Czy Liga Światowa w Polsce przeżywa kryzys?

IP: *.bsk.vectranet.pl 07.07.08, 10:44
-dlaczego kilka dni przed meczami Ligi pojawiły się informacje,że
biletów już dawno nie ma!
    • Gość: Dominika Czy Liga Światowa w Polsce przeżywa kryzys? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 11:27
      Jasne, że nie przeżywa. I jeszcze długo nie będzie. koniki zawsze
      mialy bilety, a to, że nie wysprzedali wszyskich?? A byc może to
      wina tego, iż od dawna mowiono, że biletów już nie ma, dlatego
      ludzie z oddalonych od katowic miast nie jechali z nadzieją, że je
      dostaną. Prawdziwym kibicom Liga się nie znudzi, znudzi się może
      jedynie tym, którzy jada tylko i wyłącznie się pobawic, a nie
      obejrzec mecz. tak więc prosze sztucznie nie nadmuchiwa tego
      balonu...
    • Gość: ja PR wyszedł bokiem IP: *.chello.pl 07.07.08, 13:47
      pzps od dawna hołduje zasadzie- propagandy sukcesu! pisali jak
      zwykle na wyrost, a tu prosze jaka siurpryza
      • dj80 Re: PR wyszedł bokiem 07.07.08, 19:33
        Biletów nie było, bo koniki wykupiły. Gdybyśmy grali z lepszym przeciwnikiem, przed meczem kosztowałyby 2 razy tyle, co w kasie. A tak wiele koników zostało z ręką w nocniku (czali biletami w kieszeni).

        Pozdr
        DJ
    • dj80 Re: Czy Liga Światowa w Polsce przeżywa kryzys? 07.07.08, 19:31
      Bilety było do końca, bo:
      - przeciwnik mocno przeciętny
      - ostatnie "popisy" naszych orłów potrafiły wyprowadzić z równowagi najzagorzalszych kibiców.

      Ja byłem i nie żałuję. Pomysły typu "kiss cam" lub 3 meksykańskie fale może rzeczywiście niezbyt oryginalne, ale ludziska bawiły się dobrze, czego więc chcieć więcej?

      Pozdr
      DJ
      • olowek_na_stole Re: Czy Liga Światowa w Polsce przeżywa kryzys? 07.07.08, 21:51
        no i jeszcze jedno: jeżdziłam na mecze przez parę lat. ale ile w tym roku
        kosztowały bilety? bo 3 lata temu za 60 złotych to miałam miejsce w 1 rzędzie, a
        dalsze mozna było mieć za 25 złotych. w następnym roku tez było jeszcze jako-
        tako. w zeszłym roku po sporych problemach, zeby jakoś wejśc na stronę
        dystrybutora biletów, okazało się, że nie pojechałam, bo taka wycieczka była
        już nie na moją kieszeń. po prostu nie było mnie stać na bilety + opłata za ich
        zakup oraz dostarczenie + dojazd. w tym roku juz nawet nie sprawdzałam strony.
        siatkówkę na zywo oglądam na nieco niższym poziomie, a reprezentacj kibicuję
        przed telewizorem.
        • Gość: macqo Re: Czy Liga Światowa w Polsce przeżywa kryzys? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 22:21
          zgadzam się z tobą ceny biletów są straszne no i do tego część kibiców (np.ja)
          wolał bym by jednak nie jechali do Brazylii na finał bo może sie to bardzo źle
          odbić na zdrowiu i formie orłów. lepiej odpocząć zebrać siły i nie ryzykować z
          kontuzjami. LŚ jest co rok IO co 4 lata i to jest prawdziwe święto sportu !!!
          • Gość: Europejczyk Re: Czy Liga Światowa w Polsce przeżywa kryzys? IP: *.chello.pl 07.07.08, 23:38
            Chodzę co rok na Ligę do Spodka i często na inne imprezy sportowe
            (wybieram się też na olimpiadę do Pekinu).Należę jednak do tych,
            którym otoczka towarzysząca meczom siatkówki w Polsce (i nie
            tylko,to samo było ostatnio podczs kwalifikacji olimpijskich
            piłkarzy ręcznych w Hali Ludowej w Wrocławiu),tj:ryczący wodzirej i
            potworna ilość decybeli-się nie podoba.Nadenergiczny wodzirej
            całkowicie zabija inicjatywę widowni,która bez niego nie jest jest w
            stanie wykrzesać z siebie jakiegokolwiek spontanicznego
            dopingu,reagując jak psy Pawłowa jedynie na zewnętrzne
            sterowanie.Zabija to ducha sportu i całość często bardziej
            przypomina jarmark niż zawody sportowe.W rezultacie adrenaliny i
            emocji czysto sportowych,które normalnie towarzyszą kibicowaniu,w
            tym przypadku jest jak na lekarstwo.
            • Gość: loo Zgadzam sie! IP: *.cust.tele2.se 08.07.08, 00:10
              Wogole nie ogladam siatkowki przez tych ryczacych polgowkow-spikerow i tanddetna muzyka! Pamietam jak pare lat temy wygralismy jakis mecz z Holandia (chyba polfinal) i spiker puscil "We are the champino..."- to bylo takie zalosne i naciagniete...i prosze nie mowic, ze mamy najlepszych kibicow na Swieci, bo nie mamy! Blaznimy sie tylko przed calym Swiatem!
              • Gość: Kasiula Re: Zgadzam sie! IP: 150.254.103.* 09.07.08, 11:59
                I tu się nie zgodzę. W ubiegłym roku byłam w Spodku na finałach
                Światówki, oglądałam m.in. mecz Polaków z Brazylią. Szczerze
                przyznam, że to wodzirej nie nadążał za reakcjami publiczności, był
                po prostu zbędny! Przy dobrym widowisku publiczność wcale nie
                oglądała się na to, co proponują Kułaga z Magierą. Wręcz
                przeciwnie, sama spontanicznie reagowała na wydarzenia na boisku. A
                ten mecz wcale nie był wyjątkiem!

                Owszem, istnieją hale, gdzie bez pomocy wodzireja atmosfera byłaby
                drętwawa, ale kibicowanie w dużej mierze zależy od rangi
                przeciwnika, dramaturgii na boisku i nawet w takich "drętwawych"
                halach można spotkać się z naprawdę porywającym dopingiem (Wiem, bo
                zjeździłam!

                Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja