacy sie spalaja przed meczem. W jakis sposob sie ich boja?
                    Poprostu wydaje sie ze nie maja charakteru na tyle zeby sie przebijac w
                    czolowce. Oczywiscie pomijajac brazyli, bo oni naprawde sa rewelacyjni.

                    Zamiast dodatkowego extra treningu zaproponowalbym bardziej chlopakom psychologa
                    sportowego.
                    • Gość: billy Re: już,już myslelismy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 22:42
                      brazylii no i jednak ruskich. łojezuniu,jak popatrzyłem na siłę
                      ognia ruskich-połtawski i paru innych, a takich w zapleczu mają na
                      pewno kilkunastu-nie wiem. u nas zabrakło jednego chłopaka czy dwóch-
                      i dupa blada.

                      w latach 70 potegą były błyskotliwe zagrywki gościniaka- pełne
                      zaskoczenie dla przeciwników.podwójhna krótka, atak z drugiej linii
                      wójtowicza.dziś można wygrywać czyms tak samo nowym-lub siła ognia.

                      poza tym zauważ- całkowity brak wyszkolenia w grze w polu-brak ruchu
                      na piłkę, asekuracji ataku i bloku. drobne kiwnięcia
                      przeciwnika,powrót piłki po ataku lub bloku był całkowitym
                      zaskoczeniem dla polaków. a tuych chłopaków tego juz sie nie
                      nauczy.to jest abecadło siatkarskie którego uczyć sie trzeba w wieku
                      lat nastu.trenerzy wkładali to do łbów juniorów jeszcze przed
                      nauką "ścinania".ruch do asekuracji mieli we krwi. siatkówka dzięki
                      temu była o wiele bardziej widowiskowa.dłuższe wymiany. a siła ataku
                      nie byłą tak bardzo słabsza.pamiętam jak chłopaki w sali pałacu
                      kultury rozbijali osłonę ośwwietlenia na suficie waląc piłke w ataku
                      w ziemię i szła w góre po takim ataku. robił to bohdan tomaszewski z
                      warszawianki- a wystawiał olek gediga-siatkarz - reprezentant polski
                      o wzroscie chyba 169-170cm.
                      • Gość: jj Re: już,już myslelismy.. IP: 83.238.150.* 12.09.07, 14:49
                        Siatkówka lat 70-tych to był inny sport. Zobacz mecz Polska CCCP w
                        Montrealu na Youtube a stwierdzisz że tamta siatkówka poziomem i
                        szybkoscią akcji bardziej przypomina dzisejszą siatkówkę żeńska niż
                        męską.

                        Nic nie ujmując sukcesom druzyny Wagnera to trzeba wziąć pod uwagę,
                        że i konkrencja była mniejsza. Grały tylko demoludy i Japonia.

                        A sukces w Montrealu? Rosjanie mięli kilka piłek meczowych. To już
                        kwestia farta ze udało się je wybronić. I co by bylo gdyby
                        przegrali? Wwidzisz jak jest cienka granica mędzy sukcesem i kleską.

                        Brazylia w siatke nie istniała. Pamiętam jak reprezentacja brazylii
                        przyjechała w latach 70-tych na sparingi do Polski to przegrała z
                        ligowym sredniakiem stalą mielec nie wychodząc z 5-tki w setach.

                        Jeszcze raz. Nic nie ujmując tamtym chłopakom.
                        Uwazam że srebro w Japoni ma większa wartość (trudniej je było
                        zdobyć) niż złote medale z meksyku i montrealu.
    • bazyliszek4 Re: już,już myslelismy.. 12.09.07, 02:10
      MŚ pokazały, że grając na swoim najwyższym poziomie, jesteśmy na 2
      miejscu na świecie. taki jest potencjał tej grupy siatkarzy, jak to
      ujął Zorzi. to nie był przypadek, bo tylko idioci wierzą, że w
      sporcie można zdobyć medal przypadkiem. teraz gramy słabo i
      przegrywamy, nie wykorzystujemy swoich możliwości i umiejętności.
      każda impreza to odzielny rozdział, taka jest najprosztsza prawda i
      nie ma co dorabiać wielkich ideologii. podobnie jak nie ma co
      wkładać ludziom w usta słowa, których nigdy nie powiedzieli (lozano-
      jestesmy i tak najlepsi- więc po co tyrać?)...

      • billy.the.kid Re: już,już myslelismy.. 12.09.07, 21:12
        na pewno trudno porównywać.
        zreszta nie tak bardzo grały same demoludy.
        japonia,kuba-którą tym sporcie zaliczyłbym raczsej do ameryki sr.niz
        do demoludów.
        zreszta nic złego nie widze w tym ze były to demoludy. czołówka była
        tak ok.8 druzyn, i w miejsce demoludów weszli inni.
        sukcxes wagnera-cóż -mozna różnie ważyć-że v-ce większe niż tamte
        mistrzostwa. ale... może nie tak sukces olimpijski,jak o dwa lata
        wcześniejsze m.św w meksyku.to był SUKCES. z 9 miejsca w i.ol.72
        pociągnięcie chłopaków na TRRON.wagner nie bał sie usunąć z drużyny
        chyba najlepszego ataku- wieśka czaji- jeśli koliodowało to z
        interesem DRUZYNY.

        wróce jeszcze do szkolenia. oglądam od czasu do czasu tę
        siatkóweczke w telewizorni. i jakos nie zdarzyło mi sie widzieć
        czegoś co kiedyś nazywane było "padem siatkarskim". a czymś takim
        można na pewno uratowac kilka punktów.bez wzgledu na tzw postęp.
        a parę pięknych obron widziałem włąsnie u belgów podczas meczu z
        polską.poza atakującym-pozostała piątka ma tyrać w polu w
        oczekiwaniu na powracającą piłkę. a tu-jak widziałem- zadanie to
        pozostawiono wyłącznie biednemu libero. a główna zasada w onych
        czasach była "nisko na nogach"-chyba aż tak siatkóweczka sie nie
        zmieniła zeby nie można było tak ociupinkę poharować w polu.
            • Gość: matys Re: już,już myslelismy.. IP: 195.20.110.* 13.09.07, 13:01
              No oczywiscie, ze pozostali tez powinni czekac na powracajaca pilke,
              tylko postawa Gacka byla dla mnie najbardziej razaca, jesli chodzi o
              wykonywanie swoich obowiazkow na boisku. Reszta chlopakow tez sie
              jakos wybitnie nie popisala np. malo pilek konczacych w ataku, czy
              slaba gra blokiem, ale, bez urazy dla Gacka - jego gra byla
              katastrofalna.

              Po tym turnieju poprostu dochodze do wniosku, ze on nie potrafi
              dograc dokladnej pilki do siatki. Przykladowo we wczorajszym meczu z
              Bulgarami, odbieral na 3,4 metr. Zmniejszalo to opcje rozegrania
              pilki. Mial w przerwach rozmowe z Lozano i Swiderkiem na temat
              odbioru, gdzie wrecz kazano mu dogrywac do siatki. Raz z wyrzutem
              powiedzial mu o tym nawet Zagumny. Efekt? Na 6,7 pilek odebranych
              przez Gacka 3 szly na strone przeciwnika.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka